Wiadomości

Zabrakło życzliwości, byśmy cieszyli się muzyką

artykuł czytelnika
Choć sporo miejsc siedzących było pustych, ochrona nie zgodziła się wpuścić na nie ciężarnych kobiet, które nie wytrzymały trudów koncertu na stojąco.
Choć sporo miejsc siedzących było pustych, ochrona nie zgodziła się wpuścić na nie ciężarnych kobiet, które nie wytrzymały trudów koncertu na stojąco. fot. Krzysztof/czytelnik trojmiasto.pl

Czekałem na koncert Dave Matthews Band w Polsce od 15 lat. Niestety, z imprezy musiałem wyjść po niespełna godzinie.



Mieliśmy z ciężarną żoną bilety na tylną część płyty hali. Koncert jak to koncert - spóźnił się 30 minut i niestety po około godzinie mojej żonie coraz trudniej było stać na parkiecie. Widząc prawie w połowie pusty sektor zaraz przy płycie, poszliśmy w tamtym kierunku, żeby chociaż ona mogła resztę koncertu obejrzeć w komfortowych warunkach.

Niestety, ignorancja ze strony ochroniarki nie była tym, czego się spodziewaliśmy. Na sektor (w połowie pusty) wejść nie mogliśmy z powodu innego biletu. Na nic zdały się wyjaśnienia, że jest wyjątkowa sytuacja, że ciąża. Usłyszeliśmy tylko "proszę spojrzeć na tamtą panią, też jest w ciąży i jakoś stoi". W tym momencie podszedł partner tamtej pani i wyjaśnił nam, że też próbował posadzić swoją partnerkę na miejscach siedzących, ale spotkał się z podobną odmową.

Rozumiem, że pani ochroniarka nie jest osobą decyzyjną, dlatego poprosiłem o kontakt z jej przełożonym. Najpierw zostałem zignorowany, a po moich naleganiach usłyszałem, że jest zajęty. Widząc, że nawet nie wywołała go przez krótkofalówkę, spytałem się jej skąd wie, że jest zajęty, skoro nawet o niego nie zapytała. Usłyszałem wtedy - "szef nie jest od zajmowania się takimi pierdołami". Potem jeszcze dodała, że przecież mogliśmy kupić miejsca siedzące. Jednak kiedy bilety kupowaliśmy, kwestia ciąży nie była tematem, po drugie, nie zawsze można przewidzieć opóźnienia imprezy, które wpłynęły na zmęczenie mojej żony.

Koncert, za który zapłaciliśmy duże pieniądze, musieliśmy opuścić po godzinie.
Marzenie obejrzenia wydarzenia częściowo spełnione, niestety - odwrotnie niż w przysłowiu - była to łyżka miodu w beczce dziegciu.

Dave Matthews Band spełnił marzenie polskich fanów. Niestety, nie wszystkich.

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (154) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

lipca

Kino na Szekspirowskim Gdańsk, Teatr Szekspirowski

22

lipca

Kino na Szekspirowskim Gdańsk, Teatr Szekspirowski

Kultura

Podróże w wersji mikro. Poznaj Gdańsk z przewodnikiem
Podróże po Gdańsku z przewodnikiem

Kulinaria

Z widokiem na morze i miasto. Trójmiejskie lokale z tarasami
Lokale z tarasami w Trójmieście

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Zespołem zaliczanym do Gdańskiej Sceny Alternatywnej jest: