Wiadomości

Zamienił gitarę na pędzel. Mniej znana pasja Grzegorza Skawińskiego

Wernisaż z obrazami Grzegorza Skawińskiego rozpocznie się 2 lipca.
Wernisaż z obrazami Grzegorza Skawińskiego rozpocznie się 2 lipca. fot. archiwum prywatne G. Skawińskiego

Chociaż większość z nas zna Grzegorza Skawińskiego z przebojowych, pop-rockowych utworów zespołu Kombii czy jeszcze "cięższych" dźwięków nagrywanych z grupą O.N.A., to warto poznać również bardziej stonowane oblicze artysty. Charyzmatyczny muzyk i wirtuoz gitary wraca - tak, wraca! - do malarstwa, tym razem na poważniej. Na początku lipca będzie można obejrzeć owoce jego pasji, która do tej pory pozostawała nieznana szerszej publiczności.



W najmłodszych latach widział się jako przyszły akordeonista, by potem bez reszty zakochać się w gitarze. Zdawał na studia hungarystyczne, ostatecznie uzyskując jednak dyplom magistra pedagogiki specjalnej. Jak sam przyznaje, hobbystycznie malował od zawsze i gdy przyszło do wyboru drogi życiowej, wahał się nawet pomiędzy malarstwem a muzyką. Co było dalej, większości czytelników pewnie nie trzeba przedstawiać. Pasja do malowania jednak nigdy w Skawińskim nie wygasła.

- Dwa lata temu zacząłem z powrotem malować dużo i intensywnie - przyznaje Grzegorz Skawiński. - Czas pandemii pozwolił mi jeszcze bardziej się w to zaangażować: nie było koncertów, więc znalazłem więcej czasu na malowanie.

Nowa-dawna pasja powraca



Obok obrazów "Skawy" trudno przejść obojętnie. Mnogość barw, symbole, postaci ludzi i zwierząt, elementy etniczne i fantastyczne - to wszystko przykuwa uwagę odbiorcy. Intryguje też wykorzystanie nieoczywistych surowców: folii, sznurka czy tekturowej podstawki po owocach. Trzeba przyznać, że ten sposób na recykling jest wyjątkowo efektowny.

Wyraźnie widać również, że obrazy stworzone są przez kogoś, kto zna się na rzeczy. Choć Skawiński w tej dziedzinie jest samoukiem, lata doświadczenia robią swoje. To efekt cierpliwej praktyki, ale też długich rozmów z innymi artystami i wielu przeczytanych książek.

- Malowanie to nie tylko wyobraźnia, lecz także znajomość technik - potwierdza Skawiński. - Myślę, że doszedłem już do pewnej wprawy, która pozwala mi sprawnie przelewać swoje myśli na płótno. Czasem, gdy zaczynam, nie wiem jeszcze, dokąd pójdę, ale parę ruchów pędzla i wszystko staje się jasne. Przyznaję jednak, że zdarzyło mi się raz albo dwa razy całkiem przemalować obraz. Tworzę powoli, nie próbuję niczego na siłę dokończyć. Niekiedy mam rozpoczęte 3-4 prace i poruszam się między nimi. Malowanie wymaga cierpliwości i wytrwałości - dodaje artysta.

Skawiński i Tkaczyk. Pedagodzy, którzy stali się królami życia




Ze sceny do sztalugi



Malarstwo zdaje się całkowitym przeciwieństwem rockowego koncertu. Zgiełk, tłum, proces współtworzenia i intensywnych bodźców z zewnątrz przeciwstawia się wielogodzinnemu obcowaniu ze swoją własną wrażliwością i wyobraźnią. Tylko z tym i aż z tym.

Dla nas, jako odbiorców, to okazja, by zobaczyć tę nieco bardziej intymną część duszy artysty, znanego do tej pory głównie jako charyzmatycznego muzyka. Wygląda na to, że podobnie jak "każde pokolenie ma własny czas", tak i różne etapy twórczości artysty mogą się ze sobą przeplatać, wypływając na wierzch wtedy, gdy przychodzi na nie odpowiednia pora.

- Malarstwo stało się ważną częścią mojej twórczości i już na pewno się z tego nie wycofam - mówi Skawiński. - Już teraz zdarza mi się malować po 10-12 godzin dziennie, a gdyby doba miała więcej niż 24 godziny, malowałbym pewnie jeszcze dłużej.

Wernisaż 2 lipca w Glaza Expo-Design



Obrazy Grzegorza Skawińskiego - co najmniej 10 płócien - będzie można obejrzeć podczas wernisażu pod nazwą "Niepodległość trójkątów", który odbędzie się 2 lipca w Glaza Expo-Design. Galeria przy ul. Długi Targ 20/21Mapka w Gdańsku to jeden z najbardziej rozpoznawalnych adresów związanych z działalnością kulturalną w Trójmieście. To również najstarsza prywatna galeria sztuki w Gdańsku.

- 25-lecie naszej galerii odbywało się hucznie w Europejskim Centrum Solidarności - mówi Barbara Glaza, właścicielka galerii. - Na 30-lecie, które odbędzie się w tym roku, znowu chcemy zaskoczyć klientów i gości. Lipcowa wystawa będzie pierwszą z trzech zaplanowanych z okazji jubileuszu. 27 sierpnia otwarta zostanie wystawa zbiorowa aż 45 artystów, a 17 września - wernisaż Tomasza Glaza, mojego męża, który do tej pory zajmował się wzornictwem i architekturą.
Podczas wystawy "Niepodległość trójkątów", obok obrazów Skawińskiego, zostaną zaprezentowane obrazy dwojga innych artystów: Alicji DomańskiejŁukasza Radwana. Radwan, dziennikarz, promotor i krytyk, nazywany "bullterierem sztuki", teraz sam, po raz pierwszy, wystawi się "na ostrzał". Obrazy Alicji Domańskiej, sopocianki i absolwentki gdańskiej ASP, są prezentowane w galeriach polskich i zagranicznych, zdobią też ściany wielu prywatnych kolekcjonerów sztuki.

Wstęp na wernisaż 2 lipca odbędzie się dla osób zaproszonych. Od 4 lipca wystawa będzie dostępna do obejrzenia bez ograniczeń.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (100)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

19

czerwca

Andrzej Piaseczny Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku

26

czerwca

Slow Fest Sopot Sopot, Molo w Sopocie

27

czerwca

Święto Wielkiej Alei Gdańsk, Park Steffensów

Kultura

Wybraliście operę - w parku Oruńskim zobaczymy "Rigoletto"
W parku Oruńskim zobaczymy Rigoletto

Kulinaria

Gdzie jedzą "lokalsi"? Gdańsk, mamy problem...
Zabierz mnie tam, gdzie jedzą "lokalsi"
Nowe lokale: śniadania, wursty, etniczne, włoskie i gruzińskie smaki
Nowe Lokale: śniadania i kuchnie świata

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W 2018 r. Festiwal Narracje odbył się w: