Wiadomości

"Wygląd otaczającego nas świata jest ważny". Wywiad z Mary Zaleską

Młoda, ambitna i pełna pasji. Tak w skrócie można by opisać Mary Zaleską, która po pięciu latach w Nowym Jorku wróciła do Gdańska, by rozwijać tu swoją pasję do grafiki i ilustracji. W rozmowie z nami mówi o tym, jak ważne są otaczające nas detale, gdzie szuka inspiracji i czym zaskoczył ją Gdańsk.



Aleksandra Wrona: Jak rozpoczęła się twoja przygoda z rysowaniem?

Mary Zaleska: Nie wiem, czy był jakiś przełomowy moment, w którym ta przygoda się zaczęła. Myślę, że rysowałam od zawsze i gdzieś organicznie relacja ta przerodziła się w bardzo poważny związek. Potem rysunek przerodził się w malarstwo, grafikę czy ceramikę.

Projektowanie, ilustracja, malarstwo, ceramika... zajmujesz się wieloma rzeczami. Która z nich jest ci najbliższa?

Obecnie zdecydowanie ilustracja, ale przez większość mojej twórczości był to branding. Dopiero od niedawna "przedstawiam się" także jako ilustrator. Branding za to był moją ulubioną formą połączenia kreatywności z umiejętnością rozwiązywania problemów. Gdy się rysuje, możesz zrobić wszystko, lecz gdy projektujesz, musisz mieć na uwadze niesamowitą ilość elementów, które wpływają na twój twór. Nie wolno zrobić tego, na co masz akurat ochotę, ale te ograniczenia i wyzwania inspirują rozwiązania, które nigdy nie powstałyby, gdyby było łatwo.

Zobacz także: "Rysowanie sprawia, że czuję się szczęśliwa". Wywiad z Martą Płusą

Który z realizowanych przez ciebie projektów okazał się największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem była kampania socjalna dla Lambda Legal, której miałam przyjemność być częścią. Skupiała się ona na edukowaniu społeczeństwa LGBT o amerykańskim rynku pracy; co pracodawca mógł, a czego nie mógł, gdy np. pracownik był homoseksualistą i z jakiej pomocy przeciw nietolerancji mógł korzystać. Projekt ten był nie tylko ciekawy, ale ze względu na trudny temat był zdecydowanie wyzwaniem.

W twoim portfolio znajduje się też dużo użytkowych projektów takich jak etykiety win czy opakowania kosmetyków. Jakie znaczenie ma wygląd otaczających nas detali?

Wszystko wokół nas zostało przez kogoś zaprojektowane. Są to projekty, które mogą uczyć, jak projektować oraz takie, które pokazują, czego robić się nie powinno. Nie tylko u projektantów ta biblioteka obrazów, zebrana przez lata patrzenia na świat, kreuje nasz gust, wygląd bądź dom. To właśnie przez te otaczające nas detale rozwijamy swoje opinie oraz podejmujemy decyzje. Myślę, że po tym wstępie łatwo zgadnąć, że sądzę, iż wygląd otaczającego nas świata jest niesamowicie ważny i bardzo wpływa na większość z nas.

Zobacz także: Lubię być "Agnieszką od komiksów". Wywiad z paplaLAlą

Co inspiruje cię podczas tworzenia i jak przebiega twój proces twórczy?

Zainspirować może mnie tak naprawdę wszystko. Od filmu po scenę, która rozgrywa się przy mnie w autobusie. Zazwyczaj coś po prostu wskakuje mi do głowy i szybko to szkicuję bądź zapisuję, by przypadkiem nie umknęło. Gdy świadomie szukam inspiracji, to zaglądam do swojej kolekcji i szukam czegoś, co akurat do mnie przemawia bądź pasuje do projektu, którym aktualnie się zajmuję. Proces za to różni się w zależności od tego, czy mówimy o projektowaniu czy rysowaniu. Gdy rysuję, to poza ogólną koncepcją pozwalam zwyczajnie przejąć kontrolę mojej lewej ręce. Gdy projektuję, to umysł pracuje najciężej i jest mniej miejsca na spontaniczność, a więcej na przemyślane decyzje.

Stosunkowo niedawno wróciłaś ze Stanów Zjednoczonych. Czym się tam zajmowałaś?

Studiowałam oraz pracowałam w Nowym Jorku przez ostatnie 5 lat. Studiowałam projektowanie graficzne i odbywałam staże podczas swojej edukacji, natomiast po jej ukończeniu pracowałam jako grafik kreatywny. Na pewno wiele mnie to nauczyło i nie mówię tu tylko o wiedzy typowej dla studenta. Gdy wyjeżdża się samodzielnie z kraju w wieku 18 lat, człowiek musi szybko dostosować się do nowego otoczenia oraz dojrzeć, by mu sprostać.

Wystawy w Trójmieście


Planujesz teraz zostać w Gdańsku? Masz jakieś zawodowe marzenia?

Na razie zostaję! Pracuję oraz zaczynam różne ciekawe przedsięwzięcia. Dopiero co wróciłam z Targów Plakatów w Warszawie, gdzie po raz pierwszy można było zobaczyć moje prace w Polsce! Powoli angażuję się także w różne wydarzenia w Trójmieście oraz zaczynam współpracę z niesamowitymi ludźmi oraz organizacjami. Już w styczniu będzie można wziąć udział w wydarzeniu, które współorganizuję ze Świetlicą Collective Space we Wrzeszczu. Miło wrócić do "domu" i przekonać się, że powstają przestrzenie, które łączą ludzi kreatywnych i zachęcają do wspólnego tworzenia - tak jak Świetlica. Co do marzeń, pewnie znajdzie się tam założenie własnej agencji kreatywnej, ale póki co dalej się rozwijam oraz cieszę obecnymi możliwościami, które są mi dane.

Opinie (95) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

28

marca

Tentent + Tempest Moon Gdańsk, Plama

28

marca

The Wall po polsku Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

29

marca

Muniek i Przyjaciele Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Adam Ferency spotkał się z fanami w Hotelu Haffner
Adam Ferency: jestem urodzonym kłamcą

Kulinaria

Dziewięć restauracji w jednej. Słony Spichlerz otwarty na Wyspie Spichrzów
Słony Spichlerz oficjalnie otwarty
Czy warto zamawiać w restauracji wino domu?
W restauracji warto zamawiać wino domu?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: spokojny koniec zimy
Planuj tydzień: spokojny koniec zimy

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane