Klub Wolność wygrał sprawę w sądzie i wznawia działalność

Klub Wolność wygrał walkę w sądzie i szykuje się do wznowienia działalności. Dla właściciela tego miejsca lockdown już się skończył.
Klub Wolność wygrał walkę w sądzie i szykuje się do wznowienia działalności. Dla właściciela tego miejsca lockdown już się skończył. mat. prasowe

Klub Wolność nie działał niezgodnie z prawem, a jego działalność nie stwarzała zagrożenia dla życia i zdrowia? Tak twierdzi właściciel Klubu Wolność, podpierając się tym, że sąd oddalił kierowane wobec niego zarzuty z art. 165 kk. Krzysztof Łukowicz zapowiada otwarcie lokalu i szykuje się do walki o odszkodowanie za ewentualne przychody utracone w wyniku - jego zdaniem - bezprawnego zamknięcia klubu.



Czy korzystałe(a)ś z usług podmiotów prowadzących swoją działalność mimo rządowego zakazu?

tak, wielokrotnie 40%
tak, choć był to raczej wyjątek niż norma 15%
nie, ale nie widzę przeszkód 20%
nie i nie wyobrażam sobie tego - to łamanie prawa 25%
zakończona Łącznie głosów: 2365
W grudniu minionego roku Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna nałożyła na klub Wolność administracyjną karę pieniężna na kwotę 30 tys. zł, a powodem było łamanie obostrzeń pandemicznych. Kara ta została nałożona w trybie natychmiastowym, z zastosowaniem art. 10 k.p.a., który mówi o tym, że w wyjątkowych okolicznościach można odstąpić od udziału strony w postępowaniu i zasądzić grzywnę od razu. Dopiero w toku postępowania odwoławczego druga strona może odnieść się do zasadności nałożonej kary. Policja zaś wszczęła postępowanie z art. 165 Kodeksu karnego.

Art. 165 kk
Sprowadzenie niebezpieczeństwa powszechnego
§ 1.
Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach:

1. powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej,

2. wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, środki spożywcze lub inne artykuły powszechnego użytku lub też środki farmaceutyczne nieodpowiadające obowiązującym warunkom jakości,

3. powodując uszkodzenie lub unieruchomienie urządzenia użyteczności publicznej, w szczególności urządzenia dostarczającego wodę, światło, ciepło, gaz, energię albo urządzenia zabezpieczającego przed nastąpieniem niebezpieczeństwa powszechnego lub służącego do jego uchylenia,

4. zakłócając, uniemożliwiając lub w inny sposób wpływając na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych,

5. działając w inny sposób w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


Zobacz, jakie były skutki otwarcia klubu Wolność mimo obowiązującego zakazu



Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku uchyliła decyzję jednostki powiatowej i skierowała sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku uchyliła decyzję jednostki powiatowej i skierowała sprawę do ponownego rozpatrzenia. fot. Facebook Klubu Wolność

Klub Wolność został ukarany bezpodstawnie



Art. 165. kk to broń, jaką posługuje się policja, aby wyegzekwować od przedsiębiorców stosowanie się do nakazu zamknięcia lokali w czasie gospodarczego lockdownu. Nie na wszystkich ta broń jednak działa. Właściciel gdańskiego klubu Wolność już kilka miesięcy temu zapowiedział, że nie ma najmniejszego zamiaru podporządkowywać się postanowieniom, które - jego zdaniem - są niezgodne z prawem i obowiązującą konstytucją. Lokal pozostawał otwarty do czasu, gdy nie zamknął go sanepid. Krzysztof Łukowicz postanowił walczyć w sądzie. Ten finalnie oddalił kierowane wobec niego zarzuty z art. 165 kk.

We wszystkich działaniach wspiera go ugrupowanie działające pod nazwą "Strajk Przedsiębiorców".

- Od roku walczymy o to, aby ludzie mogli normalnie żyć, pracować, utrzymywać swoje rodziny - mówił podczas zorganizowanej we wtorek, 4 maja, br. konferencji prasowej Jacek Hołubowski, rzecznik Strajku Przedsiębiorców. - Kroczymy praktycznie od zwycięstwa do zwycięstwa. Są to małe kroczki, ale stają się coraz większe. Dziś jesteśmy tu po to, aby ogłosić duże zwycięstwo, które realnie wpłynie na zakończenie lockdownu, a w rzeczywistości zakończy szaleństwo, do którego doprowadzają Morawiecki, Niedzielski, Kaczyński razem ze swoimi obłąkanymi doradcami.
Czytaj także: Otwarte lokale w Trójmieście. Czy biznes idzie w parze z odpowiedzialnością?

Właściciel klubu Wolność, ciesząc się z orzeczenia sądu, nie szczędził gorzkich słów pod adresem rządu i instytucji, a zmuszanie przedsiębiorców do wstrzymania działalności nazwał działaniem nie tylko bezprawnym, ale też przestępczym.

- Ograniczenie wszelkich wolności działalności gospodarczych opierało się na przestępczej działalności sanepidu, bandyckich zachowaniach policji, jak i służb wszelkiej maści aparatu państwa - mówi Krzysztof Łukowicz, właściciel klubu Wolność. - Wygraliśmy z sanepidem, nauczyliśmy przestrzegania prawa policję, a teraz wygraliśmy ostatnią wojnę, z ostatnią nadzieją Morawieckiego na to, żeby zatrzymać przedsiębiorców. Postraszono nas ośmioma latami pozbawienia wolności za sprowadzenie bezpośredniego zagrożenia w życiu i zdrowiu ludzi. Sąd w piątek zmiażdżył rządowy plan zniszczenia i powstrzymania przedsiębiorców. Polacy, jesteście wolni. Możecie legalnie otwierać i wracać do klubów. Sąd w piątek odrzucił zakaz prowadzenia działalności przez klub Wolność, odrzucił dozór policyjny w stosunku do mojej osoby i uznał, że wszelkie zarzuty stawiane mi z artykułu 165 są całkowicie bezpodstawne i nielegalne, mają się nijak do rzeczywistości. Nigdy nie stworzyłem żadnego zagrożenia w działalności gospodarczej, otwierając mój klub. Tak więc plan Morawieckiego się nie powiódł, nie zamknął mnie. W najbliższą sobotę otwieramy klub Wolność i znowu będziemy działać.

Kontrola sanepidu w klubie Wolność

Pozwy cywilne przeciwko konkretnym pracownikom sanepidu i policjantom



Właściciel klubu Wolność podkreślił też, jak ogromnym wsparciem był dla niego fakt, że tak wielu przedsiębiorców w całej Polsce, podobnie jak on, ignorowało zakaz zamknięcia swoich lokali, prowadząc normalną działalność. Jak twierdzi, takich wyroków w całej Polsce jest już ponad sto. Krzysztof Łukowicz zapowiada, że to nie koniec jego działań - zamierza pociągnąć do odpowiedzialności bezpośrednio tych, którzy przyczynili się bezprawnego ukarania go. Ma na myśli konkretnych pracowników sanepidu, funkcjonariuszy policji, a także członków rządu.

- Będziemy występować na drogę cywilną przeciwko konkretnym pracownikom policji i sanepidu za to, co robią - zapowiada Łukowicz. - W końcu też dotrzemy do tej ekipy z Warszawy. Wszyscy odpowiedzą pierwszy raz za to, co zrobili, za swoje przestępstwa, za łamanie konstytucji. Wczoraj tak hucznie obchodzono święto konstytucji, a przecież nasz rząd łamie konstytucję każdego dnia. Te działania rządu, związane z zamykaniem działalności, są wprost niezgodne z konstytucją, co potwierdzają wyroki sądu. Prawo jest po stronie przedsiębiorców. Ograniczenia są wprowadzone nielegalnie, dlatego ci wszyscy, którzy działają, robią to legalnie.

Paweł Tanajno: Każdy, kto się "otworzył", otrzyma odszkodowanie



Właściciel klubu Wolność zamierza też walczyć o odszkodowanie za bezprawne zmuszenie go do zawieszenia działalności. Wspiera go w tym organizacja Strajk Przedsiębiorców. Co więcej, jej szef - Paweł Tanajno - gwarantuje, że każdy przedsiębiorca, który również prowadził działalność mimo zakazu, wygra sprawę w sądzie.

- Jest to cenna informacja dla wszystkich podatników w kraju, że rząd nie tylko łamie prawo, ale też na koszt podatnika bawi się swoją niepraworządnością. A teraz będzie trzeba płacić odszkodowania. W kraju jest dużo inicjatyw, których członkowie chcą pozywać za lockdown. My, czytając te wyroki sądów, widzimy, że sądy stoją na stanowisku, że wszelkie ograniczenia działalności były nielegalne. W związku z tym ci przedsiębiorcy mogli działać. Strajk Przedsiębiorców przygotował drogę dla tych ludzi po uzyskanie odszkodowań, bo tylko ci, którzy się otworzyli, będą mogli je tak naprawdę uzyskać. Co do reszty, to spodziewamy się, że Morawiecki powie "przecież my nikogo nie zamykaliśmy, to były tylko zalecenia" - mówi Paweł Tanajno.
Zgodnie z zapowiedzią w najbliższą sobotę klub Wolność wznowi działalność. Czy policja oraz sanepid i tym razem złożą mu wizytę?

Opinie wybrane


wszystkie opinie (425)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Król
Król
pop
lis 27
sobota, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W piosence Lady Pank “Tańcz, głupia, tańcz” pojawia się znany klub: