Wiadomości

Test Smaku: niebanalne i smaczne Dwie Zmiany

fot. testsmaku.pl

Dzisiaj, w ostatnim już odcinku cyklu Test Smaku, odwiedzamy bistro Dwie Zmiany w Sopocie. Ostatnio pisaliśmy o gdańskiej restauracji Winne Grono. Po dwóch latach współpracy z autorami bloga Test Smaku kończymy publikację recenzji w tym cyklu. W tym czasie udało nam się zaprezentować oceny 59 trójmiejskich lokali. Jednocześnie zapraszamy was do śledzenia naszego nowego serwisu kulinaria.trojmiasto.pl. Wkrótce planujemy wznowienie cyklu recenzji kulinarnych, ale w nowej formie.




Przy ulicy Bohaterów Monte Cassino w Sopocie nie brakuje lokali, których właściciele, aby zachęcić rzeszę turystów i miejscowych do przekroczenia właśnie ich progu, wymyślają przeróżne triki, sztuczki, promocje i sto tysięcy innych kreatywnych atrakcji. Trochę żałuję, że nie jestem podatna na te wszystkie chwyty i zawsze mam nie lada problem z wyborem konkretnej sopockiej restauracji. Tym razem też długo się zastanawiałam, który lokal wybrać, aby zagwarantować sobie smaczny posiłek i przy okazji nie ogołocić portfela. Poczytałam w w internecie, przejrzałam rożne menu i zaciekawiły mnie Dwie Zmiany na górze Monciaka zobacz na mapie Sopotu.

To klubokawiarnia, restauracja, pub i minigaleria sztuki zarazem. To jedno z ulubionych miejsc hipsterów z całego Trójmiasta i nie tylko. Panuje tutaj swobodna atmosfera, która nie będzie odpowiadała tym, którzy uwielbiają białe obrusy i nienaganną zastawę. Wystrój przypomina mi berlińskie knajpki, w których jakby zatrzymał się czas. Stare meble (nie mylić z antykami), klasyki designu zeszłej epoki, a do tego wystawy odważnych obrazów. Podoba mi się, że tak konsekwentnie urządzono przestrzeń. Bez udawania, bez silenia się na wymyślne gadżety.

Menu - tak jak już wspomniałam - zachęca i na pewno nie jest takie jak w większości sopockich knajp. To autorskie połączenia produktów dostępnych sezonowo. Weganie i wegetarianie bardzo się ucieszą, bo i dla nich w ofercie znalazło się kilka ciekawie skomponowanych potraw. Oprócz stałego menu dostępna jest tzw. karta sezonowa.

Zamówiliśmy:
- burek z soczewicą (22 zł);
- krem z dyni (12 zł);
- makaron z polikiem wołowym (24 zł);
- makaron z łososiem (24 zł);
- pierś z kaczki z puree z buraka (38 zł);
- klasyczną lemoniadę (10 zł);
- białe wino (28 zł/karafka);
- czerwone wino (8 zł/kieliszek);
- sok jabłkowy (9 zł).

Pierwsze trzy dania, których spróbowaliśmy, pochodziły z karty sezonowej. Połączenia były tak ciekawe, że już pierwszy rzut oka na menu pobudził ślinianki do szybszego działania. Świetny był makaron z idealnie miękkim policzkiem wołowym, z polędwiczką wieprzową, z aromatycznym, nadającym całości wyrazu, sosem ostrygowym. Może na zdjęciu tego nie widać, ale porcja była solidna, śmiało mogę polecić, a cena zdecydowanie atrakcyjna.

fot. testsmaku.pl
Podobnie zresztą jak burek, który podano ze słodkim musem z dyni i ostrą, marynowaną gruszką. Cieniutkie, lekko chrupkie na zewnątrz, a miękkie w środku ciasto wypełniono ziarenkami soczewicy doprawionymi pikantną papryką. Potrawa wegetariańska, wyrazista, bardzo ciekawa i różnorodna pod względem zarówno smaku, jak i aromatu.

fot. testsmaku.pl
Krem z dyni to wariacja, która skradnie podniebienia przede wszystkim tych, którzy preferują słodkie zupy. Słodycz zdominowała smak całości. To pewnie przez dodatek mango i batata. Elementem przełamującym tę delikatną strukturę i subtelny smak były podane w słoiczku czipsy z jarmużu.

fot. testsmaku.pl
Ze stałej karty zamówiliśmy pierś z kaczki. Znakomitym pomysłem był dodatek aksamitnego i delikatnie przyprawionego puree z buraka i ziemniaka. Mięso nie straciło porządnej soczystości, a skórka była tak jak trzeba chrupiąca. Sałata z pestkami z dyni to również przemyślany i uzupełniający całe danie dodatek. Kompozycja urzeka wyczuciem i wpisuje się wybitnie dobrze w moje ulubione smaki.

fot. testsmaku.pl
I na koniec makaron z kawałkami dzikiego łososia, selerem naciowym, liśćmi świeżego szpinaku i śmietanowym sosem. Kompozycja klasyczna, nieudziwniona i bardzo smaczna.

fot. testsmaku.pl
Dwie Zmiany to dowód na to, że przy dobrych chęciach, zaangażowaniu i dbałości o szczegóły można stworzyć miejsce i dla duszy, i dla ciała. Ja jestem w pełni ukontentowana smakami, zestawieniami składników i nietypową, wyluzowaną atmosferą. Polecam każdemu. I na śniadanie, i na obiad, i na wieczorne piwo ze znajomymi. W większości przewodników ten lokal opisywany jest jako miejsce na piwo. Owszem, oferta piw rzemieślniczych jest dość spora, ale przy tak wysokim poziomie kuchni to raczej niedomówienie. Z czystym sumieniem i pełnym żołądkiem stwierdzam, że to jedno z nielicznych miejsc w Sopocie, które oferuje niedrogą, ciekawą i smaczną kuchnię.

Ocena: 4.7

Cykl "Test Smaku" powstaje we współpracy z serwisem testsmaku.pl. Odwiedzając restauracje, bez zapowiedzi i na własny koszt, chcemy prezentować szczere spojrzenie na trójmiejską gastronomię. Doradzimy, gdzie warto się wybrać, a które miejsca omijać. Nowa recenzja co drugą środę!

Opinie (78) 6 zablokowanych

  • Drogo i małe porcje (16)

    Za 12zł zjem u Wietnamczyka pyszną zupę i sajgonki, a tutaj krem z dyni...
    No tak...ale u nas każdy właściciel to chce na garkuchni dorobić się Mercedesa i willi w rok

    • 31 70

    • beka z typa

      No tak tylko jak lubisz tłuste to do picia pewnie bierzesz fryture za free haha.

      • 14 13

    • (9)

      jak chcesz sie nazrec to kup sobie pasze dla ptakow. 50 kg kukurydzy jedyne 20 zl polecam paskudna swinio !

      • 20 20

      • Chce zjeść a nie nabijać kabzę byznesmenowi (8)

        Jeśli ja jestem świnia to ty sępem w dodatku niekulturalnym

        • 23 7

        • (4)

          Za dobre trzeba płacić. Ludzie ogarnięcie swoje Polskie ego cebulaka

          • 8 13

          • Napisałem - smacznie i tanio u Wietnamczyka!!!

            Czegoś nie zrozumiałeś???
            Chicken Sella...makaron z warzywami, kurczak,świeże surowe warzywa smazone na twoich oczach na duzym ogniu, posypane sezamem, pycha...16,90zł
            Aha i tyle,że nie trzeba potem dojadać.

            • 17 3

          • Żarcie a jedzenie (2)

            Chamskiego prostactwa nie oduczysz Polak zawsze będzie cebulakiem .Zawsze za drogo i za mało .Kartofle i gęsty sos to żarcie dla plebsu .Zeby iść do dobrego lokalu i zjeść coś takiego jak w Dwie Zmiany to cebulaków może i stać ,ale wolą nażreć się w domciu i wydać na gorzałkę z Biedry i popić piwskiem za 1,79.Bo to taniej

            • 6 9

            • Nie pójdę tak chociażby ze względu na tego typu wpisy "chef"ów (1)

              W d..ach się wam poprzewracało. G...o umiecie zrobić ale nazywacie siebie "chef"
              Panie na stołówkach pracowniczych niejednokrotnie potrafiły smaczniej przyrządzić potrawy> Bez tego całego nadęcia i cen z kosmosu.
              Pewnie jeszcze plujesz do potraw...wszak nienawidzisz cebulaków...chef

              • 14 3

              • Naprawdę ludzie, Pani krysthnka że stołowy może robi dobrze, tylko schabowe z ziemniakami, albo łazanki z kiełbasą. Tutaj naprawdę trzeba mieć inne umiejętności. Ale polecam wybrać się do Pani Krysi!

                • 1 6

        • nabijacz kabzy (1)

          pewnie ty też sprzedajesz swoje umiejętności, wiedzę , siłę , talenty albo przynajmniej czas , więc tobie też ktoś nabija kabzę ekonomatołku. Nie chcesz nie nabijaj , ktoś cię zmusza ?

          • 3 6

          • Nie zmusza dlatego nie korzystam (z tego typu wyciagaczy kasy)

            Trzeba znać umiar. Brać łyżeczką a nie chochla.

            • 6 2

        • jacy biznesmeni???

          dwie zmiany to spoldzielnia socjalna zalozona przez artystow i bezrobotnych!

          • 2 2

    • Z parnika wychodzi (1)

      jeszcze taniej. Smacznego!

      • 4 6

      • aaa, kartofle z parnika z pokrzywami, pycha

        wakacje na wsi :)

        • 4 0

    • (2)

      Pamiętaj jednak, że 30% tego co się płaci w lokalu trafia do portfela nie kucharza czy właściciela knajpy a do właściciela samego lokalu.

      • 8 1

      • Dobrze jeśli własciciel knajpy nie oszukuje na podatkach

        A kucharzy zatrudnia na umowę o pracę (urlopy, zwolnienia)
        A nie tylko kupuje nowe Mercedesy...

        • 9 1

      • Wietnamczyk ma własny lokal, czy może płaci włascicielowi mniej, niż polski businessmen?

        • 0 0

  • Koniec cyklu (10)

    I co wy biedne trole internetowe będziecie teraz robić? Komu pisać, że za drogo, że za małe porcje, że 3 kropki na talerzu, że w biedrze lepsze żarcie? hahaha

    • 61 11

    • Smuteczek

      • 12 6

    • Faktycznie szkoda!!!

      Dobrą robotę robili.

      • 20 7

    • (3)

      No ja się cieszę, że zakończył się ten cykl. Może wreszcie zajmą się jadłodajniami dla zwykłych ludzi, a nie policzkami, ośmiorniczkami, lemoniadami w cenie butelki wina.

      • 15 22

      • Nie marzysz o lemoniadzie za 10zł? (2)

        • 4 4

        • (1)

          Gdyby faktycznie była robiona ze złotych cytryn i doprawiana życzliwością to pewnie bym marzył.

          • 12 1

          • A nie wystarczy że będzie robiona przez brodacza w ekorurkach

            with a little bit of laaaav?

            • 11 1

    • będziemy tęsknić :)

      • 3 5

    • Koniec cyklu (2)

      Razem z końcem cyklu Test smaku kończę moją bytność na portalu Trojmiasto .pl To był jedyny z niewielu dobrych ba najlepszych cyklów ,w tym portalu .,no może jeszcze Stafiej był OK Skąd teraz będę wiedział gdzie się udać aby być zadowolony z jedzonka i nowości kulinarnych

      • 9 12

      • Bidulek

        ...nie będzie teraz wiedział hehehehe

        • 8 8

      • zapytaj Magdę G. ;)

        • 1 0

  • Komentujące niedrozwoje straciły swoją fortecę... (9)

    Gdzie oni będą się wyżywać? Na tych co jedzą za więcej niż 5 zł dziennie. Gdzie będą sączyć nienawiść do autorki materiałów? Pytając jakich to nie ma znajomości w lokalach. Gdzie biedne Janusze i Grażyny będą szydzić? Gdzie? No gdzie?

    • 35 20

    • O ja... jesz za więcej niż 5 złotych, zazdroszczę Ci statusu społecznego. Długo pracowałeś na ten sukces?

      • 13 7

    • co zabolała cię Beaciu krytyka twoich subiektywnych opini??? trole wbrew pozorom zrobili ci darmową reklamę. (2)

      pojadałaś, popiłaś na koszt portalu. mi nie szkoda, że przechodzisz w niebyt.

      • 15 15

      • A jakie mają być opinie dot. smaku? obiektywne?? (1)

        • 9 4

        • Oczywiście że subiektywne, więc nie trzeba było tego wciąż przypominać.
          Kontekst bowiem był taki, że moje, twoje subiektywne zdanie się nie liczyło, jej jednak już jak najbardziej.
          I tu właśnie tkwiła cała heca tych recenzji

          • 7 1

    • Prawdziwa cnota krytyki się nie boi (1)

      Chodziło o to żeby pisać ochy i achy???

      • 12 9

      • Teraz z pewnością pojawi się jakiś śmieszny cykl krypto sponsorowany przez reklamodawców trojmiasto.pl i tyle w temacie niezależnej opinii.

        • 2 3

    • (2)

      Osoby zachwycające się przedstawianymi w cyklu knajpami to w znakomitej większość korpoludki i ofiary pseudo blogów , ludzie z kredytem na wszystko co można mieć. Tak bardzo starają się być "na czasie" i "trendy", że nie mieli czasu i możliwości poznać naprawdę dobrych knajp i jedzenia na świecie. Udając obeznanych dzięki programom kulinarnym starają się przykryć swoje kompleksy.

      Odwiedźcie jakikolwiek kraj w Europie i poproście kogoś o pokazanie Wam kilku ulubionych przez tubylców knajp. 9/10 lokali będzie serwowało normalnej wielkości potrawy, ze świeżych, regionalnych składników. Jednak Wy ciągle macie w głowie wizję, która wmawia Wam, że wszędzie na świecie ludzie zajadają się daniami wielkości naparstka.

      PS. Swoją drogą....Monciak i hipsterzy ?

      • 21 6

      • no i co z tego? (1)

        PRL się śni po nocach, co? żeby nie było wyboru, wariantów i opcji pod różnie potrzeby, oczekiwania i możliwości, nie? Dominują komuniści na tym forum, przysięgam :)

        • 1 7

        • Komuniści to nami rzadza

          • 3 5

  • te porcje nie są duże a zdjęcia jakby powiększone. Tym którzy lubia zjeść polecam podwójną porcję.

    może nie ma tragedi w smaku ale jedna porcyjka denerwuje żołądek.

    • 9 4

  • (4)

    Ja nie wiem, są porządne lokale w których za 35- 40 zł można dostać dobry obiad wielkości obiadu a są bistra gdzie za 40zł to jest przystawka.
    Ostatnio byłem w jednej hinduskiej knajpie na przymorzu obok alfy centrum - wspaniała baranina - porcja spora a to wszystko za lekko ponad 4 dychy, więc można.

    • 17 2

    • W Mantrze? Popieram.

      Wspaniałe jedzenie, porcje konkretne i za rozsądne pieniądze. Problem tylko w tym, iż kuchnia indyjska nie wszystkim odpowiada, a tam robią naprawdę po indyjsku (z wyjątkiem stopnia ostrości, ale to można sobie "wyregulować" przy zamówieniu).

      • 13 0

    • Bo oni gotują i prowadzą lokal...na lata (2)

      a wiekszość naszych byznesmenów chce się nachapać. W rok Mercedes i willa i zamykamy lokal...
      Otwieramy niedaleko inny i trzepiemy frajerów

      • 13 1

      • Chciałabym zobaczyć tych, co po roku prowadzenia knajpy mają mercedesa + willę (1)

        ... więcej nauk ścisłych a mniej "humanistycznych" w szkole...

        • 4 8

        • Niewiele widziałas znaczy

          • 6 2

  • szkoda cyklu (2)

    ale liczę, że pojawi się coś zamiast. Może nie tylko drogie i modne lokale, ale też skromne bary z klimatem? Ostatnio jestem pod wrażeniem baru U Harcerza naprzeciwko Teatru Szekspirowskiego. Klimat jak z PRL, ale ciepło, miło i pyszne jedzenie i tanio. A może cykl dla studenta? Gdzie zjeść tanio i dobrze

    • 15 4

    • (1)

      Sądzę, że czytających ten jak i inne cykle jest całkiem wielu.
      Test Smaku czytywałem od samego początku i od samego tez początku miałem doń bardzo krytyczne podejście. Raziła stylistyka, bezustanne powtarzanie że ocena jest subiektywna, tak jakby mogła być inna!? itd.
      W wielu przypadkach dało się wyraźnie dostrzec, że wiedza p. Beaty jest nader skąpa i że posługuje się kanonami powziętymi wprost z tysięcy blogów kulinarnych a nie z naturalnej rzeczy biegu. Słownictwo wielu dań raziło śmiesznością, szczególnie mnie jako osoby doświadczonej w bojach gastronomicznych a także zajmujący się swego czasu realizacją zamówień i dostaw dla gastronomii czy wreszcie uprawiający sam niektóre warzywa a więc świetnie zorientowany, co, gdzie i kiedy dojrzewa i ma najlepszy smak itp.
      Cały cykl, to samonakręcajaca się sprężyna. Pani pisze sobie o czymś o czym zielonego pojęcia nie ma, potakują jej ci, którzy jak i ona pojęcie mają tożsame czyli żadne. Pojawiają się znający na rzeczy i pokazujący i fałsz, i manipulacje, i ogólnikowość ale atakowani bywaliśmy wtedy, jako malkontenci, oszołomy czy nawet jako ... faszyści, Grażyny, Janusze, świniopasy z Biedry itd.
      I tu tez jest odpowiedź odnosząca się do tego cyklu, skoro opisywano rzeczy z magla wzięte, to i magiel musiał tu powstać.

      • 9 7

      • "bezustanne powtarzanie że ocena jest subiektywna"

        a wiesz dlaczego bezustannie to było powtarzane?

        patrzy wyżej post trolla "co zabolała cię Beaciu krytyka twoich subiektywnych opini???"

        • 4 3

  • Recenzje knajp do świetny dział. (2)

    Jeden z najciekawszych i najżywiej komentowanych w całym serwisie. Mam nadzieję, że nie zamykacie się na dobre.

    • 15 6

    • (1)

      z tego co wiem ten blog się nie zamyka, tylko najwidoczniej mają dość tego ści**wa w komentarzach na portalu.

      • 12 6

      • Bidulki...

        • 5 6

  • Szkoda!

    Czyżby trójmiasto.pl ugięło się pod presją słabszych restauratorów?

    • 8 3

  • kaczka (2)

    Pierś z kaczki ?! Tam jest może pół piersi.Za prawie 40 dychy nonsens.

    • 11 7

    • (1)

      Da się dostrzec, że nigdy piersi kaczki nie widziałeś na oczy.
      Na zdjęciu spokojnie jest cała pierś a czy 40 złotych to dużo czy mało to rzecz względna.

      • 3 4

      • dokładnie!

        Jest cały filet i to sporych rozmiarów. A cena nie jest zbyt wysoka. No cóż... jak ktoś patrzy na promocje w hipermarketach to taki efekt :( i taka ocena.

        • 0 1

  • Brak obycia (15)

    Zawsze mnie smiesza te opinie o tym jak to trzeba dojadac po wyjsciu z niektorych restauracji.

    Dla niezorientowanych: w restauracji zamawiamy przystawke i glowne danie, a pozniej jeszcze jakis deser. Porcje na pewno sa takie ze po tym zestawie jest sie najedzonym.

    Jezeli waszym calym sensem jest zapchac zoladek do oporu to gratuluje, pozniej widac na ulicach te wzystkie spasione s_winie.

    • 22 13

    • Zazdrość pośladki ściska (10)

      Jeśli trolle piszą ża porcje małe i drogie to piszą to z zawiści i zazdrości że ich nie stać na takie lokale z takim jedzonkiem.Stac ich na wyżalanie się za wszystkie nie udane chwile ich paskudnego żywota I na pitraszenie obiadków z tanich produktów a kiedy się obeżrą kartoflami z sosem z torebki to mają pełne brzuchy i wyżuty sumienia że im zady rosną

      • 8 11

      • Sam jesteś "wyżut" sumienia (4)

        Tylko pytanie czyjego.
        Swoją drogą skoro ciebie stać, to powiedz mi gdzie analfabeci mogą tyle zarabiać?

        • 9 4

        • wyżuty (3)

          Ja mam 7 klas szkoły powszechnej ,a dochody miesięczne z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej (branża budowlana) około 40-60 tyś PLN miesięcznie .Stać mnie aby bywać w lokalach na które możesz tylko popatrzeć..Zazdrość to druga natura polaków .Jeśli ja mam jedną krowę to ty modlisz się abyśmy mieli po równo ,aby jedna mi zdechła i wtedy będziemy mieli tyle samo.Jeśli zaś chodzi o słowo (wyżut) to faktycznie wstyd mi że popełniłem tak kardynalny błąd .Myślę, że po mimo mojego braku wykształcenia ,nie był byś równorzędnym partnerem w rozmowie ze mną .Test smaku robił wspaniałą robotę opisując lokale Trójmiasta i serwowane potrawy w nich

          • 3 7

          • Ciekawe jak długo na tej budowlance popracujesz.... (1)

            Nie życzę ci źle ale plecy ci wysiądą.
            Co do wykształcenia, to rzeczywiście nie byłbyś równorzędnym partnerem...no chyba że z moimi dziećmi. Nie ma się czym chwalić.
            A co do zarobków...wiesz...prostytutka też dużo zarabia. No i co z tego?
            Zarabiasz 40-60 tys.? Sodóweczka uderzyła? Napisz ile płacisz za chleb i norę w tej Norwegii...

            • 5 1

            • wyżuty

              Od roboty są robotnicy i maszyny .Ja jestem od kierowania i pilnowania aby robotnicy wykonywali pracę w sposób doskonały. W myśl starej zasady ,jaka praca taka płaca.22 pracowników zarabia średnio 10-12 tyś na miesiąc .Jako właściciel mam to co mam i stac mnie na to na co ciebie nie będzie w życiu stać .W Polsce można zarobić w sposób uczciwy.Płacąc podatki tu a nie gdzieś za granicą

              • 1 3

          • Mimo swoich osiągnięć nie powinieneś się wypowiadać pisemnie, bo robisz sobie wstyd. Jakoś tak Twoja opinia wygląda żałośnie z uwagi na dramatyczną ilość blędów, zajmij się lepiej biznesem.

            • 3 0

      • Jak zawsze to samo. Snobizm ma niewiele wspólnego z sztuką, jest snobizmem i tyle.
        Wytykanie komuś, że jest normalny i dostrzega naginanie cen, to raczej objaw rozmów o kosmosie.

        • 6 1

      • (3)

        troche za ostro - to ze kogos nie tac to nie powod zeby mu bylo zal - w domu tez sobie dobrze zjem i taniej ... trudno

        ale prawda, ze gadanie o malych porcjach to zazwyczaj bzdura, potem to dojadanie widac wszedzie, grube i spasione babska i oblesni faceci

        • 1 4

        • A co ciebie tak bolą czyjeś d*pska (2)

          Kurde na Murzyna, Żyda, Geja nic nie można mówić, ale grubasa już można lżyć ile wlezie co?
          Zajmijcie sie ludzie własnymi żołądkami i własnym d*pskom.

          • 4 0

          • (1)

            Gejem, Żydem czy też Murzynem po prostu się jest i to nie wybór.
            A być Grubasem - to już twój wybór, możesz nie pakować w siebie wszystkiego i ograniczyć jedzenie.

            • 2 3

            • Dlaczego mam to robic?

              Co ci do tego?

              • 2 1

    • do wielce obytego (2)

      Nie zawsze mam ochotę siedzieć w restauracji tak długo aż przygotują przystawkę, obiad i deser. Poza tym nie zawsze mam chęć na deser. Wtedy mam wyjść nienajedzony? Czy zamówić dwa obiady? W domu też jesz przystawkę obiad i deser?

      • 11 0

      • do M (1)

        Zadaj sobie pytanie - co znaczy nienajedzony? Czy to ze prawie ci się nie ulewa?
        Mysle ze problemem teraz jest to ze ludzie chca dużo, tanio ale dobrze, a to niestety nie idzie w parze. Duzo i tanio moze byc tylko byle jak.

        W wiekszosci domow w PL jada sie zestaw zupa+drugie wiec mowiac o domowych obiadach mowimy o przystawce i drugim daniu.

        Owszem uwazam ze ceny w niektorych restauracjach sa przegiete i wiekszosc ludzi po prost nie stac na czeste chodzenie do dobrych restauracji, czy w ogole jedzenie na miescie (chyba ze codzienne jedzenie kebabow nazwiesz stolowaniem sie na miescie)

        • 0 2

        • Jeżeli jest dobra i droga to pół biedy

          Gorzej że prędzej trafisz na słabą i drogą, a to już robi mi nerwa.

          • 6 0

    • Zapewniam Cię, że jedyną s-winią na tym forum jesteś bezdyskusyjnie Ty.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański poeta, nominowany w 2010 r. do Nagrody Nike to: