Wycieczka dwie dekady wstecz z zespołem Happysad

Zespół Happysad wystąpił w Gdańsku podczas trasy koncertowej na 20-lecie istnienia.
Zespół Happysad wystąpił w Gdańsku podczas trasy koncertowej na 20-lecie istnienia. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Dla niektórych są zespołem jednego przeboju, ale wielu dorastało, słuchając ich kolejnych albumów. W tym roku zespół Happysad świętuje 20 lat na scenie. Z tej okazji muzycy zagrali w niedzielę w klubie Parlament przekrojowy koncert przez całą dyskografię i zaserwowali gdańskiej publiczności odrobinę wspomnień.



Koncerty w najbliższym czasie. Sprawdź, kto wystąpi w Trójmieście


Happysad:

Zobacz wyniki (175)
Przez dwie dekady na scenie wydali osiem studyjnych albumów, a z okazji okrągłej rocznicy zaprezentowali wyjątkowy projekt - dwupłytowe wydawnictwo "Odrzutowce i kowery", który zawiera nieznane, nigdy wcześniej niepublikowane i nieprezentowane szerszej publiczności utwory napisane z myślą o poprzednich płytach oraz covery własnych, starych piosenek w uaktualnionych wersjach.

Kilkanaście dni temu światło dzienne ujrzała też książka Żanety Gotowalskiej "Zanim Pójdę. Długa droga zespołu Happysad", pierwsza biograficzna opowieść o kapeli. Zwieńczeniem jubileuszu i okazją do świętowania jest zaś trasa koncertowa, podczas której muzycy wykonują materiał przekrojowy ze wszystkich płyt.

Taką podróżą w czasie był niedzielny koncert kapeli w Parlamencie. Klub, będący jedną z najważniejszych marek na imprezowej i muzycznej mapie Trójmiasta, w tym roku również świętuje 20 lat działalności. Odbywające się tu od czwartku do soboty cykliczne imprezy wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem publiczności i mają swoich wiernych fanów.

Urodzinowa impreza z zespołem Happysad



Takich urodzin jak "dwudziestka" Happysadu życzyć można każdemu. Kilkadziesiąt minut przez wyjściem na scenę supportu - kapeli "Dorośli", pod sceną zaczęli gromadzić się fani Happysadu ubrani w koszulki z logo zespołu. Już podczas tego półgodzinnego występu widać było, że publiczność jest rozentuzjazmowana i spragniona zabawy. Ekscytacja nie opadła nawet wtedy, gdy zmiana sprzętu na scenie niemiłosiernie się przeciągała. Gdy chwilę po godz. 20 sześciu muzyków Happysad weszło na scenę i rozpoczęło koncert utworem "Bez cienia", fani zaczęli śpiewać razem z liderem zespołu, Kubą Kawalcem.

Na koncert przybyli wierni fani zespołu i ta atmosfera kumpelskiego spotkania, grania dla grona przyjaciół była wyczuwalna przez cały wieczór. Publiczność żywo reagowała i wchodziła w interakcje z zespołem. Tego wieczora w Parlamencie nie znalazły się przypadkowe osoby, o czym najlepiej świadczy duża znajomość utworów. Właściwie nie było piosenki (może poza materiałem z najnowszej płyty), której uczestnicy koncertu nie śpiewaliby razem z zespołem. Przekrojowość dotyczyła nie tylko zaprezentowanego materiału, ale i zgromadzonych, wśród których dominowali ci, którzy z zespołem dorastali, ale byli także młodsi, dwudziestoletni słuchacze. Wyjątkiem nie były też słuchaczki - mama i córka, które przyszły na koncert razem.

- Byłam już na wielu ich koncertach, ten dzisiejszy jest jednym z lepszych. Można powiedzieć, że znam Happysad od początku ich pojawienia się na rynku. Mam wrażenie, że te teksty się nie starzeją i młodzi dziś też ich słuchają z taką samą przyjemnością jak my kiedyś - mówiła pani Ewa, która zabrała na koncert swoją córkę, studentkę Kasię.

