Wiadomości

Wyjątkowy charytatywny koncert fortepianowy na dachu bloku w Sopocie

Piano w naturze w Gołębiewskiej Dolinie:

Biały fortepian na tle wierzchołków drzew, a w oddali widok na błękitne morze. To nie wstęp do powieści, a rzeczywistość - niezwykły koncert fortepianowy został zagrany na dachu dziesięciopiętrowego bloku w Sopocie. Publiczność mogła posłuchać występów online, ale także w okolicy budynku. Koncertowi towarzyszy akcja zbierania funduszy na operację 15-letniego pianisty Mikołaja Charuka.



Nadchodzące imprezy w Trójmieście


Wydarzenie zapowiadaliśmy w naszym Kalendarzu imprez oraz w cyklu Planuj Tydzień - czytaj zawsze w czwartki o godzinie 10.

Czy lubisz koncerty fortepianowe?

tak, często uczestniczę, uważam że są piękne 32%
lubię, ale nie słucham bardzo często 51%
wolę inne instrumenty 9%
nie słucham muzyki poważnej 8%
zakończona Łącznie głosów: 173
Koncert "Piano w naturze w Gołębiewskiej Dolinie" był niezwykłym wydarzeniem kulturalnym w Sopocie. Na dachu dziesięciopiętrowego bloku przy ul. 23 Marca 91 CMapka na osiedlu Przylesie, postawiono biały fortepian, na którym zagrali pianiści. Koncertu mogli słuchać nie tylko mieszkańcy z balkonów, czy na trawie naokoło budynku. Całe wydarzenie było transmitowane również online. Koncert miał także aspekt charytatywny - towarzyszyła mu akcja zbierania funduszy na operację 15-letniego pianisty Mikołaja Charuka, absolwenta Sopockiej Szkoły Muzycznej, który także wystąpił na dachu.

Zagrali również: Sławek Jaskułke, Aleksandra Mońko-Allen, Dominik KisielTomasz Szwelnik, którzy zaprezentowali muzykę fortepianową różnorodnych gatunków. Można było usłyszeć utwory klasyczne, ale także muzykę improwizowaną, jazz, muzykę ilustracyjną i własne kompozycje. Inspiracją do utworzenia nazwy wydarzenia była dawna nazwa ul. 23 Marca, czyli Taubenwasserweg (Droga Gołębiewska). Miejsce, w którym obecnie znajduje się osiedle Przylesie, nazywano Gołębiewską Doliną.

Zobacz też: Koncert (prawie) w chmurach: Accantus w Olivia Star

- To nie pierwszy nasz koncert przeprowadzony poza salą koncertową - mówił pomysłodawca, Tomasz SzwelnikFundacji Źródło Tworzenia. - Wcześniej przygotowywaliśmy już wielokrotnie wydarzenia o nazwie "Piano w naturze", w ramach którego graliśmy w nietypowych miejscach: w lesie, nad jeziorem, czy na Łysej Górze. Instrument pojawia się w niespodziewanym miejscu, a jest to zwykle otoczenie natury, które potrafi być bardzo inspirujące.
- Chcemy dotrzeć do różnych osób również dlatego, że pandemia ograniczyła możliwość uczestnictwa w koncertach - mówiła współorganizatorka Aurelia KurczyńskaFundacji Źródło Tworzenia. - Bardzo nam zależy, żeby jak najwięcej ludzi mogło słuchać muzyki fortepianowej, chcemy także wspierać młodych, utalentowanych artystów i dawać im szansę występowania, ale to także okazja by wspomóc zbiórkę i zebrać datki na rzecz Mikołaja Charuka.
Jak mówią organizatorzy, wniesienie instrumentu na dach nie było bardzo trudne.

- Skonstruowałem specjalnie mobilny fortepian - mówił Tomasz Szwelnik. - Został tak zbudowany, że można go przewieźć windą, można przetransportować go właśnie na przykład nad jezioro czy do lasu. Dzięki jego konstrukcji możemy zagrać w takich miejscach, w których normalny fortepian nie mógłby się pojawić. To bardzo nas cieszy, ponieważ w otoczeniu natury, fortepian brzmi pięknie i staje się jej częścią.
Muzycy nie ukrywali, że warunki, w których zagrali, okazały się bardzo inspirujące.

- Wspaniale jest grać tam na górze, widok jest niesamowity - mówił Mikołaj Charuk. - Kiedy się gra, można spojrzeć na morze, co potrafi być bardzo relaksujące. Zagrałem utwór ze ścieżki dźwiękowej serialu "Polskie drogi" oraz jeden ze swoich utworów. Chciałem postawić na muzykę ilustracyjną, płynącą spokojną i myślę, że ten repertuar dobrze wpisał się w to miejsce. Na początku nieco się stresowałem, ale kiedy wszedłem na górę i zobaczyłem widok, stres minął. Wcześniej grałem już na Łysej Górze, gdzie było nieco inaczej, ale równie pięknie. Zdarzyło mi się grać także w pociągu Intercity PKP oraz na dworcu w Warszawie i we Wrocławiu.
- Już na próbie można było poczuć wielką inspirację widokiem - mówił Dominik Kisiel, który ukończył Akademię Muzyczną w Gdańsku i obecnie również tam uczy. - Zaprezentuję muzykę improwizowaną, przez którą chcę wprowadzić słuchacza w trans, relaks.
Zbiórkę na rzecz Mikołaja Charuka można wesprzeć tutaj.

Opinie (55) 7 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Koncert na dachu w Sopocie

    Super inicjatywa (3)

    Bardzo dobra inicjatywa pokazuje że można dzielić się dobrem dla potrzebujących. Gratuluję młodemu człowiekowi przyjaciół i super że Pan Prezes Kurdziel ma otwarte serce na czynienie dobra.

    • 24 4

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Koncert na dachu w Sopocie

      Łubu-dubu, łubu-dubu... (1)

      To mówiłem Ja - Wiesław Jarząbek. Uważajacie czytając komentarz - można się poślizgnąć na wazelinie, wycieka z ekranu. No chyba, że prezes osobiście go pisał....

      • 2 4

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Koncert na dachu w Sopocie

        Super inicjatywa

        Nie Jarząbek tylko ktoś kto potrafi docenić wysiłek młodych ludzi i zrozumienie dla przedsięwzięcia przez Prezesa Spółdzielni jak widac w ogromnym przeciwieństwie do Pani/Pana Łubu dubu. Gratuluję postawy.

        • 2 0

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Koncert na dachu w Sopocie

      Prezes Kurdziel ma otwartą jedynie kieszeń.

      • 0 1

  • ale fajnie:)

    • 32 4

  • słaby pomysł jakby nie można na placu, parkingu czy polanie tyko tam gdzie nikt nie zobaczy na żywo (2)

    • 19 54

    • zawsze się znajdzie jakiś pan maruda :)

      • 9 3

    • to dla kogo on tam grał, pustaka !!!! Teraz to ludzie takie pierdoły wymyślają !!! W głowach się przewraca, jakby na do,e nie mógł zagrać dla publiki !!

      • 0 3

  • było super (4)

    Mieszkam w budynku naprzeciwko. Wszystko było słychać doskonale. Specjalnie przeniosłam się z kolacją na taras, żeby posłuchać tak niezwykłego koncertu:)

    • 42 9

    • Ania, to Ty?

      • 0 1

    • Te mini balkoniki w blokach nazywasz (2)

      tarasem? Gratuluję zadęcia ;)

      • 3 2

      • no gdy sie ma mikroapartament 50m2 to sie takie cos nazywa tarasem ha ga ga (1)

        • 1 1

        • Hmm? Ty mieszkasz w wielkim domu, jesteś z tego dumny.
          Zastanawiam się, czy rodzice również?
          Oni już dawno myślą jak "odciąć pępowinę".
          Idź wreszcie na swoje 30-to letni dzieciaku.

          • 2 0

  • Fajny artykul (1)

    merytoryczny

    • 8 2

    • taki niezakrotki no i koncert slychac xd

      • 2 0

  • Super pomysl!!! (2)

    Gratuluje pomyslu i realizacji!

    • 27 3

    • Z nudów? (1)

      I czego tu gratulować? Włosi w pandemii już przećwiczyli dawno koncerty na balkonach, ale nie każdemu to pasuje.

      • 1 2

      • gratuluję zadrapan papy i cieknacego dachu potem :D

        • 1 1

  • (2)

    A gdzie publiczność?

    • 4 4

    • Grali dla siebie przecież

      • 3 1

    • zasada taka....

      publiczność w mieszkaniach....nie musieli być obecni na dworzu...

      • 1 2

  • Tyle ludzi słuchało. (2)

    A ile osób wsparło chłopca? Jakby każdy dał chociaż 5 zł to byłaby ogromną suma.

    • 22 1

    • może Pani prezydentowa da

      tera jakieś 3,5 zł chociaż, z tych marnych 18 tysi może coś wygrzebie?

      • 4 6

    • TYLU!

      "polakówu"

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

02

grudnia

06

grudnia

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Zbigniew Kosycarz to znany: