• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Wilki morskie zaśpiewają swoje opowieści

Łukasz Stafiej
5 lipca 2012 (artykuł sprzed 10 lat) 
Opinie (30)

Po raz trzynasty w Gdańsku startują Szanty pod Żurawiem, jeden z najważniejszych festiwali piosenki żeglarskiej w Polsce. Nowością tegorocznej odsłony jest druga scena, która stanie w marinie jachtowej na Ołowiance.



Szanty:

Rzewne i wesołe, liryczne i rubaszne - szanty to chyba najbardziej zróżnicowany gatunek piosenki. To jednak nie przeszkadza ich fanom w dobrej zabawie. Bo właśnie po to szanta powstała - żeby umilić czas spędzany na wodzie. Kiedyś śpiewali je strudzeni pracą majtkowie, teraz żeglarze, dla których jest to nieodłączny element wypadu na łódkę.

Jak na nadmorskie miasto przystało, Gdańsk od wielu lat może pochwalić się jednym z największych w Polsce festiwali piosenki żeglarskiej. W tym roku Szanty pod Żurawiem odbędą się po raz trzynasty i ponownie towarzyszą zlotowi żaglowców Baltic Sail.

- Nowością jest mała scena autorska, która stanie w marinie jachtowej na Ołowiance zobacz na mapie Gdańska. W przeciwieństwie do głównej sceny na Targu Rybnym zobacz na mapie Gdańska, gdzie koncerty z racji ich konkursowej formuły będą krótkie, artyści będą mogli zaprezentować się swoim fanom w pełnym repertuarze - mówi Michał Jaszczukiewicz, producent festiwalu.

W piątek od godz. 15:30 do 22:30 na Targu Rybnym zagra szesnaście formacji, które będą walczyć o nagrodę za najlepszą szantę premierową i wyróżnienie dla najlepszego artysty. Wystąpią m.in. Gdańska Grupa Folkowa, Andrzej Starzec, Własny Port, Betty Blue czy Smugglers. W sobotę w tym samym miejscu od godz. 18:30 szanty zagrają m.in. trójmiejscy jazzmani z saksofonistą Przemkiem Dyakowskim na czele. W te same dni w godz. 18:30 do 21:30 uczestnikom Baltic Sail czas będą umilać muzycy na scenie przy marinie na Ołowiance. Na koncerty na obu scenach wstęp jest wolny.

Z kolei wcześniejszych rezerwacji (m.grzywaczewska@gmail.com) wymaga uczestnictwo w dwóch zamkniętych imprezach - piątkowym afterparty w klubie Zejman zobacz na mapie Gdańska oraz oficjalnym rozpoczęciu festiwalu w czwartek o godz. 20 w marinie jachtowej podczas corocznego Zaruski Party.

- Zwodujemy składankę z premierami zeszłorocznego festiwalu, która została wydana w limitowanej ilości egzemplarzy - mówi Jaszczukiewicz. - Płytę otrzyma każdy, kto finansowo wesprze odbudowę żaglowca Zaruski.

Festiwal w tym roku zrobi również niespodziankę dzieciakom z oddziału hematologii gdańskiej Akademii Medycznej. W sobotę, o godz. 11 zespół Klang zagra dla najmłodszych utwory z płyty "Od kałuży do oceanu".

Szanty pod Żurawiem odbywają się w Gdańsku od lat. Tak impreza wyglądała w 2010 roku.

Wydarzenia

Szanty pod Żurawiem

szanty, festiwal muzyczny

Wydarzenia

Opinie (30) 3 zablokowane

  • "Już nie wróce na morze ..." (1)

    Ileż razy to sobie śpiewałem, mówiłem ...

    • 9 1

    • łatwiej się przekonać

      jak się jeżdzi za A/B...i pare tysi mniej

      • 3 2

  • (1)

    A zagrają "Baśkę"???

    • 3 3

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Strefę Mocnych Wiatrów (1)

    zaprosić :)

    • 3 3

    • albo "Zaparcie na szkło"

      • 0 0

  • "Jak na nadmorskie miasto przystało, Gdańsk od wielu lat..." (3)

    Gdansk i nadmorskie miasto? hehe, dobre.
    Gdansk jest miastem portowym, ale nie nadmorskim (gdzie śródmieście, a gdzie morze?). Miasta portowe to np. Szczecin, Gliwice, Gdansk (ale nie są to miasta nadmorskie). Miasta nadmorskie to np. Kołobrzeg, Władysławowo czy Gdynia, której śródmiescie leży bezpośrednio nad morzem.

    • 5 16

    • mądrala

      i do tego znawca :):):)

      • 3 1

    • Filozof kurka

      • 2 1

    • taka jest prawda

      Gdańsk jest bardziej miastem portowym...

      • 0 0

  • szanty to monotematyczne smędzenie o d*p..e Maryni tzn o szeroko pojętym życiu morskim.

    • 2 17

  • street w oczach (1)

    ten co zaznaczył Targ Rybny na mapie natychmiast do okulisty wyleczyć streeta (tzw. zeza nabytego po libacji alkoholowej) :):):)

    • 6 1

    • aleś błysnął wiedzą! normalnie stary, wszystkie laski twoje!

      • 0 0

  • "Bo z morzem nie przelewki bracie, z morzem nie ma jaj...." (1)

    • 0 1

    • ajajaj

      ni mom joj czy ty je mosz czy ich ni mosz?

      • 0 1

  • Z szantami to ma niewiele wspólnego (4)

    Współczesna piosenka żeglarska niewiele ma wspólnego (poza tematyką i niektórymi melodiami) z szantami. Szanta to pieśń pracy, którą intonowano podczas pracy na żaglowcu, a swój rozkwit przeżywała w XIX wieku. Szanty skończyły się na początku XX wieku wraz z ostatnimi żaglowcami handlowymi. To czego słuchamy dzisiaj to bardziej folk, czasem pieśni kubryku. Ale nie szanty, które są monotonne, bo takie miały być żeby odmierzać rytm pracy marynarza. Ostatni zawodowy szantymen Stan Hugill już dawno nie żyje, ale warto zerknąć do jego książki "Shanties from the Seven Seas". "Dziennikarzom fachowcom" bardzo polecam także naukową pracę Jerzego Wadowskiego "Pieśni spod żagli".

    • 11 0

    • A mazurki Szopena mają coś wspólnego z wiejską kapelą (2)

      wycinająca na wiejskich weselkach mazurki i obertasy?
      Myślę, że mają. Podobnie jest z szantami, świat nie stoi w miejscu i wszystko podlega ewolucji. Ja osobiście widzę różnicę między np. muzyką country a szantami, więc chyba coś jest nadal na rzeczy.
      Ale nie uważam się za eksperta jednego i drugiego stylu. Niemniej, jeśli nie będzie gradobicia, wybieram się na Targ Rybny (jedynie z nazwy)

      • 1 1

      • (1)

        Masz rację - świat nie stoi w miejscu. Z piosenek ludowych ewoluowało współczesne country, oryginalne szanty (ale nie tylko z ludowych tradycji - odsyłam do wymienionych wyżej pozycji książkowych), folk... A piosenka żeglarska ewoluowała m.in. z szant, pieśni kubryku, wielorybniczych... Jednak nazwa shanty zarezerwowana jest dla zespołowej pieśni pracy, a nie pieśni masowego rażenia typu "Samanta". Dzisiaj słuchamy popularnych piosenek żeglarskich, a odtwórców klasycznej shanty jest niewielu, bo - nie oszukujmy się - ciężko tego słuchać :)

        • 2 1

        • zgadzam się z Tobą

          ale się zdecyduj, czy piszesz "szanty" czy "shanty" :)
          A Orkiestra Samanta to największy badziew folkloru żeglarskiego jaki słyszałem. Tak męczyli w ub. roku w Gdyni, że mi normalnie kartofle w piwnicy gniły... Takiego szajsu na scenie dawno nie widziałem.

          • 1 0

    • to normalne bo teraz nie ma pracy

      bo i nie ma floty.

      • 1 0

  • jak wiki graja (1)

    to wpadam. moze robert tez cos solowego zagra :)

    • 2 1

    • baśka mniala fajny biust,

      łej,hej,roluj go...

      • 2 0

  • szanty są cool! (1)

    tylko, że dzisiejsze kapele nie śpiewają szant tylko jakieś mixy folkowo-countrowo-pop-dubstepowe.
    Gdzie tamte piękne czasy gdy żył jeszcze Stan Hugil a w Polsce wzorce wytyczały Cztery Refy, Stare Dzwony, Packet i inni wielcy a na scenę nikt nawet nie śmiał wprowadzić gitary elektrycznej a co dopiero perkusji...
    Eeeh...

    • 8 0

    • Stana Hugilla i trochę prawdziwej szanty znajdziecie na youtubie. Na festiwalu będzie zwykła piosenka żeglarska...

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

762. Jarmark św. Dominika

jarmark

Kosmopark - wystawa dla dzieci

wystawa, warsztaty, pokaz

Letnie brzmienia - Sobel

hip-hop, pop

Nowe Lokale

Konkursy

Bilet do kina Cinema1

10 podwójnych zaproszeń
Bilet do kina Cinema1

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Projekt kulturalny w Gdańsku łączący kontenerową architekturę, program artystyczny i jedzenie z różnych zakątków świata to: