Wiadomości

Koncertowe otwarcie Amifiteatru Orana w parku Oruńskim

Nowy Amfiteatr Orana w parku Oruńskim:


Występem Andrzeja Sikorowskiego wraz z jego córką Mają Scena Muzyczna Gdańsk oficjalnie otworzyła nową przestrzeń kulturalno-rozrywkową, czyli Amfiteatr Orana w parku Oruńskim zobacz na mapie Gdańska. Zainaugurowała również cykl spotkań z piosenką aktorską, który zakończy się 8 września. Łącznie zaplanowano siedem koncertów w wybrane weekendy o godz. 18. Na każdy wejdziemy za darmo.



Czy zamierzasz odwiedzić odnowiony park Oruński?

tak, koniecznie 83%
może jak będę w okolicy 11%
raczej nie, to mnie nie interesuje 6%
zakończona Łącznie głosów: 813
Amfiteatr Orana (w legendzie Orana była jedyną siostrą pięciu braci, będących właścicielami terenów, na których dziś znajduje się Orunia) z zadaszoną sceną i miejscami dla widzów to część inwestycji, w ramach której zrewitalizowano za 6,6 mln zł oruński park (m.in. wyremontowano również starą wozownię, odnowiono zniszczone alejki, postawiono nowe ławki i zainstalowano monitoring). Teren ma sprzyjać nie tylko relaksowi na świeżym powietrzu, ale także być miejscem spotkań ze sztuką i kulturą. Dla dzieci i młodzieży zaplanowano m.in. warsztaty z muzyczne, zaś dorośli melomani będą mogli wziąć udział w cyklu bezpłatnych koncertów, które potrwają przez całe lato i zakończą się 8 września.

Zobacz także: Niepewna przyszłość gmachu Sceny Muzycznej GAK

Pierwszy, występ Andrzeja Sikorowskiego z córką, już za nami - odbył się w sobotni wieczór i przyciągnął tłum zainteresowanych w każdym wieku, nie tylko z okolic Oruni. Nie powinno to dziwić: letnia wręcz pogoda sprzyjała imprezie pod chmurką, a łagodna muzyka lidera Grupy Pod Budą zachęcała do wypoczynku. Część widzów zawitała do Amfiteatru Orana właśnie ze względu na artystę, inni byli ciekawi jak sprawdzi się nowa scena, jeszcze inni po prostu mieli ochotę na miły wieczór w pięknych okolicznościach przyrody i wygodnie rozsiedli się na pobliskich trawnikach. Publiczność wyglądała na zadowoloną, a w rozmowach przeważały zachwyty nad parkiem i nowym cyklem koncertów.

Jedna ze słuchaczek, choć pochwaliła inwestycję, zwróciła uwagę na problem, który zaobserwowali zwłaszcza okoliczni mieszkańcy:

- Mieszkamy na Oruni Górnej i bardzo cieszymy się z odnowionego parku, a to, że ruszyły koncerty, jest genialnym pomysłem i czekaliśmy na to. Chodzimy tu na spacery z psem, ale mamy też delikatny problem, ponieważ nie można tu przejść od strony działek i od strony pięknego zbiornika wodnego, który jest w pobliżu. Trzeba iść przez bloki, co dla spacerowiczów jest niekomfortowe.
Poza tym słychać było same zadowolone głosy, wśród których przeważały opinie, że oruński park jest miejscem "dla ludzi", gdzie swobodnie można wypoczywać leżąc na trawie, urządzać pikniki, spacerować i uprawiać sport. Podoba się również to, że choć jest zadbany i wypielęgnowany, to zachował odrobinę "dzikości" i różni się od parku Oliwskiego.

- Dla mnie ten park jest fantastyczny: ludzie z małymi dziećmi, rowery, spacery... Pamiętam ten park sprzed lat i podoba mi się, że został naturalny. Mąż powiedział, że jest piękniejszy od parku Oliwskiego - usłyszeliśmy od jednej z rozmówczyń.
Kolejny koncert odbędzie się 3 czerwca - tego dnia zaplanowano Urodziny Oruni oraz występ Gdańskiej Orkiestry Promenadowej. 24 czerwca wystąpi Katarzyna Dąbrowska, 15 lipca Sonia Bohosiewicz, 4 sierpnia Emilian Kamiński, 25 sierpnia Stanisława Celińska, a 8 września Zbigniew Zamachowski, który jednocześnie zamknie letni cykl piosenki aktorskiej w Amfiteatrze Orana. Na wszystkie wydarzenia obowiązuje wstęp wolny.

Park Oruński im. Emilii Hoene to jeden z najstarszych parków i drugi co do wielkości park miejski w Gdańsku (po Oliwskim). Położony - niedaleko kanału Raduni, malowniczo otulony wzgórzami morenowymi, zajmuje ok. 11 hektarów doliny potoku oruńskiego. Jego historia sięga XVI wieku, gdzie w tym czasie istniał dworek myśliwski. W XVII w. rezydencja parkowa stała się miejscem spotkań artystów i elity. Scena Muzyczna GAK, tworząc projekt imprez w amfiteatrze oruńskim chciałaby nawiązać programem właśnie do takich spotkań. Amfiteatr Orana ma być miejscem spotkań mieszkańców Gdańska, gdzie wśród przyrody i muzyki można spędzić rodzinny czas.

Opinie (96) 1 zablokowana

  • jestem w szoku, że miasto traki fajny park zrobiło (18)

    mega sprawa nie byłem tam chyba z 15 lat jest super orunia powoli ale pięknieje

    • 101 17

    • (15)

      15 lat temu, to ten park był zdecydowanie ładniejszy.

      • 23 21

      • (14)

        No tak, bo wtedy nic nie było i był zaniedbany. Zamiast się cieszyć, to takie farmazony opowiadać.

        • 19 17

        • to ty bzdury opowiadasz. (1)

          mam nagrane wideo sprzed 6 lat. i wtedy to moze ty byles zaniedbany. Zarowno orunski jak i oliwski byly na owczas na tym samym poziomie utrzymane.

          • 10 5

          • Jak VHS to chętnie obejrzę

            • 1 0

        • (11)

          Z czego tu się cieszyć? Całą ta rewitalizacja pozbawiła parku największego atutu, czyli swoistej dzikości. Wcześniej można się tam było poczuć na łonie natury, teraz jest to jeden z wielu typowych parków, jakie można spotkać wszędzie. Starannie wytyczone, wyznaczone cyrklem i linijką alejki, pomosty na stawie, amfiteatr, jakaś altana, a naturalnej piękności natury coraz mniej. Jak nie było cię tu przez 15 lat, to może Ci się wydać, że jest ładnie, ale ja mam tu rzut beretem, bywałem często i załamuję ręce kiedy widzę efekty tej rewitalizacji. Ktoś się chyba naoglądał "Mai w ogrodzie".

          • 20 17

          • Niestety, trudno się nie zgodzić, Pani Emilia Hoene chyba by się rozpłakała, i to nie z radości :(

            • 8 5

          • Tak, zwłaszcza te pozapadane asfaltowe alejki i krzywe betonowe chodniki dodawały mu dzikości. (5)

            A co do altany, to stała ona w parku zanim pojawiliśmy się na tym świecie. To jest jedynie, przynajmniej w pewnym zakresie, nawiązanie do tego, co kiedyś było.

            • 5 3

            • (4)

              Park istnieje od XVII wieku i przez stulecia zmieniał się jego charakter. Kiedy z woli ostatniej właścicielki, Emilii Hoene, stał się parkiem miejskim był to ogród romantyczny. Mimo wszystkich błędów, zaniedbań ostatnich lat, zachowywał cechy takiego parku do czasu ostatniej "rewitalizacji".

              Wyobraźmy sobie, że w ramach konserwacji Ratusza ceglane mury pokryto by styropianem i tynkiem, a pobliska fontanna Neptuna świeciłaby w nocy ledami. Koszmar? To właśnie zrobiono w Parku Oruńskim.

              • 3 6

              • Tak jak piszesz (3)

                przez lata zmieniał charakter i zmienił go teraz. Ja tam wolę spacerować po równych scieżkach niż napawać się romantycznością wśród gruzów a tak wyglądały tam co poniektóre alejki i ten plac gdzie obecnie jest amfiteatr. Zresztą rewitalizacją nie odbyła się tylko ostatnio ale cały park był powolutku przez wiele lat „odbudowywany”.

                • 7 3

              • (2)

                Spróbuję napisać jaśniej: park był w pewien sposób zabytkiem i podczas jego "rewaloryzacji" zamiast naprawić to, co zostało zepsute przez lata i wydobyć jego pierwotne piękno, zniszczono do końca jego charakter.

                Dla mnie to niepowetowana strata, być może dla niektórych postęp.

                • 3 4

              • Ale co tam było tym zabytkiem? (1)

                Te rozpadające się asfaltowe ścieżki czy ten pusty betonowy płac? Do placu zabaw też masz pretensje? Bo nie sądzę aby za tych „romantycznych” czasów było takie miejsce dla dzieci.

                • 4 1

              • Plac zabaw jest świetny, nie mam do niego pretensji :) Znaleziono też dla niego odpowiednie miejsce. Asfaltowe ścieżki czy betonowy plac oczywiście należało usunąć, ale nie po to, żeby kolejnymi ścieżkami ciąć trawniki.

                Długo można pisać... w sieci są zdjęcia pokazujące park przed wojną. Miałem nadzieję, że uda się odtworzyć tamten charakter, jednak zlekceważono historię miejsca. Choć odtworzona (niedokładnie) brama wejściowa mogłaby sugerować, że jest inaczej... Pozdrawiam.

                • 2 2

          • No żesz kurcze (3)

            Po to się robi park żeby dziko wyglądał? Ja też mam tam rzut beretem i zdecydowanie wolę dzisiejszy wygląd niż poprzedni. Chcesz dzikości to na spacer po TPK się udaj.

            • 6 3

            • Powiedz to londyńczykom (2)

              Na szczęście Hampstead Heath nie czeka żadna "rewitalizacja".

              • 2 3

              • Wszystko fajnie (1)

                tylko ten londyński park jest tak jakby namiastką naszego TPK. I nawet w tej londyńskiej „dzikości” urządzane są koncerty a w byłych zbiornikach urządzone odkryte baseny. Londyńczyk do najbliższej „dzikości” takiej jak TPK ma co najmniej kilka godzin jazdy a nie tak jak każdy z Trójmiasta praktycznie rzut beretem. Wszystkie inne parki w Londynie są o wiele lepiej „zrewitalizowane” niż nasz jakikolwiek

                • 1 2

              • Hampstead Heath jest po prostu przykładem parku w stylu angielskim, czyli takiego, który "się robi, żeby dziko wyglądał". Dobrą ilustracją tego typu myślenia o parku jest też Richmond, gdzie można spotkać nawet żyjące na wolności jelenie. Również w innych londyńskich parkach są części "dzikie", choćby w St. James's czy Greenwich.

                Na pewno trudno sobie wyobrazić, żeby w którymkolwiek historycznym londyńskim parku, bez względu na to czy bardziej w wiktoriańskim, czy romantycznym stylu, postawił ktoś tandetną fontannę podświetlaną kolorowymi ledami...

                • 2 2

    • Naucz się najpierw języka ojczystego.

      • 5 5

    • miasto traki zrobiło? Wiesz ile lat maja te drzewa..

      o ile wiem, to miasto wyprzedaje wszystko po kolei. A tu akurat sie uchowalo bo deweloperzy nie mieli chetnych do kupna apartamentow na dzielnicy.

      • 11 6

  • Super (9)

    Teraz czekamy na zejscie od strony Orunii Gornej kolo pizzerii Leone. Przydalby sie zjazd dla wozkow

    • 43 15

    • Może tor bobslejowy z dopuszczeniem ruchu wózkowego.

      • 13 3

    • Nie ma Orunii gornej (6)

      • 6 14

      • (5)

        Oruni Dolnej nie ma, Górna jest. To takie duże osiedle należące do Chełmu.

        • 15 6

        • no to nazwyaj czescia Chelmu. (4)

          • 2 9

          • (3)

            To chyba mało precyzje.

            • 5 1

            • to mowisz czesc chelmu sasiadujaca z Orunią. (2)

              • 2 5

              • (1)

                To nieekonomicznie. Ale czemu właściwie nie można używać nazwy osiedla?

                • 7 1

              • to bez znaczenia. grunt, żebyś zapomniał od czego zaczęła się dykusja

                • 0 0

    • Chyba Oruni

      • 1 0

  • a kiedy (1)

    nasz boss , dobrodziej budyń wystapi ? wszak wybory ida wielkimi krokami...

    • 26 42

    • Bedzie na otwarciu forum germanum razem z biksupem kropil.

      • 9 12

  • Kolejne zielone miejsce zabetonowane :( (8)

    Biegam w tamtych okolicach ponad parkiem i wczoraj zamiast głosu ptaków powitał mnie hałas nagłośnienia koncertu. Wygląda, że kolejnym krokiem będzie wyasfaltowanie pozostałej części drogi w dolinie wzdłuż Potoku, połączone z wycinką drzew i krzewów przy drodze. Szkoda, bo to jeden z ostatnich naturalnych rejonów w okolicy.

    • 31 78

    • Przestań narzekać! (4)

      Nie potrafisz się cieszyć, że nie chodzisz po błocie? Docen to co zostało zrobione, ingerencja nie była duża a park zyskał bardzo! Obok plac zabaw dla dzieci. A jak muzyka Co przeszkadza to biegaj w tym czasie gdzie indziej. Nie będziemy ustawiać kultury pod twoje bieganie! Smutek, co ludzie za egoistyczne wizje mają w głowie! :/

      • 25 7

      • (3)

        Prawdę mówiąc, to wolę chodzić/biegać po błocie niż po betonie lub asfalcie. Koncerty można robić gdzie indziej. Nie chodzi tu o moje egoistyczne wizje, a o pozostawienie tych ostatnich skrawków natury w zasięgu popołudniowego spaceru.

        • 10 17

        • Kup leśniczówkę w Puszczy Białowieskiej (2)

          to będziesz miał dzikość w zasięgu ręki. Miszkasz w mieście i przyzwyczaj się, że tak to w takim miejscu powinno wyglądać.

          • 4 2

          • Nie, w takim miejscu nie powinno to tak wyglądać. (1)

            I tyle.

            • 1 5

            • To znaczy co nie powinno wyglądać?

              Lepsza jest droga z błota po której się nie da przejść jak tylko spadnie deszcz? Tak miałeś miedzy chałupą a obórką i za tym tęsknisz? W mieście nawet w parku droga powinna być utwardzona tak, żeby można było spokojnie przejść podczas opadów.

              • 2 1

    • w miejscu amfiteatru w początkach lat 90' uczyłem moje dzieci jeździć na rowerkach. Bo miejsce to było po prostu wyasfaltowanym placem. Droga zaś była błotem prze które się przedzieraliśmy. Zwykle koncert trwa godzinkę, dwie. Więc piszesz farmazony aby udowodnić swoją tezę.
      A teza ta wynika z ignorancji i strachu przed nowym. Ot, dusza peerelowca...

      • 16 5

    • Masz alternatywę w postaci Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, jak chcesz "dziko". Poza tym na Kaszuby nie jest daleko. W mieście takie parki są potrzebne i brawo za zmiany.

      • 5 2

    • Taa, naturalna droga błotna

      • 1 2

  • (3)

    I okazuje sie, ze mozna nie zabetonowac wszystkiego i nie ladowac wszedzie ogrodzonych osiedli

    • 40 8

    • niby dobrze, że miasto się zajęło tym parkiem ale wg mnie trochę przesadzili w drugą stronę (2)

      trochę pozbawili go tego właśnie "dzikiego" charakteru i miejscami wygląda raczej jak zieleń przy deweloperce.
      A p.redaktor to widać że chyba w wyborczej pracowała i teraz jest piąta budyniową kolumną wtrącając te teksty gawiedzi o piejącej z zachwytu, że "same zadowolone głosy"

      • 1 5

      • Wśród moich sąsiadów sami zadowoleni

        Dopiero tutaj na forum natknąłem się na marudę. Ale Ty pewnie z tych co to jak nie zrobisz to i tak będą narzekać.

        • 2 2

      • ta, jest kiczowato

        i to jest zabytkowy park, hehe, oczywiście, robił go koleś Budynia - Sulikowski, miejska konserwa.

        • 0 1

  • A gdzie zdjecie Mai S.? (1)

    • 8 1

    • Maja odleciała bo to pszczółka.

      • 7 1

  • (1)

    Za darmo to ja nie chodzę.

    • 8 32

    • I za fryko nie dajesz?!

      • 2 2

  • Park na Ul. Nowiny a droga połamana oraz dookoła stare zgnite i waląće sie budy - rozbierzcie tą zgnilizne (6)

    • 10 20

    • Orunia dzielnica syf zapomniana przez samorządowe wladze Gdańska i Województwa Pomorskiego (2)

      • 8 56

      • Paradoksalnie to gdyby nie byla zapomniana. bylaby juz betonowym klockiem. (1)

        • 8 3

        • to pewne, ale dlaczego kolego wyżaj dostał minusy?

          • 0 0

    • Mowa o parku (2)

      Przestań pisać nie na temat. Jak masz kasę, to może od razu całą dzielnicę napraw!

      • 3 3

      • (1)

        Stadion za żółty, kładka za stalowa, hotele za wysokie, forum za olbrzymie. A tak fajnie było w PRL...

        • 5 2

        • nie w PRL ale w polowie lat wolnosci lata 90-te.

          • 0 0

  • ok, może jakieś rockowe koncerty czy bluesowe festiwale latem? (4)

    • 37 9

    • Sławomir? (2)

      • 2 4

      • (1)

        Nocny kochanek!

        • 0 2

        • to moze nocny slamowir

          • 1 0

    • Jest dostępna rozpiska na całe lato.

      Wystarczy poszukać.

      • 1 0

  • Jakby mogli to kilka bloków by tam wybudowali

    Ale to juzbyloby przegięcie

    • 7 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Stara Apteka to: