Wiadomości

stat

Trójmiejscy fotografowie: Marek Sałatowski

Zdjęcia Marka Sałatowskiego znalazły się ponownie na wystawie w Gdyni.
Zdjęcia Marka Sałatowskiego znalazły się ponownie na wystawie w Gdyni. Fot. Tadeusz Łomiński

Pasjonat fotografii, amator, samouk. Z wykształcenia elektryk i informatyk, który pracuje przy sieciach światłowodowych. Mieszka w Gdyni, blisko morza. Bez wahania zarwie nockę, aby upolować wschodzące nad morzem słońce. W kadrze utrwalił już setki malowniczych obrazów, które często pokazujemy w naszej galerii oraz na naszym profilu na Facebooku.



W ramach nowego cyklu "Trójmiejscy fotografowie" rozmawiamy z miłośnikami fotografii publikującymi swoje zdjęcia w naszej galerii. Każdy wyróżniony fotograf otrzymuje od nas bon o wartości 300 zł do wykorzystania w sklepie Cyfrowe.pl.

Marta Nicgorska: Czym jest dla ciebie fotografia? Pasją, sposobem na życie czy maszynką do zarabiania pieniędzy?

Fotografuję, bo lubię. Fotografia to moje hobby, wielka pasja. Jest to dziedzina, która mnie fascynuje bez reszty, pozwala mi odkrywać piękno otaczającego świata, relaksować się, a jednocześnie rozwijać. Jestem typowym samoukiem, uczę się na własnych błędach, testuję możliwości różnych sprzętów. Każdy wypad w plener jest dla mnie lekcją.

Pamiętasz swoje pierwsze zdjęcie?  

Pamiętam wszystko jak przez mgłę, bo to było już wieki temu. Pierwszą fotkę zrobiłem w dzieciństwie. Było to zdjęcie rodzinne. Mam wrażenie, że wszyscy zaczynaliśmy od zdjęć z cyklu "u cioci na imieninach". Interesował mnie sprzęt mojego taty - popularny w tamtych czasach model Smiena 8M. Prosty, celownikowy, manualny aparat. Początki mojej przygody z fotografią nie były łatwe ze względu na spore koszty filmów oraz wywoływania zdjęć. Teraz fotografia cyfrowa to już zupełnie inna bajka....

Nie pozostałeś jednak przy zdjęciach familijnych ani portretach. Twoje fotografie to malownicze pejzaże. Dlaczego wolisz krajobraz od człowieka?

Każdy podąża swoją ścieżką. Moja doprowadziła mnie na łono przyrody. Obraz człowieka również gości w moich kadrach, ale mimo wszystko uwagę skupiam na tym, co ma mi do przekazania natura. Każde wyjście w plener jest niepowtarzalne, gdyż warunków atmosferycznych nie da się ustawić. Jedyne, co mogę zrobić, to zapoznać się z prognozą i mieć nadzieję, że nie wrócę z pustymi rękami. Poczucie obcowania z naturą jest dla mnie formą relaksu oraz odpoczynku od codziennej gonitwy.

Zobacz także: Trójmiejscy fotografowie - Nikodem 'Projecton' Olejniczak

Często robisz zdjęcia z drona. Kręci cię samo latanie czy spojrzenie na świat z lotu ptaka?

Moja przygoda z lataniem miała swój początek w nieco innej dziedzinie. Zaczęło się od skoków spadochronowych. Dziesięć lat temu oddałem swój pierwszy skok, który dał mi możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy. Emocje i widoki towarzyszące swobodnemu spadaniu oraz możliwość szybowania zachęciły mnie do wykonania kolejnych skoków. Chcąc uwiecznić te widoki mocowałem do ręki mikrokamerkę. Niestety jakość obrazu pozostawiała wiele do życzenia. Po kilku latach od przygody ze spadochroniarstwem na rynku ukazały się nowe możliwości rejestrowania obrazu z powietrza. Długo nie czekając zapisałem się na kolejny kurs z dziedziny lotnictwa. Tym razem dotyczył nauki latania bezzałogowym statkiem powietrznym potocznie zwanym "dronem". Z jego pomocą jestem w stanie uwiecznić znane widoki z zupełnie innej perspektywy.

Mówią, że pasja wymaga poświęceń. Często wstajesz w środku nocy, aby złapać nad morzem wschód słońca lub kwitniesz godzinami na plaży, gdy na zatoce szaleje sztorm. Mróz, ulewa, śnieżyca - nic nie jest w stanie zatrzymać cię w domu i ciepłych kapciach...

Nigdy nie traktowałem fotografowania w kategoriach poświęcenia. Jak już wspomniałem wcześniej, fotografia jest moją pasją i niezależnie od panujących na zewnątrz warunków czy godziny ruszam w plener. Motywacją do wyjścia z domu jest właśnie zmienność krajobrazu, która czyni go niepowtarzalnym. Dobre zdjęcia są wystarczającą nagrodą. Poza tym w plenerze poznałem wiele wspaniałych i ciekawych osób. Dzięki temu możemy wymieniać doświadczenie oraz wspólnie wyruszyć na "polowanie".

Czy fotografia plenerowa dostarcza ci czasem dreszczyku emocji?

Zawsze dostarcza dużej dawki pozytywnych wrażeń, zwłaszcza gdy zdjęcia lądują na wystawie, budzą zainteresowanie czytelników portalu czy fanów i znajomych na "fejsie". Cieszą mnie lajki i pozytywne komentarze. Samo fotografowanie bywa bardzo emocjonujące, gdy czekam na nietypowe zjawisko pogodowe, godzinami wparuję się w niebo i wiem, że mam dosłownie chwilę, aby to wszystko utrwalić. Na pewno fotografowanie przyrody nie dostarcza takiej adrenaliny, jaką mają na co dzień zawodowcy, fotoreporterzy, którzy przygotowują reportaże, działając pod dużą presją czasu. Ja nie gonię, nie uciekam, nie igram z ogniem. Kontempluję. Oczywiście zawsze istnieje jakiś stres, ryzyko uszkodzenia sprzętu podczas wywrotki na zamarzniętym falochronie, spotkania z gromadą dzików, przemoczenia ubrań czy odmrożenia dłoni, ale taki jest właśnie urok fotografii. Bez emocji w nas nic się nie dzieje.

Kto jest dla ciebie autorytetem w tej dziedzinie?

Jest wielu wspaniałych fotografów. Uważam, że każdy z nich pokazuje świat na swój sposób, ale pracę kilkorga z nich doceniam szczególnie. Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem zawodowym fotografem, ale mam nadzieję trzymać się mojego indywidualnego spojrzenia na otoczenie.

Uważasz siebie za artystę czy dobrego rzemieślnika?

Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Ocenę moich prac pozostawiam odbiorcom. Ja tylko robię to, co sprawia mi przyjemność.

Z jakiego zdjęcia jesteś najbardziej zadowolony?

Jest kilka perełek, na które zerkam z zachwytem. Trafienie na dobre światło, ciekawe niebo z całą pewnością są powodem do zadowolenia. Mam nadzieję, że zdjęcie, które będzie moją dumą dopiero powstanie. Wszystko w rękach Matki Natury.

Opinie (56) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

31

maja

Kino Samochodowe - Gdynia Gdynia, Gdynia Arena

05

czerwca

Kino samochodowe - Kino Kul... Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

14

czerwca

Targi PupiLove Gdańsk, Galeria Metropolia

Kultura

Wybitne spektakle w wersji online. Najbliższy tydzień z teatrem w sieci
Wybitne spektakle w wersji online

Kulinaria

Zamawiają jedzenie i go nie odbierają
Zamawiają jedzenie i go nie odbierają
Kawa w domu jak z kawiarni. Dobre ekspresy do kawy
Kawa w domu: dobre ekspresy do kawy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych to w skrócie: