Wiadomości

stat

Widowiskowy koncert Dawida Podsiadło w Ergo Arenie

Fani Dawida Podsiadło długo musieli czekać na jego wizytę w Trójmieście. Pod koniec 2016 r. artysta ogłosił, że robi sobie przerwę od muzyki i dopiero w październiku tego roku powrócił na sale koncertowe z nowym albumem. Czwartkowy koncert udowodnił, że czekać było warto. "Małomiasteczkowy" to nie tylko ciekawa muzycznie płyta, ale też dopracowana w najmniejszych szczegółach trasa, która zachwyciła licznie przybyłych do Ergo Areny fanów.



"Małomiasteczkowa" trasa Podsiadło to paradoksalnie tournée po sześciu największych polskich miastach. Warto dodać, że wszystkie koncerty zostały wyprzedane. Nie inaczej było z Ergo Areną, na którą bilety skończyły się ponad miesiąc przed wydarzeniem. Tym sposobem na trójmiejskim koncercie zjawiło się około 10 tys. fanów. Ci, którzy zwlekali z ich kupnem do ostatniej chwili, mogli jedynie przeczytać na billboardach: "Tu miała być reklama trasy koncertowej mojego trzeciego (3.) albumu pt. "Małomiasteczkowy", ale wszystkie bilety się już wyprzedały - Dawid Podsiadło".

Koncert zapowiadaliśmy w Kalendarzu Imprez oraz cyklu Planuj Tydzień.

Wysoka frekwencja wiązała się też niestety z różnymi niedogodnościami - takimi, jak brak miejsca w szatniach - i chociaż obsługa Ergo Areny udostępniła na tę okazje dodatkowe pomieszczenia z wieszakami, to i tak czas oczekiwania na powieszenie kurtki wynosił nawet 20 minut. Może dlatego koncert rozpoczął się z poślizgiem.

- Ale was tu jest dużo! Czujemy się dzisiaj bardzo dobrze. Mam wrażenie, że to będzie bardzo ważny koncert, że będzie wspominany przez wiele lat. Nie wiem dlaczego, tak po prostu czasem czuć w atmosferze, więc dzięki wielkie, że taką atmosferę stworzyliście! A to dopiero początek, więc zobaczmy, gdzie nas to jeszcze poniesie - powitał fanów Dawid Podsiadło.

Sprawdź nadchodzące koncerty w Ergo Arenie



Czwartkowy koncert rozpoczął się dość spokojnie, bo od piosenki "Forest" z poprzedniego albumu artysty. Co ciekawe, refren został zaśpiewany przez Dawida po polsku, co sugerowało, że będzie to występ pełen muzycznych niespodzianek. I tak właśnie było. Tego wieczoru Dawid Podsiadło zaserwował fanom prawie cały nowy album, a także małą podróż do przeszłości od piosenek z płyty "Annoyence and Disappointment" po "Comfort and Happiness". Większość z nich zyskała nowe, ciekawe aranżacje, a "Trójkąty i kwadraty" nawet dwie wersje.

"Małomiasteczkowy" - Dawid Podsiadło


Nie zabrakło "Pastempomatu", "Nieznajomego""W dobrą stronę". Miłą niespodzianką był cover piosenki "Bóg" zespołu T.Love nagrany przez Dawida w ramach projektu T.Cover oraz krótka wstawka z "Tamagotchi" nagranego wspólnie z Taconafide. Blok piosenek z nowego albumu rozpoczął "Najnowszy klip", następnie fani usłyszeli "Dżins", "Co mówimy""Cantate Tutti", obowiązkowo pojawiło się też "Nie ma fal" i tytułowy "Małomiasteczkowy".

Duże wrażenie na słuchaczach zrobiło "Nie kłami" połączone z "Project 19" i w całości samodzielnie zagrane przez Dawida na pianinie.

Koncert Dawida Podsiadło to jednak nie tylko solidna dawka dobrej muzyki, ale też intrygujące widowisko, spójne z całą oprawą marketingową płyty. Przed Ergo Areną stanął charakterystyczny zielony kiosk będący elementem promocyjnym nowego albumu, na telebimach wyświetlono komunikaty z charakterystycznym fontem i zielonym tłem, a opaski uprawniające do wejścia na halę miały nadruk z podobizną artysty. Słowem, wszystko dopięte zostało na ostatni guzik.

Największe wrażenie robiła jednak warstwa wizualna całego widowiska. Pierwszy raz na koncercie polskiego artysty widziałam tak efektowne wizualizacje i efekty świetlne. Dawidowi udało się coś praktycznie nieosiągalnego - dzięki tak zróżnicowanej oprawie piosenek, każda z nich jawiła się jako osobny minispektakl. Sprawiło to, że każdy utwór miał szansę w pełni wybrzmieć, nie stapiając się z sąsiadującymi piosenkami. Warto wspomnieć też o wstawkach filmowych, które poprzedzały niektóre utwory.

Sam piosenkarz również wyglądał na zadowolonego z koncertu. Z właściwą sobie nonszalancją zagadywał publiczność, tak jakby miał przed sobą kilku, a nie kilka tysięcy, słuchaczy.

Zobacz jakie koncerty czekają nas w grudniu.

Jak widać, Dawid Podsiadło wymarzył sobie powrót na scenę muzyczną w zdecydowanie niemałomiasteczkowym stylu - przy pełnych halach, efektownych wizualizacjach i uwielbieniu tłumu. Tak atrakcyjne muzycznie i wizualnie, spójne, a zarazem różnorodne koncerty to prawdziwa rzadkość, choćby dlatego warto chociaż raz zobaczyć Dawida na scenie. Wprawdzie tegoroczne wydarzenia są już wyprzedane, jednak pozostaje mieć nadzieję, że artysta powróci do koncertowania na wiosnę i ponownie zaskoczy swoich fanów. Poprzeczkę postawił sobie naprawdę wysoko.

"Trójkąty i kwadraty" - Dawid Podsiadło

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (119)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

grudnia

Rewia - lata 20. lata 30. -... Gdynia, Konsulat Kultury

31

grudnia

Sylwester w Gdyni Gdynia, Skwer Kościuszki

31

grudnia

Sylwester Gdański Gdańsk, Park Oruński, Jar Wilanowski, Targ Węglowy, Molo w Brzeźnie

Kultura

Zaistnieć w grupie za wszelką cenę. O musicalu "Chłopcy z Placu Broni"
O musicalu "Chłopcy z Placu Broni"
Nowy dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego
Nowy dyrektor Muzeum Morskiego

Kulinaria

Co zjemy i wypijemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?
Co zjemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: dużo dobrych koncertów
Planuj tydzień: dużo dobrych koncertów

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane