• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kiedyś nieśmiały, dziś porywa tłumy. Gibbs rozbujał klub Sfinks700

Julia Rzepecka
6 listopada 2022, godz. 11:00 

Jak sam przyznaje, jeszcze do niedawna myśl o wystąpieniu przed klubem wypełnionym po brzegi napawała go przerażeniem - teraz podróżuje po całym kraju z trasą koncertową, na którą już niemal nie kupimy biletów. W sobotni wieczór Gibbs wystąpił w klubie Sfinks700, gdzie w pełni rozkołysał i zjednał sobie publiczność. W niedzielę jeszcze jeden taki koncert w Sopocie - wszystkie bilety są już wyprzedane. Raper odwiedzi jednak Trójmiasto jeszcze w grudniu.



Nie przegap tych koncertów w Trójmieście



Wydarzenie zapowiadaliśmy w naszym Kalendarzu imprez oraz w  artykule z cyklu Planuj Tydzień - czytaj zawsze w czwartki o godzinie 10.

Czy znasz twórczość Gibbsa?


Przez lata produkował muzykę dla innych artystów, w niektórych wydawnictwach pojawiał się jako gość lub współtwórca, lecz nie był znany szerszej publiczności. Dopiero w 2021 roku wypuścił swój pierwszy, solowy album "Czarno na białym".

Nie minęło wiele czasu i już w październiku tego roku Gibbs, a właściwie Mateusz Przybylski, zajął pierwsze miejsce wśród najpopularniejszych polskich artystów w serwisie YouTube, wyprzedzając Sanah, Kizo czy Malika Montanę. Teledyski do jego utworów mają ponad 15 milionów wyświetleń, a najpopularniejszy utwór "Piękny świat", nagrany wspólnie z Kiełasem został obejrzany aż 38 milionów razy.

The Hu i historia dawnej mongolskiej potęgi. Muzyczny fenomen w B90 The Hu i historia dawnej mongolskiej potęgi. Muzyczny fenomen w B90

Jak sam pisał, zwracając się do swoich fanów w październiku: "jeszcze dwa lata temu nie wyobrażałem sobie nawet siebie na scenie, jako headlinera - oraz co najgorsze, paraliżował mnie stres. Nie to, że się stresowałem, jak to mają normalnie ludzie przed każdym publicznym wystąpieniem - ja po prostu byłem sparaliżowany na samą myśl, że muszę wyjść do ludzi i przyjąć na siebie całą ich uwagę".

Gibbs podczas koncertu w Sfinks700. Gibbs podczas koncertu w Sfinks700.
Te emocje na pewno nie towarzyszyły Gibbsowi w sobotni wieczór w Sopocie, a w każdym razie nie dał tego po sobie poznać. Zainteresowanie wydarzeniem w klubie Sfinks700 było tak duże, że zorganizowano dodatkowy koncert dzień później, jednak również i na niedzielę bilety zostały wyprzedane. W sobotę klub był wypełniony całkowicie, a publiczność ledwo mieściła się w sali. Na widowni były głównie osoby młode, ale także w średnim wieku.

Prosto z hip-hopowego serca



Wydaje się, że Gibbs ma bowiem coś, co trafia do szerokiej publiczności i nie zdziwiłabym się, gdyby był znany również wśród nieco starszych osób. Po pierwsze jego teksty są dość uniwersalne, wiele osób może się z nimi utożsamić. Po drugie nie ociekają wulgaryzmami i nie znajdziemy w nich obsceniczności, która nierzadko jest normą w hip-hopie. Wręcz przeciwnie, Gibbs właściwie nie przeklina, a jego teksty mają bardziej charakter poetycko-marzycielski. Przypominają mi trochę rap z początku XXI wieku, kiedy bardziej niż kontrowersyjny język i komercyjny wynik liczył się przekaz.

Od Od "Sfina" po "Parla". Najdłużej działające kluby koncertowe w Trójmieście

Wrażenie to dopełnia trzeci składnik, czyli sama muzyka. Melodie są chwytliwe, niektóre śpiewane przez Gibbsa refreny spokojnie sprawdzą się jako letnie, wakacyjne piosenki, ocierające się o popowe hity. Raper w nagraniach raczej nie nadużywa też autotune'a. Ale przede wszystkim jego instrumentale mają sentymentalny, tęskny wydźwięk. Sam Gibbs wydaje się być dość poważny, a na pewno jest skromny, co również nie jest takie oczywiste wśród wschodzących gwiazd. Podczas koncertu raz po raz dziękował fanom za przybycie i podkreślał swoją wdzięczność dla członków ekipy. Sprawiał wrażenie szczerego i przy okazji sympatycznego gościa.

Rozrywka w Trójmieście



Wszystko to powoduje, że Gibbs i jego muzyka szybko zjednują sobie fanów, co widać na przestrzeni ostatnich dwusnastu miesięcy. W sobotę w Sfinksie właściwie nie było osoby, która nie wyśpiewywałaby z pamięci większości tekstów. Co usłyszeliśmy? Były takie numery jak: "Milion" z Oliverem Olsonem, "Iluzja", "Nigdy albo zawsze", "Zodiak", "Tommy gun", "Mantra", "ztb", "Pieśń dziękczynna", "dddd" czy wreszcie wspominany wcześniej "Piękny świat".

Fani bawili się doskonale, skakali, śpiewali, nieustannie rejestrowali też koncert telefonami. W pewnym momencie raper wysłał jednego z członków swojej ekipy w tłum, aby stworzyć tam kółko, w którym odtańczono pogo. Nie było przerwy, czy słabszego momentu, wszyscy wciąż byli na sali, czego dowodem była świecąca pustkami palarnia, podobnie jak sala z fontanną. Ustawiono tam zresztą małe stoisko, gdzie można było kupić koszulki, kapelusze i płyty Dopehouse Records.

Ponownie w Trójmieście



W ramach obecnej trasy koncertowej raper ze swoją ekipą odwiedzi jeszcze wiele miast, w tym między innymi Szczecin, Łódź, Katowice i Wrocław, a także Gdańsk - 10 grudnia, podczas Gugu Festival 2022Hali Olivii. Gibbs zdecydowanie jest na fali wschodzącej, a jego popularność cały czas rośnie. Jeśli więc to jest jego forma w czasie, gdy dopiero co uporał się ze swoją nieśmiałością - czekamy na to, co pokaże w pełni swoich możliwości.

Wydarzenia

Gibbs

hip-hop

Gibbs - drugi termin

hip-hop

Gugu Festival 2022

hip-hop

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (31)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Ogród Świateł

w plenerze, pokaz

Jarmark Bożonarodzeniowy

jarmark

Kazik & Kwartet ProForma

rock / punk

Nowe Lokale

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Zespół Golden Life powstał w: