Wiadomości

Streetwaves: Fantastyczny Błażej Król i interwencja policji na koniec dnia

Streetwaves to nie tylko interwencje policji. Pierwszy dzień obfitował w ciekawe wydarzenia artystyczne.


Nieprzyjemnym incydentem zakończył się pierwszy dzień Streetwaves we Wrzeszczu. Około godz. 23 oddział zamaskowanych policjantów interweniował na rondzie przy ul. Wajdeloty, gdzie bawiło się około dwustu osób. Po półgodzinnych negocjacjach, podczas których policja próbowała doprowadzić do zakończenia imprezy, funkcjonariusze wsiedli do radiowozów i odjechali. Problem z ciszą nocną w takich miejscach najwyraźniej domaga się debaty publicznej. Dziś Streetwaves przenosi się do Sobieszewa.



Fragment koncertu Dva w sobieszewskim lesie.

Fragment koncertu Dva w sobieszewskim lesie.

Fragment performance'u Leona Dziemaszkiewicza i Anny Steller, czyli Teatru Patrz Mi Na Usta.

Fragment performance'u Leona Dziemaszkiewicza i Anny Steller, czyli Teatru Patrz Mi Na Usta.

Hipnotyzujący koncert Błażeja Króla (ex. UL/KR).
Hipnotyzujący koncert Błażeja Króla (ex. UL/KR). fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Performance "Meine Mutter ist Komputer" z udziałem publiczności.
Performance "Meine Mutter ist Komputer" z udziałem publiczności. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Koncert Pablopavo i Ludziki w Parku Nad Strzyżą.
Koncert Pablopavo i Ludziki w Parku Nad Strzyżą. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Cisza nocna to:

przeżytek z czasów PRL, który powinien zostać zniesiony 21%
przydatny przepis, ale konieczne są zmiany niektórych zapisów 41%
święte prawo mieszkańców 38%
zakończona Łącznie głosów: 819
Aktualizacja 2 czerwca 2014

Drugi dzień Streetwaves upłynął już bez większych incydentów. Pogoda dopisywała przez większość dnia, więc wczasowo-rekreacyjny program wpisał się w oczekiwania uczestników. Mecz siatkówki Artyści Analogowi - Artyści Cyfrowi stał na fatalnym poziomie sportowym, ale dzięki oprawie muzyczno-słownej zapewnionej przez Michała "Bunio" Skroka, syntezatora mowy Ivona oraz Wojtek Mazolewski Trio spotkanie zamieniło się w wesoły performance, a widzowie ochoczo dołączali się do gry. Pod wieczór temperatura wyraźnie spadła, ale nie przeszkadzało to ani zespołom (Dva, Pustki) ani performerom (m.in. Katarzyna Pastuszak, Joanna Duda, Leon Dziemaszkiewicz i Anna Steller), ani widzom. Dopiero przed finałowym koncertem Młynarski Plays Młynarski wychłodzeni uczestnicy zaczęli wracać do domów.

***


Ideą Streetwaves jest organizacja różnych wydarzeń kulturalnych w nietypowych miejscach. W zaułkach między kamienicami, na placykach, skwerach, gdzie na co dzień zaglądają tylko lokalni mieszkańcy. W sobotni wieczór Dolny Wrzeszcz tętnił życiem. W okolicach ul. Wajdeloty spacerowały i bawiły się (w kulturalny sposób) setki osób. "Jeśli tak mogłaby wyglądać zrewitalizowana dzielnica, byłoby cudownie" - mówili niektórzy, przesiadując w zaimprowizowanym ogródku piwnym, przy klubie festiwalowym na rondzie przy ul. Wajdeloty. Nie wszystkim jednak ta zabawa przypadła do gustu. Około godz. 23 mieszkańcy wezwali policję z powodu zakłócania ciszy nocnej. Doszło do patowej sytuacji, w której obie strony miały swoje racje.

Taka grupa ludzi, nawet jeśli obyło się bez awantur, siłą rzeczy musiała zakłócać ciszę nocną, więc mieszkańcy mieli prawo wezwać policję. Policja zaś miała obowiązek przybyć na miejsce i interweniować. Zaskakująca była jednak forma, w jakiej to zrobili, bowiem na ul. Wajdeloty przybyło aż dziesięć radiowozów, z których wysiedli funkcjonariusze w kominiarkach. Uczestnicy Streetwaves byli zupełnie zaskoczeni i odebrali to jako demonstrację siły. Doszło do nieprzyjemnej wymiany zdań.

Policja, przez megafony, próbowała nakłonić uczestników nielegalnego zgromadzenia do rozejścia się. Zareagowali tylko nieliczni. Zaczęto więc spisywać dane pozostałych, celem rozpoczęcia postępowania w Sądzie. Co ciekawe, funkcjonariusze nie wiedzieli, co to jest Streetwaves, i że jego organizatorem jest Instytut Kultury Miejskiej (co można oczywiście sprawdzić w internecie). Wcześniej impreza nie została zgłoszona do urzędu, ale też trudno Streetwaves traktować jak typową imprezę masową (jak np. Neptunalia). Tu nie dudni muzyka, a ludzie przechadzają się po całej dzielnicy, z rzadka tworząc tłumne zgromadzenia.

Po półgodzinnej przepychance, funkcjonariusze wsiedli do radiowozów i odjechali. Warto wspomnieć, że już wcześniej, podczas koncertu Artura Maćkowiaka na pobliskim podwórku, doszło do nieprzyjemnej dyskusji z mieszkańcami kamienicy, którzy ze złością szukali organizatora i domagali się zakończenia imprezy.

Celem Streetwaves jest dotarcie z kulturą do miejsc, w których kultury na co dzień nie ma. Dzięki temu mieszkańcy Dolnego Wrzeszcza mogli wysłuchać porywającego koncertu Błażeja Króla w okolicach nieczynnej stacji Gdańsk Kolonia (wokaliście udało się niemal zahipnotyzować kilkusetosobowy tłum), przyjść na spotkanie miłośników psów do Parku Kuźniczki, pobawić się podczas występu L.U.C. w Parku Nad Strzyżą (na boisku za sceną nie przerywano lokalnych rozgrywek w piłkę nożną) lub wziąć udział w performance "Meine Mutter ist Komputer", podczas którego artyści dzielili zgromadzonych na dość kuriozalne grupy (np. miłośników psów i kotów), próbując wywołać "laboratoryjny" konflikt. Niestety, tym razem te wydarzenia zeszły na dalszy plan.

Nie po raz pierwszy spotkanie mieszkańców z kulturą zakończyło się konfliktem. Wprawdzie jakiś czas temu prezydent Paweł Adamowicz na Facebooku zachwycał się tłumem ludzi bawiących się na ulicy Lawendowej, w okolicach pubów Cafe Lamus i Pułapka, ciesząc się, że dorównujemy pod tym względem do europejskich standardów. W sobotni wieczór policjanci jednak twardo bronili litery prawa - należy respektować ciszę nocną. I trudno im się dziwić, bo to ich zadanie. Ale przecież ul. Wajdeloty po rewitalizacji ma być kulturalnym centrum Wrzeszcza, alternatywą dla pobliskich centrów handlowych. Problem ciszy nocnej powraca nie po raz ostatni i najwyraźniej nie ma tu rozwiązania, które zadowoliłoby wszystkich.

Interwencja policji przy ul. Wajdeloty

Opinie (238) 5 zablokowanych

  • jak żule pierdzą i sr.... (16)

    to mieszkańcom wajdeloty nie przeszkadza

    • 272 54

    • (5)

      No offence, bo na Wajdeloty mieszka wielu porządnych ludzi, ale cześć to patola 5-cio gwiazdkowa. Lanie w bramie, melanze, butelki, miedź&aluminium dziewczyny w klapkach, wyciagniete dresy.

      • 60 4

      • No i co? To usprawiedliwia dalszą nocną patologizację zapuszczonych przez dekady dzielnic Gdańska (2)

        imprezkami na poziomie gimbusów z "topolasu", organizowanych przez hipsterskich pozbawionych empatii i kultury osobistej półinteligentów (na dodatek za publiczne pieniądze)?

        Kiedy wreszcie zrozumiecie, że to co proponujecie to żadna KULTURA (a już z pewnością nie SZTUKA), a wyłącznie tandetna wieśniacka rozrywka schlebiająca najniższym i najbardziej prymitywnym gustom. Poziom 0 wysublimowania - nocny festyn z chlaniem piwa to dno i kilometr mułu. Trudno byłoby wymyślić coś dużo bardziej tandeciarskiego.

        Na nic więcej was lemingi nie stać?

        • 32 30

        • Dokładnie. Idźcie sobie "pofalować" pod oknami Lisckiemu i Budyniowi, a od

          mieszkańców wara.

          • 22 16

        • Ja pitole! Co za yntelignet...

          • 6 7

      • (1)

        Z pewnością mniej żuli niż w Sopocie na Monciaku.
        Co weekend patola 5-gwiazdkowa w 5-gwiazdkowych klubach.

        • 7 4

        • Takie same dno. No i?

          • 7 3

    • tia (3)

      jak im dresy drą ryja kilka razy w miesiącu LEEEEHIJAAAAA pod oknami i tłuką butelki to nikt pał nie wezwie!!! A jak raz w żuciu ktoś im hipsterów do zwiedzenia dzielni zaprosił to od razu afera!! Ludzie! Weźcie się ogarnijcie!!!

