"ABBA orkiestrowo" w filharmonii - koncertowo pogrzebane nadzieje

W sobotni wieczór w Filharmonii Bałtyckiej Wojciech Zieliński, soliści oraz orkiestra Zieliński Project zaprezentowali przeboje ABBY we własnych aranżacjach.
W sobotni wieczór w Filharmonii Bałtyckiej Wojciech Zieliński, soliści oraz orkiestra Zieliński Project zaprezentowali przeboje ABBY we własnych aranżacjach. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Projekt "ABBA orkiestrowo", który zaprezentowano w sobotni wieczór w Filharmonii Bałtyckiej, miał wszystko, co potrzebne, żeby odnieść sukces - ciekawe, autorskie aranżacje przebojów szwedzkiej grupy, dwudziestoosobową obsadę (a publiczność przecież kocha rozmach) oraz utalentowanych wykonawców, którzy nie powinni mieć najmniejszego problemu z tym, aby skraść serca słuchaczy. Niestety, pokładane nadzieje pogrzebało fatalne nagłośnienie - proporcje brzmieniowe zostały tak zaburzone, że chwilami ciężko było się domyślić, czego właściwie słuchamy.



Koncerty w Trójmieście - kalendarz imprez


Projekty typu "tribute" cieszą się ogromną popularnością i dają gwarancję frekwencyjnego sukcesu. To jeden z głównych powodów, dla którego artyści tak chętnie sięgają po repertuar gwiazd i prezentują go w najrozmaitszych wariantach. Nie wszyscy grają fair, dlatego zanim zdecydujemy się kupić bilet na koncert, warto dokładnie sprawdzić, kto dokładnie wystąpi, co konkretnie i w jaki sposób zaprezentuje. Minimalizujemy dzięki temu ryzyko rozczarowania i wydania pieniędzy na coś, co być może wcale nie okazałoby się takie ciekawe, jak zapewnia organizator.

Koncert na "patencie". Jak kupić bilet, by się nie nabrać i nie żałować?



Przezorny nie zawsze zadowolony



Czy lubisz koncerty typu "tribute"?

Zobacz wyniki (367)
Niestety, nawet wybierając imprezę bardzo skrupulatnie i sprawdzając wszystko, co może mieć decydujący wpływ na nasze zadowolenie, nie mamy gwarancji, że unikniemy rozczarowania. Przekonałam się o tym dobitnie podczas sobotniego koncertu "ABBA orkiestrowo" w Filharmonii Bałtyckiej.

Co mnie przekonało, żeby pójść właśnie na ten koncert? Przede wszystkim to, że projekt miał opierać się na przebojach ABBY, ale ich nie kopiować. Miały zostać zaprezentowane autorskie aranżacje, uwspółcześniające nieco hity szwedzkiego zespołu. Do udziału w wydarzeniu przekonał mnie też spory aparat wykonawczy - na scenie miało wystąpić ponad 20 muzyków, a pieczę nad całością miał sprawować Wojciech Zieliński, którego miałam okazję wielokrotnie słyszeć.

Ciekawa byłam też tego, jak z przebojami ABBY poradzą sobie młodzi, ale dobrze wykształceni i utalentowani wokaliści: Paulina Talarska, Paulina Sobiś, Mateusz Grygorowicz i Dominik Ochociński.

Choć wszystkie z obietnic organizatorzy spełnili i odbyło się dokładnie to, co zapowiadano, koncertem nie byłam w stanie się cieszyć, bo uniemożliwiło to fatalne nagłośnienie.

Wojciech Zieliński - lider projektu, podczas koncertu grał na fortepianie i zabawiał publiczność opowiastkami nie tylko o Abbie.
Wojciech Zieliński - lider projektu, podczas koncertu grał na fortepianie i zabawiał publiczność opowiastkami nie tylko o Abbie. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Brzmieniowy bałagan



W tyle sceny, za ścianą z pleksy, usadzono smyczki, po bokach znajdowały się perkusja, fortepian i instrumenty dęte, przed ścianką, tuż za solistami, rozstawiono gitary elektryczne. Bez pomocy nagłośnienia smyczki nie miały szans w tym koncercie zaistnieć, a przecież to projekt "ABBA orkiestrowo".

Wojciech Zieliński wspomniał podczas koncertu, że takie usadzenie to nie norma - z reguły smyczki siedzą wyżej, na podwyższeniu. W Filharmonii Bałtyckiej takiej możliwości podobno nie było.

Nawet gdybyśmy odpuścili tym instrumentom smyczkowym, to złego nagłośnienia wokalu nie broni nic. A chwilami było tak fatalne, że głosy całkowicie zanikały, bądź zaburzone były ich proporcje - chórek dominował nad głosem wiodącym. To niezbyt sprzyjające warunki akustyczne do słuchania piosenek.

Jak się bawić w Halloween? Imprezy w Trójmieście



ABBA uwspółcześniona



W programie sobotniego koncertu znalazły się m.in. takie przeboje, jak "Money, Money", "Chiquitita", "Knowing Me, Knowing You", "Gimme! Gimme! Gimme!", "Mamma Mia", "Dancing Queen" czy "The Winner Takes It All".

Aranżacje były ciekawe nie tylko z uwagi na obsadę, na jaką zostały rozpisane piosenki. Ciekawa była też zabawa stylem - chwilami w utworach ABBY było więcej swingu niż popu. Tę zmianę stylistyki starały się oddać też wokalistki spłaszczając barwę głosu. Brzmiało to jednak nienaturalnie, a chwilami wręcz zalatywało amatorszczyzną.

Zauważalny był też brak konsekwencji. Z jednej strony podkreślono, że projekt nie jest kalką, z drugiej stosowano wiele wyraźnych odniesień, m.in. elementy charakterystycznej dla ABBY choreografii. Wyglądało to dość groteskowo, ale cieszyło oko i wprawiało w dobry nastrój.

Niekorzystnie na wartość artystyczną wpłynęły natomiast próby naśladowania głosów wokalistów ABBY. Tym bardziej, że nie było takiej potrzeby, skoro projekt nie miał być wierną kopią. W rezultacie głosy brzmiały nienaturalnie, płasko, a wokaliści byli spięci, bo koncentrowali się na tym, aby za bardzo nie być sobą. Kiedy jednak zdarzyło im się zapomnieć o tym "udawaniu", ich głosy brzmiały naturalnie i znacznie ciekawiej. Może warto pójść tą drogą?

Konkursy! Sprawdź, co można u nas wygrać

Frekwencja dopisała, a wyrozumiała gdańska publiczność po zakończonym koncercie tradycyjnie nagrodziła artystów gromkimi brawami.
Frekwencja dopisała, a wyrozumiała gdańska publiczność po zakończonym koncercie tradycyjnie nagrodziła artystów gromkimi brawami. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Projekt do poprawki



O rozbieżnościach intonacyjnych nie będę się rozpisywała, bo nie wiem, jak wyglądał odsłuch. Jeśli był tak fatalny, jak nagłośnienie sali koncertowej czy oświetlenie, to artyści są usprawiedliwieni. Odczuwam jednak ogromny niedosyt, bo poszłam na ten koncert z nadzieją na posłuchanie ciekawych młodych głosów. Usłyszałam natomiast jedynie ich namiastkę.

Projekty typu "tribute" dają gwarancję frekwencyjnego sukcesu, ale są obarczone pewnym ryzykiem - wymagania są bardzo mocno wyśrubowane. I to nie przez muzyczny pierwowzór, a przez liczne "tribute bandy", które niejednokrotnie poziomem artystycznym przebijają oryginał.

Koncertów czy widowisk opartych na piosenkach ABBY w ciągu ostatnich kilku lat zaliczyłam mnóstwo, a ich poziom był bardzo zróżnicowany. Jedne zachwycały, inne przeciwnie - sprawiały, że nigdy więcej nie chciałabym do nich powrócić. ABBY w wykonaniu Wojciecha Zielińskiego i jego zespołu chętnie bym jeszcze kiedyś posłuchała, w optymalnych warunkach akustycznych, żeby móc wyrobić sobie na jej temat zdanie. Po sobotnim koncercie nie jestem w stanie, bo nawet jeśli moją uwagę przykuły jakieś elementy składowe, to ani przez chwilę nie złożyły się w kompletną całość.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (47)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Jarmark Bożonarodzeniowy
Jarmark Bożonarodzeniowy
jarmark
lis 19-24.12
g. 12:00 - 20:00
Gdańsk, Targ Węglowy
Aga Zaryan Christmas Songs
Aga Zaryan Christmas Songs
kolędy i pastorałki
gru 12
niedziela, g. 19:00
Gdańsk, Stary Maneż
Tymek
Tymek
hip-hop
gru 16
czwartek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaka prędkość strugi powietrza unosi osobę dorosłą?