Podróż pełna wspomnień



Energia płynąca od publiczności docierała na scenę i sprawiała, że cała kapela dosłownie emanowała energią. Niesamowity power zaprezentowali Maciej RamiszMichał Bąk. Również gitarzysta Łukasz Cegliński, basista Artur Telka oraz perkusista Jarosław Dubiński nie pozostawali w tyle, dając z siebie 100 proc. Jednak to oczywiście frontman grupy, Jakub Kawalec, który zdawałoby się, od początku istnienia zespołu nie stracił nic z młodzieńczej energii, przykuwał największą uwagę.

Czytaj także: Przytyki do władzy przeplatane piosenkami. Maleńczuk w Filharmonii Bałtyckiej

W trwającym około 2,5 godziny secie - co dziś, w porównaniu z 1-1,5 godzinnymi zazwyczaj koncertami stanowi pewien ewenement - zespół zaprezentował utwory ze wszystkich dziewięciu albumów. Zaczęło się energetycznie, po "Bez cienia", któremu towarzyszyło euforyczne skakanie, muzycy wykonali "Do rana przyłóż", a zaraz potem swój największy przebój - "Zanim pójdę". Później zrobiło się nieco refleksyjnie, gdy muzycy sięgnęli po "Bez znieczulenia""Cały". Co chwilę jednak publiczność wybuchała radosnym wrzaskiem, gdy zapowiadane były najbardziej wyczekiwane przeboje, takie jak choćby "Taką wodą być". Nie brakowało również muzycznych niespodzianek - zespół zagrał cover Pidżamy Porno "Stąpając po niepewnym gruncie".

- Dla nas to jest taki refleksyjny czas, te 20 lat - żeby nie było, nie wiemy, jak to się stało. To jest bardziej jakiś błąd w obliczeniach niż rzeczywistość. Widocznie ten czas tak po prostu leci. Jak zaczynaliśmy, wydaliśmy pierwsze dwie płyty, to posypały na nas jak lawina takie kamienie recenzentów, które nas raniły, że jesteśmy drugą Pidżamą Porno. Właściwie później, jakby patrzeć na naszą ścieżkę rozwoju, to jest taka paniczna ucieczka - jak najdalej od Pidżamy, mimo że kapelę i Grabaża [Krzysztof Grabowski, lider zespołu - przyp. red.] bardzo lubimy i cenimy. W pewnym momencie sobie pomyśleliśmy - dobra, chyba uciekliśmy od tej Pidżamy, to może zróbmy przewrotnie cover Pidżamy i któregoś razu to zrobiliśmy, tylko na własnych warunkach i my go teraz zagramy - mówił Kuba Kawalec.
Podobnych wspomnień i anegdot nie brakowało przez cały wieczór. Kuba Kawalec przytaczał historie związane z początkami działania zespołu, wspominał rodzinne miasto, Skarżysko-Kamienną. Nawiązywał też do obecnej sytuacji politycznej, mówiąc, że ma dwa wielkie marzenia - pierwsze, aby Polska wygrała kiedyś mistrzostwa w piłce nożnej, a drugie, aby rządząca władza przestała istnieć. Zapowiadając kawałek "Zmęczony", wspomniał, że utwór ten jest ważny ze względu na okoliczności, jakie nastąpiły dwa lata temu podczas finału WOŚP. Dziękował także za to, że młode dziewczyny nosiły teksty zespołu na transparentach na strajkach kobiet - "Łzami się zalewaliśmy, mega wzruszka. W młodych siła!".

Światła, standy ze świecącą grafiką, nowe aranżacje starych utworów, lekka i niewymuszona konferansjerka, a przede wszystkim kawałek dobrego rockowego grania - takie koncerty cieszą się nadal ogromnym zainteresowaniem. Nie pozostaje nic więcej, jak życzyć zespołowi inspiracji do tworzenia następnych albumów, bo z tak oddaną publicznością kolejne 20 lat na scenie wydaje się oczywiste.

Opinie (14) 1 zablokowana

  • To były koncerty.Bez smartfonów.Prawdziwa zabawa.

    • 14 0

  • kiedy recenzja koncertu sobotniego z ergo arena?

    ?

    • 0 1

  • pamiętacie (3)

    że jak się słuchało kilkanascie lat temu happysad to się było EMO? :)

    • 9 9

    • Co to emo? (1)

      • 2 0

      • "Emo - styl ubierania emo charakteryzuje się noszeniem dżinsów rurek zarówno przez dziewczyny, jak chłopców, długie ukośne grzywki zaczesane na jedną połowę twarzy, na jedno lub oboje oczu, oczy zarysowane czarną kredką (obie płcie), z reguły czarne, proste włosy, wąskie t-shirty, często z nazwami zespołów rockowych (lub inne markowe t-shirty (najczęściej z kontrowersyjnymi nadrukami)), paski nabijane ćwiekami (najczęściej czarno-biała szachownica), opaski na nadgarstki, materiałowe tenisówki lub inne buty (często stare i zniszczone); jeśli dana osoba nosi okulary, to musi mieć grube, czarne oprawki"

        • 1 0

    • Emo? Chyba raczej kucem albo studentem polibudy

      • 1 0

  • Chłopaki trzymają dobry poziom. Na każdej płycie jest coś ciekawego.

    A stacje tzw komercyjne z uporem godnym lepszej sprawy wciąż katują ich jeden kawałek. Wiadomo który...

    • 12 0

  • Dobra muzyka. Ciekawa, świetne texty typu " od kiedy ropą" i inne.

    • 3 0

  • Łydka! (1)

    Ale to nie wszystko :)

    • 6 0

    • Bo zanim zgasna resztki dnia, zanim anioly sie przysniaech, to BYLI czasy :)

      • 4 0

  • I po co znowu...

    polityka na koncercie...? "Marzenia..."

    • 3 2

  • to ja idac na koncert czy do filharmoni czy do kina staje na rzesach aby dstac bilet bo przeciez dystans musi byc co drugi fotel wolny a tu prosze napchali sie do pelna, i nikt nie widzi w tym problemu, takie imprezy powinny byc albo zakazane albo na swierzym powietrzu

    • 3 8

  • Parlament a mieszkańcy

    1. Dlaczego po godzinie 24- tej - mimo informacji umieszczonej na ogrodzeniu przy wejściu, nadal sa wpuszczani klienci klubu ,wejściem od strony ulicy Kołodziejskiej? i tak do pierwszej i drugiej w nocy!!!?
    2. Dlaczego została zmieniona ta godzina z 23-ciej ? takie były uzgodnienia mieszkańców i władz klubu?
    3. Dlaczego Klub Parlament który na forum chwali się ,że ma cztery wejścia na imprezę prakrycznie korzysta z tego jednego?

    • 1 1

  • Parlament jest uciążliwy

    Dlaczego zarząd klubu nie reaguje na uwagi co do ilości wpuszczanych do klubu ludzi?

    Dlaczego zarząd klubu nie liczy się z mieszkańcami i tymi którzy mają dość wrzasków ich gości ,którzy wychodząc na zewnątrz raczą się alkoholem w pobliskim sklepie? i delikatnie mówiąc rozrabiają!

    Dlaczego ????

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Jarmark Bożonarodzeniowy
Jarmark Bożonarodzeniowy
jarmark
lis 19-24.12
g. 12:00 - 20:00
Gdańsk, Targ Węglowy
Aga Zaryan Christmas Songs
Aga Zaryan Christmas Songs
kolędy i pastorałki
gru 12
niedziela, g. 19:00
Gdańsk, Stary Maneż
Tymek
Tymek
hip-hop
gru 16
czwartek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Która z tych osób nie urodziła się w Trójmieście?