Tłum fanów na koncercie Organka

Organek to muzyk, któremu udaje się rzecz wcale niełatwa - choć swój solowy projekt prowadzi dopiero od kilku lat, na jego koncertach spotkamy kilka pokoleń fanów. W niedzielę wieczorem w Starym Maneżu tłumy słuchały kompozycji z drugiej płyty artysty.



Tomasz Organek na rodzimej scenie rockowej pojawił się raptem cztery lata temu, ale myli się ten, kto uważa go za muzycznego żółtodzioba. Pochodzący z Podlasia artysta muzycznie udzielać zaczął się blisko piętnaście lat temu. Przyznać jednak trzeba, że z mocnym gitarowym graniem, które jest obecnie jego wizytówką, niewiele miało to wspólnego. Na początku obecnego stulecia Organek rozpoznawalny był głównie w środowisku hip-hopowym jako jeden z twórców projektu SOFA.

Organek przeszedł metamorfozę w 2013 roku, gdy założył solowy projekt sygnowany własnym nazwiskiem. Debiutancki krążek "Głupi" wydała znana wytwórnia Mystic Production, a muzyk niestrudzenie zaczął piąć się na szczyt drabiny z napisem "polski rock alternatywny". Sukcesy przyszły szybko: płyta zyskała świetne recenzje, a koncerty zaczęły się sprzedawać do ostatniej wejściówki. W ubiegłe wakacje Organek został wyróżniony przez organizatorów obecnie chyba najważniejszej imprezy promującej polskich alternatywnych artystów - został szefem projektu Męskie Granie. Z kolei jesienią wydał drugi krążek pt. "Czarna Madonna".

Trasa koncertowa, z którą kwartet Organek przyjechał w niedzielę do gdańskiego Starego Maneżu promuje właśnie to wydawnictwo. To dwanaście kawałków, w których muzyk podąża tą samą drogą, na którą wszedł wydając debiut. Zamykając ją w stylistycznych ramach można by napisać, że to energetyczny hard rock wymieszany z nastrojowym bluesem. Lepiej tę muzykę chyba oddaje jednak charakter samego Organka - z jednej strony rock'n'rollowego łobuza z rozwianym włosem i niedbale przewieszoną przez ramię gitarą, z drugiej - zwichrowanego romantyka, który w swoich balladowych tekstach staje się zaskakująco liryczny i ekstrawertyczny.


Na rozpoczęcie niedzielnego koncertu Organek zagrał instrumentalne intro, które było pełnym pasji (i szybkich solówek) gitarowym manifestem. Jeden z kolejnych kawałków - "Missisipi w Ogniu" - najbardziej przebojowy i najmocniejszy singiel z nowej płyty muzyk zadedykował publiczności dziękując za nieustanne wsparcie, wiarę i uczestnictwo w jego koncertach. Było też kilka starych numerów przyjętych z entuzjazmem - m.in. obowiązkowych "Głupi ja", "Kate Moss" czy "O, Matko!".

Świetnie wypadła bluesowa ballada "Ki Czort" - swego rodzaju piosenkowa autobiografia podkreślającego swoje małomiasteczkowe pochodzenie muzyka. Wisienką na torcie niedzielnego koncertu dla fanów gitarowego łojenia mógłby być punkowy samograj "HKDK" albo nastrojowa pieśń "Czarna Madonna". Ale prawdziwy talent i bezkompromisowe podejście do grania na żywo Organek pokazał w numerze "King of the Parasites". Razem ze swoim zespołem (basista Adam Staszewski, perkusista Robert Markiewicz i klawiszowiec Tomasz Lewandowski) pięciominutowa bluesowa ballada przeciągnięta została do kilka razy dłuższej, wielopoziomej kompozycji, podzielonej na kilka aktów różniących się tempem i aranżacją. Dla samych muzyków oraz niektórych fanów była to świetna zabawa. Pozostałym, którzy po kilku minutach tłumnie zanurkowali nosami w smartfonach, Organek podziękował za cierpliwość.

Nie zmienia to faktu, że koncert był sukcesem, a sam muzyk może sobie pogratulować osiągnięcia rzeczy wcale niełatwej - choć krótki stażem, jego projekt przyciąga tłumy kilku pokoleń fanów - od znajdujących w tej muzyce przede wszystkim świeżość nastolatków, po dojrzałych bywalców koncertów potrafiących wyłapać w twórczości Organka umiejętne nawiązania do starego dobrego rocka i bluesa sprzed lat.

Opinie (45) 3 zablokowane

  • słyszałem że na żywo jest kiepski (6)

    • 8 39

    • to źle słyszałeś

      • 12 2

    • Czyli "nie wiem o czym mowa ale się wypowiem".

      Słyszałem na żywo i jest dobry.

      • 13 2

    • czyli nie słyszałeś! Genialny jest na żywo, nie lubię tego słowa, ale on naprawdę ma charyzmę.

      • 6 2

    • hard rock, świetne teksty, luz, super kontakt z publiką

      "słyszałem że..." hahaha. Nie kryj się za cudzą opinią jak nie masz nic do powiedzenia

      • 3 1

    • na zywo

      Na żywo jest ok. Nawet bardzo .. ale pamietam jego początki i pokorę .Zaczyna powoli śmierdzieć niestety ..

      • 2 2

    • Opinia

      To idz posłuchaj a późnirj gadaj

      • 0 0

  • Maneż (3)

    Miejsce dla hipsterów i innych wyluzowanych młodych...

    • 16 25

    • Forum

      Miejsce dla frustratów....

      • 12 3

    • Hipsterów? Dla korposzczurów z garnizonu, nie żadnych hipsterów

      • 1 0

    • No popatrz pan, a ja - fizyczny na własnej działalności, też tam byłem parę razy.

      W tym również i na Organku.

      • 2 1

  • Nagłośnienie było fatalne... (2)

    A szkoda bo był potencjal

    • 9 6

    • dlatego stary manez niemoze sie mierzyc z B90, gdzie Organek dal o niebo lepszy koncert

      • 4 2

    • chyba Ciebie nie było na koncercie Stary Maneż ma najlepsze nagłośnienie w Polsce północnej. A jak słuchasz kradzionego materiału komórką to nie dziw się że masz jakość kiepską.

      • 3 5

  • Kilka pokoleń fanów na koncercie (6)

    Babcia, mama, wnuczka i prawnuczka?

    • 21 0

    • Jeszcze prababcia

      • 1 1

    • czepiasz się (4)

      Ja jestem przed 40ką, widziałam na koncercie młodzież na oko 15-17 lat, widziałam też ludzi w wieku moich rodziców. Starczy? Czy trzy pokolenia to za mało i trzeba się dalej przypindalać?

      • 8 2

      • (2)

        bo ten zwrot został w tekście źle użyty! Kilka pokoleń fanów to może mieć np. Rolling Stones, Organek może mieć co najwyżej fanów w różnym wieku.

        • 5 1

        • Jakże miło przeczytać komentarz kogoś kto ma mózg (1)

          Dziękuję.

          • 0 0

          • Przypominam, że mózg nie zastąpi kultury.

            • 0 0

      • Przepraszam więc i proponuję nowy tytuł: "Organek łączy pokolenia" :)

        • 3 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Missisipi w ogniu - Organek w Starym Maneżu

    Jest talk zrobione naglosnienizeby nice nagrywac koncertow komorkami.

    • 5 1

  • B90

    w Starym Maneżu nie byłem, ale w B90 koncert Organka i nagłośnienie było świetne.

    • 4 3

  • nie jestem hipsterem i czułem sie bardzo nieswojo na tym koncercie. (3)

    • 11 7

    • Mam krótkie pytanko

      to po co tam poszedłeś ???.

      • 4 5

    • wspaniały koncert, marudo

      zastanów się nad sobą

      • 2 5

    • ja nie jestem, a czułem się swojo. Przyszedłem dla muzyki a nie patrzeć kto stoi obok mnie :)

      • 5 2

  • Degrengolada!!!

    • 6 7

  • (3)

    A kto to jest?

    • 10 5

    • napewno nie dżastin biber czy rijana

      wyjdź trochę z radia, zainteresuj się sam

      • 3 6

    • Też o tym samym pomyślałem hehehe

      Organem Bednarek, czy tam inny produkt...
      Można się pogubić.

      • 4 3

    • to nie produkt dla wieśniaków.

      • 0 6

  • niedoinformowanie (2)

    Koncert super ,ale bardzo mi przykro,że na biletach była godzina 20;00,a koncert zaczął się o 19;30 i nie widzieliśmy całości :(

    • 2 2

    • Ja na bilecie miałam 19tą. Kupowałam przez "kupbilecik".

      • 1 2

    • Moniq jak mi Ciebie żal!. Trzeba przyjeżdżać wcześniej na koncerty a nie na ostatnią chwilę. Wszędzie były informacje o koncercie o godz. 19.00 nie wiem skąd wzięłaś godz. 20.00. Sprawdzaj w przyszłości stronę Starego Maneżu.

      • 1 6

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Utwór “Zawsze Gdańsk” wykonuje zespół: