Wiadomości

stat

The Dumplings w nowej odsłonie. Koncert w Starym Maneżu

Muzyka elektroniczna, muzyka klasyczna i subtelny, kobiecy wokal - takie połączenie zaserwował swoim fanom zespół The Dumplings podczas piątkowego koncertu w Starym Maneżu. Justyna Święs i Kuba Karaś, od nazwy zespołu żartobliwie nazywani Pierogami, oczarowali publiczność nowymi aranżacjami swoich utworów z udziałem perkusji, instrumentów smyczkowych i dętych.



Pomysł przearanżownia repertuaru The Dumplings pojawił się, kiedy Justyna i Kuba pracowali nad projektem "nowOsiecka", w ramach którego polscy artyści stworzyli swoje muzyczne interpretacje tekstów Agnieszki Osieckiej. The Dumplings przygotowali wtedy aranżację piosenki "Ach nie mnie jednej". Okazało się, że połączenie muzyki elektronicznej z klasyką jest strzałem w dziesiątkę, czego efektem jest The Dumplings Orkiestra.

The Dumplings na scenie pojawili się ok. godz. 20, przed nimi wystąpił DJ Tomasin. Duży plus należy się organizatorom koncertu za umiejętne podzielenie przestrzeni - na antresoli znalazły się miejsca siedzące, natomiast cały dół klubu został oddany tańczącej publiczności. Zorganizowano też dwa osobne wejścia, co przy wyprzedanych wszystkich biletach znacznie usprawniło dostanie się na koncert.

Ludzi było naprawdę dużo. Sam zespół nie krył radości i zaskoczenia z tego powodu. Justyna Święs kilkakrotnie dziękowała publiczności za przybycie, zachwycając się pełną salą. Jej urocza, nieco niezgrabna konferansjerka przywodziła na myśl wiecznie onieśmieloną występami Kasię Nosowską.

- Postawiliśmy sobie za cel, że podczas tej trasy nauczymy się mówić do ludzi, bo do tej pory wychodziło nam to raczej kiepsko. Bardzo się wstydziliśmy - wyznała Justyna.
Podczas rozmów z publicznością czuć było, że Justyna z Kubą są jeszcze bardzo młodzi i nieco nieobyci ze sceną, jednak kiedy zaczynali grać, całe to wrażenie ulatniało się z prędkością światła. The Dumplings są muzycznie nadzwyczaj dojrzali, co projekt z orkiestrą tylko potwierdził. Wszystkie utwory dopracowane były z niezwykłą starannością i zachowaniem idealnych proporcji między muzyką klasyczną a elektroniką. Sama Justyna na scenie kilkukrotnie przechodziła metamorfozę z zawstydzonej dziewczyny w pewną siebie i swojego głosu wokalistkę.

Tego wieczoru nie zabrakło największych przebojów Pierogów. Widzowie usłyszeli m.in. "Betonowy las", "Nie gotujemy", "Kocham być z tobą" ale też "Technicolor Yawn" i pełnowymiarową wersję "Dark side". Każdy z tych utworów zyskał nowe życie, co dla fanów było bardzo odświeżającym przeżyciem. Warto wspomnieć też o muzycznej niespodziance, którą był zmysłowy cover piosenki "Killing Me Softly".

The Dumplings Orkiestra powstało dzięki piosence "Ach nie mnie jednej" i to właśnie nią skończyło swój piątkowy występ. Przejmująca adaptacja piosenki Agnieszki Osieckiej była wisienką na torcie tego wieczoru. Aż chciałoby się pokusić o stwierdzenie, że The Dumplings w dziesięcioosobowym składzie powinno pozostać na dłużej niż jedną trasę koncertową.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

października

Spotkanie filozoficzne: Nie... Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni

03

listopada

Confusion Project / Finding... Sopot, Teatr BOTO

04

listopada

One Gdańsk, Czarna Sala

Kultura

Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. O spektaklu "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
O "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
SS Sołdek ma już 70 lat
SS Sołdek ma już 70 lat

Kulinaria

Smaki deluxe: jesienne menu w trójmiejskich restauracjach
Jesienne menu w restauracjach
Sztuczka doceniona w konkursie Wine&Food Noble Night
Sztuczka laureatem Wine&Food Noble Night

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia
Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia

    Najczęściej czytane