Wiadomości

stat

Koncert Marizy. Czarodziejka fado wystąpiła w Gdańsku

To był kolejny koncert bogini fado w Trójmieście i jak zawsze do tej pory, wyprzedany do niemal ostatniego miejsca. Posągowa Mariza w środowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej ponownie czarowała słuchaczy głosem i przesiąkniętymi tęsknotą muzycznymi opowieściami z dalekich, egzotycznych krain. Publiczność zasłużenie nagrodziła ją gromkimi brawami i (tradycyjnie) obdarowała na koniec kwiatami.



Uwielbienie Marizy i w ogóle gatunku fado w Polsce to swoisty fenomen. Kochamy rzewne portugalskie pieśni o nieszczęśliwej miłości, melancholii i przemijaniu, mimo że, nie oszukujmy się, nie rozumiemy ich słów. Podświadomie czujemy jednak w nich prawdę, coś bardzo bliskiego i znajomego. Być może w "podskórnym" odczuwaniu fado tkwi jego siła i przyciąganie, a kolejne wyprzedane koncerty Marizy (i edycje festiwalu Siesta, które mocno spopularyzowały ten gatunek w kraju) tylko to potwierdzają.

Urodzona w Mozambiku Mariza od lat porusza się w nurcie fado wbrew jego żelaznej regule: to muzyka, której słuchać mogą wszyscy, ale już wykonywać tylko ci, którzy urodzili się w Portugalii. Z czasem udało się jej przekonać do siebie zagorzałych fadistów i udowodnić, że jednak ktoś "obcy", z daleka, również może wiarygodnie śpiewać portugalskie pieśni "saudade".

W środowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej artystka zaprezentowała utwory ze swoich ostatnich płyt (w sumie nagrała sześć, ostatnia z 2015 roku), ale i tak największe emocje oraz aplauz publiczności wywołały te piosenki, które są esencją fado i które wykonywała jego królowa, niedościgniona Amália Rodrigues, uważana za najwybitniejszą reprezentantkę gatunku.

Był to chyba najbardziej, jeśli w ogóle można użyć takiego określenia, "mroczny" występ Marizy w Trójmieście. Scena przez większą część koncertu tonęła w ciemności, a jedynie chwilami, w trakcie bardziej skocznych utworów, rozświetlały ją ciepłe i jasne barwy. Wokalistka świetnie odnalazła się w tym klimacie i regularnie pojawiała się i znikała z oczu publiczności, nadając spektaklowi potrzebnej dynamiki.

Zabawna lekcja portugalskiego podczas koncertu Marizy:



Poza tym bez zmian i większych zaskoczeń: potężny, przeszywający głos Marizy chyba nie zostawił nikogo obojętnym. Gdy na moment zapalały się światła, wyraźnie było widać wzruszenie na twarzach publiczności, a u niektórych także łzy. Na szczęście pieśniarka umiejętnie dozowała smutne i przejmujące fragmenty, przełamując je zabawną i niewymuszoną konferansjerką. Ponownie usłyszeliśmy opowieści o ukochanym synu Martinie, wadze miłości w życiu i zadziornym charakterze portugalskich kobiet. Nie mogło też zabraknąć wspólnego odśpiewania "Rosa Branca" i przy okazji przyśpieszonej lekcji języka portugalskiego... Widownia, początkowo nieśmiała, po kilku próbach chóralnie wykonała z Marizą fragment utworu i co ważne, doskonale się przy tym bawiła.

Być może narażę się miłośnikom Portugalki, ale ja poczułam pewien niedosyt - to był mój trzeci koncert Marizy i liczyłam na element zaskoczenia. Teoretycznie nie powinnam mieć uwag, skoro wszystko było dopięte na ostatni guzik, a wokalistka w świetnej formie. Z drugiej strony apetyt rośnie w miarę jedzenia i w 2018 roku spodziewałabym się delikatnie odświeżonej formuły. Jestem natomiast pewna, że ci, którzy po raz pierwszy zetknęli się z portugalską pieśniarką fado na żywo, spędzili udany wieczór i mieli wiele okazji do wzruszeń.

Nie powinny zatem dziwić gorące prośby o bisy, które ewidentnie sprawiły artystce i towarzyszącym jej muzykom satysfakcję. Przechadzając się na koniec wśród publiczności, wykonując jeden z najsłynniejszych utworów fado, "Ó Gente da Minha Terra", Mariza przyjmowała kolejne naręcza kwiatów od poruszonych fanów. Jak najbardziej zasłużone.

Mariza w Filharmonii Bałtyckiej:

Opinie (20) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

stycznia

Kazik & Kwartet Proforma Gdańsk, Stary Maneż

27

stycznia

Pink Floyd History Gdynia, Gdynia Arena

30

stycznia

Alicja Majewska - Żyć się chce Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

New York Times: dzieła zrabowane przez nazistów w Muzeum Narodowym w Gdańsku
NYT: o dziełach zrabowanych przez nazistów
Prace dyplomowe studentów ASP do oglądania w Zbrojowni Sztuki
Prace dyplomowe studentów ASP

Kulinaria

Z własnym pojemnikiem na zakupy spożywcze? Kiedy sprzedawca może odmówić
Z własnym pojemnikiem na zakupy
Jemy na mieście: Fresh Gordon - burgery do poprawki
Jemy na mieście: burgery Fresh Gordon

Planuj z nami tydzień

Cugowski, Szpak i Kwiatkowski, Grupa MoCarta i Betlejem w Gdyni. Planuj tydzień
Planuj tydzień: dużo ciekawych imprez

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański Archipelag Kultury do 2007 r. nosił nazwę: