Antywalentynki: kto nie lubi święta miłości?

Coraz chętniej wydajemy pieniądze na wspólne spędzenie czasu z ukochaną osobą, zamiast na kupowanie upominków.
Coraz chętniej wydajemy pieniądze na wspólne spędzenie czasu z ukochaną osobą, zamiast na kupowanie upominków. fot. Łukasz Unterschetz/Trojmiasto.pl

Walentynki tuż-tuż. Pluszowe misie, gadżety z serduszkami, romantyczne piosenki i szeroko reklamowane oferty "dla dwojga" nie pozwalają o tym zapomnieć. W opozycji do fanów święta miłości stoją ci, którzy go po prostu nie lubią. I to nie tylko single, którym samotność może doskwierać w tym dniu mocniej.



Co sądzisz na temat walentynek?

uwielbiam to święto 3%
jeśli mam z kim świętować, to lubię, jeśli nie, to mi smutno 13%
spędzam ten dzień z partnerem/partnerką, ale nie robimy nic szczególnego 25%
nie lubię, bo to obce święto 11%
nie uznaję tej komercji 48%
zakończona Łącznie głosów: 1176
Na sklepowych półkach od kilku tygodni jest już czerwono i różowo za sprawą pluszaków, baloników, czekoladek w kształcie serduszek czy innych uroczych gadżetów. Wciąż można jeszcze zarezerwować stolik na romantyczną kolację w restauracji czy kupić bilety do kina.

Pomysłów na spędzenie walentynkowego wieczoru czy nawet weekendu nie brakuje. Ciekawe oferty nadal można znaleźć na naszym specjalnym serwisie walentynkowym.

Jednak dla wielu par 14 lutego jest dniem jak każdy inny. Mimo okazywanej sobie na co dzień miłości wolą ten wieczór spędzić w domu, nie wydawać pieniędzy na prezenty. Często też, nawet zakochanych, może zniechęcić atmosfera słodko-romantycznych wydarzeń.

Walentynki w Trójmieście: atrakcje


- Nie lubię przesłodzonego klimatu walentynek. Chodzimy z chłopakiem na randki regularnie i pewnie pójdziemy na jakąś kolację, ale w inny dzień niż walentynki - opowiada Natalia. - W dodatku moja siostrzenica urodziła się 14 lutego, więc na kilka lat mamy problem z głowy, co robić w tym dniu.
- Od kilku lat nie obchodzę walentynek, mimo iż jestem w szczęśliwym związku - dodaje pani Aneta, mężatka z siedmioletnim stażem. - To zwykła "komercha". Szkoda mi kasy na kolejny kubek z serduszkiem. Jeśli się ludzie kochają, to sobie to okazują przez cały rok.
Choć walentynki to świetna okazja, aby przypomnieć ukochanej osobie o uczuciu, jakim ją darzymy, to żadnym prezentem nie zastąpimy okazywanej sobie na co dzień miłości.
Choć walentynki to świetna okazja, aby przypomnieć ukochanej osobie o uczuciu, jakim ją darzymy, to żadnym prezentem nie zastąpimy okazywanej sobie na co dzień miłości. fot. Alicja
Największy "problem" walentynki sprawiają jednak osobom, którym na co dzień doskwiera samotność. Restauracje przygotowują tego dnia specjalne menu dla dwojga, kluby organizują imprezy pod hasłem "walentynkowy...", a nawet tematyka spektakli czy koncertów ściśle nawiązuje do miłości i związkowych perypetii. Trudno więc znaleźć w tym dniu oferty skierowane do grup znajomych, o miejscu dla jednej osoby nie wspominając.

- Koleżanki mają plany ze swoimi chłopakami, a mi pozostaje siedzenie w domu z psem. Wolę wieczorem nigdzie nie wychodzić, bo wszędzie roi się od obściskujących się par - opowiada Karolina, studentka z Sopotu.
14 lutego został uznany przez społeczność "quirkyalone" za International Quirkyalone Day, mający być w zamierzeniu antywalentynkami.
14 lutego został uznany przez społeczność "quirkyalone" za International Quirkyalone Day, mający być w zamierzeniu antywalentynkami. fot. pixabay.com
Niektórzy nie lubią walentynek, widząc w nich jedynie przejaw zbytniej amerykanizacji, obcej naszej kulturze, a także krytykują wiążący się z tym świętem konsumpcjonizm. Szczególnie sprzeciwia się temu pewna grupa singli, określających się jako "quirkyalone". Święto miłości widzą jako źródło napiętnowania, opresyjny dzień związany z "tyranią bycia w związku" i krytykujący osoby żyjące w pojedynkę. Z tego powodu 14 lutego został uznany przez społeczność "quirkyalone" za International Quirkyalone Day, mający być w zamierzeniu antywalentynkami.

"Quirkyalone" to pojęcie wprowadzone przez amerykańską pisarkę Sashę Cageton. W ten sposób nazwała osoby żyjące w pojedynkę z wyboru, nieszukające partnera lub partnerki po to tylko, aby być w związku.

Wśród antywalentynkowych propozycji dużą popularnością cieszą się nieromantyczne maratony filmowe.
Wśród antywalentynkowych propozycji dużą popularnością cieszą się nieromantyczne maratony filmowe. mat. prasowe Multikino

Imprezy dla nie-zakochanych w Trójmieście



W kinie Helios odbędzie się maraton nieromantyczny. Do wyboru są dwa zestawy. W pierwszym zobaczyć będzie można najmocniejsze polskie hity ostatnich miesięcy: chwilę po premierze "365 dni" - pierwszy polski film erotyczny na podstawie bestsellera Blanki Lipińskiej, zaskakujący "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa"debiut reżyserski Macieja Kawulskiego - "Underdog".

Przeczytaj naszą recenzję filmu "365 dni"

W drugim zestawie znalazły się zaś: oscarowy "Joker" z niezwykłą kreacją Joaquin'a Phoenix'a, szalony "Legion samobójców" i drużyna najbardziej niebezpiecznych arcyłotrów na świecie, a na koniec Harley Quinn i jej fantastyczna emancypacja w filmie "Ptaki Nocy". Taki sam filmowy zestaw będzie można również zobaczyć w Multikinie. Maraton Antywalentynki - Antybohaterowie to specjalna coroczna tradycja wszystkich widzów, kochających kino mocnych wrażeń. W kontrze do przesłodzonych, różowych walentynek tu celebrowane jest przekorne antyświęto.

Imprezy filmowe i kinowe w Trójmieście


Klub Autsajder przygotował imprezę pod hasłem Antywalentynki, pozbawioną romantycznej muzyki, bez serduszek i pluszaków. Tak można przeczytać na stronie organizatorów:

- Single nie muszą spędzać tego święta samotnie, wybierz się z przyjaciółmi do naszego klubu na promocyjne drinki. Zapraszamy wszystkich, którzy nie potrzebują święta do okazywania sobie miłości. Pijemy za zdrowie eks.
Bez względu na to, czy walentynki lubimy, czy są dla nas neutralne, czy wzbudzają w nas negatywne odczucia, warto spędzić ten dzień w zgodzie z samym sobą.

- Każdego dnia jest jakieś święto. Pamiętam czasy, gdy taki dzień jak walentynki nie istniał w naszej świadomości. Nie przepadam jakoś szczególnie za tym zwyczajem, ale jeśli ktoś lubi, to niech świętuje. Nigdy za mało okazji, żeby wyznać ukochanej osobie miłość - przyznaje pan Marek.

Opinie (163) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Walentyki są w tym samym stopniu świętem miłości (9)

    Co obecne Boże Narodzenie świętem narodzin Jezusa Chrystusa

    • 120 21

    • (6)

      Z tego, co wiem, to Boże Narodzenie nigdy nie było urodzinami Jezusa, on chyba w innym czasie się urodził, to święto przesilenia zimowego, narodziny boga słońca.

      • 17 13

      • To odwoływanie się do pogaństwa jest doprawdy żenujące. (4)

        .

        • 7 19

        • Właśnie

          Tylko Jezus!

          • 7 2

        • To zapoznaj się z historią kościoła :) (1)

          • 5 2

          • Zapoznałam się :) Jezus urodził się w drugiej połowie marca, a to Gregorianie obliczając swój kalendarz w 1582 roku "pomylili się" troszeczkę :)

            • 1 0

        • Ciężko się nie odwoływać, jak taki ma rodowód ta data

          • 2 0

      • jezus narodzil sie 21 sierpnia, 7 r pne.

        • 1 1

    • Walentynki to neokapitalistyczny spisek sprzedawców kwiatów, czekoladek i maskotek

      • 13 1

    • "źródło napiętnowania, opresyjny dzień związany z "tyranią bycia w związku" i krytykujący osoby żyjące w pojedynkę" - co z tych ludzi wyrośnie. Problemy pierwszego świata...

      • 2 0

  • czy walentynki to nasze,polskie,katolickie święto?pytam się? (15)

    jarosław z warszawy

    • 31 50

    • nie chociaż był święty Walenty

      • 8 0

    • tłusty czwartek to też nie jest katolickie święto (2)

      rozumiem, że nie zamierzasz go obchodzić?

      • 8 7

      • tłusty czwartek to w ogóle nie jest żadne święto (1)

        • 9 0

        • mow za siebie!

          • 2 0

    • choinka też jest pogańska a pewnie masz ją co roku w domu

      • 10 7

    • W du.ie mam to czy to jest polskie ,katolickie święto. (5)

      Mam ochotę to obchodzę Walentynki. Nie mam ochoty to nie obchodzę.Tak samo z Halloween.Obchodze bo lubię lub nie obchodzę bo nie podoba mi się.A to czy to polskie i katolickie to wisi mi starym kalafiorem.Nigdzie w prawie ani nigdzie indziej nie jest napisane ze Polak musi obchodzić tylko polsko-katolickie świeta.

      • 11 7

      • wulgarny lewak (4)

        wstydu nie masz, że takiego słownictwa używasz, matka pewnie dumna

        • 6 8

        • Prawaczek półdebilek (3)

          Z ciemnogrodu z mozgiem okadzonym dymami kadzideł. Nie jestem lewakiem popaprańcu.

          • 6 8

          • Skrajny lewak (1)

            • 4 4

            • Zaraz się pogryziecie..o co tak naprawdę, pytam???
              Może podyskutujcie o tych 2 miliardach złotych, które PiS wsadzi w telewizję publiczną.

              • 1 3

          • wyluzuj, żartowałem.

            • 1 0

    • Albo polskie, albo katolickie, zdecyduj sie pan.

      • 6 2

    • Tak Nasze

      To Polskie świeto 20 lat temu tzw. agent Bolek wprowadziłje do Polski

      • 2 4

    • A czy choinka od zawsze gościła w polskich domach? (1)

      Pytam się?

      • 1 0

      • Nawet dinozaury ją stawiały.

        • 0 1

  • Mi dziewczyna płacze ze nie będzie mnie w walentynki (6)

    A pracuje w Norwegi

    • 25 9

    • To aluzja, że jak się nie pojawisz, to ona będzie miała towarzystwo...
      Kup sobie bilet.

      • 25 5

    • spoko, ja u niej będę, nie stresuj się (1)

      • 11 7

      • Taa, pizze przywieziesz...

        • 12 1

    • A niech sobie płacze nierób jeden. (2)

      Powiedz jej że jak zacznie zarabiać tyle samo to możesz na wszystkie głupie święta przyjeżdżać.

      • 7 6

      • (1)

        to nie jest święto

        • 9 0

        • u ciebie na wsi.

          • 3 1

  • Walentynki to kicz. (3)

    Obecnie też promocja relacji pan i jego seksualna niewolnica. Coś dla Grażyny i Janusza.

    • 75 9

    • (2)

      A w radiu statystyka. Facet średnio w walentynki wyda 300 zł, kobieta 100zł. I co nie komercyjne święto? Tu nie chodzi o milość tylko kto ile wyda hahahah

      • 10 0

      • takie same statystyki dotyczą też wielkanocy i wigilii. więc czekam na kolejne wnioski geniuszu. (1)

        • 0 6

        • Geniuszu napisz nam wszystkim o czym jest artykuł, bo mam wrażenie, że nawet czytać nie umiesz.

          • 4 0

  • Święto zaimportowane raptem kilkanaście lat temu (3)

    ile jeszcze będziemy jarać się zachodem. Weźmy przykład z innych narodów słowiańskich, mamy obiektywnie tak samo fajne tradycje, a subiektywnie od zachodnich fajniejsze bo nasze.

    • 65 11

    • Taaaaaa

      • 1 2

    • każde święto było kiedyś zaimportowane (1)

      ciesz się, że mogłeś być świadkiem czegoś nowego. a jak chcesz się 14 lutego wydurniać i robić ognisko dla peruna, to nie ma sprawy, droga wolna, nikt ci nie broni.

      • 2 9

      • Tyle, że nasza Noc Kupały zmiata ten korpomarketingowy wynalazek w każdej kategorii.

        Szkoda, że chęć zysku niszczy nasze rodzime święta..

        • 12 2

  • (7)

    17 lat temu w walentynki się poznaliśmy (w gimnazjum wysłał mi kartkę poprzesz szkolną pocztę walentynkową :D) i choć powinniśmy darzyć sentymentem ten dzień, to na przekór go nie obchodzimy. Pod kocyk w naszym ciasnym ale własnym mieszkanku, film, winko i własnoręczna pizza. Czego chcieć więcej?

    • 58 5

    • Czyli obchodzicie we dwoje w domu

      Chyba że codziennie jecie pizzę i pijecie winko do filmu, to przepraszam.

      • 19 3

    • straszna historia i ta patologia z winem...

      • 10 8

    • Jezu, ale nuda... Jak z kiepskiej reklamy (2)

      "Miśku, film, mamy coś słodkiego?"

      • 7 8

      • (1)

        A ty codziennie adrenaliny potrzebujesz? Bo inaczej nuda ? Mi tam kocyk , winko i ukochany wystarcza za rozrywkę . Tak , wg ciebie jestem nudziarą

        • 6 1

        • jeśli to wasza jedyna rozrywka, to brzmi to już jak alkoholizm

          • 3 1

    • Dzieciaczków?

      • 0 2

    • BMW Piatki

      4.4 benzyna hehe

      • 0 0

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Opinia wyróżniona

    A ja lubię walentynki (2)

    Traktuję je jako bodziec, aby zrobić coś innego niż przez cały rok. Po kilku latach wspólnego mieszkania czy małżeństwa łatwo jest wpaść rutynę i zapomnieć o romantycznych gestach, a walentynki są taką przypominajką, że po kilku latach też można się do siebie zalecać i flirtować. Oczywiście można iść na randkę w jakikolwiek inny dzień, ale można też spędzić fajnie walentynki bez kupowania baloników w kształcie serduszka, mamy wybór. Jeśli ktoś uważa, że singlom może być w ten dzień przykro, to można powiedzieć równie dobrze: "nie noś dopasowanych ubrań, bo jesteś szczupła i tej grubej będzie przykro" albo "nie jedz publicznie lodów, bo ktoś może mieć cukrzycę i będzie mu przykro, że nie może też ich jeść". Wszystkim i tak nie dogodzimy, nie ma sensu się tym przejmować.

    • 55 46

    • A ja tam mam beke z tego komercyjnego święta;) I to je promuje? Rynek. Każda firma chce nas wydoić, czy to w postaci gadżetów/prezentów, czy tandetnych gniotów typu grej czy 365 dni. Poza tym kolejna ofensywa marketingowa odbywa sie na mediach społecznościowych- będzie wojna na to jaka "księżniczka" dostała wiecej róż czy prezentów którymi bedzie się chwaliła;) Ja na to leje. A za zaoszczędzoną kasę można spokojnie iść zaszaleć na godzinę jak tylko się chce...;)

      • 9 3

    • Przyjął się zwyczaj bardzo brzydki kiedy intymność jest pokazywana i obnoszona publicznie przed innymi ludźmi.Ta forma "exhibicjonizmu",nieposzanowania,pychy,pogardy wobec innych może wzbudzać tylko wstręt,odrazę i obrzydzenie i jest dokładnym przeciwieństwem miłości.Miłość do samych siebie jako odrzucenie innych, jest przeciwieństwem miłości do innych ludzi.

      • 0 0

  • "Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.."

    "Bo miłość to żaden film, w żadnym kinie.
    Ani róże ani całusy małe duże.
    Ale miłość, kiedy jedno spada w dół-
    Drugie ciągnie je ku górze.."
    happysad

    • 82 4

  • Tamta co narzeka z jej koleżanki gdzieś łażą a ona spędzi czas z psem (3)

    Niech zastanowi się czy aby ten pies nie jest mądrzejszy od tych jej koleżanek.
    Ja obstawiam że jest.
    A najlepsze jest tekst osobom żyjącym w pojedynkę ten dzień bardziej doskwiera samotność. Większego d**ilizmu nie słyszałem. Żyję sam i zupełnie nie doskwiera mi samotność a z jakiegoś to niby powodu miałabym i doskwierać bardziej w jakieś i**otyczne święto? Bo nie dostanę kreteńskiego pluszowego serduszka- całe szczęście będzie jeden rupieć mniej do wyrzucania

    • 81 9

    • (2)

      Dopóki młode kobiety będą oceniane nie ze względu na siebie same, a z uwagi na to, z kim (i czy w ogóle) są w z związku - będziesz czytać takie narzekania... (a Blanka Lipińska będzie święcić kolejne rekordy nakładów swoich "powieści").

      • 25 1

      • One się same wzajemnie tak oceniają. (1)

        Żaden facet nic na to nie pomoże.

        • 8 2

        • Społeczeństwo i rodzina ocenia.

          Ze mnie się śmiali, że nie mam chłopaka, że dziewica - jeszcze na studiach, itp. Dzisiaj wiem, że to nikogo sprawa. I dobrze wyszło mi życie.

          • 13 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Król
Król
pop
lis 27
sobota, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwsza niedziela Jarmarku św. Dominika to tradycyjnie: