Wiadomości

Live Nation, czyli jak wkurzyć ludzi świetnym koncertem Guns N'Roses

felieton w trojmiasto.pl

Takie sceny można było oglądać na trybunach z numerowanymi miejscami


W dyskusji o wtorkowym występie Guns N'Roses powinien pojawić się głos o tym, że organizator zrobił ludzi w konia, sprzedając im jako ekskluzywne bilety, dzięki którym mogli się ekskluzywnie pokłócić o swoje miejsce, bądź też doświadczyć bliskości artysty niemal z końca płyty stadionu.



Jakie bilety kupujesz na masowe koncerty?

ekskluzywne: Golden Circle, na miejsca numerowane, cenię sobie komfort 24%
najtańsze, bo nie stać mnie na inne 27%
najtańsze, bo z doświadczenia wiem, że i tak nic nie zyskam dzięki biletom ekskluzywnym 49%
zakończona Łącznie głosów: 1942
"Koncert wspaniały, tylko organizatorzy..." - w tonie tej parafrazy słynnych słów Józefa Piłsudskiego toczy się niestety większość dyskusji po wtorkowym koncercie Guns N'Roses w Gdańsku. Koncercie, który mógł się podobać bardziej, bądź mniej, fanów zespołu jednak z pewnością nie rozczarował.

Przy pięknej pogodzie, w pięknym Trójmieście, na piękny stadion przyjechał naprawdę duży amerykański zespół i zaprezentował show na poziomie, którego można oczekiwać od gwiazdy światowego formatu. Problem w tym, że organizator koncertu - firma Live Nation - podeszła do tematu jak - nie przymierzając - znana z internetowych memów karykatura typowego Janusza biznesu.

Golden Circle na trzy-czwarte płyty stadionu

Po lewej strefa Golden Circle na oficjalnych materiałach pokazujących sektory na stadionie, po prawej - rzeczywista strefa Golden Circle (na niebiesko).
Po lewej strefa Golden Circle na oficjalnych materiałach pokazujących sektory na stadionie, po prawej - rzeczywista strefa Golden Circle (na niebiesko). fot. mat prasowe / faceboook.com/fajnerzeczy
Tzw. Golden Circle to na większości dużych halowych czy stadionowych koncertów strefa, która znajduje się tuż przy scenie. Bilety uprawniające do wstępu do tej właśnie strefy są przeważnie znacznie droższe, ale - przynajmniej w teorii - mają zapewniać też zdecydowanie większe doznania podczas imprezy. Oglądać artystę z bliska, mieć go na wyciągniecie ręki? Z pewnością wielu fanów będzie chciało zapłacić więcej za taką możliwość.

Organizatorzy koncertów już dawno zwietrzyli tu dodatkowe zyski i dyskretnie zaczęli rozszerzać strefę "przy scenie". Czegoś takiego, jak podczas gdańskiego koncertu Guns N'Roses, nigdy jednak nie widziałem: strefa Golden Circle objęła trzy-czwarte płyty boiska, a strefa ze standardowymi miejscami stojącymi... samą końcówkę płyty.

Ludzie, którzy kupili bilety o 100 zł, a nawet o 200 zł droższe od standardowych i chcieli dzięki temu faktycznie widzieć to, co dzieje się na scenie, a zadowolić musieli się obserwowaniem z perspektywy stu metrów telebimów, z pewnością mogli poczuć się oszukani.

Bilety na numerowane miejsca ekskluzywne i drogie, ale siadać można gdzie się chce

Na trybunach co chwilę wybuchała kłótnia o numerowane miejsca - często kończyło się interwencją ochrony, która wcześniej przymykała oko na zajmowanie cudzych siedzeń.
Na trybunach co chwilę wybuchała kłótnia o numerowane miejsca - często kończyło się interwencją ochrony, która wcześniej przymykała oko na zajmowanie cudzych siedzeń. fot. trojmiasto.pl
Podobnie zresztą poczuć mogli się też wszyscy ci, którzy kupili bilety na numerowane miejsca siedzące na trybunach. One również były droższe od miejsc standardowych - miały za to gwarantować wygodę i to, że nawet wyskakując po coś do jedzenia, bądź też do toalety (o czym później), będzie można wrócić i usiąść dokładnie na tym miejscu, które wybraliśmy i za które zapłaciliśmy.

Tyle teoria. Praktyka znów pokazała jednak, że Live Nation chętnie sprzeda droższy bilet gwarantujący wyższy standard, ale już z zapewnieniem tego standardu ma spory problem.

Jeszcze przed koncertem zaczęły się na trybunach kłótnie i przepychanki, bo ludzie, jak twierdzili zresztą - poinformowani przez ochronę, że numeracja miejsc na biletach nie obowiązuje, zaczęli siadać gdzie popadnie. Przechodzili nie tylko na lepsze miejsca na swoich sektorach, ale i do innych sektorów. Praktycznie nikt nie kontrolował, gdzie siadają i czy mają do tego prawo. Kolejni docierający na koncert, nawet jeśli chcieli usiąść na swoje miejsca, nie mogli, bo były już zajęte.

Zamiast oglądać supporty, widzowie wzywali ochronę, aby pomogła im "odzyskać" miejsca, za które zapłacili, czasem dochodziło nawet do rękoczynów. Trudno się zresztą dziwić, bo 456 zł to naprawdę cena, którą ciężko zapłacić za bilet, szczególnie gdy może się okazać biletem pozwalającym na stanie między przejściami na trybunie, gdyż miejsce zostało zajęte przez kogoś z sektora, na który wejściówki sprzedawano o 200 zł taniej.

A co z bezpieczeństwem?

Rodzi się tu zresztą dodatkowe - i kluczowe - pytanie: co w takim przypadku z bezpieczeństwem imprezy? Na dobrze zorganizowanych masowych koncertach, gdy ktoś staje w przejściu i blokuje drogę ewakuacyjną, to podchodzą do niego ochroniarze i grzecznie proszą, aby zajął swoje miejsce.

Tu było zaś odwrotnie. Ochroniarze, aby nie drażnić mocniej i tak już zdenerwowanych ludzi, przymykali oko na to, że ktoś stawał między rzędami. Aż strach pomyśleć, do czego by doszło, gdyby coś faktycznie się stało, albo chociaż gdyby ktoś zasłabł.

Poza tym, czy służby, które nie były sobie w stanie poradzić z prawidłowym rozsadzeniem raczej dość spokojnych i w większości trzeźwych (bo przecież alkoholu nie sprzedawano) widzów, poradziłyby sobie ze spanikowanym tłumem?

Bieg dookoła stadionu... do toalety

Ktoś mógłby powiedzieć, że na każdym dużym koncercie zdarzają się niedociągnięcia organizacyjne. Problem w tym, że to nie są niedociągnięcia. Za niedociągnięcie można by uznać zbyt małą liczbę toalet, których faktycznie we wtorkowy wieczór rozstawiono za mało, do tego w ten sposób, że aby z nich korzystać trzeba było wyjść ze stadionu i obejść go praktycznie dookoła.

Za niedociągnięcie można by też uznać brak możliwości zakupu choćby zimnego piwa (sam kilkukrotnie tłumaczyłem zdezorientowanym obcokrajowcom biegającym po terenie obiektu i szukającym miejsca, gdzie sprzedawane są napoje, że po prostu organizator nie przewidział takiej możliwości).

Rozszerzenie strefy Golden Circle na większą część płyty stadionu czy sprzedaż biletów na numerowane miejsca, a później pozwalanie ludziom na siadanie gdzie tylko zapragną, to nie niedociągnięcia, to wyraz polityki organizatora koncertu. Polityki ukierunkowanej głównie na zmaksymalizowanie zysku, poprzez zwiększenie wpływów z drożej sprzedanych biletów oraz zminimalizowanie kosztów potrzebnych na utrzymanie przyzwoitych standardów obsługi.

Sektor Golden Circle zajmujący większą część płyty stadionu.
Sektor Golden Circle zajmujący większą część płyty stadionu. Marcin Michna
Monopolista może więcej

Ktoś mógłby zapytać, po co w ogóle o tym piszemy, przecież Live Nation to monopolista, firma, której polski oddział jest tylko trybikiem w wielkiej machinie organizującej co roku ponad 20 tys. koncertów ponad dwóch tys. artystów, przeważnie tych z najwyższej komercyjnej półki.

I słusznie. Czy fakt, że opublikujemy ten felieton zmieni coś w polityce Live Nation? Nie sądzę. Czy zmieni ona przez to swoje podejście do klienta i następnym razem bilety na miejsca numerowane faktycznie będą pozwalały obejrzeć koncert w lepszych warunkach? Też nie sądzę.

Ten tekst - a także tysiące komentarzy w Internecie i w mediach społecznościowych - przeczytają jednak osoby decyzyjne w Trójmieście. One - w przeciwieństwie do Live Nation - rozumieją, że taki koncert to też budowanie wizerunku całego regionu. I - być może - w przyszłości postawią już organizatorowi koncertu nieco inne warunki podczas negocjacji.

Ten tekst przeczytacie także wy, potencjalni widzowie na kolejnych koncertach Live Nation w Trójmieście. I może dzięki niemu dojdziecie do wniosku, że lepiej kupić bilet tańszy, zwykły... skoro i tak otrzymacie za tę cenę praktycznie to samo, a kilkaset złotych zostanie w waszej kieszeni. Z pewnością będziecie wiedzieli, że kupując bilety na koncert organizowany przez Live Nation możecie się spodziewać bałaganu i organizacji poniżej standardów, również tych dotyczących bezpieczeństwa.

Opinie (358) 10 zablokowanych

  • (59)

    Wina nigdy nie leży po jednej stronie. Mnie zastanawia co innego. Jak można oglądać koncert Gunsów ... na siedząco?!

    • 159 284

    • mówiąc szczerze to specjalnego szału widowni na płycie też nie było (6)

      ludzie po prostu stali

      • 56 8

      • bajzel PO swieci triumfy (5)

        • 4 56

        • Nie ma to jak do artykułu o koncercie rockowym wrzucić głupi tekst o polityce.

          • 73 2

        • bajzel po czym? ;)

          A co ma do tego PO? Jak dostaniesz sr.czki też będziesz zganiał na polityków?
          :D

          • 28 1

        • kiedy były wybory? w 2015? hmmmm... (1)

          • 1 2

          • On jest w takim stanie że nie kontaktuje jak się nazywa i gdzie mieszka od dwóch lat

            • 1 1

        • To wina Tuska ;P

          • 1 1

    • Brawo!!! (9)

      Trafna uwaga. Grają np Paradise City a oni co? Siedzą? To po co iść na taki koncert?
      P.S. ja bym nie usiedział :)

      • 24 44

      • a ja mam słonia w domu

        gdybaj sobie przegrywie co byś zrobił jakby mama sypnęła siankiem

        • 21 9

      • (5)

        repertuar jest różny ale nie wiem czy byś skakał na Don't cry albo Knockin on heaven's door

        • 18 7

        • (4)

          na tych utworach akurat sie spiewa,czego publka na trybunach tez nie robila ! Ja darlam sie za caly sektor.. niektorzy chyba pomylili koncerty... Na Bon Jovi rowniez trybuny szalaly,wiec nie pojmuje,czemu na Gunsach ludzie byli tacy sztywni. w mojej okolicy siedzieli 30-40 latkowie,bez dzieci.. ja mam lat 42 i tanczylam tyle ile moglam,zazdroscilam 50-letniej kolezance,ktora wyskakala sie na plycie.

          • 8 5

          • Też nie mogłam tego ogarnąć. (1)

            Byłam na trybunach i chyba jako jedyna z całego sektora śpiewałam i się bawiłam. Ludzie stali jak kołki!

            • 3 1

            • to witam w klubie, ze mną było podobnie. Parę osób przede mną tańczyło,koleżanki też,choć czasami siadały ze względów zdrowotnych,a ja cały koncert bawiłam się. Chciałabym cofnąć czas i iść na płytę

              • 1 1

          • Z (1)

            "Ja darłam się za cały sektor" współczuję ludziom którzy musieli słuchać twojego darcia a nie występu zespołu.

            • 4 5

            • no wybacz,ale przy Knockin' on heaven's door publika ma śpiewać. Po tekście Axla "I wanna hear you scream" publika ma krzyczeć,a tu cisza na trybunach..

              • 1 0

      • Słabe nagłośnienie na trybunach

        niestety mocno studziło temperament i nei zachecało do skakania

        • 4 1

      • jaceny

        Ludzie w wieku grajkow tego zesołu nie ustoją dłuzej niż 5min, bo w krzyżu skrzypi.

        • 1 1

    • (3)

      Zrozum, że nie każdy ma siłę stać kilka godzin w tłumie, szczególnie po ciężkim dniu w pracy. Żeby czerpać przyjemność z obcowania z muzyką trzeba mieć do tego komfortowe warunki...

      • 57 8

      • i ta przyjemnosc z muzyki bedziesz czerpal siedzac na stolku gdzie jest echo i poglos? glupota.

        • 9 24

      • zostań w domu, włącz tv, na pewno puszczą coś fajnego (1)

        żeby się zrelaksować po pracy

        • 8 7

        • Zenek będzie

          • 2 1

    • Nie wiem jak wogóle można ich oglądać !? (10)

      Kiedyś ich lider wypowiedział się na temat Polaków więc nie wiem czego tutaj szukali.

      • 24 43

      • on nie mówił o Polakach. zascianku. (6)

        • 21 12

        • (5)

          Taa, jasne. Mówił o alegorycznych marsjańskich Polakach, a nie tych prawdziwym. P**l głupoty i tyle. Po co Axla bronisz.

          • 11 19

          • ten wyżej to troll, nie reagujcie

            • 9 6

          • podaj źródło. (3)

            Jakiś zarejestrowany materiał, a jak nie masz, to szatafakap.

            • 3 1

            • powiedział w oficjalnym

              Wywiadzie, ze

              • 0 1

            • Jak (1)

              Nie zaklinaj rzeczywistości powiedział ze dla Żydów i Polaków nigdy nie zaśpiewa

              • 0 2

              • Do szkoły na naukę angielskiego głąbie!!!

                • 2 0

      • Kolejna gimbaza,co nie "umiejo" czytać...

        "poished Jews" - obejrzyj materiał źródłowy i naucz się języka angielskiego - Ignorancie

        • 11 1

      • Daj na luz

        Różne rzeczy ludzie gadają, zwłaszcza tacy, którym zależy na wywołaniu skandalu i tacy przepici i przećpani jak Axl. Gadał również, że nigdy się nie pogodzi ze Slashem i nie zagra z nim do końca życia. Jakby słuchać i brać na poważnie tych wszystkich muzyków, polityków itp. to by się pitolca dostało.

        • 4 1

      • Błąd tłumaczeniowy@!

        Nie chodzilo o polskich żydow a o ,,wypolerowanych żydow " czyli bagatych biznesmenow w usa (głownie zydzi) w sensie ze nie zagra dla nich na prywatnej imprezie chocby duzo zaplacili... Kupcie se slownik a nie od 20 llat odgrzewacie błąd tłumaczeniowy

        • 11 0

    • może dlatego że nie było cię stać na siedzący "bilet" ? a potem jedziesz na Woodstock i LEŻYSZ najarany-a/napity=a 3 dni na ziemi, czemu nie stoisz ???

      • 11 15

    • Oczywiście tylko leżąc

      • 3 0

    • (1)

      bo ktoś przyszedł z dzieckiem wczesno nastoletnim na przykład

      • 8 0

      • No i?

        No i? Byłem na płycie i malolaty tez byly:-)

        • 0 0

    • i tak największy dramat to był powrót (3)

      Ani organizatorzy, ani tzw. policja nie byli w stanie opanować ścisku do kolejki - mimo że także ja sam zwracałem policjantom uwagę, by coś zrobili, chociażby krzyknęli by ludzie tak się nie pchali. Najwyraźniej tzw. policja swoje działania ogranicza do (i) ścigania babć za sprzedaż kopru, (ii) wyłapywania grzecznego picia piwka w miejscach publicznych, (iii) zabijania paralizatorem naćpanych ludzi. W ten sposób minimalizują ryzyko, że ktoś im coś zrobi.

      Organizator nie zorganizował żadnego transportu, żadnych dodatkowych kolejek.

      Golden Circle na 3/4 płyty to już januszostwo w najczystszej postaci - tak samo jak zorganizowanie uczestnikom tour de kibel.

      Natomiast sam koncert, nagłośnienie na płycie - petarda a fatalna logistyka wspaniałych wspomnień nie zaćmi.
      pozdrawiam!

      • 20 5

      • A w stronę Przymorza i Żabianki nie jeździło nic. (2)

        Żadnych podstawionych autobusów czy tramwajów. Jedyny środek transportu to własne nogi i godzinny spacer, co po koncercie a wcześniej całym dniu w pracy nie było spełnieniem marzeń.

        • 0 1

        • (1)

          Było ale od Hallera a ze stadionu z trampka

          • 0 0

          • Nawet jeśli to info na stadionie o to skąd odjeżdżają ewentualne autobusy/tramwaje było żadne!

            Powinni podstawić kilka autobusów - jeden przez Przymorze, Zaspę, Żabiankę do Sopotu, drugi w stronę Brzeźna, Nowego Portu i powinna być informacja którędy do autobusu i gdzie będzie on czekał. Nie wszystkim po drodze był dworzec głowny, do którego jechało SKM. A dojście do Hallera spod stadionu jest kiepskie. Ludzie szli ulicą bo nie wiedzieli jak się stamtąd wydostać. Moim zdaniem klapa.

            • 0 0

    • Artykuł jest o uchybieniach ze strony organizatora

      A nie preferencjach klientów.

      • 9 2

    • Dlaczego?

      ...bo ktoś ma 1,52 i nic nie zobaczy zza pleców, nawet w GC.

      • 7 0

    • wyjasnie ci jaki jest powód ogladania koncertu z trybun. (2)

      Koncerty "wielkich" to nie juwenalia z Kultem, Comą czy innym Hejem. Wybieram sie na trybuny, by zobaczyc jak grają, co sie dzieje na scenie, oszczedzić sobie przepychania, oblewania browarem, ocierania sie o spoconego dziada.

      • 22 3

      • nie było browaru, jakbys był to byś wiedział (1)

        na płycie nie było ścisku i żadnego przepychania, a na pewno nie było januszy walczących o miejsce, tak jak to widać na filmie

        • 2 2

        • wiem ze na tym nie było, czytałem artykuł.

          mówie o ogole, browar czy inny napój- niewielka róznica. W tym przypadku akurat na trybunach było jak było. Koncerty na których byłem(zawsze na trybunach, AC/DC, Rammstein, Ozzy, Iron Maiden etc) zawsze było elegancko, widziałem wszystko, znacznie wiecej niz z płyty przed sceną (znajomi wolą płyte).
          A co do Januszy walczacych o miejsce- tez bym sie zdenerwował gdyby ktoś zajął miejce za które zapłaciłem - Organizacja koncertu to HIV

          • 1 0

    • Wina niemal zawsze jest po jednej stronie. Regułki wiejskich filozofów można między bajki włożyć.

      • 1 0

    • (1)

      Sama miałam bilet na trybunach, bo mam aż 155 cm wzrostu i wiedziałam, że więcej stamtąd zobaczę niż z płyty GC. Ale czy to znaczy że siedziałam? Nie, nawet nie stałam, po prostu świetnie się bawiłam.

      • 10 0

      • Przybij piątkę! :)

        • 0 0

    • (3)

      Dokladnie to samo pytanie sobie zadaje. Zaluje bardzo,ze nie kupilam biletu na plyte. Publicznosc na trybunach była tak dretwa,jakby przyszli na spektakl lub do filharmonii. Koncert rockowy wrecz nie pozwala usiedziec. Ja osobiscie mimo,ze na trybunie tanczylam przez caly koncert i bylam na siebie wkurzona,ze zdecydowalam się na bilet w sektorze. Ludzie dookoła zadziwili mnie swoja postawa, chyba niektorzy znalezli się tam przez przypadek.

      • 6 3

      • Na płycie było super!

        Nie było ścisku, jakość dźwięku tez chyba była tam lepsza. Wychodzi na to, że warto było wydać mniej

        • 4 0

      • tańcz głupia tańcz swoim życiem się baw

        • 0 2

      • A dlaczego myślisz ze lepiej się bawiłaś niż ci co siedzieli? Był jakiś wymóg ze wszyscy muszą skakać i drzec pysku? ??

        • 1 3

    • A co w tym dziwnego?

      Chodzi przecież o zespół emerytów , którego szczyt kreatywności przypada na koniec lat 80tych ubiegłego wieku. Większość fanów dobiega przecież do 50tki.

      • 6 1

    • Można, tzn. obok siedzenia było dużo miejsca do skakania :). Akurat my byłyśmy tymi szczęściarami, które przyjechały wcześniej, tak się złożyło, i usiadły na swoich miejscach, ale bardzo współczuję ludziom, którzy nie mieli takiego szczęścia. Na takim koncercie powinni wszyscy się skupić na artystach a tu taka nieprzyjemna sytuacja przez dezorientację wprowadzona przez organizatora!!!

      • 1 0

    • Można? Można! (2)

      Słuchaj mnie Ty mały, 17-letni knutku - Otóż można. Osoby niepełnosprawne mogą oglądać koncert G'N'R na siedząco, dorośli z dziećmi mogą oglądać koncert na siedząco, ludzie, którzy w przeciwieństwie do Ciebie pracują, więc mogą dotrzeć na stadion w późniejszych godzinach, kiedy najlepsze miejsca na GC i płycie są już oblężone, mogą oglądać koncert na siedząco, osoby, które zwyczajnie nie chcą stać przez 4 godziny (czas między otwarciem bram a wejściem Gunsów) mogą oglądać koncert na siedząco, osoby starsze mogą oglądać koncert na siedząco, osoby, które lubią GNR ale nie są tak die hard'owymi fanami, żeby stać cały dzień mogą oglądać koncert na siedząco....Może jakieś 15% normalnych ludzi woli oglądać na stojąco z różnych powodów, no i tacy jak Ty - nastoletni, utrzymywani przez rodziców, niepracujące nieroby bez dzieci pod opieką i żałujące kasę na trochę droższy bilet. Pozdrawiam :*

      • 8 4

      • (1)

        Ja mam ponad 40 lat oczywiście pracuję i nie pojmuję jak można siedzieć na tym koncercie. Rozumiem dzieci ,osoby starsze i schorowane,ale pozostałych ani trochę,chyba że znali tylko kilka piosenek,a nie byli fanami tak jak ja.

        • 3 1

        • No własnie, nie rozumiesz. Czyli nie zrozumiesz również, że nie każdy chce stać, a liczba bilet na GC i płytę też była ograniczona. Ale co ja będę ciemniakom tłumaczył...

          • 1 1

    • Nie każdy uczesrnik koncertu ma 18 lat. Zgredy też lubią dobrą muzykę

      • 1 1

    • Otóż można

      Niestety nie każdy jest osobą bez żadnych schorzeń i też ma prawo posłuchać dobrej muzy.

      • 0 0

  • (11)

    W końcu ktoś napisał prawdę o LiveNation Polska. Teraz przydałby się jeszcze dobry prawnik.

    • 709 6

    • polski porządek
      mina gościówy po prawej bezcenna :D

      • 3 4

    • (2)

      Niepotrzebny dobry prawnik. Usługa wykonana nienależycie więc można żądać zwrotu pieniędzy.

      • 26 1

      • Ja jeszcze dodam jak było na VIP'ach (1)

        Najpierw po drodze obsługa niedoinformowana którędy ludzie z biletami VIP wchodzą i wprowadzali w błąd. Potem na bramie VIP nie było opasek bo ktoś nie dostarczył na czas. Z kolei na sam koniec wg informacji organizatora miała być godzina after party a jak się przyszło to okazało się, że albo wszystko pochowane albo że nie było wystarczającej ilości picia i jedzenia. Więcej już biletu VIP u LN nie kupię bo to bez sensu.

        • 19 0

        • spiesze z tłumaczeniem, firma live nation nie chciala przez 2 h wpuscic firmy zatrudniajacej oosby do obslugi strefy vip- nie mial zatem kto wydawac opasek. istna parodia. pracownicy stali na chodniku a organizator nic sobie z tego nie robil, mimo ze vipy juz wchodzily na teren stadionu

          • 9 0

    • (1)

      art. 160 k.k. narażenie na niebezpieczeństwo

      • 14 1

      • to dla prokuratora

        • 11 1

    • pisac do UOKiK

      oni potrafia takie rzeczy zalatwiac.
      a poki odpowiedza - Live Nation Polska na fejsbuku

      • 3 0

    • Piszcie co chcecie,

      kasa zarobiona, oni i tak z tego nic sobie nie robią, polska rzeczywistość, normalka.

      • 6 1

    • Bardzo dobry artykuł

      ...jak w temacie.

      • 4 1

    • Sektor GSFT

      Przerzucali nas, 10 razy sprawdzali, znakowali, nie dali posiedzieć - organizacja jedna z najgorszych. Do tej pory ze wszystkich koncertów najlepiej było na Bon Jovi - raz, porządnie i na top top, na wesoło.

      • 0 0

    • jeszcze co?

      • 0 0

  • dziwne (4)

    Kiedy Służba Ochrony Lotniska lub Straż Graniczna sprawdza dokładnie delikwenta lub jego bagaż na lotnisku to zaraz odzywają się głosy niezadowolenia.
    Kiedy przed koncertem G&R ochrona sobie odpuściła obmacywanko to ci sami ludzie kwiczą jak trzoda przed ubojem
    Ludzie, zdecydujta się na coś ...

    • 47 195

    • ale to przecież nie o tym (1)

      • 27 1

      • On ma po prostu fetysz lotniska bo mu SOL Harnasia wyrzucił

        • 32 4

    • Skąd wniosek, że "ci sami ludzie"??

      • 7 1

    • W dobie...

      .. ekstremistów, szaleńców i zamachowców wolę być obmacany przy wejściu.

      • 2 3

  • Zgadzam się (11)

    Zgadzam się z autorem w 100 %. Bilety GC to tylko napełnianie kieszeni pazernemu organizatorowi. W lipcu jadę na Narodowy na koncert DM kupiłem zwykły bilet nie dlatego że mnie nie stać na droższy ale tylko dla tego że i tak zobaczę i usłyszę to samo. Tak też i zrobię na koncercie DM w Ergo w lutym 2018.

    • 232 5

    • A po co 2 razy jedziesz na koncert DM w ciągu 4 miesięcy? (2)

      Za pierwszym razem nie zapamiętasz?

      • 13 57

      • (1)

        Słucham DM od 1988 roku więc dla mnie to wielkie wydarzenie gdyby nie sprawy zawodowe i rodzina to bym był i w Łodzi i Krakowie.

        • 34 6

        • I w gdyni, żukowie i koluszkach itd.

          • 7 15

    • (1)

      Na Depeche Mode na Narodowym nie ma biletów GC więc żaden wyczyn :)

      • 13 1

      • Tiaa, nie ma. Po prostu zrobili całą płytę w cenie GC :D Żaden wyczyn, na poprzednim ich koncercie w tym miejscu GC i tak zajmowało większość płyty. Ta firma to porażka.

        • 20 1

    • Ergo arena

      Nie polecam koncertów w ergo arenie ,z własnego doświadczenia wiem, że audio z powodu kształtu areny jest beznadziejne

      • 10 3

    • Ghost (1)

      A ja w Gdańsku chciałbym GC (w Wawie mam płytę), ale po tym tekście zwątpiłem :(

      • 5 0

      • GC, albo wcale

        Nie ma sensu kupować innego biletu.
        Mimo tego, że GC to tak na prawdę płyta...

        • 4 0

    • Nie usłyszysz.

      Ludzie ze "zwykłymi" biletami g*wno usłyszeli na tym koncercie.
      (Swoją drogą można to też było ująć w artykule)

      • 0 1

    • Musisz bardzo lubić DeMono :)

      • 2 1

    • ściemniasz

      na bank cię nie stać

      • 0 1

  • Bardzo się cieszę, że napisaliście taki tekst (7)

    Większość redakcji woli potulnie przemilczeć "niedociągnięcia" Live Nation. Wy nie. Szacunek.

    • 480 5

    • Nie chodzę na koncerty... (4)

      ... ale mam wrażenie że jednak ten artykuł powinien trafić do Live Nation czy jak oni się nazywają. Przecież nie obsługują sami imprez. Robią to podwykonawcy. I tu mamy do czynienia z polską bylejakością i januszostwem biznesu. Z opisu jedyną winą LN jest nieodpowiedni dobór podwykonawcy i brak nadzoru (co dla międzynarodowej korpo, zapewne amerykańskiej, jest dość dużym zarzutem). Odpowiednio opisane zgłoszenie, może poskutkować zmianą podwykonawcy.
      Jeśli na świecie panują standardy jak piszecie, to ktoś może nie mieć świadomości że w pewnym kraju, firma specjalizująca się w ochronie będzie miała w d.... zasady bezpieczeństwa.

      • 16 3

      • a jakie to ma znaczenie? organizatorem głowym jest LN i to on odpowiada

        sam wybiera swoich podwykonawców, nikt go nie zmusza do tego, więc ponosi pełną odpowiedzialność

        • 10 2

      • przetłumaczony tekst powinien trafić do siedziby korporacji. (1)

        Może ktoś z najwyższych władz tej firmy (nie wiem skąd są; czy z UK, czy z USA) powinien dać po łapkach "menadżerom" z polskiego oddziału.

        Chociaż z drugiej strony pewnie i tak liczy sie tylko zysk...

        • 9 0

        • co prawda mi to zwisa - ale popieram

          tym bardziej że czytam te same skargi za kazdym razem

          • 2 1

      • to organizator odpowada

        chciałam tylko przypomnieć że to organizator zdecydował że miejsca mają być nie numerowane a nie ochrona w związku z powyższym powinni zgodnie ze swoim własnym regulaminem zwrócić ludziom różnicę w cenie biletu

        • 5 2

    • Nie spodziewali się, że tyle osób będzie chciało droższy bilet (1)

      To się powiększyło ten sektor i tyle. Na następny koncert pewnie ceny 50% wyższe, skoro ludzie i tak kupią.
      Przecież ten problem z biletami na imprezy jest od lat. I nic się nie zmieni bo fani zawsze przyjdą, więc kto normalny pozbędzie się części zysków by fani mieli lepiej? To tak jakby chcieć taniej sprzedać dżinsy osobie, która już nam podtyka pod nos banknot 200 PLN i chce je jak najszybciej zabrać - będziemy "nie, nie, sprzedam za 150?"
      Sami nakręcamy tą komercję do granic absurdu.

      • 4 0

      • No niezupełnie się zgadzam

        Produkt to produkt, usługa to usługa - jeśli umawiasz się na konkretny towar za konkretne pieniądze, to się wywiązujesz. Koniec tematu.

        • 4 0

  • za miecha jadę na narodowy na DM tez z Live Nation (16)

    mam obawy po tym co widze sie działo w Gdańsku a tam ludzi bedzie dwa razy tyle co tutaj, i jak tez taki numer wywiną? licze ze ci co byli nie zostawia tak tej sprawy i ta żałosna firemke pociągną do odpowiedzialności jakimś pozwem

    • 150 4

    • (2)

      3 lata temu na DM bylo ok. Ale widac "optymalizuja zyski"

      • 18 1

      • Tez Golden circle było na więcej niż połowę płyty stadionu w 2013 roku. Gdy na tegoroczny koncert dm pojawił się plan stadionu i ceny biletów bylo wyszczególnione Golden circle i tańsza osobo płyta. Jednak krótko przed uruchomieniem sprzrdzy biletów kategoria biletów Golden circle zniknęła a zostala jedynie płyta do zakupu w cenie Golden circle.

        • 19 1

      • Ja też

        Też byłem 3 lata temu - organizacja była bez zastrzeżeń ... za miesiąc też jadę i mam nadzieję na brak niespodzianek

        • 0 0

    • (1)

      Byłam w niedzielę na Narodowym na Coldplay, ten sam organizator ale zupełnie inaczej to wyglądało. Nie mam uwag co do organizacji.

      • 3 3

      • Coldplay

        Rzeczywiście patrząc na to co działo się na GnR to na Coldplay było "luksusowo", chociaż jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to na trybunie nienumerowanej z widokiem prosto na scenę, alejki i schody były zawalone ludźmi, ochrona mimo zwracanych uwag nie reagowała. Dziwię się tylko tym ludziom, którzy się na tych schodach rozstawiali, miejsca wolne jeszcze były, oczywiście nie w takim dobrym miejscu, ale jak się kupuje tańszy bilet to trzeba się liczyć z tym, że jak nie przyjdziesz odpowiednio wcześniej to będziesz miał gorsze miejsce.

        • 0 0

    • Haha (1)

      Czuj się już wyDyMany nie chowaj sie za innych, mnie wczoraj wydymali

      • 7 0

      • I gubisz kartofelki buhaha

        • 0 1

    • z tego co wiem,będzie tak samo

      • 0 0

    • Powinno być ok

      W 2013 byłem na trybunach i było spoko, teraz też na to liczę.

      • 2 1

    • Różnie bywa (2)

      Na Aerosmith przyszłam w trakcie trwania supportu, nie czekałam w żadnej kolejce, a opaski na GC były zakładane zaraz przy wejściu z płyty na GC. To też organizowało Live Nation i wtedy nie mogłam im nic zarzucić. Chyba wszystko zależy od szczęścia :)

      • 7 0

      • Skandal (1)

        To prawda. Między organizacją Aerosmith a GnR była taka przepaść jakby to dwie różne firmy robiły.
        Ja do wszystkich powyższych uwag chcę dorzucić jeszcze jedną. W dobie szalejącego terroryzmu i atakach na ludzi w trakcie m.in. koncertów ochrona obiektu w Gdańsku była po prostu skandaliczna. Nie widziałam ani jednej osoby, ktora zostałaby porządnie sprawdzona. Przede mną wchodziły osoby, ktore byly sprawdzane wykrywaczem metalu i po sygnale,ze takowy jest nie były wogóle dodatkowo przeszukiwane! Tak samo było z torebkami i plecakami - można było wnieść absolutnie wszystko, wielu toreb nawet nie polecono otworzyć! Za to ja musiałam się pozbyć nakrętki od butelki, natomiast koleżanka za mną wniosła całą butelkę z nakrętką (nikt nawet nie zauważył, co niesie pod pachą). WTF? Co komu mozna zrobic nakrętką od wody mineralnej?? Czy Wy sobie, LN, jaja robicie?! Mieliście więcej szczęścia niż rozumu, że do niczego strasznego nie doszło.

        • 2 0

        • Bo w Polsce możemy czuć się bezpiecznie tak długo jak nie będziemy wpuszczać

          tych zacofanych kulturowo o jakieś 1300 lat emigrantów ekonomicznych.

          • 0 0

    • Spoko

      Pozdro i do zoba 21 :) bedzie dobrze!!!

      • 2 0

    • jezeli zrobiles glupote i kupiles miejsce siedzace to i tak nic nie uslyszysz

      • 0 0

    • zostań.. w lutym DM będą w Gdańsku

      • 1 0

    • Monia

      Byłam na DM w Warszawie i był porządek. Pierwszy raz słyszę o takim bałaganie, coś tu nie zadziałało z organizacją,

      • 0 0

  • Dlatego wolę koncerty w kameralniejszych miejscach (2)

    B90, Ucho, Parlament, fakt może nie ma "takich" gwiazd, ale bywała i np. Sepultura czy Therion. Na takich koncertach faktycznie można stać 10m od sceny albo i pod sceną i bez stresu kontemplować muzykę.

    • 150 15

    • Racja

      koncerty klubowe zawsze najlepsze!

      • 11 0

    • Zresztą jakość dźwięku na stadionie, a kilkanaście metrów od sceny w akustycznie przystosowanym pomieszczeniu

      Bez porównania. Nawet heavy rock brzmi w klubach lepiej.

      • 0 0

  • Jak to LN jest monopolistą a PMJM!? (3)

    Prestige MJM robią znacznie lepsze koncerty!

    • 47 6

    • MJM to popierdółki

      nie robią. Organizacyjne też są wpadki (chocby koncert JT na stadionie w Gdańsku gdzie 50 tysiecy osob zostało oszukanych otrzymujac okrojony występ w cenie zwykłego). Poza tym to LN ma prawa do największych tras koncertowych, MJM ogarnia tylko ochłapy.

      • 0 0

    • Organizacja

      Zgadzam się! Bawiliśmy się na jednym z koncertów organizowanych przez tą firmę i LN powinno się od niej nauczyć, jak organizować tego typu imprezy. Absurdem było połączenie GC EE z GC, mogli napisać, że kupując tańszy bilet i tak dopcham się do sceny, bo nie ma podziału na sektory! Wiem jedno, że niestety ale teraz decydując się na jakieś wydarzenie 3 razy sprawdzę organizatora, a na pewno będę starała się unikać LN. Szkoda, że przy występie takiej gwiazdy i legendy organizator zaliczył wtopę!!! Wstyd!!!

      • 1 1

    • Nie zgadzam się.

      Na koncercie Justina Biebera była katastrofa. Było zresztą głośno o tym.

      • 0 0

  • janusz oszczędzał rok na bilet za 400 zł i teraz wielka awantura (14)

    wstyd mi za was

    • 24 342

    • Nie ważne czy oszczędzal czy nie

      Skoro płacę to wymagam. Jak będziemy pozwalac organizatorom na robienie nas w balona, to będą jeszcze bardziej za każdym razem oszukiwac i będą nam się śmiać prosto w twarz.

      • 102 2

    • Czyli prawo do "awantury" jak to nazywasz, czyli po prostu do zwracania uwagi - ma prawo tylko ten, co wyciąga kasę na stół bez problemu? ten co oszczędzał już nie ma takiego prawa?

      • 57 1

    • ci*l

      Pi.....l sie trolu weź wiadro i idź wy....l śmieci bo cię stara op....li

      • 20 5

    • A mi wstyd, że jesteś idiotą...

      • 21 0

    • oo kolejny fan Dodzi! Nawiedzony pajac!

      • 6 1

    • Napisał hrabia 500+

      • 21 4

    • pewnie pracownik live LN zwala winę na januszy że swoją robotę nie umje wykonać

      • 5 2

    • Ludzie maja różne priorytety, jedni wolna posłuchać dobrej muzy, innym wystarczy nawalić sie tanim browarem i sa happy ...

      • 2 0

    • Nie stać było na trybunkę, to trzeba było się tłoczyć...

      Akurat, to moja dniówka, ale jak płacę to wymagam, a lokaj musi spełnić moje zachcianki za taką kaskę. a jak nie, to w dyby i do lochu - będzie reklamacja.

      • 3 2

    • Majkel cieciu

      wstydź się za siebie

      • 2 0

    • 400 zetów na 1 koncert NA STADIONIE? (1)

      Chyba organizatorzy upadli na głowę, a ci którzy kupili jeszcze bardziej. Za 400 zeta mogę mieć karnet na cały Opener

      • 2 0

      • Na opener?? A co tam ciekawego jest?

        • 0 0

    • A Ty wziąłeś kredyt i nie musiałeś oszczędzać? ale nie zapomnij spłacić!!

      • 0 0

    • Ty kurka nic nie rozumiesz

      A skoro nie kumasz, to po co ryja otwierasz?

      • 1 0

  • Wstyd - za morde ich i do odpowiedzialnosci (4)

    Live srejtion a nie nation

    • 83 3

    • Marzenia (1)

      Płacisz płacisz ,zdrowie tracisz ,lepiej kup bilety na openera gwarancja spokoju i muzyki ,piwo mozna wypić bez problemu.

      • 0 1

      • Tyle że w znacznej mierze (oprócz wyjątków) repertuar lekko ssie...

        • 0 0

    • nieeeeeeeeee......

      • 0 0

    • myślę, że w obliczu skandalu ta pseudo firma cwaniaków już więcej w Gdańsku niczego nie zorganizuje!

      a gdyby jednak tak było to nie będzie chętnych na danie oszustom zarobienia

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Powieść Moniki Milewskiej pt. "Latawiec z betonu" opowiada o: