• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Tak wyglądał muzyczny rok w Trójmieście - dawno nie mieliśmy takiego urodzaju gwiazd

Patryk Gochniewski
26 grudnia 2022 (artykuł sprzed 1 roku) 
Najnowszy artykuł na ten temat TOP10 recenzji filmowych w 2022 roku

Dawno nie było tak dobrego roku pod względem koncertów. W Trójmieście nie mogliśmy narzekać na brak atrakcji, wielkich gwiazd, ale też dużych niespodzianek. Naprawdę - działo się. Ewakuacja Open'era, fenomenalny Slipknot, Mystic Festival na stoczni czy powrót Męskiego Grania. Podsumujmy to wszystko.



Festiwale muzyczne w Trójmieście


Open'er Festival



Czy 2022 rok był udany pod względem koncertowym?

Open'er jest największym wydarzeniem muzycznym w Trójmieście, więc nic dziwnego, że od niego zaczynam podsumowanie. Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią na Babie Doły znów powróciło muzyczne święto. Wszyscy byli głodni. Jest coś w festiwalach, że chce się na nich przebywać. Zawsze, bez względu na pogodę czy wykonawców. Samo bycie tam powoduje eksplozję endorfin oraz poczucie absolutnej letniej beztroski. I powie to każdy - bez względu na to, czy jest to jego pierwszy festiwal, czy też chodzi od lat.

Trzeba jednak przyznać, że był to powrót, który wyglądał zupełnie inaczej, niż się wszyscy spodziewali. Zaczęło się idealnie - piękna pogoda, mnóstwo ludzi, dobre koncerty. Ale wisiały prognozy, że ma lunąć i drugiego dnia faktycznie błyskało w oddali, jednak szczęśliwie burza przeszła bokiem. Niestety, w piątek spełnił się najgorszy scenariusz. Nad teren festiwalu nadciągnęła najsilniejsza w jego historii burza. Tu już nie było miejsca na półśrodki i przesuwanie koncertów - konieczna była ewakuacja. Może nie wyszła ona idealnie, ale - nie oszukujmy się - i tak była sprawna. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że dotyczyła kilkudziesięciu tysięcy rozproszonych na ogromnym terenie ludzi.

Nic nikomu się nie stało, ale też sama burza poszła szczęśliwie trochę bokiem, Open'era jedynie musnęła. Tylko że należy powiedzieć jasno - nikt nie wiedział, że tak się stanie. Nie można było czekać, więc Alter Art postąpił słusznie. Może i było sporo chaosu - zwłaszcza informacyjnego - ale czy można się dziwić? Mikołaj Ziółkowski na konferencji następnego dnia powiedział, że ćwiczą to od 20 lat, ale ćwiczenia i rzeczywistość to dwa odmienne światy. Oby jednak nigdy nie musiało być powtórki, ponieważ to bardzo mocno rzutuje na odbiór imprezy, zwłaszcza przez tych, którzy chcieli zobaczyć konkretnych wykonawców.

Mystic Festival



Jest to wydarzenie, na które wiele osób na północy Polski czekało. Mystic Festival, doroczne święto ciężkiego grania, w końcu zawitało nad morze. Do tej pory odbywało się na południu. Na szczęście, dzięki powstaniu konglomeratu Mystic Coalition, w skład którego wchodzi również B90 - współorganizator imprezy, udało się wcielić w życie plan idealny. Mystic na stoczni - idealne miejsce do tego rodzaju muzyki. Od samego początku czuć było, że to był dom, na który ten festiwal czekał. Przystań, w której zacumował na dobre i już stąd nie odpłynie. Na szczęście, ponieważ faktycznie ta przestrzeń sprawdziła się idealnie.

Na scenie Opeth, Judas Priest, Mayhem czy Mercyful Fate. Cztery dni przepełnione najróżniejszymi odcieniami muzyki metalowej. Oprócz gwiazd pojawiło się mnóstwo wykonawców, którzy okazali się nierzadko bardziej atrakcyjni od tych, którzy mieli stanowić o sile wydarzenia. Warto też docenić polskich wykonawców, którzy nie odstawali poziomem, tylko pokazali, że rodzime ciężkie brzmienia mają się bardzo dobrze. Z niecierpliwością czekam na przyszłoroczną edycję. Tym bardziej że będzie zupełnie inna: na scenie pojawią się Ghost, Gojira, Danzig oraz szereg innych wykonawców reprezentujących nowoczesne podejście do metalu, a także ci, którzy są już legendami (jak Exodus).

Męskie Granie



To był bardzo wyczekiwany powrót. Męskie Granie powróciło nad morze po kilkuletniej przerwie. Impreza wyprzedała się momentalnie, ale też Męskie Granie pokazało, jak należy robić tego typu wydarzenia. Świetnie przygotowany teren, sprawna organizacja, dobre oznaczenia, rewelacyjna strefa gastronomiczna. No i dobry dobór wykonawców. Jeśli wracać, to tylko w takim stylu. Podsiadło, Kaminski, Sanah, Miuosh, Vito Bambino, Kaśka Sochacka oraz - na deser - Orkiestra Męskiego Grania.

Pamiętajmy też, że organizatorzy postanowili wykorzystać nową przestrzeń w przypadku tego typu wydarzeń - parking przy Polsat Plus Arenie w Gdańsku i należy przyznać, że miejsce sprawdziło się idealnie. Myślę, że w przyszłym roku Męskie Granie znów zagości przy bursztynowym stadionie. Gdańskowi bardzo brakowało tak rozpoznawalnej imprezy - dzięki powrotowi Męskiego Grania może być łatwiej, aby zachęcić innych organizatorów do tego, aby szukali tu miejsc na koncerty ich gwiazd.

Slipknot, Podsiadło, Mata, Nick Cave i inni



Festiwale festiwalami, ale Trójmiasto dawno już nie przeżyło tak bogatego roku pod kątem pojedynczych koncertów. Przede wszystkim trzeba przypomnieć absolutnie genialny show w wykonaniu Slipknota. Fanem muzyki jest się m.in. po to, aby móc brać udział w takich koncertach. Nie można też zapomnieć niezwykle emocjonalnego występu Nicka Cave'a, który w sobie tylko znany sposób potrafi łączyć depresję z rock and rollem. Było to niezwykle kojące i oczyszczające doznanie, móc ponownie widzieć jego koncert. Zwłaszcza dzień po nuklearnym wybuchu, którym był Slipknot.

Z rodzimego podwórka należy wyróżnić Dawida Podsiadło, który przyciągnął na gdański stadion ponad 40 tys. ludzi, a kilka miesięcy później wypełnił po brzegi Ergo Arenę. Niepojęty jest fenomen tego chłopaka. Trudno go pojąć, trudno go wyjaśnić, ale też trudno nie zrozumieć dlaczego ludzie go tak pokochali. Wydaje mi się, że mamy do czynienia z wykonawcą, który już do emerytury będzie jednym z gorętszych nazwisk w historii polskiej muzyki.

Ciekawie też wyglądał koncert Maty na stoczniowej plenerowej scenie S1. Raper spowodował prawdziwy szturm młodzieży, która przez ponad dwie godziny wyśpiewywała kolejne wersy jego numerów. Mata raczej nie zapisze się w historii tak, jak Podsiadło, ale na pewno przez wiele lat będziemy jeszcze wspominać jak szybko stał się gigantyczną marką i jak świetnie potrafił to wykorzystać. Biorąc pod uwagę czystą socjologię, dobrze, że możemy żyć w czasach naprawdę dużych kulturowych zmian. Doświadczać ich i próbować zrozumieć. Dawno w muzyce i popkulturze nie było takiej beztroski - czy ktoś ze współczesnych wielkich walczy z czymś? Nie. Ma być zabawa. I jest.

Z ważnych i ciekawych koncertów zdecydowanie trzeba przypomnieć absolutnie wybuchowy wieczór ze Skunk AnansieStarym Maneżu, występ legend, czyli Robert Plant i Alison KraussOperze Leśnej, a także Andre Rieu, który za każdym razem przyciąga tłumy. Do tego Garou czy Zaz.

Działo się w tym roku, naprawdę nie możemy narzekać. Możemy tylko liczyć, że kolejne lata będą równie obfite w świetne koncerty największych gwiazd. Mało tego - myślę, że możemy oczekiwać ciągłego poszerzania oferty kulturalnej w Trójmieście, aby chociaż trochę zbliżyć się do Warszawy czy Krakowa. Wiem, nie jest to łatwe, ale warto działać w tym kierunku.

Miejsca

Wydarzenia

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (67)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Body Worlds Vital - wystawa human body (73 opinie)

(73 opinie)
65 - 75 zł
wystawa

Festiwal Remcon 2024 (21 opinii)

(21 opinii)
70 - 130 zł
warsztaty, zlot, gry

Techno orkiestra Meute

muzyka elektroniczna

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Skrót GAK oznacza: