Wiadomości

Trójmiejski poradnik kebabowy. Gdzie zjeść po imprezie?

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdzie na dobre piwo w Trójmieście?

W sopockim Kebabistanie ruch jest przez całą dobę.
W sopockim Kebabistanie ruch jest przez całą dobę. fot. Anna Szczodrowska/trojmiasto.pl

Polskie kebabownie niepostrzeżenie opuściły epokę dzikiej gastronomii spod znaku przyczepy kempingowej i plastikowych krzesełek. Coraz więcej barów bistro z tureckim przysmakiem przypomina berlińskie knajpki, w których można usiąść, napić się herbaty lub piwa czy podyskutować o tytoniach do sziszy. Jednak podstawową funkcją kebabowni pozostaje oczywiście nakarmić zgłodniałych miejskich wędrowców. Gdzie jest najlepszy kebab w Trójmieście? Gdzie można się pożywić w środku nocy?



Sopockie centrum kebabu na Monte Cassino w sezonie tętni życiem prawie przez całą noc.
Sopockie centrum kebabu na Monte Cassino w sezonie tętni życiem prawie przez całą noc. fot. Anna Szczodrowska/trojmiasto.pl
Jedna z największych kebabowni w Trójmieście - Kebab u Turka koło dworca PKP we Wrzeszczu.
Jedna z największych kebabowni w Trójmieście - Kebab u Turka koło dworca PKP we Wrzeszczu. fot. Borys Kossakowski/trojmiasto.pl
Jeden z najstarszych kebabów w Trójmieście A'la Turka w Gdyni na 10 lutego. Specjalność - pirzola, czyli baranina z kością.
Jeden z najstarszych kebabów w Trójmieście A'la Turka w Gdyni na 10 lutego. Specjalność - pirzola, czyli baranina z kością. fot. Borys Kossakowski / trojmiasto.pl
Kebab po turecku znaczy mięso. A w zasadzie kebap, bo tak zapisuje się to słowo nad Bosforem (choć na Wschodzie można też spotkać kabab, kebob, kabob). Zazwyczaj baranina lub wołowina, wieprzowiny, jak wiadomo, Muzułmanie nie tykają. Döner kebap to z kolei mięso obracające się na ruszcie. W Turcji podawane w bułce z cebulą i sosem. Choć połowa trójmiejskich przybytków sprzedaje "oryginalny turecki kebap", nie dajcie się zwieść. To w istocie oryginalny niemiecki kebap, bo przepis na niego został opracowany przez imigranckich kucharzy zza Odry. W języku polskim najbardziej rozpowszechniona i zupełnie poprawna jest pisownia kebab i jej będziemy się trzymać.

W Gdańsku nocny dyżur pełni malutka Alanya przy ul. Kołodziejskiej, tuż koło Klubu Parlament. Tam w weekend można pożywić się kebabem aż do piątej rano. Menu standardowe - kebab w bułce i rollo, ale można też napić się piwa. Jednym z pracowników jest Turek z Macedonii, który twierdzi, że najlepsze jest jugosławiańskie kebabcziczi, którego jednak Antalya póki co nie serwuje. Może czas wypełnić niszę na rynku?

Kto ma ochotę przy kebabie usiąść, pogadać z przyjaciółmi lub posurfować w sieci (w Gdańsku, w Głównym Mieście jest ogólnodostępne Wi-Fi), może wybrać się do pobliskiego Babaimu na Piwnej (czynny w weekendy do 1). Lokal dysponuje własnym tarasem, z którego korzystają chętnie amatorzy Rulonu, czyli kebabu z wołowiny w grubym naleśniku. W menu znajdziemy też pizzę i ryby, a co ważne - jest też toaleta z prawdziwego zdarzenia (taka wiedza może czasami uratować życie). Godny polecenia jest też Original Burger przy ul. Długiej, naprzeciwko Neptuna. Niedawno otwarty lokal przyciąga skoczną serbską muzyką. W środku można się skryć w razie niepogody. Czynne do ostatniego klienta.

Gdyńscy taksówkarze, policjanci i imprezowicze najchętniej korzystają z lokali przy 10 lutego - AntalyaKebab A'la Turka. Antalya (otwarta do piątej) to ostatni przystanek na drodze do Dworca PKP, z którego chętnie korzystają wracający ze Skweru Kościuszki. Jeśli ucieknie wam kolejka, Antalya służy tzw. "ogródkiem", czyli stolikami na chodniku. Jeszcze dłużej, bo do szóstej rano otwarty jest Kebap A'la Turka, jedna z najstarszych kebabowni w Trójmieście. Specjalnością zakładu są dania z grilla: szaszłyk (şiş kebap) i pirzola (mięso baranie z kością), dostępne tylko w ciągu dnia. Można tu też napić się tureckiej herbaty serwowanej do potraw, jak w Berlinie, za darmo.

Kebab:

uwielbiam, jem niemal codziennie 2%
lubię i jadam w miarę często 65%
nie przepadam, jem tylko w ostateczności 21%
nie znoszę tego paskudztwa 8%
nigdy nie jadłem/am 4%
zakończona Łącznie głosów: 1180
Na uwagę zasługuje także Kebab U Turka na Skwerze Kościuszki, w którym można się zaopatrzyć w fajkę wodną (sziszę), tytoń i melasę, a do kebabu można zamówić piwo z beczki, ser turecki, zaś na deser połknąć baklawę, czyli turecki smakołyk z ciasta listkowego z orzechami, cukrem lub miodem. Co ciekawe - na ladzie widnieje napis: "do kebaba widelców nie podajemy". W Turcji to ponoć nie do pomyślenia, żeby kebab jeść widelcem, ale tamtejsza wersja potrawy nie zawiera sałaty, kapusty, pomidorów czy oliwek, które z polskiego kebaba lubią się wysypywać na spodnie. Czasem warto zrobić ukłon w stronę lokalnego klienta.

Głodomory zaś często zaglądają na ul. Władysława IV do Don Kebab, który pracuje o dziwo tylko od piątku do soboty i zamykają o 20. Specjałem zakładu jest spory Kebab XL Studencki z dodatkiem frytek oraz monstrualny Studencki bez Granic.

Prawdopodobnie największa kebabownia w Trójmieście to drugi z trzech Kebabów u Turka, zaraz koło dworca PKP. Prócz standardowego menu dostaniemy tam rozmaite tradycyjne frykasy znad Bosforu, takie jak iskender kebab czy baranina grillowana na szpadzie (te dania serwuje także Sakarya przy ul. Do Studzienki) oraz całą masę tureckich przysmaków i przypraw, które można używać w domu. Lokal nie jest jednak czynny nocą. Imprezowiczów kusi natomiast kebabownia na Dmowskiego, która jest czynna do godziny piątej w piątek, sobotę i... we wtorek (to specjalny ukłon w stronę klientów pobliskiego V-Clubu).

I na koniec Sopot, imprezowe centrum Trójmiasta. Tutaj główną rolę odgrywają dwa bary zlokalizowane niemal w środku Monciaka. To Kebabistan oraz Imbiss Istanbul. Ten pierwszy jest znacznie większy, z siedzeniami w środku i ogródkiem, gdzie prócz kebaba można dostać także baklawę czy ayran oraz tytoń do sziszy. Ten drugi to typowy take-away z malutkim stolikiem. Oba lokale są w sezonie zatłoczone od rana do nocy - w ciągu dnia karmią się tam plażowicze, wieczorami imprezowicze, których w Sopocie nie brakuje.

O gustach się nie dyskutuje, każdy ma swoje preferencje smakowe. Moim skromnym zdaniem we Wrzeszczu znajdują się dwa kebaby, które szczególnie warto polecić. Pierwszy z nich to syryjski Aleppo przy ul. Grunwaldzkiej (blisko ul. Do Studzienki), w których serwują wspaniałe falafele z sosem czosnkowym (świetny dodatek do bardzo dobrego kebaba) oraz Alabalakebap przy ul. Do Studzienki, gdzie prócz niezłych kebabów serwują cudowne ręcznie robione... pierogi (na miejscu i na wynos).

Kebab to temat rzeka. Nowe bary powstają jak grzyby po deszczu, więc jest pewnie sporo lokali, do których nie zdołaliśmy trafić, a które podają niezłe jedzenie. Jakie są wasze ulubione kebabownie w Trójmieście?

Opinie (297) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

11

lipca

16

lipca

Kino na Szekspirowskim Gdańsk, Teatr Szekspirowski

Kultura

Mija termin zwrotu tablic z postulatami Sierpnia '80. ECS ich nie odda
ECS nie odda tablic z 21 postulatami

Kulinaria

Gdzie w Trójmieście spróbujemy kaszubskiej kuchni?
Kaszubska kuchnia w Trójmieście
Slow Fest Sopot: trwa kulinarny festiwal na Molo
Trwa Slow Fest Sopot na Molo

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdyński kwartalnik kulturalny nosi tytuł: