• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Związek "na pocieszenie": niebezpieczny układ

Mateusz Groen
24 stycznia 2023, godz. 10:30 
Opinie (133)
Relacje typu rebound, czyli związki na "pocieszenie". Relacje typu rebound, czyli związki na "pocieszenie".

Dlaczego wiele osób tuż po rozstaniu często zawiera nowe związki, w tym również te przelotne? Być może dlatego, że nowe relacje budują w nas zadowolenie i ekscytację, jednak nie zawsze dobrze dobieramy partnera - czasem działamy emocjonalnie i na szybko próbujemy polepszyć sobie samopoczucie. Czy "rebound realshionship", czyli relacje "z odbicia", mają rację bytu? A może jest to z góry przekreślona sprawa?




Czy byłe(a)ś w sytuacji "związku na pocieszenie"?

Związek jest dla wielu osób jednym z filarów życia, jednak nie zawsze dobrze na tym wychodzimy, szczególnie jeżeli trafimy na relację typu "rebound", czyli związek "z odbicia" lub "na pocieszenie" (z ang. rebound relationship) - to właśnie anglojęzyczna forma lepiej oddaje charakter opisywanej relacji. Przez psychologów definiowany jest jako związek oparty na wynagradzaniu sobie pustki po poprzednim partnerze lub partnerce i tkwieniu w dalszym ciągu w głowie w starej relacji.

Wynagradzanie sobie straty partnera



Problemem związku "z odbicia" jest fakt, że często jedynie jedna osoba jest w pełni gotowa, by wkroczyć nowy związek, zaś druga wciąż tkwi w poprzedniej relacji i celowo lub nieświadomie chce jedynie ukojenia.

Walentynki 2023 - imprezy walentynkowe w Trójmieście


Mimo rosnącej samoświadomości w relacje "z odbicia" w większości wchodzimy... nieświadomie. Zranieni po rozstaniu partnerzy potencjalnie czują się gotowi już na nową relację, mimo że metaforyczna rana jeszcze się nie zabliźniła. W nowych relacjach często szukają oparcia, ukojenia bólu i poczucia bezpieczeństwa, a czasami też podświadomie chcą wzbudzić zazdrość w poprzednim partnerze.

- Wchodzenie tuż po rozstaniu w nowe relacje, w tym również przelotne, może mieć wiele powodów. Począwszy od trudności w radzeniu sobie ze stratą, a skończywszy na lęku przed samotnością. Przechodzenie z jednej relacji w drugą może pozornie zadziałać "przeciwbólowo" i przynajmniej częściowo uchronić daną osobę przed koniecznością przeżywania trudnych emocji związanych ze stratą ważnej osoby. Częste wchodzenie w związki na pocieszenie i tego typu relacje może wynikać m.in. z obecnego konsumpcyjnego stylu życia, przez który jesteśmy przyzwyczajeni do otrzymywania szybkich wzmocnień, a nie do znoszenia frustracji i trudnych emocji. W obecnych czasach coraz częściej jest tak, że kiedy coś się zepsuje, to - zamiast naprawiać - kupujemy nowszy model. Nie lubimy czekać, chcemy wszystko już. Podobnie jest w relacjach - mówi seksuolog dr Daniel Cysarz z Centrum Seksuologii, Psychoterapii i Psychosomatyki w Sopocie.
Po rozstaniu warto zastanowić się, czy już jesteśmy gotowi na nową relację Po rozstaniu warto zastanowić się, czy już jesteśmy gotowi na nową relację

"Byłam trampoliną do jego powrotu na rynek miłosny"



Związek "na pocieszenie", najczęściej rozpoczęty krótko po zerwaniu, charakteryzuje się raczej stosunkowo szybkim rozpadem. Jeśli więc nie czujemy, że jesteśmy gotowi na nową relację, warto o tym dać znać niedawno poznanej sympatii. Może to pomóc w zmniejszeniu oczekiwań i uchronić drugą stronę przed potencjalnym zawodem miłosnym.

4
miejsce: Psycholodzy
9.3

- Mój okres singielstwa trochę trwa i jakoś nie mam szczęścia do facetów. Oczywiście mam Tindera. Kiedyś korzystałam z niego częściej niż teraz, jednak dalej na niego wchodzę, bo mam nadzieję, że akurat tym razem trafię na mojego "księcia". Raz miałam okazję stać się "reboundem" dla jednego chłopaka. Zaczęliśmy pisać na aplikacji, spotkaliśmy się, bardzo szybko wylądowaliśmy w łóżku. Ogólnie było dość dobrze, tylko niestety chłopak bardzo często wspominał o byłej, opowiadał historie z ich związku i, co gorsza, porównywał mnie do niej. Starałam się z nim przegadywać te kwestie i nawet gdy mi powiedział, że rozstał się niecały miesiąc przed tym, jak się poznaliśmy, to jeszcze nie chciałam się wycofywać. Jestem osobą empatyczną i starałam się zrozumieć, co może czuć. Mimo że między nami było dość dobrze, to on nie mógł się określić, czy jesteśmy ze sobą, czy też nie. W pewnym momencie powiedział mi, że nie chce się już spotykać i zniknął. Potem tylko znajomi mi powiedzieli, że po pół roku latania z kwiatka na kwiatek ułożył sobie życie. Moim zdaniem byłam trampoliną do jego powrotu na rynek miłosny i pogodzeniem się z rozstaniem - mówi Paulina.
Osoby po rozstaniu zazwyczaj chcą po prostu umówić się z kimkolwiek, by mieć chociaż namiastkę byłej relacji. Szczególnie jeżeli to my zostaliśmy porzuceni. Podświadomie chcemy ponownie doświadczyć miłości. Nawet jeżeli chcemy odpocząć od związków i randek w danym momencie, to często fizyczne i emocjonalne potrzeby potrafią być silniejsze.

Płomienny romans mający nas odbudować po relacji może zranić innego człowieka. Płomienny romans mający nas odbudować po relacji może zranić innego człowieka.
- Byłem tuż zakończeniu długoletniego związku. Burzliwe rozstanie dało o sobie mocno znać. Chciałem szybko stłumić ból i strach przed byciem sam oraz ból po zdradach. Pewnie z potrzeby sprawdzenia, czy jeszcze "nadaję się" do czegoś i czy dla kogoś jestem atrakcyjny, założyłem aplikację randkową. Byłem podekscytowany tym, że tak dużej liczbie osób się podobam. Dostałem propozycję randki u jednej osoby w mieszkaniu, z którą super mi się pisało od kilku dni. Stwierdziłem, że czemu nie. Pojawiłem się na miejscu, porozmawiałem, napiliśmy się wina i oczywiście wylądowaliśmy w łóżku... Najgorsze, że zanim do niego trafiliśmy, to zarzekaliśmy się, że tak nie będzie i chcemy poczekać, bo zależy nam, by tego nie rozwalić. Niestety nie udało się, a mi to dało potwierdzenie, że to nie jest to, bo podczas seksu czułem się, jakbym zdradzał eks - mimo że nie byliśmy w związku. Kiedy skończyliśmy, złapałem butelkę wina, popatrzyłem na tę osobę - nic nie czułem do niej, ale sam za to czułem się brudny. Jak najszybciej chciałem wyjść z tego mieszkania i tak zrobiłem. Tamta osoba wielokrotnie do mnie pisała, a ja ani razu nie odpisałem. Po tej akcji poszedłem na terapię i to pomogło mi się uporać z rozstaniem. Po latach żałuję, że mimowolnie szukałem związku na pocieszenie - mówi Artur.

Czasami lepiej poczekać



Czy istnieje jakiś schemat postępowania po rozstaniu i ile czasu powinniśmy "odczekać", zanim wejdziemy w nowy związek?

- Wchodząc w kolejne przelotne relacje, raczej trudno nam będzie zapomnieć o utracie "miłości naszego życia". Jako istoty czujące potrzebujemy domknięcia ważnych relacji, a na to potrzeba czasu i przestrzeni. Wchodzenie w relacje na zakładkę raczej nie będzie temu sprzyjało. Z samym zakończeniem związku jest trochę jak ze śmiercią kogoś bliskiego. Potrzebujemy przeżyć symboliczną żałobę i pogodzić się ze stratą. Ten czas jest ważny, aby docenić wszystko to, co było cenne w tej relacji, oraz wyciągnąć wnioski z tego, co okazało się zbyt trudne. Każdy z nas może potrzebować różnej ilości czasu. Ważne jest jednak to, żeby przed wejściem w kolejną relację ten czas sobie dać - radzi seksuolog dr Daniel Cysarz.
Kontrowersyjne wyzwanie na TikToku. Seksuolog ostrzega Kontrowersyjne wyzwanie na TikToku. Seksuolog ostrzega

Miejsca

Opinie (133) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (13)

    Za dużo w przestrzeni jest instagramowych domorosłych psycholożek, które oderwane od rzeczywistości wałkują tematy relacji, emocji, miłości własnej, uważności, wdzięczności i tej całej papki dla rozwódek, feministek, kocich mamusiek czy innych zagubionych uduchowionych kobiet, które się tym karmią a wieczorami piją do lustra trzymając na kolanach swojego spersonifikowanego kota.

    • 69 17

    • Świetne powiedziane. Tylko zamiast kota 2 pasy. Współczesne kobiety Julki 18 do odpadki 45 mają przeorane mózgi (4)

      i przeświadczenie, że są wyjątkowe.
      Chłopcy wychowani przez samotne matki to obecnie zniewieściali gogusie.
      Upadek jest bliski, a wojna szybko wyprostuje niezależne i wyzwolone kobiety.
      Nie zamierzam ich bronić jako facet podczas konfliktu zbrojnego. Bo najzwyczajniej w świecie sobie na to nie zasłużyły.

      • 36 16

      • normalny facet jak siebie nazywasz nie wypisuje takich bredni ,chyba ,ze ma coś z głową (2)

        • 17 32

        • Normalny facet wali prosto z mostu a nie pieści się, żeby nikogo nie urazić.

          • 30 6

        • o prosze, mamy pierwszego białorycerzyka...idz byc głupim gdzie indziej!

          • 7 4

      • Najlepsze były te, które manifestowały na granicy polsko-białoruskiej w obronie "pontonowców".
        Jakby co to pierwsze by trafiły do ich haremów a naszych złych mężczyzn by błagały, żeby je bronić. Hahaha komedia.

        • 34 6

    • byle co jesz i byle co piszesz , kończ z kaszanką

      • 8 16

    • A życie przelatuje, na takich bzdetach, przez palce jak piasek w Sobieszewie.

      • 9 2

    • w punkt. (3)

      szach i mat. PS teraz jeszcze zamiast kotów, niektóre Julki psy kupują dla niepoznaki

      • 13 3

      • (1)

        Pies to jest owczarek niemiecki, podhalański czy dog argentyński.
        Julki biorą małego delikatnego pupilka, wtedy są bardziej słodzone na insta i nadal są w swoim słodkim idealnym feministycznym świecie. Założą temu piesku obróżkę czy jakiś swterek wydziergany z vegańskiej wełny "fair trade" i mają atencje.
        Prawdziwy pies mógłby jeszcze kogoś przestraszyć czy zrobić krzywdę a to już jest przemoc a Julka jest pacyfistką, feministką, joginką i buddystką. Przemocą się brzydzi

        • 21 3

        • Mnie jak panna rzuciła to wziąłem se dzika do domu.

          • 12 0

      • Tylko prosze nie winic kotow ani psow:) One padaja ofiara wyemancypowanych, wysokowrazliwych kocich/psich mamusiek, ktore nadaja im ludzkie imiona i nazywaja je swoimi dziecmi. Tez mam dwa koty, sa czlonkami rodziny, ale nawet w % nie zastapia mi milosci do dziecka czy meza.

        • 18 4

    • Gorsi od Julek i innych są podstarzali panowie po 50tce udający lovelasów, z uwiądem małża i pustką w głowie

      • 10 6

    • Wywód 10/10:)
      Prawda jest taka, że gdy dziewczyny czują, że związek się sypie lub nudzą się facetem po wysprykaniu go z kasy- to organizują sobie listę rezerwowych desperatów. Oni- widząc szansę na zar...e - są gotowi się poniżyc, ustawiać się w kolejce niczym napalone kundelki rzucajace się na nogę...

      Z kolei faceci po rozstaniach najpierw piją, a jak już zaczyna ich swędzić, to się zaczyna... Wypisują do wszystkiego co się rusza w promieniu 100 km. Wg. mnie taka taktyka "na desperata" jest zwyczajnie poniżająca i żałosna. Facet który ma godność zwyczajnie idzie do divy, a po wszystkim śmieje się z tego jak to jego była księżniczka była słaba w porównaniu z profesjonalistką...

      • 19 5

  • Opinia wyróżniona

    Związek na pocieszenie to najbardziej szalony okres w życiu (3)

    Nie zastanawiasz sięnad wadami partnera, bo jest tylko na chwilę. Żyjecie pełnią życia jakbyście znowu mieli 16 lat, ale tym razem z własnym mieszkaniem i kasą na każdą zachciankę. Grube używki, imprezy kilkudniowe, nieplanowane podróże i melanże!

    • 53 50

    • (2)

      Chyba coś jeszcze typu "nieplanowane" xD

      • 28 1

      • Kiła czy jeszcze lepiej HIV (1)

        • 10 4

        • Znasz z autopsji?

          • 2 2

  • Temat życiowy

    Ale rozwalone wszystko od początku i do końca

    • 18 4

  • Boomerzy jedyni normalni (7)

    Dalej bierzcie wzorce z telewizji bigbrotherów loveisland instagramów czy innych mediów dla upośledzonych to będzie tylko lepiej. Przeciętna inteligencja emocjonalna leci na łeb na szyję. Stracone pokolenie ikea tindera i tiktoków, liczy się tylko hasj i fejm. Nawet mi was nie żal, jak będziecie ciężko zarobione pieniądze wydawać na terapeutów i psychologów.

    • 62 9

    • Ikea? (2)

      Co biedna zawiniła?

      • 14 9

      • (1)

        Symbol braku jakości i trwałości. Synonim jednorazowości. Z wierzchu niby jakoś wygląda a w środku dykta i tektura.

        • 30 5

        • Taki nijaki styl dla mas. Ja tam wolę klasyk.

          • 6 1

    • Przypomnij Sobie jakie miałeś ideały za młodu (3)

      To samo pisali o tobie Twoi rodzice, z głupotą pokoleń nie wygrasz szkoda czasu, żyj Swoim życiem a nie cudzym. Jak ktoś chce oglądać za przeproszeniem g... to niech ogląda

      • 6 7

      • Prawda, ale ... (1)

        Ogólny styl życia ja jaki część młodych wybiera wpłynie jakoś na styl życia przyszłych pokoleń.
        Wiadomo że nie pokoleń tych rozwiązłych.

        • 1 0

        • Trzeba jakoś się interesować ..

          Przyszłością związków byśmy nie mieli drugiej Sodomy i Gomory.

          • 1 0

      • Ja za młodu czytałem książki o indianach więc sorry ziomeczku ale nie trafiłeś

        • 2 0

  • hmmm

    dziwne to

    • 3 3

  • Tak zachowuje sie własnie patologia ,dla której moralnosci niema niema tez zadnych wartosci to takie nowoczesne zgodne z (4)

    takie nowoczesne zgodne z lewacką ideologia teczową .
    I czesto własnie przez taka patologie rodzą sie niechciane dzieci ,ale i na to lewactwo ma rozwiazanie to aborcja na kazdy kaprys!!O to tez walczą prostytutki bo gumki nie pasuja klientowm bez placa wioecej.

    • 28 27

    • głupoty wypisujesz pseudo obrońco życia , nie ma aborcji na każdy kaprys ,bo tylko takie bzdury może (1)

      pisać ktoś kto nie wie jak wygląda aborcja . W Gdańsku przy ul. Guderskiego w zagajniku leśnym przy samym kościele powiesił się na drzewie 31 latek , bo po śmierci matki pozostał z głęboko niedorozwiniętą siostrą 22 letnią wymagającą całodobowej opieki ,robi w pampersi , ma napady szału . Zajrzyj chociaż 1 raz do ośrodka z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną porzuconą przez rodziców , nikt nie chce tam pracować , wolontariusze uciekają , bo trzeba tam być bardzo silnym psychicznie i fizycznie . Zgwałcone kobiety muszą rodzić , bo zanim udowodni ,ze była ofiarą gwałtu to musi rodzić dziecko z twarzą zboczeńca , tragedia . Przestań sobie robić dobrze ,bo o brudne portki dzieci zabijasz .

      • 20 11

      • Teraz dzbanie niema ale cha tego teczowce lewackie i poto były te protesty porazonych piorunem

        ale musiał bys miec najpierw meduzo mózg wiec twoje wypociny są tutaj bezwartosciowe

        • 10 16

    • Jeśli rodzą się z tych związków dzieci to chyba nie są tęczowe.

      Chyba nie rozumiesz co tęczowa flaga symbolizuje.

      • 5 3

    • Proste myślenie i jednocześnie prymitywne.

      • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    Bywało i tak w życiu (4)

    Ale człowiek się przynajmniej czegoś nauczył i więcej tak nie zrobił.

    • 31 6

    • Takie coś wiadomo przed wejsciem w taką bezsensowną relacje. Zrywanie strupa ledwo co się pojawił. xD

      • 4 0

    • Lubię być pocieszycielem (1)

      • 7 4

      • lubię pocieszycielki

        • 2 0

    • Bezsensowne tłumaczenie

      Błądzić ludzka rzecz, ale usprawiedliwać dany błąd stiwerdzeniem, że dokonując tego błędu przynajmniej dowiedziałem się, że to błąd to jakiś absurd. "Dobrze, że to zrobiłem, bo teraz przynajmniej wiem, że źle zrobiłem". Nielogiczne.

      • 5 2

  • Jestem psychologiem. Emerytowanym. (4)

    Jest zalew psycholożek i mocno współczuję klientom ich oczekiwań... Przecież One nie mają żadnych szans na staż kliniczny pod okiem doświadczonego terapeuty. Pozostaje sfeminizowane środowisko (sfeminizowane poglądy) z własnym poczuciem autorytetu (trochę jak towarzyszki partyjne za czasów komuny). W szpitalu jest profesor-ordynator ale tam psycholożek nie ma... Więc skąd mają się uczyć praktyki i pokory? Z dyskusji z koleżanką że studiów?

    • 45 14

    • (2)

      "Instagramowa psycholożka" to jest w ogóle osobna kategoria. Taka psycholożka, amatorka po jakiś smiesznych studiach zaocznych, ma jedynie dać zdalnie złudne poczucie wartości. Grzebią tym naiwnym kobietom w głowach, stroszą je przeciwko mężczyznom, wmawiają im, ze są wyjatkowe, silne, niezależne, że im sie należy a końcowe efekty są opłakane bo to wszystko co im wbijają do głów nie jest prawdziwe. Potem następuje rozczarowanie, że to nie działa i jest równia pochyła. Same szkody. No i najlepiej sie czują we własnym feministycznym sosie.

      • 31 6

      • Te nienośne feministki (1)

        Panowie tutaj przyszli wylać żale na samodzielność kobiet? Nie na rękę Panom ruch wspólnotowości? Lepiej jak skaczą sobie nawzajem do gardeł i próbują się prześcignąć, z korzyścią dla Panów oczywiście. Ale to te feministki są złe, te baaaaby i to ich wyimaginowane poczucie wartości.

        • 6 16

        • Ruch wspolnotowosci? Jedno nieporozumienie i to wy skaczecie sobie do gardel. I pisze to jako kobieta. Z dala od takiego gniazda zmij.

          • 4 2

    • I na emeryturze pozostań

      Cieszę się w takim razie, że jest Pan już poza gronem praktyków. Brak szacunku do koleżanek po fachu, brak wiedzy lub ignorancja wobec osiągnięć koleżanek psycholożek... takie to niezbyt zgodne z zasadami etyki, które jednak psychologa obowiązują. No i rozpowszechnianie szkodliwych poglądów dot. studiów psychologicznych. Proszę się zająć swoim kryzysem tożsamości, a nie snuciem bajek w internecie.

      • 5 20

  • Opinia wyróżniona

    Takie to czasy, że każdemu wygodnie samemu (5)

    druga osoba ma jedną dwie wady i jest skreślona, a to za gruba, a to za wysoka, a to włosy nie taki kolor. Nikogo już nie interesuje poznanie drugiej osoby, najważniejsze i najlepsze jest to co mi się podoba xD

    • 69 11

    • niestety to co (1)

      napisałeś to 100% prawdy xD, teraz to trzeba być idealnym i pewnym siebie

      • 15 2

      • wysterowany medialnie egoista czyli pokaż co z ciebie zrobiła rzeczywistość xxi WIEKU

        • 6 0

    • (1)

      dziś nikt nie naprawia telewizora - wywala stary i kupuje nowy - tak samo ludzie traktują partnerów , po co się wysilać , po co naprawiać skoro mozna wymienić na nowy , takie uprzedmiotowienie partnerów i związków, ludzie bardziej płaczą nad swoim pupilem niż nad sobą nawzajem

      • 13 0

      • Ludzie przede wszystkim traktują siebie samych jak przedmioty. Bo jak traktujesz innych, tak traktują ciebie. Kółko sie zamyka. Odnośnie tv, to kiedyś wszystko było trwalsze, solidniejsze :)

        • 2 0

    • Z moich obserwacjo to faceci nie szukaja partnerki a kucharki, sprzataczki, zaradnej, pracujacen, pieknej by koledzy zazdroscili, najlepiej z mieszkaniem by mozna ja bylo wydelegowac gdy chce sie odpoczac. Brac garsciami. Jak najmniej dajac. Tak. Lepiej byc singlem.

      • 2 1

  • Przepraszam, ale o czym jest ten artykuł? (2)

    Przeczytałem początek i mam wrażenie, że to brzmi tak samo autentycznie jak autentycznie wyglądają zdjęcia na stocku.

    • 32 0

    • Wygląda na lokowanie produktu pewnych usług leczniczych.

      • 14 0

    • O przegrywach. Trzeba mieć na prawdę pusto we łbie by nie rozumieć, że nie ma lekarstwa na zawołanie i takim "leczniczym" związkiem można sobie tylko pogorszyć sytuację i zmniejszyć szansę na powiedzmy jakiś dobry czas w przyszłości. Autodestrukcja xD

      • 11 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Ogród Świateł

w plenerze, pokaz

Kazik & Kwartet ProForma

rock / punk

Pietro de Maria

muzyka poważna

Kultura

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Która para aktorów prowadziła gdańską rozgłośnię w serialu “Radio Romans”?