• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Euforia na koncercie Dawida Kwiatkowskiego

Borys Kossakowski
10 stycznia 2014 (artykuł sprzed 10 lat) 

Nieprzebrany tłum nastolatek okupował wejście do klubu Scena na godzinę przed rozpoczęciem koncertu Dawida Kwiatkowskiego. Osiemnastolatek z Gorzowa budzi wśród rówieśniczek niespotykane emocje. Bez cienia przesady - to fenomen, ale jego popularność to nie przypadek, lecz starannie zaplanowana wizja.



Jeszcze zanim rozpoczął się koncert, dziewczyny śpiewały chóralnie piosenki Kwiatkowskiego, oczekując (nie)cierpliwie na swojego idola. Gdy wokalista wszedł już na scenę, przed nią wyrósł las rąk, prawie w każdej obowiązkowy smartfon. Świecące ekrany towarzyszyły zresztą fankom przez cały koncert. Używam rodzaju żeńskiego celowo - fanów płci męskiej można było w tłumie zliczyć na palcach jednej ręki.

Zespół zagrał wszystkie przeboje Dawida Kwiatkowskiego, a także kilka radiowych hitów, takich jak "Impossible" Jamesa Arthura i Bruna Marsa "Locked Out Of Heaven". Wszystkie utwory fani przyjmowali z entuzjazmem, choć ani zespół, ani sam lider nie wyróżniali się niczym szczególnym od strony muzycznej. Ekipa Kwiatkowskiego zagrała jednak solidnie i profesjonalnie przygotowany zestaw piosenek.

O Kwiatkowskim mówi się, że osiągnął sukces bez wsparcia wytwórni czy telewizyjnych talent show. Nie jest to jednak dzieło przypadku. Sam wokalista przyznaje, że obserwował uważnie karierę Justina Biebera i innych nastolatków i dążył do tego, by jego życie ułożyło się podobnie. Gdy wokalista między utworami znikał w garderobie, by zmienić strój (w tym czasie zastępował go na scenie inny wokalista), wyglądało to, jakby stała za tym przemyślana strategia managementu i, kto wie, może także kontrakt z producentem ubrań. Sam Dawid przyznał, że w karierze pomaga mu spora grupa ludzi. Na razie pozostają w ukryciu.

Organizatorzy, przewidując liczne omdlenia, zorganizowali koło sceny specjalny punkt medyczny. Stały dostęp świeżego powietrza znad morza (niemal wszystkie okna i drzwi były otwarte) sprawił, że większych incydentów nie odnotowano. W klubie było wręcz zimno, choć pod sceną panował ścisk.

- Nie jestem próżny, ale tu, w Trójmieście, i tak jest spokojnie - śmieje się Dawid Kwiatkowski. - W innych miastach tłumy były jeszcze większe.

Fanki Kwiatkowskiego śpiewały wszystkie refreny razem ze swym idolem. Większość z nich (a może nawet wszystkie) to dziewczyny niepełnoletnie. Dlatego klub Scena zaprosił na koncert także rodziców, którzy nie musieli płacić za bilety. Pod sceną jednak królowały nastolatki.

Sukces nastoletniego wokalisty budzi sporo kontrowersji w internecie. Tak zwani "hejterzy" nie pozostawiają na muzyku z Gorzowa suchej nitki. Rozmyślając nad powodem takiej ilości agresji w internecie warto wziąć pod uwagę, że język, którym rozmawia młodzież, zmienia się prawdopodobnie szybciej, niż to się zdaje rodzicom. Bo jak wyjaśnić zachowanie jednej z fanek, która chwilę po skandowaniu imienia idola, dodała: "no graj, pedale"? Wygląda na to, że to była oznaka czułości, choć trzeba przyznać, że zawoalowana.

- Mogę tylko podziękować moim hejterom, bo to dzięki nim mam tyle odsłon na YouTube - śmieje się wokalista. - Negatywnymi komentarzami staram się nie przejmować, choć na początku bardzo przeżywałem. Teraz już nabieram dystansu.

Fanki pod sceną oklaskiwały każdy gest i zachowanie swojego idola.

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (126) 4 zablokowane

  • aha

    Ile gimbusow przyszlo na koncert ciekawe czy z rodzicami czy bez :D
    jak z rodzicami wchodzisz za free
    (zgoda pisemna od rodzicow musiala byc tak napisal organizator koncertu)

    • 12 0

  • Podziwiam Borysa

    To cud, że nie skończyło się ostrą interwencją laryngologa!
    Cud!

    • 9 0

  • Śmiesznie to wygląda z tymi telefonami w górze.
    Kiedyś koncert zostawał w pamięci, musiał bo nie dało się go 'odtworzyć' w dowolnej chwili i to było piękne.
    A Dawid... cóż. Chyba zdaje sobie sprawe, ze w polsce nie zarobi tyle co zarabia Justin?

    • 10 0

  • Dramat.....

    • 9 0

  • polski (2)

    Bieber

    • 58 6

    • (1)

      A kto to "Bieber?

      • 14 2

      • Bieber, bóbr. .

        • 11 0

  • wyglądało to bardziej jak wystawa smartfonów niż publiczność, ale każdy lubi to co lubi

    i tak uważam lepszy taki koncert niż jednej zblazowanej gwiazdy na openerze odwalającej chałturę za grube pieniądze

    • 36 11

  • O qrna

    telefony poszły na koncert. Czekam na koncert dla ajpadów.

    • 116 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Daria ze Śląska "Pierwsza trasa c.d." (2 opinie)

(2 opinie)
89 - 129 zł
Kup bilet
pop

The Robert Cray Band: Groovin' 50 years! (1 opinia)

(1 opinia)
159 - 249 zł
blues / soul, rock / punk

Paweł Stasiak z zespołem PapaD (1 opinia)

(1 opinia)
120 zł
Kup bilet
pop

Katalog.trojmiasto.pl - Nowe Lokale

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Aktor Teatru Wybrzeże, wcielający się w postać Marka Zimińskiego w serialu “Na wspólnej” to: