Łydka Grubasa w Parlamencie - muzyczne szaleństwo z dystansem i satyrą

Łydka Grubasa na scenie po prostu świetnie się bawi. Sposób komentowania rzeczywistości, który obrali - czasem wulgarny, mocno satyryczny, miejscami dwuznaczny - świetnie im odpowiada. Podobnie jak odpowiada ich fanom.
Łydka Grubasa na scenie po prostu świetnie się bawi. Sposób komentowania rzeczywistości, który obrali - czasem wulgarny, mocno satyryczny, miejscami dwuznaczny - świetnie im odpowiada. Podobnie jak odpowiada ich fanom. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Łydka Grubasa w piątkowy wieczór niemal rozniosła gdański Parlament. Trzeba dodać, że przy sporym udziale szalejącej publiczności. Były hity, były chóralne śpiewy, była atmosfera jak na Pol'and'Rocku. Można tego zespołu nie lubić, ale trzeba mu oddać, że potrafi zjednać sobie naprawdę różnorodnych słuchaczy.



Nadchodzące koncerty w Trójmieście



Z zespołami jak Łydka Grubasa mam pewien problem, bo nie do końca wiem, jak do nich podchodzić. Na serio czy na żarty. Nie będę ukrywał, że nie jestem fanem tego typu grania. Nie przemawia ono do mnie - jak współczesne polskie kabarety. Nie ta estetyka, po prostu. Jednak nie mnie oceniać ich twórczość i nie mnie pouczać słuchaczy, co jest dobre, a co nie. Każdy ma swój gust. Trzeba jednak oddać formacji, że potrafiła zbudować sobie bardzo duże grono fanów i to z najróżniejszych grup społecznych - są studenci, osoby dojrzałe, pracownicy korporacji i praktycznie każda pozostała osoba.

Co ciekawe, zespół powstał już w 2002 roku, ale pierwszą płytę wydał dopiero osiem lat później. Być może było to spowodowane faktem, że Łydka Grubasa miała być żartem. Muzycy thrashmetalowego zespołu Respite stwierdzili, że założą kapelę dla jaj. Ot, cała historia. Jednak okazało się, że tworzenie treści humorystycznych i satyrycznych jest dużo lepiej odbierane przez publiczność od ciężkiej muzyki. Trzeba przyznać, że jeśli chce się z muzyki żyć, to aby do tego dojść, konieczne jest dotarcie do dużej grupy odbiorców. Thrash? Można z niego żyć, jeśli jest się światową gwiazdą. Wydaje się więc, że olsztynianie podeszli do swojej kariery bardzo pragmatycznie.


Coś, co miało być żartem, okazało się sposobem na życie. Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że widać autentyczną radość z grania pod szyldem Łydka Grubasa. Tym bardziej jest to godne podziwu, że ta historia trwa już tyle lat. Nie można też nie zauważyć, że to bardzo sprawnie działająca maszyna. Dobra grupa muzyków, którzy świetnie odnajdują się w płynnym mieszaniu rocka, metalu, nu-metalu, folku, a miejscami i rapu. Do tego naprawdę porządny wokal - równie sprawny, co sekcja instrumentalna.


Panowie na scenie się bawią. Ten sposób komentowania rzeczywistości - czasem wulgarny, mocno satyryczny, miejscami dwuznaczny - świetnie im odpowiada. Podobnie jak odpowiada ich fanom. Publiczność zgromadzona w gdańskim Parlamencie od samego początku do samego końca dawała z siebie maksimum - śpiewała i szalała. Pogo? Praktycznie non stop. Crowd surfing? Też był. Oczywiście takie zachowanie nie byłoby możliwe, gdyby wokalista Łydki Grubasa nie był bardzo dobrym wodzirejem. Do tego pozostali członkowie zespołu, którzy w pełni oddawali się panującej atmosferze. Żaden z nich nie stał z boku - każdy był obecny. A to też bardzo ważne.

Nostalgiczno-wakacyjny klimat - nowa płyta Czechoslovakii



Olsztyńska formacja zagrała niemal wszystko, co mogła, ze swoich największych hitów. Było "Rapapara", był "Gender", była "Adelajda". Były też i nowsze kompozycje, jak "Profesory". Odrzucając na bok preferencje - to był naprawdę porządny koncert. Zgromadzona publiczność była zachwycona, a to jest przecież najważniejsze.

Nie można jednak nie wspomnieć też o zespole Transgresja, który otworzył koncertowanie w Parlamencie. To stosunkowo młoda formacja, której debiut miał miejsce pięć lat temu. Jednak przez ten czas naprawdę solidnie pracują na to, aby zadomowić się na scenie. Grali już z Organkiem, Hunterem czy Jelonkiem. Pojawiali się na festiwalach - w tym na Pol'and'Rock.

Transgresja prezentuje bardzo ciekawe podejście do psychodelicznego rocka. Poza mrokiem płynącym z muzyki formacja stworzyła interesujący i współgrający z brzmieniem image, który sprawia, że ich projekt jest naprawdę spójny i ma sens.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (30)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Kogo zobaczyliśmy w roli Jezusa w musicalu “Jesus Christ Superstar” granym na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni?