Wiadomości

Test browarów w Trójmieście: Stary Maneż

Miłośnicy dobrego piwa coraz częściej szukają alternatyw dla trunku z wielkich koncernów. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzą browary restauracyjne. W Trójmieście jest ich sześć. Wspólnie ze znawcą piw - piwowarem Michałem Saksem - przetestowaliśmy wszystkie. Dziś dzielimy się wrażeniami z ostatniego miejsca na naszej liście - Starego Maneża. Wszystkie nasze piwne testy znajdziecie tutaj.



Stary Maneż na terenie wrzeszczańskiego osiedla Garnizon zobacz na mapie Gdańska to nowe miejsce, które już zdążyło sobie zjednać rzeszę wiernych fanów. To na pewno bardzo atrakcyjnie usytuowany lokal, który chętnie odwiedzają nie tylko miłośnicy koncertów, ale też wielbiciele przestronnych, niezobowiązujących wnętrz. Niewątpliwą atrakcją jest też ogromna zielona przestrzeń przed klubem, gdzie nie brakuje wygodnych leżaków i małych drewnianych stołów. To rzadkość, aby w sercu dużego miasta znalazło się miejsce, które wyzwala luz i pozwala na relaks w gronie najbliższych.

Serce Browaru to warzelnia z kotłem umożliwiającym jednorazowo wyprodukowanie 10 hektolitrów piwa. Instalacja pochodzi od polskiego producenta minibrowary.pl. Warzelnia znajduje się w ogólnodostępnej centralnej części lokalu i nie jest niczym oddzielona od klientów. Natomiast leżakownia znajduje się na zapleczu i nie jest wyeksponowana dla gości.

Piwowarem jest debiutujący w branży Jakub Gawron. Jak sam mówi, piwa warzy z luźnym podejściem do piwnej stylistyki i kultury. Kieruje się głównie obserwacjami preferencji gości. Tworzy własne receptury, nie kwalifikując ich pod konkretne style. My jednak postaramy się je sklasyfikować, by ułatwić poruszanie się po ofercie browaru zgodnie z piwnymi konwenansami.

Jasne (4,50 zł/0,33 l)
W 99 proc. browarów restauracyjnych pod tą pozycją kryje się piwo jasne dolnej fermentacji. W Maneżu mamy niespodziankę w postaci jasnego piwa górnej fermentacji z niewielkim dodatkiem pszenicy i orkiszu pochmielonego nowofalowym niemieckim chmielem Huell Melon. Można śmiało powiedzieć, że to rasowe piwo w stylu German Pale Ale. Bardzo orzeźwiające, świeże, delikatnie pochmielone. Goryczka bardzo subtelna ma sprawiać, że całość nie będzie mdła. Przyjemna, o bardzo czystym profilu słodowość sprawia, że to piwo jest idealne do gaszenia pragnienia w upalne dni. Powinno zasmakować każdemu. Polecamy!

Bursztynowe (4,50 zł/0,33 l)
Pod tą nazwą kryje się Amber Ale. Piwo bardzo podobne do poprzedniego Pale Ale vel Jasnego, z bardzo niewielkim dodatkiem słodów karmelowych. Ton ciemniejsze od jasnego, również z bardzo subtelnymi różnicami w smaku. Osobiście pokusiłbym się o piwo, które w bardziej znaczący sposób wyróżniłoby się i wzbogaciło ofertę.

Ciemny Starzec (4,50 zł/0,33 l)
To kolejne Ale w ofercie browaru. Tym razem najbliższe stylowi Bitter. Barwę ciemnego bursztynu zawdzięcza użyciu słodów karmelowych. W smaku wyczuwalne nuty karmelowe pochodzące od słodu oraz zdecydowana, lecz nieprzesadzona goryczka. Dość wytrawne. W ustach pozostaje wrażenie taninowego ściągania. Delikatnie wyczuwalne nuty winne. Niewysokie, charakterystyczne dla stylów brytyjskich wysycenie dwutlenkiem węgla. Ciekawe piwo, które szczególnie ucieszy fanów klasycznych angielskich Bitterów.

Oprócz piwa w Starym Maneżu można również przekąsić małe i duże co nieco. Nie ma karty dań, przekąski dostępne są w formie bufetu. Niektóre wymagają podgrzania, inne dostaniemy od razu. Z dostępnych w dniu testu dań zdecydowaliśmy się na cztery propozycje:
- gulasz wegetariański (13 zł). Miękkie warzywa w smacznym, nie za ciężkim sosie. Ilość składników zrównoważona, dzięki czemu całość była bardzo przyjemna i smaczna. Pieczywo świeże, wypiekane na miejscu, więc za to na pewno duży plus.
- "Piwiak", czyli pizzerina z kiełbasą (8 zł). Smaczne, nie za suche ciasto z dodatkiem kiełbasy i dobrego sera. Obok placka położono dwa sosy. Jeden delikatnie pikantny, drugi łagodny. Propozycja idealna do piwa.
- taco z kaczką (9 zł). Taco z mięsem kaczki, z mango i serem niestety zbyt mocno zapieczone. Było niemiłosiernie suche, co nie zachęcało do konsumpcji.
- zapiekanka z ziemniakami i mięsem wieprzowym (13 zł). Najsmaczniejsza propozycja z testowanych przez nas w tym lokalu. Dobrze przyprawiona, z kremowymi ziemniakami i wyrazistym mięsem.

Plusy:
  • Nieszablonowe podejście do budowania oferty piw, w oparciu tylko o piwa górnej fermentacji.
  • Przystępna cena serwowanych piw.
  • Usytuowanie warzelni bardzo blisko gości.

Minusy:
  • Brak jakiejkolwiek informacji o piwach, stylach, w jakich były uwarzone, o użytych surowcach, niuansach procesu.
  • Obsługa również nic nie wie o serwowanych piwach, wręcz ma problem w zorientowaniu się, jakie piwa obecnie są serwowane.
  • Piwo serwowane jest do suchego, niezwilżonego szkła.
  • Oferta piw jest mało zróżnicowana, zbudowana z bardzo blisko spokrewnionych stylów.


Stary Maneż to miejsce, gdzie przede wszystkim możemy pójść na koncert i przy okazji coś przekąsić i wypić piwo, które z warki na warkę powinno być coraz lepsze.

Michał Saks - absolwent Politechniki Gdańskiej o specjalności Technologia, Biotechnologia i Analiza Żywności. Piwowar i miodosytnik z tytułem mistrza Świata z 2010 roku, certyfikowany sędzia konkursów piw, współzałożyciel i piwowar AleBrowaru. Przygodę z piwem zaczynał jako piwowar domowy, obecnie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i uznanych piwowarów na polskiej scenie piwa rzemieślniczego.

Opinie (72) 3 zablokowane

  • Pszeniczniaka brak?... (1)

    • 23 7

    • Pszeniczniak jest trudny do zrobienia i wymaga więcej zachodu. Przerwy ferulikowe...

      • 3 1

  • (2)

    SPECJALA brak a po VIPa do Biedry daleko..

    • 34 8

    • od Specjala to się odczep, tysiące stoczniowców nie mogły się mylić (1)

      • 17 0

      • pomylili sie

        I zamknęli stocznie

        • 0 2

  • Miejsce fajne ale piwo które tam produkują jest dramatycznie słabe... Jedyne pijalne to pszeniczny Primator.

    • 20 9

  • Patrząc na plusy i minusy nie tylko tego, ale i wielu innych testów browarów (5)

    odnoszę wrażenie, że browary te powstały "bo jest moda" a nie z wewnętrznej potrzeby jakiegoś pasjonata. Jest trend? No to jedziemy z biznesem...

    • 67 7

    • bo to jest biznes (4)

      najpierw wykładasz kilka milionów a potem musisz zarobić

      • 10 6

      • biznes jak każdy inny (3)

        Biznes jak każdy inny. Skąd ten absurdalny pomysł że musi być "z wewnętrznej potrzeby pasjonata"? Kto decyduje jakie miejsca mają tworzyć pasjonaci a jakie normalni przedsiębiorcy?
        Trendy? Na trendach się zarabia. Sprzedając balony z Frozen, sprzedając piwo ale też grając na giełdzie.
        Pozdrawiam,

        • 18 2

        • (2)

          Biznes jak biznes ale jak właściciel ma podejście, że na kliencie trzeba zarabiać od zaraz to skończy się klapą. A Stary Maneż myślę, że lepiej by wyszedł sprzedając piwa z browarów rzemieślniczych (tam piwo robią ludzie z sercem do tego) niż warząc te swoje ulepki, które zresztą strasznie trącają miodem (kumaci zrozumieją)...

          • 10 3

          • ja zrozumiałam (1)

            Tzn że z lidla tak?

            • 0 1

            • Nie udawaj pseudointeligenta, że Lidl to synonim najgorszych marek.
              Sam tam zapewne chodzisz nie raz, nie dwa

              • 1 0

  • Od zawsze piwo było napojem dla plebsu (15)

    Nie rozumiem skąd teraz ta moda wśród hipsterow na piwo i dlaczego takie ceny? ?

    • 29 30

    • Bo wszystko jest kwestia pijaru (8)

      Obecnie próbują (skutecznie) wmówić że piwo i jego warzenie to rodzaj sztuki. Podobny zabieg udał sie kiedyś przy okazji promowania sfermentowanych winogron.

      • 20 5

      • Heh (6)

        To jest rodzaj sztuki, bo możesz z piwa wydobyć dziesiątki różnych smaków. Sam byłem zaskoczony, jak dziwnych. Ale nie zrozumie tego nikt, kto ogranicza się do lagerów za 2-3 złote od dużych firm, bo one wszystkie smakują tak samo.

        • 5 5

        • No facet!!! Jeśli ty nie rozróznisz po smaku Heinekena,Żywca i Warki to o czym my w ogóle mówimy??? (5)

          Że niby jesteś taki specjalista bo odróżnisz piwo jasne od ciemnego???
          I tak powtarzam - to nie jest żadna sztuka.
          Kurczaka też możesz przyprawić na tyyyyyyle mozliwych sposobów że hej.

          • 6 6

          • Dostarczyłeś mi sporo rozrywki (4)

            Z trzech powodów:
            1) Jakbym słyszał siebie i kumpla sprzed pewnego czasu. Obaj twierdziliśmy, że są znaczne różnice i że rozpoznamy. Inny kumpel, który robi piwa w domu, twierdził że to bzdura. Przywlókł w ramach testu siatkę kilku różnych popularnych gatunków. Żaden z nas nie rozpoznał nawet połowy. Gorzej, z dwóch Lechów z różnych partii kumpel rozpoznał jednego, a drugiego nie. One wszystkie są takie same, a różnice pomiędzy partiami mogą być większe, niż pomiędzy gatunkami. Zrób sobie taki test z jakimś znajomym, to uwierzysz.

            2) Podział na jasne i ciemne jest kiepski. Na górnej i dolnej fermentacji lepszy, ale w obu tych typach są i piwa jasne, i ciemne. W dodatku w każdym jest cała masa zupełnie odrębnych gatunków. Kup sobie jakieś dobre piwo typu IPA, jakiegoś portera (ale oba nie z Żywca), witbiera, koźlaka i zobaczysz, jakie mogą być różnice. Do edukacji na początek wikipedia i hasło "gatunki piw".

            3) Nie chodzi o "przyprawienie". Chodzi o warunki prowadzenia procesu, typy chmielu, typy słodów (wybór chmieli i słodów jest ogromny), itp. Dopiero dalej o możliwe dodatki. Niedawno mówiłem tak jak Ty. Możesz mi nie wierzyć, ale po prostu sprawdź - odżałuj kilka dych, idź do dobrego sklepu z piwami i kup sobie kilka prawdziwych, smacznych browarów. W efekcie zaczniesz wydawać więcej, ale do "piw", które wymieniłeś, już tak chętnie nie wrócisz. Gwarantuję Ci to, bo to nie jest kwestia mody ani marketingu - po prostu różnica w jakości jest olbrzymia.

            • 10 3

            • IPA nie wchodzi,Porter to samo (3)

              Koźlak jako tako
              Heineken zawsze smakuje tak samo-nie chrzań.
              Nic nie będę czytał bo żal mi sobie tym głowę zaśmiecać.
              Jak piwo jest dobre (wchodzi) to jest dobre. Final.
              Lubie pszeniczne,ale pije to inaczej smakuje. Nigdy nie wiem na co trafie. A Heineken zawsze smakuje tak samo. Jak dla mnie smakuje zawsze dobrze. To samo Pilsner Urquell (nie przepadam) ale jak kupie to wiem co uzyskam.

              • 1 8

              • Akurat Heinekena chyba rozpoznałem, ale nie wiem ile w tym przypadku. Sądząc z tego, co napisałeś, lubisz piwa o bardzo słabym smaku. Co kto lubi, przymusu nie ma :D A wiedza nigdy głowy nie zaśmieca.

                • 3 0

              • To może argument na statytstyka i analityka. (1)

                Każde piwo ma swój ekstrakt i procent alkoholu wyrażony liczbowo. Co jakbyś mógł wypić piwo o 2 czy 3 razy większym ekstrakcie, niż sztandarowe jasne pełne w stylu Żywiec, Tyskie, Lech, Heineken? Nie muszę mówić, że większy ekstrakt oznacza większą pełnię, większą "treść" piwa.
                Każde piwo ma też swój poziom goryczki mierzalny w jednostkach IBU. Im większe IBU, tym gorycz większa. Koncerniaki mają zazwyczaj małą goryczkę, bo stosuje się do nich mniej chmielu. Jedne mają po 20-30 IBU, a piwa rzemieślnicze mogą mieć i ponad 100 IBU.

                • 1 0

              • Czy dobrze rozumiem że chcesz mi powiedzieć że IBU 100 jest a'priori lepsze od 20-30?

                • 1 1

      • głupi jesteś...

        jw

        • 1 3

    • Brak zrozumienie wynika z małej ilości IQ

      • 5 5

    • (2)

      Ceny może dlatego, że zamiast piwa koncernowego zrobionego na frukto-glukozie (na etykietkach jako produkt nie słodowany), ekstrakcie chmielowym itp te piwa robione są tylko z wody, słodów, chmielu i drożdży...?

      • 6 4

      • Cena na piwo 4,5 zł to dużo?????

        • 5 1

      • to musi wielu drażnić :)

        od kiedy zacząłem pić "piwo właściwe"
        przestałem chorować na drugi dzień

        • 6 2

    • 4,50 zl za piwo 0,33 w knajpie to drogo?

      • 3 1

    • napojem do plebsu to była wódka, wieśniaku
      piwo było napojem dla każdego

      • 0 0

  • Stary Maneż od początku swego istnienia jest mocno promowany na trójmiasto.pl... (5)

    ..nie na marne jest on nazywany "schadzką dla słoików"

    • 42 25

    • (1)

      odezwał się genetyczny gdańszczanin

      • 16 14

      • wracaj na mazurskie lepiankip

        • 7 5

    • Nie ma to jak nawalić się na Krzysztofa

      • 2 1

    • lezaki sa

      Raczej wiec dla hipsterow z brodami

      • 1 1

    • Skoro się wyje..ło kupę kasy z środków marszałkowskich woj. pomorskiego, trzeba jakoś temat ogarnąć, że niby się coś dzieje.
      Tak samo mamy do czynienia z miejską ofensywą wobec ECS-u i TS-u.
      To mafijne koneksje po jednych pieniądzach.
      Oczywiście ktoś się żachnie, w końcu to pieniądze unijne, unijne czyli jakie, wzięte z kosmosu, specjalnie wydrukowane itd ... a chodnik dziurawe, jezdnie też, domy się sypią, ludzie bez pracy ale po co się takimi pierdołami zajmować.
      Stąd teraz protesty, że ludzie się w końcu skapowali, że platformerska banda, to przypadkowa zgraja bardzo przeciętnych buców nic więcej i że mają już tego dość.

      • 3 4

  • No, nareszcie piwsko w tej budzie!

    Moczymordy, obszczymury, pijaczki ruszajcie w bój! Dają piwsko i sikać jest też gdzie - cała okolica Garnizonu - wasza! Tylko chlać i sikać!
    A jak się uda to i będzie komu w mordę dać - ot tak - bo przechodzi obok Słowackiego!

    • 12 26

  • (4)

    Wolę Żywca z kija.

    • 15 29

    • Żenada. (1)

      • 4 5

      • hmm, w sumie to nie bądźmy tacy surowi

        w czasach kiedy nie było wyboru
        to był najlepszy wybór :),
        ja przeszedłem taką samą edukację,
        EB, Specjal, Lech, Żywiec
        ale najlepiej pamiętam Juranda, mlask mlask :)
        a teraz mamy tyle niezłych piwek do wyboru,
        zdrowych i smacznych

        • 7 0

    • To ja juz wole kija z żywca. (1)

      • 5 1

      • żywcem mnie nie wezmą!

        ale....

        • 2 0

  • długo trzymacie ten tekst (1)

    Promocyjny. Na sile chceci rozpic Polakow? Za malo pijaków na ulicach?

    • 9 29

    • ale o co chodzi?

      • 2 2

  • Jak mozna pic to obrzydliwe kwasne piwo pszeniczne ? (1)

    • 12 33

    • masz rację i już tłumaczę dlaczego

      to piwo musi być trzymane w chłodzie i cieniu
      ale często w sklepach stoi w cieple i na słońcu
      i psuje się w ciągu zaledwie 2-3 dni,

      jest potem kwaśne, śmierdzi jak rzygi
      i nie nadaje się do picia

      jak na to wpadłem? kupowałem w jednym sklepiku dobre piwko,
      dostawa była w piątek, tylko ze 20 właściciel kupował (śmiem myśleć , że dla siebie i dla mnie bo nikt inny go nie kupował bo droższe było),
      w sobotę było też super, ale już w środę było słabawe a jak zostało do następnego piątku było już niedobre, dosłownie nie do picia

      • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

10

października

Jan Serce Gdańsk, Klub ŻAK

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Cienqi Stand-up Kiedrowskiego. "Jesteśmy młodzi i nieokrzesani"
Stand-up na dachu samochodu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Günter Grass mieszkał: