Koncert jazzowej wokalistki, Laiki Fatien zamknął Rok Jana Heweliusza w Gdańsku. Było to udane, ale dość przeciętne artystycznie zakończenie obchodów tego ważnego dla miasta wydarzenia.
Fatien na niedzielnym koncercie w Filharmonii Bałtyckiej, który zamykał gdańskie obchody Roku Jana Heweliusza, pokazała, że jest wokalistką dobrą i pomysłową. Ze swoim ciepłym, zmysłowym głosem odnajdywała się zarówno w jazzowych standardach - m.in. utworach Stevie'go Wondera i Theloniousa Monka - jak i własnych, doprawionych szczyptą egzotyki smooth-jazzowych kompozycjach.
Fatien do mało odkrywczego gatunku, jakim jest klasyczny smooth-jazz, potrafi dodać pierwiastek tajemniczości i odrobinę awangardy. Duży w tym udział ma zapewne jej multikulturowe pochodzenia - jej matka jest hiszpańsko-marokańską Żydówką, ojciec pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowych. Tę różnorodność i wrażliwość na odmienność słychać w muzyce, którą wykonuje.
Niemały w to wkład mają również muzycy, którzy towarzyszyli artystce na gdańskiej scenie: kontrabasista Chris Thomas, Marc Cary na pianinie oraz perkusista Charles Haynes i Mederioc Collignon odpowiedzialny za trąbkę. Ten ostatni był bohaterem drugiego planu. Część utworów nie mogłaby się odbyć bez jego wymyślnych wokaliz i instrumentalnych eksperymentów, za które zbierał gromkie brawa publiczności.
- Czy uważasz gdańskie obchody Roku Jana Heweliusza za udane?
-
tak, odbyło się wiele ciekawych imprez
30% -
nie mam zdania, nie miałem pojęcia o tych obchodach
28% -
nie, nie działo się nic wyjątkowego
42%
łącznie głosów: 50
Choć koncert Fatien do wybitnych nie należał, dla miłośników gatunku był ważnym wydarzeniem. Warto jednak przyjrzeć mu się w kontekście obchodów Roku Jana Heweliusza. Otwarte pozostaje pytanie, co zaproszenie smooth-jazzowej artystki miało wspólnego z tym wydarzeniem. Organizatorzy wyjaśniają, że celem imprezy było "pokazanie nieodkrytych dotąd ciekawych postaci i zjawisk". To bardzo asekuranckie tłumaczenie.
Jakże ciekawiej mogłoby być, gdyby Miasto Gdańsk na koncert zaprosiło - choćby nawet polskich - muzyków, którzy na tę okazję przygotowaliby specjalny projekt poświęcony gdańskiemu astronomowi. Byłoby to wydarzenie głośne na cały kraj oraz unikalne przedsięwzięcie muzyczne ku czci historycznej postaci. W zamian gdańszczanie otrzymali co prawda udane, ale dość przeciętne artystycznie wydarzenie.
Przypomnijmy, decyzją Sejmu RP, rok 2011 był Rokiem Jana Heweliusza, gdańskiego astronoma, który w ubiegłym roku obchodził 400. urodziny. Przez ten czas w Gdańsku odbyło się kilkadziesiąt, mniej lub bardziej związanych z patronem imprez, m.in.: wykłady, konferencje, wystawy, szereg akcji edukacyjnych, imprezy miejskie oraz koncerty. Warto przypomnieć m.in. występ słynnej Cassandry Wilson, który otworzył obchody, uruchomienie w Gdańsku pierwszego na świecie zegara pulsarowego oraz poświęcony astronomowi film "Johannes Hevelius Dantiscanus".



na liście wydarzeń.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.