      • 41 22

      • o! Widzę ból pewnej części ciała o lechie. (2)

        Człowieku! Weź ogarnij! Nie każdy kibic to patologia, nie każda patologia to kibic. Odczep się od piłki. Butelki tłucze każdy, a nie tylko kibice. Mają chłopaki ukochaną drużynę to krzyczą lechia, a nie tak jak niektórzy siedzą w domu i bąki zbijają przed kompem.
        Wczoraj na neptunaliach pełno dobrze wychowanych studentów co to są grzeczni potłukli pełno butelek i zrobili syf na kampusie. No jak tam można?

        Po za tym co Ty wiesz o życiu, jak pewnie pierwszy raz z domu wyszedłeś. Ostatnio jak kibice Lechi i Wisły wyszli na ulice to ktoś zadzwonił po policje, mimo że nic się nie działa, a następnego dnia w Dzienniki pisali, że zadymy były. Taki mamy kraj i takich ludzi. Jak się coś dzieje poważnego to mają gdzieś, jak nic się nie dzieje to sie znajdują strażnicy texasu i dzwonią. Swoim wpisem zachowałeś się właśnie jak oni.

        • 8 19

        • (1)

          Po pierwsze: uderz w stół, a nożyce się odezwą. Przecież przedmówca nie pisał nic o tym, że wszyscy kibice to kibole, albo że każdy kibol to patol. Nie da się zaprzeczyć, że niemało jest w okolicach Dolnego Wrzeszcza drących się osobników, często wykrzykujących nazwę lokalnej drużyny piłki nożnej.

          Twoja wypowiedź tylko potwierdza, że często ludzie wzywają policję wtedy, kiedy wcale nie ma potrzeby. I tak było na Streetwaves.

          Na szczęście nie wszyscy są tak wysoce impregnowani na wszelkie przejawy kultury i sztuki jak ci rzucający hasłami typu "no i co, lemingi?". W innym mieście zdarzyło mi się spotkać młodych nastolatków z patologicznych okolic i środowisk, którzy po warsztatach z fotografii byli bardzo z siebie dumni i chętnie prezentowali swoje dokonania na podwórkowej wystawie zamiast jarać w bramie. Może chociaż z nich coś wyrośnie.

          • 7 3

          • nieroby, którym się będzie wydawać że są artystami fotografikami

            I będą jarać po swoich podwórkowych wystawkach. Artystom przecież uchodzi taki bohemiczny styl życia :-/

            • 5 4

    • (1)

      nie spac do 4rano bo naj.... laska rzuca sie do wszystkich, faktycznie nikomu to nie przeszkadza. ciekawe jakbys Ty tu mieszkal co bys zrobil ;) przegiecie totalne. zastanawiam sie kto bedzie sprzatal po tym bydle

      • 29 24

      • rano przechodziłem i był porzadek

        Cyrzan z IKMu sama z workiem biegała i sprzątała...

        • 34 7

    • ale sr.... i pierdzą do 22.00

      • 6 8

    • Podziękowania

      Owszem, przeszkadza. Ale od kilku lat żaden żul nie zrobił tego, co miało miejsce wczoraj. Jako mieszkaniec kamienicy przy ul. Danusi serdecznie dziękuję uczestnikom wczorajszej imprezy za zaszczane drzwi i klatkę wejściową. Naprawdę wiele kultury wniosła do mojego życia Wasza wczorajsza impreza. Gratuluję.

      • 33 3

    • no chyba ze robia to na twoje czolo

      to sobie przeprowadzajcie te durne zabawy w godzinach dziennych i wczesno wieczornych. a nie pod przykrywka szerzenia wydarzen kulturalnych tak na prawde promowane jest chlanie browara na ulicy, ktore to jest zakazane. nastepnym razem organizujcie zabawe w akademiku.

      • 20 1

    • no chyba ze robia to na twoje czolo

      wiec nie martw sie o mieszkancow tylko zawijaj sie do akademika lub swojej wioski i tam szerz kulture, ta wysoka najlepiej

      • 13 0

  • jednak w Polszcze (5)

    to sami debile, szczególnie policja

    • 77 102

    • Róbta co chceta słowa ewangelii wg TVN.

      • 23 33

    • to słowa katolika

      • 2 6

    • Pałować tak samo jak kiboli (1)

      bandyta to bandyta, więc lać kogo popadnie

      • 13 5

      • za debilne komentarze też powinna być pałą w łeb
        jesteś pierwszy do odstrzału

        • 7 8

    • sama idea jest OK

      ale zdecydowana większość mieszkańców nie ma ochoty na wasze pseudo "ukulturalnianie"
      nie można z żadnymi społecznymi programami w ten sposób się ludziom narzucać.
      Gdybyście zakończyli całą zabawę do mniej więcej 22.00 albo i wcześniej to zdecydowanie zostałaby dla większości dobra opinia, a tak nie potrzebnie weszliście w konflikt z mieszkańcami i zburzyliście cały czar, imprezy która odbywała się za dnia.

      • 8 1

  • organizatorzy nie zglosili Streetwaves jako impreze masowa? (8)

    No to ktoś za to beknie... Ale policjanci tez się nie popisali. Żeby nawet dzielnicowy z Dolnego Wrzeszcza nie wiedział o takiej imprezie

    • 182 7

    • Organizatorem jest miasto

      Miało zgłosić samemu sobie?

      • 24 18

    • Mnie zastanawia, czemu zamaskowani policjanci (5)

      Do imprezy studenckiej w KOMINIARKACH? Może na placu Tiananment, w jakimś kraju faszystowskim, może w Rosji albo Białorusi, albo innym totalitaryzmie to byłoby normalne. Ale na zachodzie policjanci bojący się pokazać twarzy przy wyjściu do ludzi, to chyba świadczy o tym, że się sami wstydzą tego co robią.

      • 38 21

      • bo too nie byla impreza masowa...

        bo too nie byla impreza masowa...

        • 16 4

      • Trzech tam mieszka..dlatego

        • 8 5

      • -powinni pałować hołote ,jak kiedyś zomo ,się hajterą w d*pach...

        ...poprzewracało w nocy skakać jak małpy jakieś nacpane...
        -brawo dla policji.

        • 21 18

      • Re: Mnie zastanawia, czemu zamaskowani policjanci

        A może pracują w takim wydziale, że nie mogą pokazywać swojego wizerunku? Pomyślałeś o tym?

        • 14 4

      • Nie wpadles na to, ze Policja otrzymujac wezwanie pt 'zgromadzenie' nie wie, do jakiego rodzaju grupy sie udaje? Ze ma kilka minut na to, zeby udac sie na miejsce bo moze istniec zagrozenie czyjegos zycia lub zdrowa? Ze nie wie, czy to grzeczni studenci pija piwko w plastikowych kubkach siedzac d*pa na trawie, czy moze banda oszolomow rzuca kostka brukowa i wszystkim co ma pod reka?
        Nie wpadles na to, ze Policja ma okreslone zasady postepowania w takich sytuacjach? Ze istnieja rozporzadzenia, ktore reguluja rodzaj umundurowania funkcjonariuszy w konkretnych sluzbach, przeznaczonych do konkretnych dzialan?
        Nie wpadles przede wszystkim na to, ze funkcjonariusz w pierwszej kolejnosci dba o swoje bezpieczenstwo, a nie o to jak wyglada? Jesli jest wzwywany oddzial Policji, to maja byc profesjonalni i skuteczni, a nie o milej aparycji i przyjaznym wygladzie. Gdyby ludzie zachowywali sie zgodnie z przyjetymi normami, nie popelniajac wykroczenia (a zaklocanie spoczynku nocnego czy Wam sie to podoba czy nie jest wykroczeniem ujetym w kodeksie wykroczen) to nie bylo by koniecznosci interwencji Policji.
        'Zaskakująca była jednak forma, w jakiej to zrobili, bowiem na ul. Wajdeloty przybyło aż dziesięć radiowozów, z których wysiedli funkcjonariusze w kominiarkach.'
        Az 10 radiowozow... Na tlum 200 osob. Straszne rzeczy... Mial przyjechac jeden dzielnicowy i rozpedzic ludzi do domu? Gdyby przyjechal jeden radiowoz ktory nic by nie zdzialal - bylo by zle, ze Policja nie potrafi dostosowac sil i srodkow do sytacji. Gdyby rozpetala sie zadyma w ktorej ucierpieliby postronni ludzie - bylaby lawina komntarzy dlaczego nie skierowano wiekszej ilosci funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia.
        Polecam autorowi tekstu, skoro tak bardzo podkresla ze WSZYSTKO mozna znalezc w internecie, doedukowanie sie z zakresu ubioru funkcjonariusza, bo bialy kask na glowie policjanta to nie kominiarka a przylbica, ktora chroni go przed uderzeniami i przedmiotami ktore moga 'przyleciec' z tlumu. Bo przeiez w grupie kiedy jest sie anonimowym, to wszyscy odwazni...

        • 4 0

    • komu mieli zglaszać? Po drugie wg ustawy - impreza masowa to minim 1 tysiąc

      • 6 16

  • cisza nocna? (18)

    Panie redaktorze, a jaki to przepisz ta cisza nocna? W kk i kc nic takiego nie ma.

    • 64 65

    • Jak to nie ma. W kw jest. (13)

      Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

      • 52 6

      • To można dowolnie interpretować (12)

        A najlepsze jest to, że jak kościół Ci nap**ala o 6 rano dzwonami w niedzielę jak chcesz spać, to ten przepis nagle nie ma zastosowania.

        • 48 32

        • (3)

          Jak nie odpowiada to emigruj do Afganistanu,szybciutko cie tam wyprostują.

          • 18 25

          • Watykan dla gender w sukienkach (2)

            Polska dla normalnych

            • 10 18

            • (1)

              Co to znaczy normalnych?Grodzkie?

              • 19 6

              • dla jarka i hofmana.

                • 2 5

        • ma tylko trzeba d*pę ruszyć i skargę na księdza złożyć (1)

          • 6 7

          • Widzę, że nie masz z tym doświadczenia i nie wiesz ile taka skarga daje. Podpowiem - nic nie daje. Z doświadczenia.

            • 0 2

        • o 6 już nie ma ciszy deklu (2)

          • 16 4

          • Przeczytaj jeszcze raz zapis w KW - nie ma tam mowy o żadnych specyficznych godzinach, jedynie o "nocy", a dla wielu 06:00 to jeszcze noc (tak samo, jak dla wielu 22:00). Deklu.

            • 3 4

          • Bardzo możliwe, że w twoim bloku na dresiarskim osiedlu nie ma o 6 rano ciszy, bo jest tak napisane na tabliczce koło windy. Ale zaskoczę Cię, bo w reszcie cywilizowanego świata jest, a to z tego powodu, że ludzie chcą się wyspać w niedziele rano po całym tygodniu ciężkiej pracy.

            • 3 3

        • Jak kiedyś wpadnie do ciebie w nocy policja, to może ci wytłumaczy mandatem albo zaproszeniem (1)

          do sądu grodzkiego, że interpretacja jest całkiem prosta.

          • 9 1

          • yyy już nie ma sądów grodzkich, od dłuższego czasu...

            • 2 4

        • obłuże to samo.

          • 0 0

    • (2)

      Jest, tylko pod nazwą zakłócanie spoczynku nocnego. art 51 kw

      • 13 0

      • jest także w regulaminach wspólnot mieszkaniowych (1)

        • 12 2

        • Od kiedy regulaminy wspolnot obowiazuja na publicznej ulicy?

          • 1 1

    • jest jeszcze kodeks wykroczeń...

      • 6 0

  • kurdę Borys udało ci się napisać całkiem sensowny artykuł...... (18)

    Polska to ciemnogród ..i jeden telefon starej baby potrafi poderwać 10 radiowozów w imię ,,spokoju,,...........

    • 89 61

    • napisz gdzie mieszkasz, robimy imprezę pod twoim oknem

      • 34 17

    • (2)

      Chwila - na telefon zwykłej babci - nie wpadnie brygada anty-terrorystyczna.

      Tam mieszka vice prezydent Gdańska (albo jakaś ważna persona z magistratu), także pewnie ona zadzwoniła gdzie trzeba - żeby taka ekipa psów przyjechała.

      Policja na łańcuszku władzy. Coś dziwnie władza się boi zgromadzeń......

      • 18 18

      • Nie wiem kto tam mieszka i dlaczego tylu w kominiarkach wpadło, ale Tobie radzę (1)

        byś zapoznał/-ła się ze znaczeniem słowa "także".
        Odnoszę wrażenie, że coraz więcej osób używa tego słowa niestosownie do sytuacji.
        Aha: czy innym jest "także", a czym innym "tak, że".

        • 11 3

        • jesteś paranoikiem

          • 0 13

    • (11)

      nie jestem starą babą a też bym zadzwoniła po pały jakby pod moim oknem piło i darło ryja stado baranów, którym się wydaje, że ich prawo do zabawy (pod wielkimi hasłami ukulturalniania dzielnicy) jest ważniejsze niż to, że ktoś ma ochotę się wyspać, spędzić spokojny wieczór z facetem czy rodziną itp.

      • 39 20

      • było spokojniei pozytywnie (3)

        Tylko, że tam nikt nie darł mordy, było bardzo spokojnie. Byłem tam, mieszkam w okolicy, na co dzień widać sporo patologii, a wczoraj było niesamowicie. Tłum ludzi, nie widziałem ani jednej zakazanej mordy,rozmawiali sobie, był gwar ale nikt nie krzyczał, nie wznosił haseł ulubionego klubu. Wyglądało to na spotkanie po jakimś wernisażu, poważnie. Chciałbym, żeby tam tętniło zycie na codzien, żeby można było bez obaw przejść w środku nocy.
        Naprawdę coś niesamowitego.

        • 44 16

        • (2)

          Wierzę, że było niesamowicie, ale nie zmienia to faktu, że przy 200 osobach wystarczy, że każdy będzie normalnie rozmawiał to i tak zrobi się hałas. W dzisiejszych czasach nie wszyscy pracują od poniedziałku do piątku i nie imprezują w soboty, bo po prostu nie mogą. Należy także uszanować potrzeby innych :)

          • 26 8

          • " Należy także uszanować potrzeby innych :)" (1)

            rozumiem że masz na myśli że 365 dni w roku ma być tak jak tobie wygodnie :D

            • 14 12

            • pod swoim oknem możesz robić co chcesz (o ile Twoim sąsiadom to nie będzie przeszkadzać)

              • 14 2

      • (5)

        sobota jest od imprezowania, nie rozumiesz,to sie wyprowadz na wies

        • 11 34

        • Nie trzeba było Marto się z wiochy sprowadzać do miasta.

          Tam sobota, remiza i siwy dym.

          • 24 6

        • Zatrudnij się w agencji,będziesz imprezować 24 godziny na dobę.

          • 21 1

        • ile masz lat marta?

          obstawiam ze nie wiecej niz 23

          • 14 1

        • Tak? A kto tak powiedział? Marta wieśniara? Jakiś paragraf na prawo do sobotniego imprezowania?

          • 8 2

        • a ty wracaj na mazury

          • 7 0

      • nie byłaś

        to się nie wypowiadaj.

        • 2 7

    • Nie było starej baby a jeden gostek i to wcale nie stary, który zadał kilka pytań (odnośnie organizacji), na które nikt sensownie nie był w stanie odpowiedzieć. Poinformował że zadzwoni na policję i to zrobił.
      Skoro nikt z organizujących nie był w stanie trzeźwo i rzeczowo odpowiedzieć mieszkańcom, ci zareagowali jak najbardziej prawidłowo.
      Tu nie chodzi o to że było wrzaski ale że ok. 100 osób rozmawiało ze sobą co w tej zamkniętej strefie powodowało niezły tumult. Każdemu z bywających na rondzie oczywiście tylko zdawało się, że wszystko jest legalne a okazało się że jednak nie było.
      Tak naprawdę sprawa nieźle cuchnie, skoro jednostka kultury miejskiej wprowadziła w błąd, tak mieszkańców jak i osoby odwiedzające ten rejon.

      • 33 2

    • Super

      Niektórzy nie są szkodnikami społecznymi i wstają rano do pracy. Jak chcą docierać z kulturą do ludzi to niech docierają do 22.

      • 8 1

  • cisza nocna (17)

    Tak zwana "cisza nocna" to wynalazek Rzeczpospolitej Ludowej i juz nie istnieje w literze prawa. Dziś dzień mowimy o "zakłócaniu porządku publicznego" i nie ma tu znaczenia pora dnia, dzień tygodnia czy pora roku.

    • 58 43

    • (3)

      zakłócanie spoczynku nocnego. art 51 kw

      • 18 0

      • (2)

        jaki "spoczynek" o 23?? Ludzie w mieście już od dawna nie chodzą spać z kurami...

        • 3 17

        • A kim ty niby jesteś żeby twierdzić kiedy i kto chodzi spać?

          Kiedy zrzuciłeś pampersa, wielce oświecony dogmatyku?

          • 16 4

        • Ale dzieci tych osób i owszem zobaczymy jak sam/ sama będziesz miał/ miała dziecko i ktoś będze ci napier... pod oknami

          • 18 1

    • (7)

      Jesteś idiotą. Cisza nocna to coś co w przepisach prawa matole i zwyczajach społeczeństw obowiązuje wszędzie w tzw. cywilizowanym świecie. W przeciwieństwie do takiego osła i leminga jak ty mieszkałem i NY i w Berlinie. Spróbuj tam zakłócić ciszę nocną w normalnej białej dzielnicy. Kara finansowa + kajdanki jak wejdziesz w polemikę z policją. Nie ma mowy aby urzędnik wydał zgodę na taki syf jak Streetwaves dla brudasów zorganizowaną bo burmistrz przy najbliższych wyborach szukał by nowego zajęcia. W Skandynawii za taki numer przepraszał by rzecznik rządu. Noc jest dla ludzi płacących podatki czasem snu a nie błąkania się i przeszkadzania innym. To do wszystkich idiotów, którzy uważają, że zakłócanie innym życia i spokoju miesci się w ich prawach. Otóż się nie mieści. Bydło.

      • 43 14

      • jak to mówi stare powiedzienie: gdzie dwóch Polaków, tam trzy stanowiska, a gdzie czterech, tam muszą się pobić

        • 2 6

      • jak się zbiera truskawki na przedmieściach

        to może i w nocy jest cisza. Ale jakbyś w owych miastach spędził trochę więcej czasu, to byś wiedział, że imprezy tego typu odbywają się regularnie i nikt nikomu wjazdu nie robi. Chciałbym zobaczyć tyle samo psów, jak chłopcy z Wajdeloty i Aldony świętuje mecze Lechii po nocach......

        • 9 11

      • wow swiatowiec (2)

        Dlatego te imprezy nie odbywaja sie w 'normalnych bialych' dzielnicach. Impreza jest raz w roku, za kazdym razem w innym miejscu, ale zgredom zawsze musi cos nie odpowiadac. Jak sasiad robi raz w roku urodziny, to tez ide do pracy niewyspany. Ale to jest pojedyncza sytuacja i nie skarze milicji. Takie sa uroki mieszkania w miescie i w bloku. A kto tego nie rozumie powinien przeniesc sie do domku jednorodzinnego.

        • 5 10

        • Każdy wieśniacki obibok od "kulturalnej" pseudoaktywizacji Gdańska takie bzdety opowiada. (1)

          Takie same bullshity sadzą ci od koncertów na placu zebrań ludowych, streetwavesów, sunshine shit techno łubudubu itp. itd.
          W ten sposób to ciule mogą terroryzować mieszkańców co drugi dzień opowiadajac głupoty, że oni to przecież tylko raz, dwa razy w roku, a że w innym terminie banda innych szkodników robi to samo rzekomo "ukulturalniając" na poziomie szamba społeczeństwo, no cóż. Taki mamy klimat....

          • 6 4

          • Strasznie jestes sfrustrowany.

            Usmiechnij sie, glowa do gory przeciez zwiedziles swiat od NY po Berlin ;-)

            • 2 1

      • tak właśnie jest

        dokładnie, różnego rodzaju happeningi na zachodzie robi się znacznie częściej niż w PL, ale nigdy nie na po zmroku, w mieszkalnej dzielnicy w porze, w której to większość społeczeństwa ma prawo do odpoczynku w ciszy i spokoju. w nocy imprezy przenoszą się do klubów. no ale tam browara za 3 ziko nie wypijesz.

        • 6 0

      • Ale dolny Wrzeszcz to nie jest "normalna biała dzielnica: ;D

        • 0 3

    • Kultura jest wymalazkiem PRL, a chamstwo i booractwo niepodległej i demokratycznej? No popatrz.

      • 7 1

    • Pojedź na zachód Europy i zobacz, a potem się wymądrzaj... (3)

      Tam PRL-u nie było, a ludzie bawią się wieczorami, ale w dzielnicach centrum, gdzie nikt nie mieszka, są tylko różne instytucje, biura, sklepy i knajpy. W dzielnicach mieszkaniowych po 22 jest spokojnie.

      • 15 1

      • kolejny geniusz (2)

        Wskaz mi prosze miasto, gdzie w centrum nikt nie mieszka. Wszyscy z podziwem mowia, ze na zachodzie miasta tetnia zyciem cala dobe, ale gdy u nas cos zaczyna sie dziac to nagle wielki lament.

        • 2 9

        • np, la rambla barcelona (1)

          same knajpy, restauracje, sklepy, targowisko, uliczni grajkowie, na wyższych pietrach budynków, hotele, hostele, stancje, biura...

          • 1 0

          • i mieszkania tez sa.

            Poza tym strasznie zaweziles to centrum.

            • 0 3

  • Jakbybył koncert disco polo

    to policjanci by wiedzieli:)

    • 59 22

  • Farsa (5)

    Policjanci nie wiedzą, co się w mieście dzieje. Przyjeżdżają jak na Majdan do tłumku studenciaków. Gdyby szaleli tam kibole, też by się tak w pełnym składzie stawili? A jak już przyjechali - to w zasadzie i tak nic nie osiągnęli. Z drugiej strony dziwi fakt, że organizatorzy nie zgłosili festiwalu do urzędu. To nie jest jakiś tam piknik na trawie.

    • 69 30

    • jakby było przed meczem i kibice pili by piwo byłoby 100 radiowozów i helikopter

      Przecież kibic piłkarski to wróg publiczny nr 1 , a ty jesteś przeżarty tą propagandą i myslisz jak oni chcą, teraz bezmyslnosc Policji dotknęło cie osobiscie i płaczesz.

      Dla mnie to żadne zaskoczenie, takie zachowanie Policji

      • 5 21

    • "Wcześniej impreza nie została zgłoszona do urzędu" amatorszczyzna królowej gdańskich chodników i dzielnic

      • 10 0

    • (2)

      Streetwaves jest robiony niechlujnie po prostu. Przy tego typu imprezie nie wyobrażam sobie nie poinformowania służb. Pomijam zgłoszenie do urzędu. Organizator sam powinien powiadomić służby. Dziś w Sobieszewie zrobili imprezę na terenie nieczynnego ośrodka. Teren nie został przygotowany, było pełno dziur (również takich po włazach kanalizacyjnych o nieznanej głębokości) kompletnie zarośniętych a więc niezauważalnych. Widziałem jak dziecku noga wpadła do takiej dziury, na szczęście rodzic trzymał dziecko za rękę i nic złego się nie stało

      • 13 3

      • Ciebie chyba powinni zgłosic do służb, za tobą chodziłby policjant w dzień i w nocy (1)

        i pilnował żebyś sobie krzywdy nie zrobił...

        • 1 12

        • Jak kiedyś ignorancie prawny zdarzy się komuś kuku w trakcie organizacji tych żenujących eventów

          to zrozumiesz czym pachnie olewanie przepisów prawa i prokurator.
          Z całego serca życzę tym beznadziejnym organizatorom takiej życiowej nauczki. Może to nauczy ich, że nie dość że pozbawieni kultury, to jeszcze po prostu są głupi i niedouczeni.

          • 6 1

  • (4)

    Takie imprezy trzeba zgłaszać do ZDiZ, poinformować policję i straż pożarną o zdarzeniu, ustalić z nimi plan zabezpieczenia imprezy. Inaczej to nielegalna zabawa. Streetwaves nie ma charakteru imprezy masowej, tym niemniej takie ruchy muszą być wykonane. Policja nie musi dowiadywać się o tym co się w mieście dzieje z internetu, powinna zostać o tym poinformowana przez organizatora.

    • 117 6

    • imprezę masową planuje się na ponad 1 tys osób

      • 5 16

    • miasto ma poinformowac same siebie

      brawo

      • 2 17

    • chyba organizatorzy stwierdzili, że skoro p_erdzą w stołki za miejskie pieniądze, to miasto należy do nich. Przykład idzie z góry, no cóż...

      • 8 2

    • 100% racji. Ale to co się dzieje na streetwaves to anarchia kompletna i organizacyjny chaos.

      • 13 0

  • radiowozów było 11 (8)

    3 cywilne kijanki (to z nich wysiedli kominiarze), 2 Ducato, 5 oznakowanych Kijanek i na koniec dojechał od strony Miszewskiego Master - wyglądał jak wóz dowodzenia.

    Znajomy mówił, że w tym samym czasie był pościg za jakimś Audio na Wrzeszczu i goniła go lodówka :) Widać policja potrafi perfekcyjnie dzielić siły do wydarzeń. Jak was będą następnym razem okradać lub pobiją po nocy, to ne martwcie się, że nie ma policji, pewnie zabezpieczaja kolejne rondo i wzywają ludzi do pójścia do domu. Wiadomo, weekend, przed telewizorem trzeba kulturalnie siedzieć......

    • 109 31

    • Siły adekwatne do ilości osób. (6)

      Jakby przyjechał jeden patrol to pewnie byście policjantów skopali.

      • 28 20

      • nie wiem jak tam u was na sztachetowej wsi (5)

        ale w Gdańsku nie chodzi się na imprezy plenerowe, żeby kopać policjantów.

        I tak, wystarczyłby jeden radiowóz na rondzie, tak profilaktycznie i żeby ewentualnie ruchem kierować. Tak wygląda to w normalnym świecie. Wyjdź z domu czasem, dalej niż do monopola po Fulla Mocnego, to może zrozumiesz

        • 22 11

        • ale co, stało ci się coś, walneli cie na glebe, zakuli w kajdany? (4)

          jest zgłoszenie to jadą, jak by we 2 przyjechali toby było tak jak mój poprzednik powiedział.

          • 12 4

          • kilka lat na Wrzeszczu już mieszkam (2)

            i niejedna akcje widziałem. I ani razu policja w takiej sile sie nie zjawila. jak w ogóle przyjechali, to bylo swieto. A tutaj ludzie sobie siedzą na ulicy, bawią się i wpada ci 11 suk na pacyfikację jak Ruskie na Krym, tymczasem 2 ulice dalej bandziory sobie GTA robią i nie ma ich kto gonić.

            Uważasz, że to normalne? Nie, nie skuli mnie, ale spisywali ludzi, biegali z megafonami wzywając do "opuszczenia nielegalnego zgromadzenia" i grozili sądami. To jest Europa XXIw? To jest jakas betonowa psychodela wasaczy z komendy, co w doopie byli i goowno widzieli i glupieja, jak widza ludzi wieczorem na ulicy.

            • 29 14

            • prawda!

              • 1 6

            • uważam że to nie normalne

              że nie rozgonili ludzi, którzy tłumnie bawią się w nocy pod oknami mieszkalnych kamienic.
              bardzo nie pocieszony jestem że policja w tym przypadku słabość okazała i zgodnie z literą prawa nie rozgoniła ludzi, którzy zakłócają spokój inny.
              w nocy jak ktoś ma ochotę na zabawę to się do klubu wychodzi, a nie na ulice.
              więc na przyszłość sobie zapamiętajcie, że zdecydowana większość mieszkańców nie ma ochoty na wasze pseudo "ukulturalnianie" !
              nie można z żadnymi społecznymi programami w ten sposób się ludziom narzucać!

              • 6 5

          • Ale nie rozmawiamy o tym, czy komuś zrobili krzywdę, tylko o tym, że Bez sensu zrobili pokaz siły, kiedy w tym samym czasie nie było komu ścigać przestępców.

            • 1 7

    • dobrze,że nie Multiplą :D

      • 6 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Rogalik croissant jest na bazie: