• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Sentymentalny wieczór z Anitą Lipnicką w Starym Maneżu

W sobotni wieczór w Starym Maneżu Anita Lipnicka zaprezentowała utwory, które wywarły największy wpływ na jej życie i twórczość, w akustycznej odsłonie.
W sobotni wieczór w Starym Maneżu Anita Lipnicka zaprezentowała utwory, które wywarły największy wpływ na jej życie i twórczość, w akustycznej odsłonie. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Anita Lipnicka obecna jest na scenie muzycznej od 25 lat, a że każdy jubileusz stanowi znakomitą okazję do wspomnień i podsumowań, podczas sobotniego koncertuStarym Maneżu artystka zaprezentowała te kompozycje, które wywarły największy wpływ na jej życie i twórczość. W programie znalazły się jej autorskie utwory, przeboje z repertuaru Varius Manx i covery, a wykonanie każdej piosenki poprzedzała obszernym wprowadzeniem, dzieląc się swoimi wspomnieniami oraz anegdotami, niejednokrotnie wywołując salwy śmiechu na widowni. Owacjom nie było końca!



Anita Lipnicka rozpoczęła działalność artystyczną ćwierć wieku temu. Jak sama przyznała otwierając koncert, w tym czasie przeszła długą i krętą drogę - od ikony popu lat 90. (z Varius Manx), poprzez okres młodzieńczych poszukiwań własnej, autorskiej ekspresji, następnie wielką przygodę z pogranicza alternatywy - w duecie z Johnem Porterem, aż po ostatnie, dojrzałe i w pełni świadome projekty solo, będące wypadkową tych wszystkich poszukiwań.

 Anita Lipnicka czarowała słuchaczy nie tylko muzyką, ale i barwnymi opowieściami, niejednokrotnie rozśmieszając ich do łez.
Anita Lipnicka czarowała słuchaczy nie tylko muzyką, ale i barwnymi opowieściami, niejednokrotnie rozśmieszając ich do łez. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Sobotni koncert był opowieścią (nie tylko muzyczną), streszczającą te 25 lat. Artystka zaprezentowała te kompozycje, które ją ukształtowały, bądź które po prostu są dla niej bardzo ważne, w akustycznej odsłonie. Oprócz hitów z repertuaru Varius Manx, dzięki którym zyskała ogromną popularność, i swoich własnych kompozycji, zaprezentowała też kilka coverów. Nawet takie, których jej zdaniem nie powinien wykonywać nikt inny poza ich pierwszym wykonawcą. Ona oporów jednak nie miała.

- Jestem już tak stara, że mi wolno. Bo co się może stać? - kokietowała publiczność.
Widownia była zapełniona do ostatniego miejsca.
Widownia była zapełniona do ostatniego miejsca. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
I tak, w programie znalazły się m.in. "What I am" Edie Brickell & New Bohemians, "Linger" The Cranberries", "Loosing My Religion" grupy R.E.M. czy "Nothing Compares to You" Prince'a, rozsławione przez Sinead O'Connor. Lipnicka, jak na dojrzałą artystkę przystało, nie bała się konfrontacji z takimi kultowymi hitami. Gdyby próbowała stworzyć kopię, wyszłaby z tego parodia. Ale nie próbowała. Przeciwnie - jej interpretacje były bardzo odważne, pozostała wierna swojemu stylowi, nad którym pracowała przez ćwierć wieku. A że autentyzm interpretacyjny jest niekwestionowaną wartością, efekt okazał się znakomity.

Koncerty w Trójmieście


Już w zapowiedzi koncertu informowano, że będzie to impreza przegadana i tak było w istocie. W programie znalazły się piosenki, które Anitę Lipnicką ukształtowały, więc artystka poczuła się w obowiązku opowiedzieć słuchaczom o każdej z nich nieco więcej. A że ma nie tylko gadane, ale i ogromne poczucie humoru, publiczność niejednokrotnie wybuchała śmiechem. Nie brakowało szczerych wyznań, opowieści o szkolnych miłościach, sprośnych żarcików i aluzji. Lipnicka opowiadała zarówno o swoich wzlotach, jak i życiowych porażkach, o odważnych decyzjach, które podjąć musiała i które w efekcie wyszły jej na dobre.

Ogromne poczucie humoru i dystans do siebie miała nie tylko Lipnicka, ale i towarzyszący jej muzycy. Uroczy kontrabasista, dla przykładu, rozbawił słuchaczy do łez swoją parodią Freddiego Mercury'ego.
Ogromne poczucie humoru i dystans do siebie miała nie tylko Lipnicka, ale i towarzyszący jej muzycy. Uroczy kontrabasista, dla przykładu, rozbawił słuchaczy do łez swoją parodią Freddiego Mercury'ego. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Ku uciesze fanów - którzy w większości doskonale pamiętali ogromny sukces płyty "Emu" grupy Varius Manx", artystka włączyła do programu również przeboje z tego krążka, jak "Zanim zrozumiesz" czy, na bis, "Piosenka księżycowa". Wiele osób jednak przyznało, że najbardziej ze wszystkich podobało im się wykonanie ostatniego numeru - "Creep" grupy Radiohead. Jest to tym bardziej zabawne, że Anita Lipnicka po raz pierwszy usłyszała ten zespół, kiedy (przed laty) grał support przed występem Varius Manx. A przecież nieczęsto się zdarza, że gwiazda śpiewa przeboje artystów ją supportujących. I to jeszcze z jakim skutkiem!

Chwaląc Anitę Lipnicką nie można zapomnieć o towarzyszących jej muzykach, którzy są przecież współautorami sukcesu, jaki odniósł sobotni koncert w Starym Maneżu. Wielkie brawa należą się też autorowi tych niezwykłych aranżacji. Były wprawdzie dość odważne, jednak tym razem brawura się opłaciła, bo efekt był znakomity.

"Piosenka księżycowa" na bis.

Opinie (30) 4 zablokowane

    • Było super!!!

      Klimatycznie, nastrojowo, z klasą.

      • 22 5

      • Slabiutko

        Z początku milo ale z upływem czasu robiło sie coraz słabiej. Muzyka bardzo rozmydlona a próby wpływów muzycznych... wlasnie tylko próby.

        • 8 28

        • mam niedosyt bo nie było kawałka "Kiedy powiem sobie dość "

          • 6 18

          • Bylo tragicznie, naglosnienie slabe, a wystep nudny

            • 5 10

            • Oczekiwanie czegoś więcej po tej pani to naiwność

              • 2 6

              • Puść sobie

                • 4 0

                • Amatorka i kakofonia, tyle w temacie

                  • 3 24

                  • A co to ma być?

                    W tym samym czasie Ergo Arena zapełniona na fenomenalnym koncercie Sylwii Grzeszczak, a Wy tu opisujecie takie coś?

                    • 7 28

                    • czy balkon znowu balowal?

                      • 8 3

                      • Ale był orła cień

                        • 5 1

          alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna
180 - 240 zł
Kup bilet
Sopot: Paweł Domagała - Wracaj Tour
pop
lip 24
niedziela, g. 19:00
Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku
Kup bilet
Ladies' Jazz Festival: Aga Zaryan
jazz, festiwal muzyczny
lip 29
piątek, g. 17:00
Gdynia, Teatr Muzyczny
80 - 120 zł
Kup bilet

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwsza edycja festiwal muzyki alternatywnej Soundrive Fest odbyła się w: