Wiadomości

Takich studniówek już nie ma, czyli tak się kiedyś bawili maturzyści

artykuł historyczny
Studniówka w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku, 1985 rok.
Studniówka w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku, 1985 rok. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP

W poprzednim odcinku cyklu "Czy to pamiętasz?" przypomnieliśmy, jak kiedyś Trójmiasto witało Nowy Rok. W tym wrócimy do czasów studniówek, które choć tak jak obecnie, wywoływały wiele emocji, to nie rujnowały domowego budżetu. Odszukaliśmy także studniówkowe zdjęcia Kasi Tusk i Magdy Wałęsy.



Czy warto wydawać duże sumy na studniówkę?

tak, to wspomnienia na całe życie 9%
tak, bo to pierwszy ważny bal 10%
zależy od miejsca i atrakcji 14%
raczej nie, to niepotrzebny wydatek 31%
zdecydowanie nie 36%
zakończona Łącznie głosów: 517
Niedawno ogólnopolskie media huczały, że tegoroczne bale dla licealistów w dużych miastach kosztują za osobę więcej niż wesele czy elegancka impreza karnawałowa.

Rzeczywiście, po zsumowaniu cen za wynajęcie sali, odpowiedniego stroju (czasem sukienka lub garnitur potrafią kosztować 300-400 zł), fryzjera i makijażystkę, limuzynę, która od dawna jest już normą oraz zaproszenie dla osoby towarzyszącej, fotografa (także z dronem!) rodzice maturzysty często muszą wydać nawet 600 zł i więcej.

Pytanie, czy faktycznie tak to powinno wyglądać i czy taka studniówka to słuszna inwestycja, to temat na inny tekst - w tym najważniejsze są wspomnienia, a te - według wielu - są bezcenne.

Obecnie mało kto organizuje studniówki w szkole. Być może niektórzy tegoroczni maturzyści nawet nie wiedzą, że kiedyś wyprawiano je na sali gimnastycznej, a uczniowie ostatnich klas wspólnymi siłami przygotowywali imprezę - często to oni byli odpowiedzialni za ozdoby i poczęstunek.

Nie tylko lokalizacja się zmieniła. Na archiwalnych zdjęciach widzimy, jak bardzo obecna moda kontrastuje z tą sprzed 30-40 lat, zwłaszcza w przypadku dziewczyn. Maturzystki stawiały na białe koszule, ciemne spódnice, buty na niskim obcasie. Ozdobą najczęściej była wstążka, czasem korale. Taki skromny strój był nie tylko wynikiem trudnych czasów, gdy sklepy były słabo zaopatrzone, ale również wymogiem ze strony szkoły - inaczej po prostu nie wypadało przyjść na studniówkę.

W archiwach znaleźć można także inne ciekawe zdjęcia, m.in. Kasi Tusk, która w 2006 roku bawiła się na studniówce w Hotelu Gdynia oraz Magdy Wałęsy. Córka byłego prezydenta w 1998 roku odliczała symboliczne 100 dni do matury w gdańskim Cristalu, który wspominaliśmy w jednym z poprzednich odcinków cyklu.

A co wy zapamiętaliście ze swojej studniówki?

Opinie (61) 4 zablokowane

  • szkoda że studniówek nie organizuje (1)

    się już w szkołach, teraz jest komercja, pokaż się i wydaj kasę. Próżność i wystawka

    • 201 3

    • KARA

      Niestety nasza klasa za wagary w sylwestra 1974 r nie miała studniówki.
      Był tylko bal maturalny

      • 2 0

  • Bal (2)

    Szkoda kasy. Bezsensowne wydawanie szmalu. Pokazówka.

    • 97 11

    • (1)

      Czyli coś fajnego było za komuny.

      • 28 2

      • Atmosfera życia była fajna- tego zwykłego, codziennego, rodzinnego, sąsiedzkiego, szkolnego

        nie poruszam tutaj treści typu Stan wojenny

        • 20 2

  • rajstopy do butów z odkrytymi palcami ! (4)

    Usuńcie to zdjęcie z Kasią Tusk. Biedna musi palić się ze wstydu jak widzi te rajstopy przy butach z odkrytymi palcami. Przecież to nie dopuszczalne, a zwłaszcza u blogerki (już też pisarki) modowej !

    • 53 58

    • Oj tam, każdy kiedyś tak się ubierał :)

      Czasem jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed lat, to łapię się za głowę. Ale sentyment jest ;)

      • 43 2

    • Co prawda to prawda, ale... (1)

      Musisz mieć smutne życie, żeby dopatrywać się takich szczegółów :P

      • 28 13

      • i haluksy

        • 9 10

    • E tam każdy pewnie ma w swoich zbiorach zdjęcie-wtopę

      Ja na ten przykład mam fotkę w granatowych sztruksach i sandałach a to wszystko okraszone super białymi skarpetkami z froty :D

      • 22 1

  • Czy warto wydawać duże sumy na studniówkę? (1)

    Odpowiedzi w ankiecie raczej sugerują, że bez dużych pieniędzy nie da się "kupić" wspomnień. Komercja, komercja, kasa. Moja studniówka w I LO w Gdańsku była w szkole (koniec lat 80-tych ubiegłego stulecia :- ). Sami zorganizowaliśmy, sami przygotowaliśmy. Wspaniałe przeżycia, wspaniałe wspomnienia. Klasa spotyka się do dziś. Naprawdę można i dziś bawić się cudownie bez wielkich pieniędzy. Wystarczy pomysł, chęci, zaangażowanie i zżyta klasa - taką jaką my ... jesteśmy nadal po prawie 30 latach.

    • 63 2

    • z tym, że tutaj ne bez winy sa rodzice- czyli nasze pokolenie " z tamtych lat"

      wiem, bo współorganizowałam studniówkę i naprawdę często rodzice kręcą nosem na skromne wersje !
      a w 2015 w naszej szkole stroje były naprawdę fajne, nie snobistyczne, co do garniturów to mało da się powiedzieć (nie rozpoznaję cen "po garniturach"- mój syn miał garnitur już wcześniej noszony), ale sukienki były naprawdę w dobrym guście, nawet skromne sensie "braku golizny"

      • 10 1

  • Nie matura lecz chec szczera zrobi z ciebie oficera ! (3)

    Po co matura jak i tak wszyscy trafia na budowe . Do ciagniecia workow z cementem nie jest potrzebna matura. Dobrze ze mamy na budowie tylko ludzi uczciwych po szkole podstawowej a nie uczonych.

    • 14 33

    • (2)

      Zauważyłeś, że nie jesteś w temacie?

      • 21 4

      • Nie (1)

        bo nie ma matury, więc nie potrafi czytać ze zrozumieniem ;)

        • 19 4

        • na budowie nie sa matury potrzebne lecz chec szczera )

          bal maturalny a bal budwlancow na budowie to przeciez to samo )

          • 6 0

  • Czy Maciej Kosycarz (6)

    był jedynym fotografem na pomorzu w ubiegłym wieku?
    Wszystkie fotografie są podpisane przez niego.

    • 48 8

    • No ja tu jeszcze widzę

      Zbigniewa Kosycarza

      • 24 0

    • raczej nie chodzi o to czy byl jedynym lecz moze najlepszym. (1)

      dzis mamy pokaz ze w sejmie jest wielu politykow i nic z tego nie wynika procz balaganu . Tak wiec nieraz warto wybrac najlepszego zamiast 100 miernych.

      • 9 6

      • Kosycarze na pewno nie sa najlepszymi fotografami

        Ale nalezy im sie szacunek za konsekwencje i dokladnosc dokumentowania dziejow Trojmiasta.

        • 20 1

    • w ub.wieku nie był fotografem (1)

      tylko uczniem fotografa, on po prostu podpisuje zdjęcia swojego ojca.Popatrzcie na daty wykonania i podpisy, zawsze można skorzystać ze sławy i umiejętności mistrza i ojca w jednym

      • 8 1

      • przeciez ojciec jest po to aby brac przyklad z ojca i kiedys tez byc ojcem jak jego ojciec.!

        ojciec nawet moze byc wazniejszy od matki jak matka gdzies wyjedzie . Nawet jest miasto dla ojcow, Ojców !!!.

        • 8 2

    • Zbigniew Kosycarz

      był jedynym chyba licencjonowanym przez komunę. Pamiętam jak w czasie spotkania w Technikum Łączności /przymusowego oczywiście/ z działaczem promu poskarżył się na ucznia , który zasłaniał twarz . A miał świadomość ,że w tamtych czasach za taką postawę mogli ucznia wyrzucić ze szkoły a mimo wszystko nie zawahał sie zakapować

      • 1 0

  • antysystem

    możecie przestać kreować dzieci polityków.
    Które z tych zdjęć są podpisane nazwiskami oprócz Tusk i Wałęsa?

    • 32 12

  • Matura to bzdura. (8)

    Polecam ten cykl.
    Mimo, że zdałem ją 30 lat temu, uważam że matura to bzdura.
    Zamiast bezpłatnych studiów, powinniśmy przenieść te środki na bezpłatne przedszkola i edukację ogólną zakończyć bez egzaminu w wieku 18 lat.
    Później młody człowiek zdobywałby zawód w zawodówkach lub szedł na studia płatne, w których mógłby ubiegać się o stypendia od przyszłego pracodawcy.
    Ewentualnie dla 2% populacji najbardziej zdolnych uczniów (laureatów olimpiad) fundować stypendia państwowe.

    • 28 19

    • Kiedy zdałam maturę 31 lat temu i nie dostalam się na wymarzone studia (5)

      ( bardzo oblegane )
      to dzięki maturze, podjęłam pracę dobrze płatną, że było mnie stać na drogie korki i na studia dostałam się za rok- czyli tak naprawdę świadectwo maturalne wtedy tworzywo mi drogę do studiowania

      • 5 2

      • (2)

        Ja wtedy zdałem i maturę i egzaminy wstępne na studia.
        A wystarczyłoby prosto - chcesz na studia zdaj egzamin wstępny, cokolwiek wcześniej robiłeś.
        Wtedy można by było podjąć studia nawet po zawirowaniach życiowych, będąc nawet osobą dojrzałą życiowo, która chce się przekwalifikować.
        I do tego matura wcale nie jest potrzebna. Znana kiedyś może fałszować obecną wiedzę. Lepszy jest egzamin wstępny, który weryfikuje obecną wiedzę.

        • 6 2

        • A pamiętacie

          punkty za pochodzenie społeczne?

          • 10 1

        • w roku 1985 były egzaminy na studia- przynajmniej na te, na które ja próbowałam

          może za oceny na maturze dodawali punkty ?

          • 2 0

      • wtedy bylo znacznie ciekawiej pod wzgledem studiow (1)

        gdyz byle ''kiep '' nie mogl ot tak zdac egzaminu gdyz mialy znacznie wyzszy poziom.

        • 10 0

        • Wszystko było dobrze do pojawienia się prywatnych szkół.

          Teraz byle ćwok płaci i zdaje.

          • 6 0

    • Moje dziecko w 2015 wahało się czy podejść do matury- cenzurki miał raczej słabe i powtarzał jedną klasę

      podszedł- zdał dobrze (poza jedną poprawką, ale to "pięta achillesowa"),
      z dwóch przedmiotów uzyskał prawie 100 %, z innych w przedziale 64- 80.
      I nie wybrał się na studia, nie chciał, uczy się w 2-letniej szkole zawodu, który go interesuje.
      Jednak mówi, że ma satysfakcję, że podszedł do matury, zdał, taką wewnętrzną radość dla samego siebie.

      • 10 2

    • nie mam matury, znaczy nie zdawałem

      mam 42 lata ze wszystkimi żyjącymi ze średniej mam kontakt

      na maturę nie poszedłem (bo to był wolny wybór - wybrałem) jako jedyny w roku
      jestem jedynym, żyjącym z mojej klasy, który ma wyższe
      świadectwo maturalne kupiłem za dosłownie grosze

      wszyscy z klasy pracują dla kogoś

      ja od czasów technikum dla siebie

      to co studiowałem, kompletnie nie jest mi potrzebne w życiu
      a kontakt z ludźmi z roku -nikły
      moja żona to sąsiadka z klatki obok, znamy się od przedszkola

      ani matura ani studia
      ale jak ktoś widzi szanse to czemu nie :)

      • 4 9

  • Studniówki w szkołach (3)

    Studniówki w szkołach skończyły się wtedy, gdy wprowadzono zakaz spożywania alkoholu na terenie szkoły.

    • 18 9

    • i "sok" trzeba było popić sokiem ;)

      • 10 2

    • A kiedy ten zakaz nie obowiązywał? (1)

      Być może to wina wieku i szwankującej pamięci, ale nie przypominam sobie.

      • 17 1

      • Myśmy na studniowce (rok 1986) z dziewczynami przez okno w damskiej toalecie wciagały na sznurku wino domowej roboty, pozniej przemycaly na sale. Nauczyciele byli tak napruci ze niczego nie zauważyli

        • 8 6

  • Na drugim planie... (2)

    na pierwszym zdjęciu to Dawid Podsiadło? Bo niedowidzę...

    • 7 4

    • potrzebna ci pomoc (1)

      tak musisz jak najszybciej udać się do okulisty, w 1985 roku osoba którą próbujesz zobaczyć najogólniej mówiąc nie była w najskrytszych planach jego rodziców którzy zapewne jeszcze się nie znali, pzdr

      • 3 5

      • Ale

        poczucia humoru to czytelnicy Trojmiastokropkapl nie mają sądząc po minusowaniu ;-)

        • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

września

25

września

Dezerter Gdynia, Klub Ucho

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Piosenki "zajechane" przez radio. Których utworów mamy dość?
Piosenki "zajechane" przez radio

Kulinaria

Kocham polską wódkę. Degustacja owocowych specjałów
Kocham polską wódkę. Degustacja w Ducha 66

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Najstarszy na Wybrzeżu i jeden z najstarszych w Polsce festiwali jazzowych to: