Wiadomości

stat

Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o wolności. Podsumowanie 5. All About Freedom Festival

Spektakl "Chór kobiet" w przewrotny sposób poruszał ważny temat tzw. "kobiecości" narzucanej przez media i kulturę.
Spektakl "Chór kobiet" w przewrotny sposób poruszał ważny temat tzw. "kobiecości" narzucanej przez media i kulturę. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Jubileuszowy, 5. All About Freedom Festival za nami. Ta interdyscyplinarna impreza ma na celu zwrócić uwagę na społeczne problemy współczesnego świata i zachęcić do dyskusji na temat wolności i praw człowieka. Organizatorom udało się to po raz kolejny, tym razem w lekko zmienionej formie.



Ważnym elementem festiwalu były dyskusje i spotkania z twórcami filmów, w tym z reżyserką Agnieszką Holland.
Ważnym elementem festiwalu były dyskusje i spotkania z twórcami filmów, w tym z reżyserką Agnieszką Holland. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Festiwal zakończył koncert Jenny Wilson w klubie Parlament.
Festiwal zakończył koncert Jenny Wilson w klubie Parlament. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Filmowa, największa część festiwalu, który od 6 do 16 października trwał w Gdańsku, została w tym roku oddana w ręce mistrzów w swojej dziedzinie: Artura Liebharta, który jest twórcą popularnego festiwalu Planete Doc Review i Michała Chacińskiego, dyrektora artystycznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Postawiono na jakość, a nie ilość. Każdego dnia w gdańskim Multikinie można było obejrzeć zaledwie dwie projekcje, za to zapadające w pamięć.

Jak co roku, pojawiły się filmy traktujące o problemach dalekich krajów. Był dokument o irańskiej Zielonej Rewolucji z 2009 roku ("Zielona Rewolucja") i film fabularny o maltretowanej przez męża młodej Turczynce, która łamie zwyczaje kulturowe uciekając ze swoim synkiem i tym samym skazując się na wyrok śmierci ("Obca").

Film dokumentalny "Krew w twoim telefonie" pokazał, w jaki sposób każdy z nas przykłada rękę do cierpienia robotników w Demokratycznej Republice Konga, którzy w nieludzkich warunkach wydobywają surowce wykorzystywane do produkcji telefonów komórkowych. Z kolei jeden z lepszych filmów festiwalu, dokument "Chodorkowski" Cyrila Tuschiego przedstawiający historię aresztowania byłego szefa Jukosu, zakwestionował istnienie rosyjskiego kapitalizmu i wolności słowa.

Obok obrazów o sprawach dość nam odległych, na festiwalu pojawiły się filmy opowiadające o współczesnych zjawiskach socjologicznych, obecnych także w Polsce. Poszukiwanie Boga, samotność w związku, potrzeba miłości i puste życie bogatych 30-latków to tematy, które przewijały się w festiwalowych obrazach filmowych. Zmuszały do myślenia bardziej, niż obrazy o "dalekich krajach", po których można odetchnąć z ulgą, że mieszkamy w cywilizowanym państwie.

W polskiej sekcji zaprezentowano trzy filmy. Ważnym, bo zwracającym uwagę na ciężki los naszych rodaków na Białorusi, był obraz "Dwa ognie" Agnieszki Łukasiak. Przejmująca historia samotnej matki 11-letniej dziewczynki, która postanawia uciec z nią do Szwecji przypomina, że poważne problemy emigracyjne nie dotyczą jedynie uchodźców z afrykańskich krajów.

Największą publiczność przyciągnął film "W ciemności" Agnieszki Holland. Reżyserka opowiedziała w nim prawdziwą historię Leopolda Sochy, który podczas drugiej wojny światowej pomagał ukrywającym się w kanałach Żydom. Tematyka drugiej wojny światowej była obecna także w opartym na faktach filmie "Stepy" Vanji d'Alcantary.

Nowością tegorocznego festiwalu było dopuszczenie do głosu publiczności, która po kilku projekcjach miała szansę wypowiedzieć się na otwartych debatach. Najwięcej emocji wywołała dyskusja z udziałem Cyrila Tuschi, która ze sprawy uwięzienia Chodorkowsky'ego zeszła na zorganizowaną przemoc na świecie. Ciekawe też było spotkanie z Agnieszką Holland, która opowiadała o kulisach kręcenia swojego filmu i udowadniała, że antysemityzm nadal jest głęboko zakorzeniony w świadomości Europejczyków.

Koniec festiwalu przypadł w tym roku kobietom. Spektakl "Chór kobiet" w reż. Marty Górnickiej na scenie Malarnia Teatru Wybrzeże w przewrotny sposób wypowiedział się na temat tzw. "kobiecości" narzucanej przez media i kulturę, poczynając od "Antygony", a kończąc na niezawodnych przepisach kulinarnych.

Na zakończenie festiwalu w klubie Parlament wystąpiła energetyczna dubstepowa formacja Fat Burning Step. Jednak dopiero szwedzka piosenkarka Jenny Wilson z Tensta Gospel Choir rozgrzała publiczność, grając swoje przeboje, takie jak "Like a fading rainbow", "String of grass" czy "Pass me the salt". Wokalistka bardzo szybko złapała kontakt z publicznością, co zaowocowało zaproszeniem pokaźnej grupy osób na scenę.

Tegoroczny festiwal pokazuje, że gdańska impreza idzie ku lepszemu. Więcej ludzi na projekcjach, mniejsza ilość filmów, ale za to lepsze i coraz ciekawsze spotkania sprawiają, że 5. All About Freedom Festival był zdecydowanie udany.

Opinie (25) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

października

Michał Szpak - The Moon Tour Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

25

października

Stanisława Celińska - "Mali... Gdańsk, Stary Maneż

27

października

Artur Andrus i Dorota Miśki... Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Bardzo udany debiut. Po premierze "Kra, kra, kra, czyli zwierzęta na lodzie"
Bardzo dobry spektakl dla dzieci
Operetta wielce aktualna. O "Karmanioli" w Teatrze Wybrzeże
"Karmaniola" w Teatrze Wybrzeże

Kulinaria

Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni
Tutaj studenci zjedzą i wypiją taniej
Tutaj studenci zjedzą i wypiją taniej

Planuj z nami tydzień

Restaurant Week, Budka Suflera, targi motoryzacyjne. Planuj tydzień
Planuj tydzień w Trójmieście

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Przyznawana podczas FPFF nagroda za dorobek życia i osiągnięcia artystyczne, to: