Wiadomości

Taniec w powietrzu. Akrobacje, których możesz się nauczyć

Od wielu lat współpracujemy z Teatrem Muzycznym w Gdyni, biorąc udział w koncertach, galach i spektaklach, np. "Notre Dame de Paris"  czy " Wiedźmin - wspomina Agata Karwat, Mira-Art.
Od wielu lat współpracujemy z Teatrem Muzycznym w Gdyni, biorąc udział w koncertach, galach i spektaklach, np. "Notre Dame de Paris" czy " Wiedźmin - wspomina Agata Karwat, Mira-Art. facebook.com/Akrobatyczny-Teatr-Tańca-Mira-Art

Taniec w powietrzu, na szarfach, kołach czy rurze zdobywa coraz większą popularność w Polsce - rośnie liczba osób zainteresowanych taką formą aktywności. Akrobatyczne figury wykonywane przez tancerzy możemy oglądać m.in. w spektaklach Teatru Muzycznego w Gdyni, gdzie zjawiskowe, podniebne wariacje mają różne oblicza.



Co sądzisz o tanecznych akrobacjach w powietrzu?

super! Sam(a) bym się zapisał(a) 32%
są bardzo widowiskowe, ale nie widzę siebie na miejscu tancerza 61%
nie mam zdania 0%
niezbyt mi się podobają 7%
zakończona Łącznie głosów: 117
Latający nad głowami zgromadzonych akrobata przeważnie wywołuje niemałe zdziwienie, zachwyt lub też gęsią skórkę. Karkołomne sztuczki wymagają od tancerza siły, poczucia rytmu, ale też pewności i precyzji w wykonywanych ruchach.

Pole dance - kontrowersyjny taniec czy sport?



Na początku wymagający posiadania sporej siły i rozciągnięcia taniec nie był kojarzony z klubami nocnymi. Dyscyplina wywodzi się z azjatyckiej wersji tańca na drewnianym słupie, na którym
tancerze (głównie mężczyźni) pokazywali akrobatyczne wyczyny zaczerpnięte z jogi. Dopiero w XX wieku taniec na rurze zaczął nabierać bardziej zmysłowego sznytu. Wszystko za sprawą teatrów obwoźnych i cyrków, które zaczęły go wykorzystywać do tworzonych przez artystów widowisk. Następie, w latach 50., zagościł w burlesce i stał się prawie nieodzownym jej elementem. Nadciągające lata 80. przyniosły pole dance złą sławę - taniec ten wkroczył wówczas do klubów nocnych.

1
miejsce: Siłownie i fitness kluby
w rankingu Siłownie i fitness kluby
Akademos
Gdańsk, Kazimierza Górskiego 1
8.6/10
+ Oceń

- Pole dance uchodzi za atrakcyjną, aczkolwiek dla niektórych wciąż kontrowersyjną formę aktywności fizycznej. Najczęściej jednak negatywnie wypowiadają się na jego temat osoby, które nie mają pojęcia o tym, jak wymagająca jest ta dyscyplina. Myślę, że tak zwane "owianie jej złą sławą" związane jest głównie z niewiedzą na jej temat i proste skojarzenie rurki z klubami nocnymi, co jest kompletną bzdurą. Negatywne opinie dotyczące pole dance powoli odchodzą jednak do lamusa. Na szczęście - opowiada Marta Drzewiecka, właścicielka studia Pole dance Strefa bez Grawitacji.
Sama dyscyplina sportowa, jaką jest pole dance, łączy w sobie charakterystyczne pozy kalisteniczne, jak flaga czy deska, z delikatnymi figurami, które przypominają na pierwszy rzut oka taneczne ruchy baletowe.

- Pole dance to, w najprostszym ujęciu, taniec z wykorzystaniem drążka pionowego, czyli rurki. Istnieje wiele odmian pole dance. Pierwszą z nich jest pole sport, czyli taniec sportowy na rurze, gdzie szczególną uwagę zwraca się na linie figur, poziom rozciągnięcia oraz techniczną poprawność wykonywanych ewolucji. Kolejny jest pole art, w którym bardziej liczy się ekspresja artystyczna, przekazanie w tańcu jakiejś treści. I w końcu exotic pole, najbardziej kobieca odmiana pole dance na szpilkach, wymagająca równie wysokiego poziomu sprawności jak wyżej opisane dziedziny. Sam exotic ma kilka odmian, więc jest w czym wybierać - opowiada Marta ze Strefy bez Grawitacji.
Co ciekawe, pole dance może zacząć trenować każdy. Siła, która wykorzystywana jest później w zwinnych choreografiach, buduje się w trakcie treningów.

- Przygodę z aerialem może zacząć praktycznie każdy. Wiek, waga czy poziom siły, wbrew powszechnym opiniom, nie mają tutaj kluczowego znaczenia - dopowiada Marta.
Prowadzone przez Martę Drzewiecką studio tańca w zamyśle skupia się na zajęciach, które wchodzą w zakres nauki tańca na rurze. Szeroki wachlarz zajęć pozwala na ich dobór pod własne potrzeby. Jak wspomina właścicielka, ostatnimi czasy zauważamy coraz większe zainteresowanie pole dance wśród panów.

Pole dance, w przeciwieństwie do kół cyrkowych, szarf czy trapezów, raczej rzadziej jest używany w sztukach teatralnych. Jednak mogliśmy go zobaczyć w ubiegłorocznym "koncercie sylwestrowym"Teatrze Muzycznym.

Aerial silk, czyli podniebne szybowanie na szarfach



Aerial silk przywodzi na myśl akrobacje rodem z Cirque du Soleil, czyli nowego rodzaju sztuki cyrkowej. Tancerz aerial silk potrzebuje dużej sprawności, ale również gracji. Co ważne, taniec na szarfach jest jedną z bardziej widowiskowych z dziedzin aerialu. Wykonujący skomplikowane pozy artyści plączą się w długie jedwabne połacie materiału i tworzą bardzo zwiewne choreografie.

Aerial silk jest stosunkowo młodą dyscypliną tańca akrobatycznego, jednak zdobył już spore grono wielbicieli. W Trójmieście najsłynniejszą szkołą, w której nauczymy się akrobacji na kole czy szarfie, jest Szkoła Tańca Akrobatycznego Aerial Dance, powstała przy Akrobatycznym Teatrze Tańca Mira-Art.

- Aerial w wolnym tłumaczeniu z angielskiego znaczy powietrzny, zwiewny, lotniczy, określający wysokość. Odmian akrobacji aerial jest obecnie mnóstwo, choć w zasadzie można określić dwa nurty - aerial sportowy i artystyczny. Choć opierają się na tej samej technice, ostateczny wyraz jest mocno zróżnicowany. Zajęcia w szkole cieszą się głównie zainteresowaniem płci pięknej. Bardzo rzadko można zobaczyć chłopców lub mężczyzn - odpowiada Agata Karwat ze Szkoły Tańca Akrobatycznego Aerial Dance Mira-Art.
Akrobatyczny Teatr Tańca Mira-Art mogliście zobaczyć podczas wielu spektakli w Teatrze Muzycznym czy w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim, gdzie wykorzystanie szarf i innych przyrządów dopełniało występy.

- Dzięki staraniom Miry Kister (dyrektorki Mira-Art) od wielu lat współpracujemy z Teatrem Muzycznym w Gdyni, biorąc udział w koncertach, galach i spektaklach, np. w "Notre Dame de Paris" czy "Wiedźmin". Oczywiście są to akrobacje powietrzne w trakcie spektakli często stawiające przed nami nowe wyzwania, np. taniec na 20 cienkich linkach zamiast szarfy, ale lubimy wyzwania, które można zobaczyć w naszym autorskim spektaklu "Four Seasons", którego premiera odbyła się w Teatrze Muzycznym w grudniu ubiegłego roku - informuje Agata Karwat.

Opinie (1)

  • Pani Kwitniewska i Jasińska-najlepsze !!

    • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Centrum św. Jana pełni również funkcje: