Wiadomości

Zobacz barmańskie atrakcje jak z horroru

Sobotni wieczór upłynął pod znakiem tańca i grozy, bo chociaż Halloween już dawno za nami, to organizatorzy wydarzenia zafundowali swoim gościom atrakcje rodem z horroru.
We wnętrzach szkoły SoSalsa odbył się Electric Cocktail, promujący nowe produkty barowe oraz nietuzinkowy pokaz trójmiejskiej grupy Bar4you.



- Nasza agencja działa na rynku od 8 lat. Zajmujemy się promocją barmaństwa klasycznego i freestylowego w Polsce, poprzez propagowanie kultury picia i profesjonalnych zachowań za barem. Electric Cocktail to premiera naszych nowych produktów barowych oraz show barmańskiego w przestrzeni industrialnej. Będzie to precyzyjnie zaplanowany i wyreżyserowany pokaz sztuki flair z elementami horroru, Tegoroczna edycja jest adresowana do osób z branży imprezowej, ale planujemy stworzyć podobne, otwarte wydarzenie dla mieszkańców Gdańska. Promujemy dzisiaj przestrzeń imprezową, czyli Elektrycznego Żurawia, który będzie działał przy szkole SoSalsa - tłumaczy Mariusz Brożyński, manager agencji barmańskiej Bar4you.
Pokazy barmańskie to coraz popularniejsza atrakcja towarzysząca targom, imprezom firmowym czy weselom. Ekwilibrystyczne sztuczki z użyciem butelek i akcesoriów barmańskich nierzadko mają charakter tematyczny lub są wzbogacone o elementy pirotechniczne. Zaproszeni goście mieli okazję wziąć udział w warsztatach. W małych grupach, pod okiem Dariusza Owczarka, kursanci nauczyli się sporządzać popularne drinki.

Przy barze serwowano m.in. absynt palony z cynamonem czy whisky, wędzoną za pomocą podręcznej maszynki zwanej smoking gun. Urządzenie umożliwia nadanie dowolnego dymnego aromatu nie tylko jedzeniu, ale też drinkom. Można użyć do tego różnych rodzajów drewna np. jabłoni, ale też jakichkolwiek suchych substancji takich jak herbata czy cygara. Serwowana w ten sposób whisky zyskuje głęboki, mocno dymny smak.

- Chcemy pokazać oryginalne pomysły na serwowanie alkoholu. Na dobry początek proponujemy krwistego welcome drinka w torebkach foliowych z kroplówki, a przy barze drinki typu sour na bazie własnej roboty marmolad, bittersów i syropów. Bar degustacyjny proponuje dzisiaj infuzowane wódki, wędzoną whisky czy sambucę paloną kawą. Do tego shoty na bazie infuzji paprykowej, na syropie z pędu sosny oraz degustacja wódek smakowych i nalewek. Serwujemy również cocktaile molekularne w stylu Cosmo w specjalnych butelkach - wymienia Mariusz Brożyński.


Pierwszym z wielu tanecznych akcentów tego wieczoru był pokaz brazylijskiego tańca zouk. Nie zabrakło też przyspieszonego kursu salsy poprowadzonego przez Klaudię Kopiec i Krzysztofa Walkowiaka, który cieszył się dużym zainteresowaniem wśród zaproszonych gości. O oprawę muzyczną zadbał Andrzej Czekay.

Industrialny i surowy charakter postoczniowych budynków pozostawia duże pole dla wyobraźni organizatorów imprez. Wczorajszego wieczoru pokazano nam dwie twarze takiej scenerii. Z ciemności - dzięki punktowemu oświetleniu - wyłaniały się kolejne pary tancerzy grupy SoSalsa, gromko oklaskiwane przez publiczność. Po zmysłowym pokazie tańca i spokojnych rytmach, szybko przeszliśmy do mocniejszych atrakcji.

Zgasły światła, zapadła cisza, a nastrojowy klimat bezpowrotnie się ulotnił. Na pobliskiej ścianie wyświetlono sceny z amerykańskiego horroru. Chociaż "Teksańska masakra piłą mechaniczną" należy do tych filmów, o których każdy słyszał, choć już nie wszyscy oglądali, to sugestywne obrazy przedstawiające ucieczkę grupy amerykańskich nastolatków przed mordercą wyposażonym w piłę mechaniczną wystarczyły, by pierwsze oznaki niepokoju pojawiły się na wielu twarzach. Zza drzwi przemysłowej windy sączyło się niewyraźne, pomarańczowe światło, do którego szybko dołączył ogłuszający dźwięk pracującej maszyny. W rolę Skórzanej Twarzy, czy też Thomasa Hewitta wcielił się skrępowany kaftanem bezpieczeństwa Dariusz Owczarek. Towarzyszył mu uzbrojony w piłę gospodarz wieczoru oraz zakrwawiona pielęgniarka. Zamiast tytułowej masakry, zgromadzonym gościom zaserwowano dynamiczny pokaz barmański w stylu flair. Wszystko odbyło się w imponującym tempie, a umiejętność żonglowania butelkami i sprzętem barowym zdawały się przeczyć prawom grawitacji.

Stoczniowe wnętrza, w których mieści się szkoła SoSalsa zostały gruntownie zmodernizowane, a ceglane ściany oraz dyskretne elementy dawnego wystroju wciąż przypominają o historii miejsca i nadają mu niepowtarzalny klimat. Wczoraj starano się pokazać, że ta przestrzeń stwarza też nieograniczone możliwości dla organizacji wydarzeń tematycznych.

Opinie (6) 5 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12

sierpnia

19

sierpnia

Kino na Szekspirowskim Gdańsk, Teatr Szekspirowski

21

sierpnia

Muzyczne Lato Vol. 5 - Faza... Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Muzeum Gdańska kupiło 330-letnie bursztynowe szachy za ok. 2,4 mln zł
Bursztynowe szachy za 2,4 mln zł
Pełen niespodzianek koncert Kwiatu Jabłoni
Kwiat Jabłoni zagrał w Operze Leśnej

Kulinaria

Trójmiejskie klubokawiarnie z duszą
Trójmiejskie klubokawiarnie z duszą
Jemy na mieście: Mnie to rybka w Brzeźnie
Jemy na mieście: Mnie to rybka w Brzeźnie

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Od którego roku wręczana jest Nagroda Literacka Gdynia?