Wiadomości

Streetwaves: Fantastyczny Błażej Król i interwencja policji na koniec dnia

Streetwaves to nie tylko interwencje policji. Pierwszy dzień obfitował w ciekawe wydarzenia artystyczne.


Nieprzyjemnym incydentem zakończył się pierwszy dzień Streetwaves we Wrzeszczu. Około godz. 23 oddział zamaskowanych policjantów interweniował na rondzie przy ul. Wajdeloty, gdzie bawiło się około dwustu osób. Po półgodzinnych negocjacjach, podczas których policja próbowała doprowadzić do zakończenia imprezy, funkcjonariusze wsiedli do radiowozów i odjechali. Problem z ciszą nocną w takich miejscach najwyraźniej domaga się debaty publicznej. Dziś Streetwaves przenosi się do Sobieszewa.



Fragment koncertu Dva w sobieszewskim lesie.

Fragment koncertu Dva w sobieszewskim lesie.

Fragment performance'u Leona Dziemaszkiewicza i Anny Steller, czyli Teatru Patrz Mi Na Usta.

Fragment performance'u Leona Dziemaszkiewicza i Anny Steller, czyli Teatru Patrz Mi Na Usta.

Hipnotyzujący koncert Błażeja Króla (ex. UL/KR).
Hipnotyzujący koncert Błażeja Króla (ex. UL/KR). fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Performance "Meine Mutter ist Komputer" z udziałem publiczności.
Performance "Meine Mutter ist Komputer" z udziałem publiczności. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Koncert Pablopavo i Ludziki w Parku Nad Strzyżą.
Koncert Pablopavo i Ludziki w Parku Nad Strzyżą. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Cisza nocna to:

przeżytek z czasów PRL, który powinien zostać zniesiony 21%
przydatny przepis, ale konieczne są zmiany niektórych zapisów 41%
święte prawo mieszkańców 38%
zakończona Łącznie głosów: 819
Aktualizacja 2 czerwca 2014

Drugi dzień Streetwaves upłynął już bez większych incydentów. Pogoda dopisywała przez większość dnia, więc wczasowo-rekreacyjny program wpisał się w oczekiwania uczestników. Mecz siatkówki Artyści Analogowi - Artyści Cyfrowi stał na fatalnym poziomie sportowym, ale dzięki oprawie muzyczno-słownej zapewnionej przez Michała "Bunio" Skroka, syntezatora mowy Ivona oraz Wojtek Mazolewski Trio spotkanie zamieniło się w wesoły performance, a widzowie ochoczo dołączali się do gry. Pod wieczór temperatura wyraźnie spadła, ale nie przeszkadzało to ani zespołom (Dva, Pustki) ani performerom (m.in. Katarzyna Pastuszak, Joanna Duda, Leon Dziemaszkiewicz i Anna Steller), ani widzom. Dopiero przed finałowym koncertem Młynarski Plays Młynarski wychłodzeni uczestnicy zaczęli wracać do domów.

***


Ideą Streetwaves jest organizacja różnych wydarzeń kulturalnych w nietypowych miejscach. W zaułkach między kamienicami, na placykach, skwerach, gdzie na co dzień zaglądają tylko lokalni mieszkańcy. W sobotni wieczór Dolny Wrzeszcz tętnił życiem. W okolicach ul. Wajdeloty spacerowały i bawiły się (w kulturalny sposób) setki osób. "Jeśli tak mogłaby wyglądać zrewitalizowana dzielnica, byłoby cudownie" - mówili niektórzy, przesiadując w zaimprowizowanym ogródku piwnym, przy klubie festiwalowym na rondzie przy ul. Wajdeloty. Nie wszystkim jednak ta zabawa przypadła do gustu. Około godz. 23 mieszkańcy wezwali policję z powodu zakłócania ciszy nocnej. Doszło do patowej sytuacji, w której obie strony miały swoje racje.

Taka grupa ludzi, nawet jeśli obyło się bez awantur, siłą rzeczy musiała zakłócać ciszę nocną, więc mieszkańcy mieli prawo wezwać policję. Policja zaś miała obowiązek przybyć na miejsce i interweniować. Zaskakująca była jednak forma, w jakiej to zrobili, bowiem na ul. Wajdeloty przybyło aż dziesięć radiowozów, z których wysiedli funkcjonariusze w kominiarkach. Uczestnicy Streetwaves byli zupełnie zaskoczeni i odebrali to jako demonstrację siły. Doszło do nieprzyjemnej wymiany zdań.

Policja, przez megafony, próbowała nakłonić uczestników nielegalnego zgromadzenia do rozejścia się. Zareagowali tylko nieliczni. Zaczęto więc spisywać dane pozostałych, celem rozpoczęcia postępowania w Sądzie. Co ciekawe, funkcjonariusze nie wiedzieli, co to jest Streetwaves, i że jego organizatorem jest Instytut Kultury Miejskiej (co można oczywiście sprawdzić w internecie). Wcześniej impreza nie została zgłoszona do urzędu, ale też trudno Streetwaves traktować jak typową imprezę masową (jak np. Neptunalia). Tu nie dudni muzyka, a ludzie przechadzają się po całej dzielnicy, z rzadka tworząc tłumne zgromadzenia.

Po półgodzinnej przepychance, funkcjonariusze wsiedli do radiowozów i odjechali. Warto wspomnieć, że już wcześniej, podczas koncertu Artura Maćkowiaka na pobliskim podwórku, doszło do nieprzyjemnej dyskusji z mieszkańcami kamienicy, którzy ze złością szukali organizatora i domagali się zakończenia imprezy.

Celem Streetwaves jest dotarcie z kulturą do miejsc, w których kultury na co dzień nie ma. Dzięki temu mieszkańcy Dolnego Wrzeszcza mogli wysłuchać porywającego koncertu Błażeja Króla w okolicach nieczynnej stacji Gdańsk Kolonia (wokaliście udało się niemal zahipnotyzować kilkusetosobowy tłum), przyjść na spotkanie miłośników psów do Parku Kuźniczki, pobawić się podczas występu L.U.C. w Parku Nad Strzyżą (na boisku za sceną nie przerywano lokalnych rozgrywek w piłkę nożną) lub wziąć udział w performance "Meine Mutter ist Komputer", podczas którego artyści dzielili zgromadzonych na dość kuriozalne grupy (np. miłośników psów i kotów), próbując wywołać "laboratoryjny" konflikt. Niestety, tym razem te wydarzenia zeszły na dalszy plan.

Nie po raz pierwszy spotkanie mieszkańców z kulturą zakończyło się konfliktem. Wprawdzie jakiś czas temu prezydent Paweł Adamowicz na Facebooku zachwycał się tłumem ludzi bawiących się na ulicy Lawendowej, w okolicach pubów Cafe Lamus i Pułapka, ciesząc się, że dorównujemy pod tym względem do europejskich standardów. W sobotni wieczór policjanci jednak twardo bronili litery prawa - należy respektować ciszę nocną. I trudno im się dziwić, bo to ich zadanie. Ale przecież ul. Wajdeloty po rewitalizacji ma być kulturalnym centrum Wrzeszcza, alternatywą dla pobliskich centrów handlowych. Problem ciszy nocnej powraca nie po raz ostatni i najwyraźniej nie ma tu rozwiązania, które zadowoliłoby wszystkich.

Interwencja policji przy ul. Wajdeloty

Opinie (238) 5 zablokowanych

  • nahalna niby impreza (1)

    bardzo głupia impreza dla wąskiej grupki !!!!!!!!

    • 17 8

    • Więcej wykrzykników się nie dało?

      • 0 0

  • Stare Panny i kawalery w rurkach se dzień dziecka zrobiły... (3)

    ...do roboty nieroby a nie fifarafa w dyńkach.

    • 16 10

    • A ja byłem z dwójką małych dzieci (1)

      i nie w rurkach :) Było super. Najlepiej siedzieć w domu i narzekać. Widocznie ich i mnie stać żeby w sobotę spędzić dzień z przyjaciółmi i z dziećmi bawiąc się. Smutne jest Twoje życie jeżeli nie potrafisz o niczym innym mysleć tylko o robocie. Coś ci w życiu nie wyszło ale zawsze można coś w nim zmienić.

      • 2 2

      • o hoho!

        małe dzieci o 22.00, w hałasie i tłumie??? nic dziwnego, że potem ADHD !

        • 1 0

    • Masz rację.
      To samo myślę, jak widzę koło południa tylu ludzi na ulicach - przecież oni powinni być w pracy.

      • 1 1

  • organizatorzy nie zglosili Streetwaves jako impreze masowa? (8)

    No to ktoś za to beknie... Ale policjanci tez się nie popisali. Żeby nawet dzielnicowy z Dolnego Wrzeszcza nie wiedział o takiej imprezie

    • 182 7

    • Mnie zastanawia, czemu zamaskowani policjanci (5)

      Do imprezy studenckiej w KOMINIARKACH? Może na placu Tiananment, w jakimś kraju faszystowskim, może w Rosji albo Białorusi, albo innym totalitaryzmie to byłoby normalne. Ale na zachodzie policjanci bojący się pokazać twarzy przy wyjściu do ludzi, to chyba świadczy o tym, że się sami wstydzą tego co robią.

      • 38 21

      • Nie wpadles na to, ze Policja otrzymujac wezwanie pt 'zgromadzenie' nie wie, do jakiego rodzaju grupy sie udaje? Ze ma kilka minut na to, zeby udac sie na miejsce bo moze istniec zagrozenie czyjegos zycia lub zdrowa? Ze nie wie, czy to grzeczni studenci pija piwko w plastikowych kubkach siedzac d*pa na trawie, czy moze banda oszolomow rzuca kostka brukowa i wszystkim co ma pod reka?
        Nie wpadles na to, ze Policja ma okreslone zasady postepowania w takich sytuacjach? Ze istnieja rozporzadzenia, ktore reguluja rodzaj umundurowania funkcjonariuszy w konkretnych sluzbach, przeznaczonych do konkretnych dzialan?
        Nie wpadles przede wszystkim na to, ze funkcjonariusz w pierwszej kolejnosci dba o swoje bezpieczenstwo, a nie o to jak wyglada? Jesli jest wzwywany oddzial Policji, to maja byc profesjonalni i skuteczni, a nie o milej aparycji i przyjaznym wygladzie. Gdyby ludzie zachowywali sie zgodnie z przyjetymi normami, nie popelniajac wykroczenia (a zaklocanie spoczynku nocnego czy Wam sie to podoba czy nie jest wykroczeniem ujetym w kodeksie wykroczen) to nie bylo by koniecznosci interwencji Policji.
        'Zaskakująca była jednak forma, w jakiej to zrobili, bowiem na ul. Wajdeloty przybyło aż dziesięć radiowozów, z których wysiedli funkcjonariusze w kominiarkach.'
        Az 10 radiowozow... Na tlum 200 osob. Straszne rzeczy... Mial przyjechac jeden dzielnicowy i rozpedzic ludzi do domu? Gdyby przyjechal jeden radiowoz ktory nic by nie zdzialal - bylo by zle, ze Policja nie potrafi dostosowac sil i srodkow do sytacji. Gdyby rozpetala sie zadyma w ktorej ucierpieliby postronni ludzie - bylaby lawina komntarzy dlaczego nie skierowano wiekszej ilosci funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia.
        Polecam autorowi tekstu, skoro tak bardzo podkresla ze WSZYSTKO mozna znalezc w internecie, doedukowanie sie z zakresu ubioru funkcjonariusza, bo bialy kask na glowie policjanta to nie kominiarka a przylbica, ktora chroni go przed uderzeniami i przedmiotami ktore moga 'przyleciec' z tlumu. Bo przeiez w grupie kiedy jest sie anonimowym, to wszyscy odwazni...

        • 4 0

      • Re: Mnie zastanawia, czemu zamaskowani policjanci

        A może pracują w takim wydziale, że nie mogą pokazywać swojego wizerunku? Pomyślałeś o tym?

        • 14 4

      • -powinni pałować hołote ,jak kiedyś zomo ,się hajterą w d*pach...

        ...poprzewracało w nocy skakać jak małpy jakieś nacpane...
        -brawo dla policji.

        • 21 18

      • Trzech tam mieszka..dlatego

        • 8 5

      • bo too nie byla impreza masowa...

        bo too nie byla impreza masowa...

        • 16 4

    • komu mieli zglaszać? Po drugie wg ustawy - impreza masowa to minim 1 tysiąc

      • 6 16

    • Organizatorem jest miasto

      Miało zgłosić samemu sobie?

      • 24 18

  • Za dużo dzieciarów.

    • 2 1

  • ORGANIZATORZY DALI CIAŁA

    Najłatwiej jest ocenić, że w Polsce to ciemnogród itd. A jednak mieszkańcy świetnie się bawili w ciągu dnia korzystając z zaplanowanych atrakcji. Jednak organizatorzy zachowali się kompletnie bezmyślnie organizując koncert Artura Maćkowiaka na prywatnych podwórkach nie pytając właścicieli o pozwolenie (wiem to, ponieważ mieszkam na jednej z tych posesji). Ponadto nie przygotowali się na taką ilość uczestników i wszystkie okoliczne podwórka i domy w okolicy ronda zostały bezczelnie osikane( i nie tylko) przez tych jakże kulturalnych ludzi! Ponadto cały after zamiast odbywać się w klubie (jak informowała broszura) odbywał się na dworze i to do 3 rano- policja nie pomogła. Więc, z jakiej racji macie pretensje do mieszkańców, którzy w większości o imprezie nie mieli zielonego pojęcia a wielu z nich to starsi ludzie i nie mieli opcji sprawdzić tego w internecie.

    • 10 1

  • ... (4)

    Nie ma czegoś takiego w polskim prawie jak cisza nocna od 22.

    • 1 7

    • Ale zabłysnąłeś. Koledzy hipsterzy po nocnych fakultetach przy winku w akademiku już popuścili z wrażenia na twą znajomością (3)

      ius?

      Owszem nie ma ciszy nocnej od 22.00.

      Jest za to szczególna ochrona spoczynku nocnego i penalizacja każdego zakłócania spokoju i porządku publicznego (bez względu na porę dnia)..

      • 4 1

      • PRL (2)

        Domyslam się, że to taki pojemny paragraf usprawiedliwiający nasyłanie milicji na zgromadzonych ludzi.

        Większość wydarzeń miała miejsce przed 20:00

        • 0 3

        • przed 20 policji nikt nie nasyłał (1)

          • 2 0

          • skoro policja przyjechała tylko na zakończenie, nie można powiedzieć, że cała impreza była zła

            podczas meczy piłki nożnej policja jest stale obecna i to w dużej ilości - tak dla porównania

            ale mieliśmy sobie pogawędzić o paragrafach, a nie o tym, kiedy przyjechała policja

            • 0 1

  • A ja dla odmiany bardzo dziekuję organizatorom za świetny dobór kapel, kolejny rok z rzędu i oby tak dalej.

    • 3 4

  • Kultura miejska.... (4)

    nie powinna polegać na chlaniu piwa na ulicy i promowaniu muzyki alternatywnej. Jak już chcecie ludziom zaserwować trochę kultury, to nie zasłaniajcie sceny plenerowej w Filharmonii namiotem restauracji dla krewnych i znajomych królika, tylko organizujcie tam koncerty dobrej muzyki (nie alternatywnej) dla mieszkańców i turystów. Bo to jest prawdziwa kultura, a nie to co nazywacie Streetwaves a co jest promowaniem prostactwa i niczym więcej.
    I nie mówię tu o ostatnim czasie, kiedy prowadzony jest remont nabrzeża Motławy, tylko o wcześniejszym, kiedy piękną scenę zasłonięto paskudnym namiotem, w którym organizowane były przyjęcia dla "samych swoich".

    • 20 6

    • (3)

      Oho, znawca prawdziwej kultury się odezwał. Przypomnij sobie, jakie były początki rock and rolla...

      • 1 8

      • Ciągle się wam myli kultura (w rozumieniu - sztuka) z rozrywką. (2)

        Dokształcie się ochlapusy od piwka pod chmurką obciąganego z butelczyny, zanim zaczniecie robić z siebie takich koneserów i znafffców.

        • 6 3

        • (1)

          A czy kultura nie jest rozrywką? No chyba, że się idzie i słucha / ogląda z przymusu...

          • 2 3

          • przyznawanie wartości jedynie muzyce przedstawianej w Filharmonii to lekki brak obycia i objaw wąskich horyzontów, a wręcz właśnie prostactwa... Żaden gatunek muzyki nie jest lepszy od innego...

            • 0 1

  • zrób coś dla patologii.... (2)

    Nie warto. To jest zepsute od pokoleń

    • 12 24

    • Kiedys byl wyrazny podzial na mieszczan i chlopstwo. dzisiaj chlopi mieszkaja w miescie i sa bardzo zdziwieni, ze za oknem moga byc inne odglosy niz pianie koguta.

      • 0 1

    • chyba ty

      • 5 1

  • cisza nocna? (18)

    Panie redaktorze, a jaki to przepisz ta cisza nocna? W kk i kc nic takiego nie ma.

    • 64 65

    • Jak to nie ma. W kw jest. (13)

      Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

      • 52 6

      • To można dowolnie interpretować (12)

        A najlepsze jest to, że jak kościół Ci nap**ala o 6 rano dzwonami w niedzielę jak chcesz spać, to ten przepis nagle nie ma zastosowania.

        • 48 32

        • o 6 już nie ma ciszy deklu (2)

          • 16 4

          • Bardzo możliwe, że w twoim bloku na dresiarskim osiedlu nie ma o 6 rano ciszy, bo jest tak napisane na tabliczce koło windy. Ale zaskoczę Cię, bo w reszcie cywilizowanego świata jest, a to z tego powodu, że ludzie chcą się wyspać w niedziele rano po całym tygodniu ciężkiej pracy.

            • 3 3

          • Przeczytaj jeszcze raz zapis w KW - nie ma tam mowy o żadnych specyficznych godzinach, jedynie o "nocy", a dla wielu 06:00 to jeszcze noc (tak samo, jak dla wielu 22:00). Deklu.

            • 3 4

        • ma tylko trzeba d*pę ruszyć i skargę na księdza złożyć (1)

          • 6 7

          • Widzę, że nie masz z tym doświadczenia i nie wiesz ile taka skarga daje. Podpowiem - nic nie daje. Z doświadczenia.

            • 0 2

        • obłuże to samo.

          • 0 0

        • Jak kiedyś wpadnie do ciebie w nocy policja, to może ci wytłumaczy mandatem albo zaproszeniem (1)

          do sądu grodzkiego, że interpretacja jest całkiem prosta.

          • 9 1

          • yyy już nie ma sądów grodzkich, od dłuższego czasu...

            • 2 4

        • (3)

          Jak nie odpowiada to emigruj do Afganistanu,szybciutko cie tam wyprostują.

          • 18 25

          • Watykan dla gender w sukienkach (2)

            Polska dla normalnych

            • 10 18

            • (1)

              Co to znaczy normalnych?Grodzkie?

              • 19 6

              • dla jarka i hofmana.

                • 2 5

    • (2)

      Jest, tylko pod nazwą zakłócanie spoczynku nocnego. art 51 kw

      • 13 0

      • jest także w regulaminach wspólnot mieszkaniowych (1)

        • 12 2

        • Od kiedy regulaminy wspolnot obowiazuja na publicznej ulicy?

          • 1 1

    • jest jeszcze kodeks wykroczeń...

      • 6 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

30

listopada

06

grudnia

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Największy teatr w Gdyni to: