Wiadomości

stat

Alternatywne pamiątki. "Klientów coraz więcej"

Oprócz przaśnej chińszczyzny w postaci wszelakiej, w Gdańsku kupimy również estetyczne pamiątki ze smakiem zaprojektowane przez zawodowych projektantów i artystów. Według sprzedawców, sięga po nie coraz więcej osób.



Pamiątki w podróży kupuję:

na straganach i w sklepikach przy atrakcjach turystycznych

27%

w niszowych butikach lub u rzemieślników

23%

nie kupuję, szkoda pieniędzy

50%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 223
Wakacyjny sezon to dla sprzedawców pamiątek raj na ziemi. Przy głównych turystycznych szlakach jak grzyby po deszczu rosną stragany sprzedające przaśne gipsowe tabliczki z landszaftami, plastikowe błyskotki, muszelki i nieśmiertelne drzewka szczęścia. Klientów nie brakuje, ale coraz więcej osób przybywających do Gdańska szuka również pamiątek, które w natłoku chińszczyzny wyróżnią się pomysłem, jakością wykonania oraz lokalnym pochodzeniem.

Historia zmiksowana ze współczesnością

Taka też jest seria "Wyszukane", przygotowana przez Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku. W punkcie informacji przy ul. Długi Targ 39/40 zobacz na mapie Gdańska kupimy kubki, magnesy, notesy, przypinki, plakaty czy torby. Nie byłoby w tych turystycznych gadżetach nic nadzwyczajnego, gdyby nie oryginalne nadruki, które się na nich znajdują.

- Wszystkie grafiki pochodzą z domeny publicznej, co oznacza, że prawa majątkowe do nich wygasły i każdy może pobrać je z internetu, aby dowolnie modyfikować i wykorzystywać na własne potrzeby - tłumaczy Karina Rojek z IKM. - Na naszych pamiątkach znalazły się zarówno ryciny z XVIII wieku, jak i obrazki z przedwojennych reklam. Zobaczymy podobiznę Heweliusza i Schopenhauera, plażowiczki, panoramę Gdańska czy wywoływaczy, czyli dawnych gdańskich sprzedawców portowych.
Nad przeniesieniem wzorów na pamiątki pracowały graficzki Anita WasikJulia Parchimowicz, które historyczne grafiki zmiksowały z aktualnymi trendami i motywami graficznymi. Za kubek zapłacimy 19 zł, za plakat czy materiałową torbę 9 zł, za magnes na lodówkę 6 zł, a za pocztówkę 1 zł.

Zabawy słowem i nowoczesne wzory

Autorskie wzornictwo na pamiątkach proponują siostry Ola SkrobotEla Góraj z butiku Zakład, że Trójmiasto przy ul. Złotników 7/9 zobacz na mapie Gdańska. Podczas projektowania motywów graficznych i haseł bawią się słowem oraz autorskimi czcionkami, za pomocą których swoje charakterystyczne teksty zapisują. Dostaniemy u nich m.in. torby z żurawiami stoczniowymi i napisem "Dźwignij się", naklejki na samochód i kubki z hasłem "Śledź mnie" czy koszulki z napisem "Nadmorski" lub "100% trójmiejskiej energii". We wzornictwie sióstr Skrobot i Góraj nie brakuje nowoczesnych trendów w projektowaniu, ale i odrobiny nostalgii za wzornictwem z epoki PRL.

- Chciałybyśmy, aby turyści mogli z Trójmiasta przywieźć przedmiot, który będzie niebanalny i estetyczny i będzie im się dobrze kojarzył z Gdańskiem czy Gdynią - mówi Ola Skrobot. - Mamy bardzo dużo pozytywnego odbioru. Ludziom się to podoba, bo coraz więcej osób szuka alternatywy dla pamiątkowej chińszczyzny. Mamy też klientów z Trójmiasta, którzy utożsamiają się ze swoim miastem i chcą to wyrazić za pomocą modnych ubrań czy gadżetów.
W Zakład, że Trójmiasto największą popularnością cieszą się koszulki, za które trzeba zapłacić 69 zł. Kubki - w zależności od modelu - kupimy za 33 zł i 29 zł, grube płócienne torby za 45 zł, magnesy za 7 zł, a pocztówki za 5 zł. Projektantki podkreślają, że do produkcji przedmiotów ich autorstwa wykorzystywane są wysokiej jakości materiały.

Design lokalnie patriotyczny

Jeszcze inny pomysł na siebie mają właściciele Drukarni - concept store, który w połowie sierpnia ruszy przy ul. Mariackiej 36 zobacz na mapie Gdańska. Lokal mieści się w pomieszczeniach, które na przełomie XIX i XX wieku pełniły funkcję siedziby "Gazety Gdańskiej". Oprócz graficznych nawiązań do przeszłości w aranżacji wnętrza, miejsce ma mieć - jak przed dekadami - charakter kulturotwórczy. Przestrzeń i półki zostaną oddane związanym z Trójmiastem projektantom sztuki użytkowej.

- To będzie miejsce z produktami w opozycji do tych "made in China" - mówi jeden z właścicieli, Adam Świerżewski. - Uciekamy od drzewek szczęścia i breloczków, które potem lądują w kartonach w piwnicy czy na strychu, i proponujemy rzeczy, które nie dość, że będą wyjątkowe i przydatne, to jeszcze będą przypominały o miejscu, gdzie je kupiliśmy. Będzie można nabyć u nas sztukę użytkową zaprojektowaną przez młodych twórców z ASP. To też szansa dla absolwentów na zarobek.
Pod hasłem "Zaprojektowana w Gdańsku" sprzedawane będą unikatowe prototypy oraz krótkie serie. Kupimy grafiki, plakaty, meble, oryginalne przedmioty codziennego użytku czy nawet zabawki. Jak podkreśla właściciel, nie chodzi o to, żeby każdy z tych przedmiotów miał nadrukowany motyw graficzny bądź hasło związane z Trójmiastem, ale żeby był przygotowany przez twórcę z tym miejscem się utożsamiającego. Drukarnia funkcjonować będzie również jako kawiarnia i przestrzeń do kreatywnej pracy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (34)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze wiadomości

Kalendarz imprez

kalendarz

Zdjęcia z imprez

    Nowe lokale

    Najczęściej czytane