Daria Zawiałow zachwyciła gdyńską publiczność. Ósmy dzień Open'er Park

Daria Zawiałow podczas Open'er Park:

Kto nie miał okazji usłyszeć wcześniej Darii Zawiałow na żywo, po czwartkowym koncercie prawdopodobnie został jej fanem. Wokalistka na Open'er Park w Gdyni zagrała świetny koncert, zarażając swoją serdecznością i wzruszając wrażliwością. Na tej samej scenie publikę rozgrzewała także Paulina Przybysz.



Nadchodzące imprezy w Trójmieście


Wydarzenie zapowiadaliśmy w naszym Kalendarzu Imprez oraz w cyklu "Planuj Tydzień" - czytaj zawsze w czwartki o godzinie 10.


Czy wybierzesz się na koncert Open'er Park?

tak, bo gra mój ulubiony artysta 23%
tak, bo brakowało mi koncertów i festiwalu Open'er 17%
być może, jeszcze nie wiem 10%
raczej nie, nie przekonuje mnie ta formuła/wykonawcy 10%
nie, bo nie jestem tym zainteresowany(a) 40%
zakończona Łącznie głosów: 227
Ósmy dzień Open'er Park w parku KolibkiMapka za nami. W czwartkowy wieczór jako pierwsza na scenie stanęła Paulina Przybysz. Początkowo dość ciężko było jej rozgrzać publikę, która nie sprawiała wrażenia przesadnie zaangażowanej. Wokalistka wydawała się być też nieco spięta, jednak z każdą kolejną piosenką się rozluźniała - tak jak widzowie, których stopniowo przybywało.

Muzyczny relaks na trawie



Na początku koncertu usłyszeliśmy takie utwory, jak "Zima", "Procedury", a także "Dzielne kobiety", którym Przybysz rozpoczęła "blok feministyczny", jak nazwała kilka przygotowanych piosenek. Przy okazji zapowiadania tych utworów wypowiedziała się na temat feminizmu, mówiąc, że "słowo to jest trudne w Polsce". Publiczność w większości siedziała na ławkach lub trawie, odpoczywając, jedząc i rozmawiając. Piosenki, które zaśpiewała Paulina Przybysz, są napisane zresztą w nietypowej formie, ze zmieniającym się rytmem i trudną do uchwycenia melodią, do której nie każdemu będzie łatwo tańczyć lub śpiewać. Wokalistka zaprezentowała także utwory, w których niektóre fragmenty były częściowo deklamowane czy nawet rapowane. Zaśpiewała także między innymi takie piosenki, jak "XX", "Młodość", "Drewno", "Dobrze", "Wszystko" czy najbardziej chyba znany numer "Pirx". Ostatecznie publiczność pożegnała piosenkarkę gromkimi brawami, Przybysz zaśpiewała także piosenki na bis na głosy razem z zebranymi.

Godzinę po zakończeniu pierwszego koncertu przestrzeń przed sceną na nowo zaczęła się zapełniać. Ze wszystkich stron nadchodzili widzowie i zajmowali miejsca. Kilka minut po planowanym rozpoczęciu zabrzmiały pierwsze dźwięki koncertu Darii Zawiałow, które natychmiast nasunęły skojarzenia ze ścieżką dźwiękową do azjatyckiego filmu animowanego "Ghost in the Shell", co zresztą poniekąd sugerowała także scenografia. Składały się na nią ogromna grafika przedstawiająca Darię narysowaną w stylu japońskiego komiksu (mangi) oraz litery japońskiego alfabetu po obu stronach sceny.

"Grać, a nie gadać"



Od pierwszej piosenki "Wojny i noce", pochodzącej z najnowszego albumu artystki pod tym samym tytułem, można było usłyszeć wyraźne nawiązania do muzyki lat 80. Daria Zawiałow podkreślała w wywiadach, że pierwsze inspiracje muzyką tej epoki można usłyszeć już na jej drugiej płycie, "Helsinki". Również i w utworach z trzeciego albumu słychać syntezatory, a także brzmienie podobne do tego, które znać możemy chociażby z francuskiej elektroniki.

- Strasznie wali mi serce, ale bardzo się cieszymy, że jesteście tutaj z nami, bardzo długo czekałam na ten koncert - mówiła Daria Zawiałow, witając się z publicznością. - Czekaliśmy na moment, by zaprezentować po raz pierwszy numery z albumu "Wojny i noce". Cieszę się, że możemy zrobić to właśnie tutaj, na Open'er Park, zresztą czujemy się, jakbyśmy byli właśnie na dużej scenie Open'era. Przeraźliwie się stresuję, ale mam nadzieję, że będziecie się wspaniale bawić. Nie jestem dobrym mówcą, więc już nic nie mówię, najlepiej grać, a nie gadać. A wy tańczcie, skaczcie, śpiewajcie - zachęcała.

Najmłodsza fanka



Bardzo szybko można było zauważyć, że publiczność uwielbia Darię Zawiałow. Wokalistka podczas spotkania na żywo na koncercie wydaje się być nieco inna niż na nagraniach studyjnych. Jest mniej poważna, bardzo sympatyczna, pełna energii, bije z niej charyzma, która porywa tłum. Przez cały koncert zewsząd było słychać okrzyki "Daria, kocham cię!", "Jesteś wspaniała!". Publiczność żywiołowo reagowała na wszystko, co się działo na scenie. W pewnym momencie Zawiałow zauważyła w tłumie wyciągnięty w jej stronę bukiet kwiatów. Ludzie podawali go sobie, aż w końcu dotarł do wokalistki. Jak się okazało, kwiaty wraz z laurką oraz listem podarowała artystce kilkuletnia Hania, będąca na koncercie z rodzicami. Piosenkarka postanowiła odczytać list przy wszystkich.

- Słuchajcie, Hania ma do mnie ważną sprawę, więc nie możemy tego tak zostawić. Zobaczmy, co tutaj jest... rysunek. To chyba jestem ja, ale bardziej wygląda jak Sanah - mówiła rozbawiona Daria Zawiałow. - No, ale na drugim rysunku, to już na pewno ja! Czytam liścik: "Jesteś fajna, kochamy cię bardzo, jesteś najlepsza i ukochana, i szczęśliwa. Przekazujemy ci dużo szczęścia, zdrowia i radości, dużo przyjaźni i dużo cmoków. Mam na imię Hania i mieszkam w Rumi. Mam brata i ma na imię Franio, jest też mama, tata i pies. Lubimy się bawić przy twojej muzyce" - odczytywała wzruszona wokalistka.

Pamiątkowe zdjęcie



W drugiej połowie na polecenie Darii Michał Kush, basista zespołu, zrobił także pamiątkowe zdjęcie z całą publicznością Open'er Park, która podniosła ręce. Następnie artystka zeszła do pierwszego rzędu, by przybić "piątki" z fanami, a po chwili muzycy wrócili do grania. Podczas koncertu zabrzmiały też takie numery, jak "Kaonashi", "Punk Fu!", premierowo zagrany został numer "Oczy-polaroidy". Usłyszeliśmy też piosenki "Żółta taksówka", "Malinowy chruśniak", "Szarówka" oraz "Serce", które artystka dedykowała kilkuletniej Hani, a także "Zimne ognie" czy "Nie dobiję się do ciebie".

Po prawie dwóch godzinach koncert dobiegł końca, ale wokalistka z zespołem nie mogli opuścić sceny bez piosenek zagranych na bis. Teksty ostatniego numeru śpiewali wszyscy zebrani i nucili również po zakończeniu wydarzenia. Tym samym Daria Zawiałow w Gdyni udowodniła, że dobra muzyka, solidny wokal, ciekawe teksty i szczerość na scenie zawsze się obronią.

Paulina Przybysz podczas Open'er Park:

Opinie wybrane


wszystkie opinie (65)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Hanna Raniszewska występuje pod pseudonimem: