Wiadomości

Udany wieczór wspomnień o Niemenie

W niedzielny wieczór w Ergo Arenie usłyszeliśmy największe przeboje Czesława Niemena w nowych, uwspółcześnionych interpretacjach.


W niedzielę w Ergo Arenie odbył się wieczór wspomnień o Czesławie Niemenie. Publiczność miała okazję nie tylko posłuchać największych przebojów tego wielkiego artysty w nowych interpretacjach, ale również poznać ciekawe anegdoty na temat jego życia i twórczości.



Kiedy artyści nie śpiewali, zajmowali miejsce na ustawionej przed sceną sofie i rozmawiali o Czesławie Niemenie. Na zdjęciu: prowadzący koncert Paweł Sztompke oraz wokaliści: Natalia Sikora i Janusz Kruciński.
Kiedy artyści nie śpiewali, zajmowali miejsce na ustawionej przed sceną sofie i rozmawiali o Czesławie Niemenie. Na zdjęciu: prowadzący koncert Paweł Sztompke oraz wokaliści: Natalia Sikora i Janusz Kruciński. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl
Artyści zaprezentowali piosenki Czesława Niemena we własnych, znacznie odbiegających od oryginału interpretacjach. Na zdjęciu: Janusz Radek.
Artyści zaprezentowali piosenki Czesława Niemena we własnych, znacznie odbiegających od oryginału interpretacjach. Na zdjęciu: Janusz Radek. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl
Twórczość Niemena cieszy się niesłabnącą popularnością, czego dowodem jest świetna frekwencja na niedzielnym koncercie.
Twórczość Niemena cieszy się niesłabnącą popularnością, czego dowodem jest świetna frekwencja na niedzielnym koncercie. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Piosenki tak znakomitych artystów, jak Czesław Niemen powinno się wykonywać:

w wersji jak najbardziej zbliżonej do oryginału 42%
w nowych aranżacjach, ponieważ unikatowego stylu nie da się skopiować 14%
zawsze na najwyższym poziomie, interpretacja to sprawa indywidualna wykonawcy 36%
nie powinno się ich wykonywać w ogóle, tylko słuchać oryginalnych nagrań 8%
zakończona Łącznie głosów: 101
Czesław Niemen zmarł przed dziesięcioma laty, a jednak jego twórczość cieszy się niesłabnącą popularnością. Stanowi również nieustanną inspirację dla artystów, zarówno tych o dużym dorobku zawodowym, którzy mieli okazję go poznać i z nim współpracować, jaki i wschodzących gwiazd polskiej muzyki.

Koncert "Niemen inaczej", który odbył się w niedzielę w Ergo Arenie, był tego doskonałym przykładem. Artystę wspominał Tadeusz Trzciński, który w przeszłości niejednokrotnie współpracował z Niemenem i również podczas niedzielnego koncertu zasiadał za stołem mikserskim. Na telebimach wyświetlono wspomnienia osób, które miały okazję poznać tego wielkiego artystę, m. in. Bogumiły Wander, Marii Szabłowskiej oraz Krzysztofa Materny i Wojciecha Manna, którzy z charakterystyczną dla siebie powagą opowiadali zabawne anegdoty rozbawiając publiczność do łez.

Najważniejsza była jednak strona muzyczna wydarzenia. W programie znalazły się bowiem największe przeboje Czesława Niemena w nowych, czasem bardzo odbiegających od oryginału interpretacjach.

W pierwszej części koncertu Natalia Niemen zaśpiewała a cappella "Płonie stodoła" z towarzyszeniem Spirituals Singers Band. Artystka, choć wokalnie znakomita, sprawiała wrażenie, jakby na siłę chciała skopiować styl ojca. W jej przekoloryzowanych interpretacjach ("Moje zapatrzenie", "Dziwny jest ten świat") było chwilami zdecydowanie zbyt wiele brawury, co mogło wydawać się publiczności bardzo chaotyczne i co za tym idzie, mało atrakcyjne.

Wiele młodzieńczego wdzięku i niespożytą dawkę energii zaserwowała natomiast Natalia Sikora i to zarówno śpiewając piosenki solo ("Czas jak rzeka", "Moja ojczyzna") jak i w duecie z gwiazdą scen musicalowych, Januszem Krucińskim ("Jednego serca"). Oboje artyści interpretowali piosenki Niemena w podobny sposób - na scenie roznosiła ich energia, popisywali się umiejętnościami wokalnymi, a jednak, choć być może robili to podświadomie, starali się po części oddać styl oryginalnych wersji. Kiedy wspaniale bawili się wykonując (i odgrywając aktorsko) jedną z piosenek, Sikora żartobliwie powiedziała do Krucińskiego "proszę pana, ja mam jedno tylko pytanie, na cholerę my się tak wydzieramy?". I właśnie to zdanie charakteryzuje wszystkie niedzielne prezentacje obojga artystów, którzy, chcąc zaimponować siłą własnego głosu zdawali się zapominać, że stopniowanie i różnicowanie dynamiki to znacznie bardziej atrakcyjna forma ekspresji niż wieczne fortissimo.

Zastrzeżeń nie można mieć natomiast do interpretacji kultowej piosenki - "Bema pamięci żałobny rapsod", którą Janusz Kruciński wykonał z emfazą i  musicalową finezją.

W odróżnieniu od wspomnianych artystów, ich bardziej doświadczeni koledzy, Janusz Radek i Mieczysław Szcześniak, w swoich interpretacjach pozostali wierni własnemu stylowi. Radek to sceniczny dzikus, którego rozpiera niespożyta energia. "Pod papugami" i "Zabawa w ciuciubabkę" wykonał po mistrzowsku. Mietek Szcześniak to z kolei nostalgiczny romantyk i takie właśnie były jego interpretacje. Wykazał się również dużą odwagą, ponieważ jego wykonanie piosenki "Sen o Warszawie", jako nastrojowej ballady, diametralnie odbiegało od oryginału, którego spodziewali się słuchacze.

Wisienką na torcie było bez wątpienia wykonanie "Jaki kolor wybrać chcesz" przez męską część obsady. Jako że na scenie znaleźli się artyści fenomenalni, do tego wielkie indywidualności obdarzone niespożytą dawką poczucia humoru, bez trudu udało im się rozbawić publiczność do łez.

Koncert "Niemen inaczej" był jednym z najlepiej zrealizowanych wydarzeń kulturalnych w ostatnim czasie. Już sama koncepcja, czyli połączenie koncertu ze wspomnieniami o artyście, okazała się niezwykle interesująca. Organizatorzy zadbali o wysoki poziom artystyczny angażując wykonawców pod kątem umiejętności a nie popularności. Całości dopełniało rewelacyjne, jak na możliwości Ergo Areny, nagłośnienie (wielkie brawa dla Tadeusza Trzcińskiego).

Mówiąc o atutach nie można pominąć Pawła Sztompke, który umiejętną konferansjerką spajał wszystkie elementy przeszło dwugodzinnego show w spójną całość. Współautorem sukcesu jest również Hadrian Filip Tabęcki - autor znakomitych aranżacji. Kwestią dyskusyjną pozostają interpretacje - autorskie, twórcze i dalekie od oryginału, a tego zazwyczaj oczekuje gros słuchaczy. A może to była właściwie obrana ścieżka? Stylu Niemena nie da się przecież podrobić czy skopiować. Publiczności najwyraźniej to uwspółcześnione oblicze muzyki Niemena przypadło do gustu, skoro nagrodziła wykonawców gromkimi brawami i doprosiła się bisu. Ja byłam nimi zachwycona.

Opinie (28)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

09

sierpnia

09

sierpnia

Jarmark św. Dominika 2020 Gdańsk, Targ Węglowy

19

sierpnia

Kino na Szekspirowskim Gdańsk, Teatr Szekspirowski

Kultura

Bałagan z muzyką na ulicach Gdańska - kto ponosi winę?
Muzyka uliczna w Gdańsku: kto winny?
Znamy laureatów Gdańsk Press Photo 2020
Przyznano Gdańsk Press Photo 2020

Kulinaria

Nowe lokale: kuchnia włoska, lody i... Zanzibar
Nowe lokale: kuchnia włoska, wege i lody
Otwarcie restauracji Fisherman. Tu rządzi kuchnia rybna
Fisherman: tu rządzi kuchnia rybna

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Od którego roku wręczana jest Nagroda Literacka Gdynia?