Zmieniony "Czarny czwartek" na dużym ekranie


Wydarzenia Grudnia 70' dotąd pozostawały bez filmowego komentarza. Wchodzący pod rozszerzonym tytułem pełnometrażowy film "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" wreszcie wypełnia tę lukę. Film, w stosunku do grudniowej prapremiery, został poprawiony przez realizatorów. Z tej okazji dla Czytelników mamy konkurs z nagrodami.



Film Antoniego Krauze jest rekonstrukcją dramatycznych wydarzeń w Gdyni, zakończonych brutalną pacyfikacją manifestantów przez oddziały wojska i milicji w 1970 roku. Obraz opowiada tragiczną historię Brunona i Stefanii Drywów, jednej z rodzin, która najbardziej ucierpiała podczas wydarzeń grudniowych.

Zobacz, gdzie i w jakich godzinach można zobaczyć "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł".


Przed filmem Antoniego Krauze do wydarzeń Grudnia 70' nawiązał Andrzej Wajda w obrazie "Człowiek z żelaza". Jesienią gotowy ma być kolejny film Wajdy "My, naród polski", poświęcony Lechowi Wałęsie.
Przed filmem Antoniego Krauze do wydarzeń Grudnia 70' nawiązał Andrzej Wajda w obrazie "Człowiek z żelaza". Jesienią gotowy ma być kolejny film Wajdy "My, naród polski", poświęcony Lechowi Wałęsie.
Produkcja, reklamowana jako 'jedna z największych i najbardziej oczekiwanych polskich produkcji od czasu filmu "Popiełuszko. Wolność jest w nas"' nie może przejść bez echa. Zostanie zgłoszona do wielu festiwali w Polsce i na świecie.

- Film zgłosimy na Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Warsaw Film Festival i prawdopodobnie też na Camerimage. "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" już został zgłoszony na Festiwal Filmowy w Cannes, jeśli nie zostanie do niego zakwalifikowany, to zgłosimy go także na Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Karlowych Warach - mówi Natalia Beer z firmy Nordfilm, która zajęła się produkcją filmu. - Zależy nam też na tym, aby dotrzeć do Polonii w USA i Kanadzie. Chcemy pokazać film na wszystkich zagranicznych festiwalach kina polskiego, m.in. w Los Angeles, Chicago, w Nowym Jorku. Staramy się o dystrybucję filmu w tamtejszych kinach.

"Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" nieco różni się od wersji prezentowanej podczas grudniowej premiery dla rodzin i bliskich ofiar. Związane jest to z długim czasem postprodukcji, który zmusił producentów do przesunięcia dystrybucji na luty.

- W grudniu pokazano bardzo surową wersję filmu. Woleliśmy wprowadzić film na duży ekran nieco później, ale za to w możliwie najlepszej wersji. Zaszły niewielkie zmiany. Michał Lorenz postanowił wprowadzić poprawki w muzyce. Dopiero teraz ukończona została korekcja barwna obrazu, więc film będzie wyglądał jeszcze lepiej - zapewnia Natalia Beer.

W filmie wystąpiło około 100 aktorów, w tym wielu związanych z Trójmiastem, m.in. Michał Kowalski (Brunon Drywa), Cezary Rybiński, Marta Klamus-Jankowska, Grzegorz Wolf, Grzegorz Gzyl, Wanda Skorny, Karolina Piechota, Bogdan Smagacki, Dorota Lulka, Bernard Szyc, Rafał Ostrowski czy znany performer Krzysztof "Leon" Dziemaszkiewicz. Zaangażowano 500 statystów i wynajęto około 60 pojazdów z tamtych lat, w tym czołgi.

Realia 1970 roku odtworzono z najmniejszymi detalami. W grudniu 1970 roku na ulicach był jedynie szron , a w czasie tworzenia filmu (luty-marzec 2010) leżał śnieg, więc przez wiele godzin odgarniano go z ulic, na których kręcono zdjęcia.

Obraz Antoniego Krauze wchodzi do kin w piątek 25 lutego rano, jednak już w czwartek (24.02) o godz. 20, film pokaże Multikino Gdynia. Uroczysta premiera skończonego obrazu miała miejsce 21 lutego w Teatrze Polskim w Warszawie. Na 23 lutego zaplanowano specjalny pokaz filmu w sejmie RP.

Opinie (116) ponad 10 zablokowanych

  • Pójdę na film koniecznie. (4)

    • 59 14

    • Jak wiele wycieczek szkolnych

      Skończyły się lektury szkolne, więc filmowcy wzięli się za narodowe dramaty. Ciekawe kiedy powstanie jakiś film o zamachu majowym, albo serial o Berezie Kartuskiej.

      • 2 11

    • Mnie bardziej interesuje jak ta nagłaśniana premiera TYCH wydarzeń ma się do (1)

      promowania przez media komuchów z SLD w powrocie do władzy. Dywersyfikują szmaciarze pseudodziennikarskie źródła zabezpieczenia swojego status quo in spe. Znowu wychodzą spod ziemi stare komuchy, które już pokazały jak kończą, a nadal nie wstyd im szczerzyć fałszywego ryja na ekranie. A na dokładkę ten posiwiały przedwcześnie chłopaczek z uśmiechem debila, któy swoją popularność buduje na rozdawnictwie jabłek proletariatowi. Żałosne. I po to ten Wiśniewski padł?

      • 11 1

      • wylaza jak te zombies w piosence M. Jacksona "Thriller" i thriller jest b. realny, bo na pewno b. pociagaja za sznurki, a z pyskow cieknie im jucha jak w tymze clipie. A swojego status quo nie musza zabezpieczac, bo ono nigdy nie bylo w realnym niebezpieczenstwie.

        • 2 1

    • sciagnijmy ten film z internetu

      jako protest przeciwko braku wolnosci nadal obecnej cenzurze.

      • 2 2

  • szał z czawartkiem jak z fejsem ... (5)

    jakaś głupia lawinowa moda ...

    • 16 93

    • Tak to już jest - że idiotów nie trzeba wskazywać- sami sie ujawniają...

      • 29 4

    • Wypadałoby, żeby większoś, a przynajmniej mieszkańcy trojmiasta zobaczyli ten film... To nasza historia... okrutna, ale prawdziwa...

      • 8 2

    • (1)

      młody i głupi

      • 4 0

      • takich wielu jest jak ty

        • 1 1

    • straciłeś właśnie jedną z lepszych okazji w życiu żeby pomilczeć

      • 1 1

  • a ja wolę piątek !

    jest mniej czarny i bardziej optymistyczny.

    • 20 46

  • Brawo dla autora plakatu (3)

    filmu jeszcze nie widziałam, ale plakat jest świetny. Po całej lawinie takich samych polskich i amerykańskich plakatów do głupiutkich komedii - ten to miła odmiana. Oby i film dorównał tej ocenie.

    • 62 6

    • Plakat świetny - ale trochę inspirowany plakatem filmu DROGA (2)

      • 2 1

      • mi tez sie podoba (1)

        Na filmie o ks Popieuszce dwie dziewczyny wychodzac z kina dzieliły sie ze sobą wrażeniami i jedna do drugiej powiedziała:
        -fajny nie?
        -acha, ale do końca myślałam, że mu się uda.
        I ręce mi opadły

        • 7 1

        • Nie no spadłem z krzesła z beki!:)

          • 1 0

  • "Obraz opowiada tragiczną historię Brunona i Stefanii Drywów..." (6)

    "Obraz Antoniego Krauze wchodzi do kin w piątek 25 lutego rano..."

    Obraz panie Rudziński, to sobie pan możesz powiesić w domu na ścianie, a nie oglądać w kinie. Nie wiem co to za glupia moda wchodzi do języka, zeby FILM nazywać obrazem.

    • 37 31

    • oj no pan redaktor chce być cool po prostu i tyle. Ładnie brzmi przecież...

      • 8 8

    • Obraz to znany synonim do słowa film. Gdzie jest problem? Bo w to, że nie znasz "waflu" języka, którym się porozumiewasz, nie wątpię. ;)

      • 15 5

    • nie rozumiesz,

      bo mało inteligentny jesteś

      • 4 3

    • Słownik języka polskiego się kłania

      Obraz w znaczeniu 4. «film, zwłaszcza dobry».

      • 12 1

    • "moving picture" - ruchomy obraz, tak nazywał się film w swoich początkach CIOŁKU

      • 6 0

    • ten synonim jest tak stary jak filmy wiec ciezko to nazwac nowa moda

      popisales sie ignorancja

      • 4 0

  • to może dziwne (4)

    ale fascynuje mnie stan wojeny - że ludziom jeszcze chiało się i wierzyli że mogą cos zmienic

    • 36 5

    • nie wiem jakich głupot Ci naopowiadali w szkole ale w 1970 nie było stanu wojennego

      • 17 2

    • nie tak. (1)

      Ludziom się nie chciało - połowa ludności Polski miała bardzo dobrze, bo miała w rodzinie np. partyjnych.. To po prostu robotnicy sięzbuntowali, bo ceny jedzenia skoczyły do góry.

      • 2 0

      • To dokładnie jak teraz :-)

        połowa ma konszachty rodzinne lub biznesowe z PO i będa się tego trzymać. Stąd takie gwałtowne spry i dychotomie w społeczeństwie. Dokładnie jak wtedy. Walczą o byt i sposób walki nie ma większego znaczenia - czy to straszenie przeciwnikiem politycznym czy złośliwości nieobiektywnych dziennikarzy czy mówienie o obciachowości jednych i kultowości drugich. Inne środki, cel ten sam -wygodnie przetrwać.

        • 5 2

    • stan wojenny?

      to nie jest o stanie wojennym, a o wydarzeniach zwanych grudniowymi z 1970 roku; jak widać znajomość historii najnowszej nie jest naszą mocną stroną...

      • 2 0

  • (2)

    nie wiem czy się wybiorę na ten film-te wydarzenia są zywe w mojej pamięci-mimo woli ich zatarcia a film tylko odswiezyłby te nie miłw obrazki.młodzież powinna bezwzglednie go obejrzec-moze bardziej doceni to co ma teraz...gratuluję preżyserowi podjęcia tematu bo scenariusza nie wymyśliby nawet najleprzy scenarzysta...życie napisało...boli fakt,że dzisiaj kaci mają sie tak dobrze a o ludzich,którzy poniesli tak ogromną cenę zapomniało sie szybko!

    • 32 5

    • Nie tylko mają się dobrze, ale (1)

      znowu prą do władzy. Niedobrze się robi.

      • 6 0

      • tak,tak ja to widzę -smutne...

        • 6 0

  • Nie podoba mi się tytuł

    Po pierwsze za długi.

    Po drugie to po myślniku całkowiecie niepotrzebne.

    Po trzecie jak już dali to po myślniku to powinni wpisać dane prawdziwego chłopaka, który zginą czyli Zbyszka Godlewskiego.

    • 24 16

  • Jakby się nad tym zastanowić, to zabawna sprawa (7)

    Za życia szli protestować przeciwko podwyżkom cen.

    Po śmierci i zmianie ustroju uznano, że kierowały nimi jedynie patriotyczne pobudki i chęci odzyskania tzw. "wolności".

    Nawiasem mówiąc, tzw "wolność" odzyskaliśmy i teraz przeciwko powszechnym podwyżkom nikt już nie protestuje.

    • 31 10

    • pierwszy normalny

      wśród rzeszy oszołomów.

      • 2 4

    • na pewno? (3)

      na paczątku protestowali intelektualisci bo nie było wolności słowa, mozliwosci mówienia prawdy, krytykowania włądzy, mozliwosci wyjazdu za granicę itp ale przeciwko nim wysłano robotników którym wmówiono że to wrogowie ludu pracującego, dopiero jak robotnikom zaczeła zaglądać bieda do garnka zrozumieli ze ci "jajogłowi intelektualisci" mieli rację i dopiero wtedy robotnicu zaczeli organizować i popierac strajki. Po zmianie ustroju wiekszosc społeczeństwa myslała ze bedzie lezeć brzuchem do góry a pieniadze bedą rosły na drzewach a tutaj ZONK trzeba zapierniczać spłącać kredyty i najwazniejsze MYŚLEĆ bo za to najlepiej płacą

      • 3 2

      • Intelektualiści zawsze są marudni :-)

        i robią zamieszanie, a potem reszta dostaje cięgi :-)

        • 1 0

      • intelektualisci teraz tez maja wiele czasu (1)

        i jakos nie widze zamieszek na politechnice na akademi medyczne czy w koncu na UG. Czyzby zostali tak dobrze wytresowani przez nowy system ze mozna bylo zostawic ich klatki otwarte?

        • 1 1

        • Dobre podsumowanie :-)

          IMHO dokładnie tak jest. Te wszystkie certyfikacje, habilitacje i inne kastowe s...acje robią swoje. Nikt nie chce iść na dno, każdy kto jeszcze odrobinę myśli zaciska zęby i kurczowo się trzyma swojego stołka, aby nie zablokować sobie przewodu takiego czy innego. Zrobiło sie z tego zwykłe wyrobnictwo. Kiedyś taki intelektualista jak się obraził na zły system po mniejszych lub większych przebojach lądował jako wielki pan dysydent na salonach tej kultowej Zachodniej Europy, która swoją kultowość ma już dawno za sobą. Żył tam sobie jak pączek w maśle udając bohatera (nawet jeśli relegowali go z uczelni za kradzież rolki papieru toaletowego). A teraz? Alternatyw brak - co najwyżej taki osobnik bez kolekcji tytułów i odpowiednich kontaktów, jak bryknie zbytnio może wylądować przy przysłowiowym zmywaku na tym mitycznym Zachodzie walcząc o swoje miejsce z imigrantem z Libii lub Tunezji, a za chwilę może i z wkurzonym miejscowym. I po co mu to? Na tym właśnie polega ten system "nieograniczonej wolności i swobód wszelakich".

          • 1 1

    • Dokładnie tak jak piszesz. Dorobiono ideologię do

      pobudek ekonomicznych. Z jednym się mylisz, nie odzyskaliśmy żadnej wolności (no chyba że ktoś jaką taką uznaje możliwość biegania z gołą d... i tęczową flagą po ulicy, ale kur....o było również promowane w radzieckich łagrach - wiadomo że zaspokojenie prymitywnych instynktów tłumi agresję itp.). Zmieniliśmy jedynie strefę wpływów. Z punktu widzenia szaraka, ta jest gorsza bo bardziej podstępna. Wtedy było wiadomo kto jest potencjalnym wrogiem. Teraz banksterzy, spekulanci itp. zniewalają nas krok po kroku aż poerócimy do poziomu niewolników budujących piramidy. Niemozliwe? Spójrzcie jak łatwo przychodzi im pozbawianie ludzi ich podstawowych praw. Czy 15 lat ktokolwiek dopuszczał w ogóle myśl, że emerytur może nie być? Jak przychodzi co do czego to przyczyna nie leży w nich, ale zawsze w was. To was za dużo - zdychać z głodu; to za mało - nie ma kto bulić na wasze emerytury. A to że niewyibrażalne pieniądze robi się na spekulowaniu żarciem to nieistotne. Bandyci zaczęli od nieruchomości i zamiast kary spotkała ich nagroda w postaci derywatów na surowce i żywność. Czy ktokolwiek z was zakładając lokatę ze strukturą w instrumenty lokowane na giełdach surowcowych, zdaje sobie sprawę jakie kuku robi sobie i innym?

      • 2 5

    • Wnosek jest taki

      że tak na prawde chodzi o wolność a nie cene kiełbasy

      • 1 0

  • JUŻ NIEBAWEM (19)

    To tylko kwestia paru dni, tygodni lub miesięcy. Bedzie powtórka z tamtych dni. Moim zdaniem jeszcze bardziej krwawa. Ludzkość na całym świecie nie jest w stanie już wytrzymać tej biedy.

    • 36 12

    • myślę, że przesadzasz

      • 5 6

    • a ty z PISu? (1)

      • 2 8

      • nie z blokowisk

        ktore sie gotuja z glodu z braku perspektyw na przyszlosc w swoim miejscie.

        • 3 0

    • jakiej biedy? (15)

      gdzien ty widzisz biedę? gdybys żył w tamtych czasach to byś wiedział o czym mówimy... tamta bieda to brak towarów na półkach, kolejki po podstawowe wyroby żywnosciowe nie mówiąc już o odzieży i art gospodarstwa domowego, powszechna kradzież z zakładów pracy, nielegalny handel, towary niepełnowartosciowe, brak mozliwosci wyjadu za granice, wszechobecny aparat panstwowo urzedniczy itp cuda... teraz masz wszystko jesli cie nie stac na nowe ciuchy kupujesz w ciucholandzie, jesli nie masz na szynke to kupujesz parówki ale MASZ WYBÓR I JESTES WOLNY mozesz jechac do europy zachodniej jak ci sie tu nie podoba...

      • 11 7

      • Masz g..... a nie wybór. (10)

        Możesz sobie co najwyżej udawać, że wybierasz pomiędzy chińskim szjasem A a indyjskim szajsem B. Wszystko na co cię jeszcze przez chwilę stać, to śmieci bez żadnej wartości. Żyjemy na wielkim śmietnisku i niczym nie różnimy się konsumując te odpadki od przeszukiwaczy wysypisk. Im udaje się ci wmówić, ze masz siłę nabywczą, że jesteś KTOŚ. Dadzą ci kredyt, pogłaszczą po głupiej główce, pozwolą kupić jeszcze więcej odpadków. Kiedyś rzeczy miały okres amortyzacji około 10 lat, teraz po roku większość z nich nadaje się do utylizacji. A ty idziesz radośnie kupować nowe śmieci, bo masz siłę nabywczą, bo jesteś KTOŚ.

        • 6 6

        • A czego Ty byś chciał? (9)

          Jaka jest wizja Twojego świata, bo nie za bardzo rozumiem do czego pilisz...

          • 3 4

          • No i co ja ci poradzę, że nie rozumiesz? (8)

            Nie masz zielonego pojęcia co oznacza wolność. Na pewno nie jest to możliwość pojechania do Europy Zachodniej aby potłoczyć się na lotnisku z uchodźcami z Afryki północnej z państw gdzie sztucznie z zewnątrz sprowokowano rewolucje. Większość piewców obecnej tzw. "wolności" mówi o jej najbardziej prymitywnym przejawie tzw. wolności obyczajowej. Przeczytaj sobie "Nowy wspaniały świat" to zrozumiesz może choć trochę w czym rzecz. Orgia porgia, soma i rozrywka dla mas to niestety wystarcza większości osobników w tamtej dystopii. No ale cóż, nie każdy może być alfa lub beta, większość to osobniki niewymagające delta i epsilon. I dla nich ten świat jest rzeczywiście zarąb... Zniewolony świat z wolnością nieograniczoną na najbardziej prymitywnych poziomach. Konsumuj i zdychaj.

            • 3 4

            • no fajnie, przeczytales znana ksiazke, ktora kazdy omawial w liceum. Big deal. (1)

              tyle ze zamiast odpowiedziec na pytanie toczysz poiane z pyska rzucajac aluzje do tekstu ktore nic nie wyjasniaja. Masz racje w kwestii tego ze wspolczesnie wolnosc sprowadza sie do bezmyslnego konsumpcjonizmu, a autor watku nie rozumie ze niewole ze strony komunistow zamienil tylko na niewole kredytowa, ktora jest nieco bardziej subtelna, ale za to skuteczniejsza. Tyle ze nadal nie odpowiedziales na pytanie.

              Jaka widzisz dla tego alternatywe?

              • 4 2

              • Coś takiego? To teraz zrobili z tego lekturę?

                W moich czasach nikt o tej książce w szkole nawet nie próbował wspominać. Skoro takie książki są obecnie lekturami, to smutne że współczesna młodzież to wtórni analfabeci i nic nie rozumieją z tego co im się podaje na tacy. O jaką alternatywę mnie pytasz? Może na początek byłoby dobrze zanim napisze się jak jest teraz bajerancko i wolnościowo, zastanowić się głębiej i bardziej kompleksowo nad tym tematem. Wystarczy taka alternatywa na początek? Trochę więcej myśleć? Moze być czy to zbyt boli?

                • 1 1

            • Dobrze, ale alternatywa - jaka jest alternatywa? (5)

              Jak mniemam, autor powyższego komentarza jest betą, czy też i alfą, w swoim przekonaniu - czy mylę się?

              Taki status obliguje, należałoby zaprezentować konkretną alternatywe, konkretne rozwiązania mające zastąpić obecny stan rzeczy.

              Jeśli ktoś nie rozumie, to mu pokaż, otwórz mu oczy na to, co uważasz za prawdę. Trzeba się na ludzi otwierać, a nie od nich odcinać, rzucając w ich stronę pogardliwe hasła.

              • 1 4

              • (2)

                Pozdrawiam the mjk, który wyraził praktycznie tożsamą myśl w tym samym czasie.

                • 0 0

              • (1)

                Właśnie chciałem napisać to samo. Śmieszą mnie ludzie, którzy głośno krzyczą o konieczności zmiany obecnego stanu rzeczy, nic nie proponując w zamian. Co konkretnie? Zmniejszenie konsumpcjonizmu? Rozsądni ludzi wiedzą, że posiadanie nie jest najważniejsze, lepiej być i mieć wolny czas niż mieć 100 gadżetów i zapierdzielać po 10h dziennie.. A ludzie z pokolenia PRLu po prostu nadrabiają - nie mieli takich możliwości kiedyś, więc cieszy ich konsumpcja. Nic w tym złego.

                Wolność? A co to jest, bo dla kazdego to oznacza co innego. Cieszmy się, że możemy pisać co chcemy, rozmawiać o czym chcemy i marnować tę wolność na co chcemy.

                • 3 3

              • I tu jest właśnie clue. Tobie się wydaje że możesz

                marnować wolność na co chcesz. A rzeczywistość jest taka, że marnujesz wolność na to co jest wygodne dla tych, którzy ci ją pozornie dali w ograniczonym zakresie. Gwarantuję ci, że najbliższe lata to będzie dalsze zaciskanie tej smyczy "wolności". Poczekajmy do pierwszej większej fali demonstracji jak w Grecji. Zobaczymy prawdziwą twarz tej "wolności" - ale przecież demonstrantów "terrorystów" olność nie dotyczy :-) No chyba że są o szlachetni demonstranci z lat 70-tych i 80-tych. Ich należy wynieść na ołtarze, pozostałych pałować i traktować gazami łzawiązymi :-) ale to przyszłość. Dwa, trzy lata.

                • 1 1

              • Niestety, ale ludzie nie chcą słuchać :-)

                Tłumaczenie i proponowanie im czegoś to jak walenie grochem o ścianę. Z tego się wyrasta po kilku nieudanych próbach. Obserwacja pozostaje jednak nadal bolesna, stąd komentarz raz na jakis czas. ALternatywa bez świadomości problemu niczego nie zmieni, a tej świadomości wciąż nie ma. Są jakieś nowe ruchy pt. neominimalizm itp., ale to jak wszystko chwilowa kryzysowa moda z musu z ukrytą nadzieją, że jutro znów będzie można chapać ile wlezie.

                • 0 1

              • Nie ma po co ironizować ani czego zazdrościć :-P

                Bycie osobnikiem alfa lub beta nie niesie bowiem za sobą żadnego przywileju ani żadnych korzyści poza głębszą świadomością sy..u i poczuciem niekompatybilności w tym z pozoru "doskonałym" śmiecio-świecie. Nic fajnego. O wiele przyjemniej jest być epsilonem. Nawet nie ma powodu do poczucia wyższości, bo co ci po niej jeśli trudno się z epsilonami dogadać, nie mówiąc o jakiejś głębszej nucie porozumienia :-) A wracajac jeszcze raz do alternatyw. Nie wierzę w misję intelektualistów/ inteligencji etc. w krzewieniu świadomości społecznej. Wszelkie tego typu skonczyły się jeszcze większym chaosem albo destrukcją krzewiących -vide powstania w Polsce, wszystkie rewolucje wypływające ze światłych idei a kończące się jatką etc. Tak jak napisano do poprzednika. Wystarczyłoby dla mnie gdyby ludzie więcej myśleli i gadali o czymś więcej ze sobą niż o lady gaga, ciuchach z reserveda, samochodach i piłce nożnej.

                • 1 0

      • Ja jeszcze dodam, że wtedy to podwyżki były rzędu 20-30% (1)

        Z dnia na dzień. Ludzie mieli poodkładane pieniądze na telewizor, lodówkę, segment czy samochód (a zbierało się rok, dwa albo i kilka lat ) i jak przychodziła podwyżka to sobie można było w łeb strzelić... bo nagle 20% z tych odłożonych pieniędzy nie było nic warte...
        A teraz jak jest podwyżka 0.5 - 1% w skali roku to się wszyscy drą, że bieda i że skandal...

        • 4 3

        • Czy ty jesteś z młodych deb.... tffuu .... demokratów?

          0,5-1% ??? Kpisz czy o drogę pytasz? Na czyj koszt żyjesz? Jeśli żyłbyś na własny to nie takie bzdury nie przeszłyby ci przez palce na klawiaturze. Wtedy zresztą też tak tłumaczyli ąę - lokomotywy i wtedy i teraz trzymają cenę :-/
          Prąd, woda, cukier, uzytkowanie wieczyste, c.o., chleb i mnóstwo innych - podstawowe produkty poszły w górę rdr o ponad 10%, a to dopiero początek. Do tego VAT, któy nie generuje podwyżek rzędu 1%, a jakimś dziwnym trafem ok.5% - porównywałam ceny niektórych materiałów budowlanych w lutym 2011 i w 2010, bo akurat jestem w temacie i wszędzie ostrzegają że podwyżki dopiero się zaczynają, bo prąd, bo paliwo, bo VAT. Wyprzedadzą stare zapasy i będzie fajnie :-/

          • 2 4

      • Jak czytam taką debilną propagandę

        z używaniem wielkiego słowa na W., to robi mi się niedobrze. Czy ty w ogóle wiesz co oznacza słowo WOLNOŚĆ????
        "wszechobecny aparat państwowo urzędniczy"? Coś się zmieniło? Ciekawostka. Spróbuj coś załatwić w urzędzie, to może zweryfikujesz swoje poglądy.
        "Towary niepełnowartościowe"? Ha ha ha ha..... ja jakoś teraz nie widzę tych pełnowartościowych w ogóle. Porównując przedmioty sprzed dwudziestu lat z obecnymi .... łza się kręci.
        "Nie stać cię na szynkę kupujesz parówki"? Raczej wybory wędlinopodobne w obu przypadkach. Ani szynka ani parówki nie trzymają żadnych norm. A tobie biedaku wydaje się, że to co kupujesz to szynka? :-) Poniżej 40PLN za kg - to równie dobrze możesz kupować te parówki dla "biedoty" - bo różnica żadna. No chyba że ci wystarczy do szczęścia że pobrandz...ujesz się słowem "szynka".
        I tak dalej, tyle że nie chce mi się gadać ze ślepcami. Kiedyś przejrzycie. Niestety będzie too late.

        • 5 4

      • NIC NIE PAMIETASZ - tylko powtarzasz mity

        powtarzasz mity o tamtych latach dzis tez jest bieda a wtedy
        kto byl po stronie partii nie mogl narzekac.TRZEBA BYLO BYC W UKLADZIE I WSZYTSKO BYLO. zupelnie tak jak obecnie Jest grupa uprzywiejowana zwiazana z wladzą, ktora wyrzuca jedzenie. I jest ogromny zubozony przez 20 lat naród, ktory nie potrafi wierzyc w oszustwa rzadu.

        p.s. Dzis ogladalem przez ostatnie latach dzieci wyjadajace ze smietnikow. Wtedy nie do pomyslenia byla taka sytuacja.

        • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Letni festiwal muzyczny, który do 2018 r. odbywał się w Gdańsku nosił nazwę: