Wiadomości

Yach Film musi się zmienić

Jednymi z laureatów tegorocznego festiwalu byli gdańszczanie Rafał Wojczal i Piotr Kaliński, którzy otrzymali nagrodę w kategorii Debiut za teledysk do utworu "You" Hatti Vatti feat. Cinn.


Gdański festiwal teledysków to impreza ważna na mapie Polski i potrzebna, jednak nie może dłużej istnieć w takiej formie jak obecnie. 20 lat działalności to najlepsza pora żeby przeformułować ją tak, aby zmieniła się w żywe spotkania twórców i widzów teledysków.



Czy znasz nowe polskie teledyski?

oczywiście, regularnie śledzę dzieła polskich twórców 10%
znam tylko te najbardziej sławnych wykonawców 9%
kojarzę kilka przypadkowych, które gdzieś udało mi się zobaczyć 34%
nie, nie znam praktycznie żadnych współczesnych klipów 47%
zakończona Łącznie głosów: 135
Yach Film jest jak dżingiel muzyczny, który co roku go reklamuje - wciąż ten sam. I na tle tego wszystkiego, co dzieje się w polskim przemyśle muzycznym, widać jak bardzo nie dopasowuje się to do bieżącej sytuacji, a nawet zmienia się na gorsze z roku na rok. Bo nie trudno przypomnieć sobie, jak wielką estymą wśród polskich muzyków i twórców wideo cieszył się ten festiwal w latach 90., kiedy gale wręczenia nagród regularnie były transmitowane przez telewizję publiczną - to stopniowo kończyło się na początku minionej dekady.

Jak wygląda Yach Film AD 2011? Jak na festiwal, który otrzymuje aż 200 tys. zł dotacji (najwięcej ze wszystkich zgłoszeń) - niezwykle ubogo. W zasadzie należy spytać na co przeznaczone są te pieniądze? Patrząc na spotkania towarzyszące głównej gali, wydaje się, że najwięcej kosztuje sprzęt i bankiet na zakończenie imprezy. Masa organizatorów trójmiejskich imprez za jedną czwartą tej stawki przygotowuje wydarzenia zdecydowanie bogatsze i ciekawsze.

Specjalnego wrażenia nie robią zapraszani goście - co prawda w tym roku przyjechał do Gdańska Willy Smax, autor wideoklipów m.in. Eurythmics czy Beach Boys, ale oglądając jeden z jego teledysków wszyscy czuli lekkie zażenowanie - ze współczesnymi czasami i tym, jak powstają tego typu produkcje, nie ma on nic wspólnego. Przy takim budżecie organizatorzy spokojnie mogliby zaprosić twórców, którzy w ostatnich latach stworzyli dzieła niezwykłe i przełomowe, jak chociażby Spike Jonze, Chris Cunningham, Vincent Moon, twórca słynnego cyklu "Take Away Shows" czy mniej znanych jak jeden z brytyjskich operatorów, Sam Brown, z którym miałem niedawno okazję rozmawiać - to, jak opowiadał o powstawaniu teledysków, zaciekawiłoby niejedną osobę.

Ale gości nie trzeba szukać daleko - w Trójmieście mamy masę twórców, którzy tworzą świetne teledyski i bez wątpienia mogliby o nich opowiadać na spotkaniach czy nawet prowadzić warsztaty. Wystarczy wymienić kilku: Maciek Chodziński, Katarzyna Łygońska, duet Katarzyna Kijek i Przemysław Adamski (mieszkają w Warszawie, ale Adamski studiował w Gdańsku i co roku ich teledysk jest nominowany w którejś kategorii), Maciek Szupica czy nawet Projekt Trójząb, którego członkowie mogliby opowiedzieć o powstawaniu "Montelansino". Rafał WojczalPiotr Kaliński, którzy zwyciężyli w kategorii "Debiut" udowadniają, że powstaje tu coraz więcej ciekawych dzieł.

Tymczasem na festiwalu czuć brak świeżości - sztywna gala z koncertami zespołów niewiadomoego pochodzenia (poza Mariką i Lovers in Uniforms) mogłaby być z powodzeniem zastąpiona przez żywsze spotkanie nawet w przestrzeni klubowej z najciekawszymi polskimi wykonawcami, albo przynajmniej tymi, którzy zostali w tym roku nominowani.

W czasach kiedy coraz więcej imprez otwiera się na widza i wychodzi w miasto, Yach pozostaje hermetycznym spotkaniem środowiska branżowego. Ale i tak na ogłoszeniu wyników mało było osób z czołówki polskiej sceny artystycznej, całość przyjęła raczej charakter towarzyskiego spotkania. Kilka koncertów przed kinem Neptun to za mało, żeby pokazać mieszkańcom Gdańska, że miasto jest stolicą wideoklipu. Trzy godziny w trakcie jednego dnia to też mało na prezentacje nominowanych teledysków. Kto tak naprawdę pamięta o tym, że jest Yach Film? Chyba tylko media, które bardzo szybko po gali podają nazwiska zwycięzców.

Jedyną rzeczą, która naprawdę cieszy, są teledyski, które co roku utrzymują się na naprawdę wysokim poziomie. Te można jednak oglądać w domu na komputerze, bo - jak zauważył na gali Robert Leszczyński - nie zobaczymy ich ani w MTV ani w telewizji publicznej, tylko w Internecie. Jeśli więc odbywa się festiwal im poświęcony, muszą zyskać dodatkową oprawę, szereg spotkań, warsztatów, projekcji i koncertów, które przyciągnęłyby widzów. Teraz tego nie ma.

Wróćmy jeszcze do gali. Wręczający nagrodę "Mały Jaś", syn twórców festiwalu, Jan Paszkiewicz powiedział, że w najbliższym czasie zamierza przejąć imprezę i przeformułować jej charakter. Coś powiedziane jako żart, powinno zostać wcielone w życie jak najszybciej. Gdańsk potrzebuje imprezy na światowym poziomie, która celebrowałaby tę twórczość. Na razie jest do tego bardzo daleko, a druga dekada działalności i realia, w których żyjemy zobowiązują do tego, aby było o wiele lepiej.

Zwycięzcy XX Yach Film Festival

Grand Prix
"Nie ma cwaniaka na Warszawiaka" - Projekt Warszawiak, realizacja: Krzysztof Skonieczny, Marcin Starzecki

Animacja
"Zabawki" - Bajzel, realizacja i animacja: Monika Kuczyniecka

Debiut Realizatorski
"You" - Hatti Vatti feat. Cian Finn, realizacja: Rafał Wojczal, Piotr Kaliński

Innowacyjność W Wideoklipie
"Biegnę" - Lachowicz And The Pigs, realizacja, Marta Pruska, Filip Przybylski, Jacek Lachowicz

Kreacja Aktorska
"W Pięciu Smakach" - Monika Brodka, realizacja: Katarzyna Kijek, Przemysław Adamski

Mały Jaś
"Oh Girl" - Yellow Umbrella, realizacja: Łukasz Rusinek

Drewniany Yach
"Streets of Freedom" - Kuba Ka, realizacja: Aurelio "Junior" Ocampo

Diamentowy Yach
Willy Smax

Laureaci Grand Prix otrzymali 10 tys. złotych, a laureaci pozostałych kategorii nagrody w wysokości 5 tys. zł.

Opinie (37) 5 zablokowanych

  • Gala

    Dobry artykuł , rzetelnie streszczający galę , która była na bardzo, ale to bardzo niskim poziomie. Pomyłki prowadzących, problemy ze sprzętem... Większość to była żenada.

    • 43 2

  • (1)

    najlepszy był KUBA KA, powinien dostać wszystkie jachy :)))))))

    • 13 15

    • dodam, że przede wszystkim za kreację aktorską.A co do gali Yach Film... 100000 zł na imprezę w kinie zamkniętą... trochę to snobistyczne i egoistyczne. Chociaż niektóre rzeczy to faktycznie wstyd pokazywać szerszej publiczności. Na przykład nagroda dla Brodki (racja, panie Leszczyński, w życiu bym nie zgadła), Yach dla Streets of freedom, czy wideoklipy, które walczyły o Grand Prix (???).

      • 10 2

  • zgadzam się

    gala słaba- problemy z odtwarzaniem klipów, złe podpisy, zestresowany jasiu, ignorowanie laureatów podczas przyznawania nagrody(np. za animację) no i nieporozumienie roku - kuba ka. powinien dostać różowego yacha, albo yacha z pomponem - kpina! no i yach dla brodki ??? bardzo lubię jej ostatnią płytę, ale rola brodki na pewno nie zasługiwała na nagrodę. Garlicki powinien to zgarnąć. A gdzie się podziało 100k? na bankieciku - pełna lodówka wódki, piwka, winko i jedzonko- catering kosztuje :)Nasze klipy zasługują na zdecydowanie lepszą ceremonię :)

    • 23 4

  • Yaaack festival

    Pijany w trupa pan Yach, nominacje prezentowane w pełnym czasem kilku dzisięcio minutowym wymiarze, porywająca tłumy przemowa Roberta Leszczyńskiego ( być może za parę tygodni posła na sejm??? ), i nagroda specjalna dla syna kumpla organizatora, który przemawia słabą amerykańszczyzną z ekranu prezentując kloaczny klip. Nie no super. W dechę. Ten festival nie powinien się zmienić. Powinien go zastąpić inny.

    • 41 4

  • Lepiej tego ująć się nie dało... ;)

    • 19 1

  • nic dodać nic ująć. cieszę się że ktoś to napisał. mam nadzieję że w przyszłym roku to wszystko się zmieni. na lepsze!

    • 11 1

  • yach ale jak

    na pytanie o czytanie, jak tam z NEPTNEM znacz z Dawnym KINEM. WARA od MARKETÓW ADAMOWICZ podpadziocha. TAM MA BYĆ KINO WARA ARMI FUTRZAKÓW Z MIASTA, Tam jest i będzie kino - muzeum Z. Cybulskiego. Yach WALCZ. GDAŃSK liczy na CIEBIE, oraz wierzymy w młodego ambitnego Roberta Leszczyńskiego. Wiemy że lubi posiedzieć na Starówce jak Przed Teatrem Wybrzeże ongiś przy drinku przy stoliku. Liczymy że pomorze. A Gdańsk PAMIĘTA. I wierny jest do ludzi którzy dbają o mieszkańców. ADAMOWICZ Gdańsk nie ma PLACU ZABAW ty nie kochasz dzieci i twoi urzędnicy. Pokarz, PLAC ZABAW w Gdańsku Głównym ( Długa, PIWNA, św,. DUCHA nie ma. czegoś takiego.

    • 5 15

  • No to widzę ładnie tu pojechali... (2)

    100tys zł dokłada się miasto? oczywiście netto... Zamiast nadawć na organizatorkę może już czas zainteresować się wydziełm promocji UM i przyjrzeć się uważniej komu,ile i na jakich zasadach miasto dokłada do organizacji prywatnych przecież imprez...

    • 15 5

    • (1)

      Policzcie sobie ile tej kwoty to nagrody 45 tyś

      • 4 3

      • xxx

        nagrody są przyznawane z jeszcze innego źródła niż grant z miasta, także cała dotacja idzie z UM

        • 0 0

  • 100 tys zł (1)

    Kuba, 100 tys zł by nie wystarczylo na organizacje imprezy, o ktorej marzysz.

    • 8 2

    • Wystarczyłoby, samo wynagrodzenie Madzi wyniosło przez ten czas jakieś 90 tys.

      • 0 0

  • Promocja swoich (6)

    Pan Knera znowu próbuje przeforsować swoich przyjaciół i przyjaciół przyjaciół pisząc ,,Ale gości nie trzeba szukać daleko - w Trójmieście mamy masę twórców, którzy tworzą świetne teledyski i bez wątpienia mogliby o nich opowiadać na spotkaniach czy nawet prowadzić warsztaty. Wystarczy wymienić kilku: Maciek Chodziński, Katarzyna Łygońska, duet Katarzyna Kijek i Przemysław Adamski (mieszkają w Warszawie, ale Adamski studiował w Gdańsku i co roku ich teledysk jest nominowany w którejś kategorii), Maciek Szupica czy nawet Projekt Trójząb, którego członkowie mogliby opowiedzieć o powstawaniu "Montelansino". Rafał Wojczal i Piotr Kaliński, którzy zwyciężyli w kategorii "Debiut" udowadniają, że powstaje tu coraz więcej ciekawych dzieł.Na szczęście o tym nie decyduje autor tego artykułu.

    • 11 10

    • nie odwracaj (1)

      uwagi od tego czego dotyczy ten artykuł. FESTIWAL BYŁ SŁABY. POGÓDŹ SIĘ Z TYM.

      • 8 2

      • Klara ma racje ile jeszcze pan Knera będzie pisał o swoich znajomych w artykułach w których ich nazwiska nie powinny padać.

        • 3 3

    • dziennikarz ma prawo (2)

      Stara, dziennikarz ma prawo pisac o i promowac kogo tylko chce, swoich znajomych, swoich wrogow (jesli jest sadysta), swoich nieznajomych, osoby powszechnie znane, osoby nikomu nieznane, moze nawet pisac o swoim kocie i psie, to przeciez nie jest funkcja panstwowa, tutaj decyduje redakcja, ktora mu placi za artykuly i czytelnicy, ktorzy je czytaja lub nie. Osobiscie przyznam, ze dzieki artykulom Jakuba Knery poznalem duzo ciekawych nazwisk, o ktorych inaczej bym sie nie dowiedzial, bo nikt inny o nich nie pisze. Wbrew pozorom tych nazwisk jest sporo, szczegolnie jesli wziac pod uwage jak mala jest "scena" zwiazana z kultura i rozrywka w Trojmiescie.

      • 3 2

      • Dziennikarz (1)

        Niestety, jakość artykułów - szczególnie tych na tematy związane z popkulturą - na trojmiasto.pl jest słabiutka, żeby nie powiedzieć mierna. A Pan Knera chyba sam napisał powyższą odpowiedź pt. "dziennikarz ma prawo"... Niestety jest niezwykle słaby, [isze często negatywnie o imprezach / koncertach, na których nie był (bo spieszył się na urodziny np.), że o błędach gramatycznych nie wspomnę...A wracając do tematu festiwalu - krytyka jest tutaj na pewno potrzebna, trudno się z tym nie zgodzić!

        • 3 0

        • nie Beaciu, to ja napisalem, nie on, ale co to ma do rzeczy, jesli chcesz miec wysoka jakosc artykulow na temat popkultury, to czytaj prase anglojezyczna, sa portale, jak sie znasz, to wiesz o czym pisze. Trojmiasto jest kulturalno-rozrywkowa prowincja, face it.

          • 0 0

    • Pan Knera w tym wypadku ma raczej racje :/

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

lipca

Lato w Plenerze | Guzior, Ż... Gdańsk, S1 - Scena plenerowa

31

lipca

Letnie Brzmienia: Baranovski Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych

06

sierpnia

Sylwia Grzeszczak Sopot, Opera Leśna

Kultura

Milord de Molo: Byłem rybakiem, zostałem malarzem
Milord de Molo: Rybak został malarzem
Najciekawsze eksponaty Muzeum Bursztynu
Najciekawsze bursztynowe eksponaty

Kulinaria

Dlaczego wychodzimy z restauracji przed złożeniem zamówienia?
Dlaczego wychodzimy z restauracji?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Ricky Martin po raz pierwszy zagrał w Trójmieście w roku: