• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jowiszja, czyli Michał Szpak w Drizzly Grizzly. Tłumów nie było

Julia Rzepecka
30 listopada 2023, godz. 07:00 
Opinie (89)
Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour

Michał Szpak to wokalista o fantastycznym głosie i niezaprzeczalnym talencie. Po dłuższej przerwie wydał swoją trzecią płytę "Nadwiślański mrok". Zaprezentował też światu swoje alter ego, które powstało przy produkcji albumu - Jowiszję. W środę wieczorem w stoczniowym klubie Drizzly Grizzly zagrał koncert promujący najnowszy krążek. Chociaż show był widowiskowy, a jego forma bogata, koncert pozostawił po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Publika była niewielka, jednak ci, którzy przyszli, okazali się oddanymi fanami i doskonale bawili się pod sceną do samego końca.



IMPREZY I WYDARZENIA Nadchodzące koncerty w Trójmieście

Piotr Rubik
mar 8
Piotr Rubik
Kup bilet
mar 16
Wojtek Mazolewski Quintet - Tour 2023/24
Kup bilet


Czy znasz twórczość Michała Szpaka?

Było wszystko: grupa sześciu muzyków na scenie, barwne wizualizacje wprowadzające w klimat, koronkowe i lateksowe stroje wokalisty, świetna gra świateł, oblewanie publiki wodą, a nawet skakanie na białym fortepianie, który okazał się nie być jedynie częścią scenografii.

Przygotowano więc wszystkie elementy, których potrzeba, by zapewnić mocny, zapadający w pamięć show. Mimo to podczas koncertu w stoczniowym klubie Drizzly Grizzly można było poczuć, jakby Michał Szpak nie miał do końca pewności, o czym tak właściwie chce dziś opowiadać światu.

Wielkie widowisko Dody w Ergo Arenie Wielkie widowisko Dody w Ergo Arenie

Ale od początku: koncert zapowiadano w klubie B90, jednak po przybyciu na Ulicę Elektryków okazało się, że wydarzenie odbędzie się w sąsiednim, mniejszym - Drizzly Grizzly. Punktualnie o godz. 20 pod sceną była garstka osób, która nie wypełniła nawet ćwierci klubu. To na szczęście zupełnie nie zraziło wokalisty, który chwilę później przemówił do zebranych. Wkrótce po rozpoczęciu koncertu napłynęło też nieco więcej osób z głębi klubu i z okolic baru, aż pod sceną zebrała się nieduża publika.

  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
Michał Szpak przywitał wszystkich krótkim monologiem, w którym wyznał, że nigdy wcześniej nie czuł się tak połączony ze swoim materiałem, który określił jako "artystyczny wyrzyg" i "kolejny debiut". Na początku koncertu usłyszeliśmy między innymi takie numery, jak "We Need a Coco" czy "24na7". Później w setliście pojawił się m.in. utwór "Warszawianka (mrok)". Niektóre piosenki były rozbudowanymi, długimi kompozycjami o melancholijnym brzmieniu, inne numery, jak na przykład skoczne "Halo Wodospad" były dużo bardziej taneczne i zapewne sprawdzą się świetnie na scenie klubowej. Część piosenek była anglojęzyczna.

Masz już plany na sylwestra? Dużo imprez, bali i kolacji

Wśród niewielkiej publiczności najwięcej było osób w średnim wieku, starszych od wokalisty. Początkowo trudno było rozgrzać Michałowi publikę, zwłaszcza że pierwszy utwór rozwijał się powoli, a także był utrzymany w mrocznym klimacie. Wkrótce jednak atmosfera na koncercie uległa zmianie i już po pół godzinie ludzie tańczyli i skakali. Choć cały występ trwał niewiele ponad godzinę, muzyk zdążył się przebrać w trakcie, prezentując drugi strój, którym okazał się czerwony, lateksowy, wycięty kombinezon.

  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
  • Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour
Podczas tworzenia albumu wokalista stworzył swoje alter ego, które nazwał "Jowiszja". Nazwa nawiązuje do planety Jowisz, z którą związany jest Szpak. Jak mówi, Jowiszja to uosobienie wolności, którego szukał i wydobywał z siebie bardzo długo. Natomiast hasłem trasy koncertowej, w ramach której pojawił się w środę w Gdańsku, jest "Love is love". Do obu kwestii muzyk nawiązywał podczas swojego koncertu kilka razy.

Michał Szpak mówił wielokrotnie o emocjach i o artystycznej ekstazie. Mimo to nie zgłębiał tych kwestii, pozostawiając u odbiorcy pytanie: jaka jest właściwie historia, którą opowiada nowa płyta? Co autor chce w ten sposób powiedzieć? Co go trapi, a co cieszy? Skąd biorą się wspomniane emocje i po co o nich mówi? Odpowiedzi nie przynosiły teksty piosenek, a bez rozważenia tych tematów taneczne ruchy i zabiegi sceniczne okazywały się być nieco bez wyrazu.

Polecieli na Islandię, by nagrać teledysk. To był strzał w dziesiątkę! Polecieli na Islandię, by nagrać teledysk. To był strzał w dziesiątkę!

Nie mam wątpliwości, że Michał Szpak to wspaniały wokalista i performer - i w tych rolach spełniał się w środowy wieczór prawdopodobnie najlepiej jak potrafi. Jednak mimo zapewnień o wielu uniesieniach, koncert pozostawił niedosyt.

Najciekawsza okazała się liryczna piosenka, którą wokalista zaśpiewał przy fortepianie na bis. Jej prosta forma pokazała czułą stronę Michała Szpaka i uświadomiła, że faktycznie chciałoby się zobaczyć artystę prawdziwie obnażonego - jednak nie bez koszulki, a bez wykreowanej formy, która zasłania jego niewątpliwie wielką wrażliwość.

Wydarzenia

Michał Szpak - Jowiszja: Love Is Love tour (6 opinii)

(6 opinii)
129 zł
pop

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (89)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Body Worlds Vital - wystawa human body (73 opinie)

(73 opinie)
65 - 75 zł
wystawa

Festiwal Remcon 2024 (21 opinii)

(21 opinii)
70 - 130 zł
warsztaty, zlot, gry

Techno orkiestra Meute

muzyka elektroniczna

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Adrian Lipiński na scenie programu "Mam talent" zaprezentował: