Wiadomości

stat

Cała Hala Gdynia tupała. Owacje na stojąco dla Lord Of The Dance

Tancerki i tancerze otrzymali owacje na stojąco (z tupaniem).
Tancerki i tancerze otrzymali owacje na stojąco (z tupaniem). fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Wszyscy w Hali Gdynia tupali wzywając na bis tancerzy Lord Of The Dance. Niemal dwie godziny stepowania okazało się zbyt mało. Publiczność chciała jeszcze podziwiać mistrzów tańca irlandzkiego, mimo że fabuła przedstawienia była skrojona raczej na potrzeby młodszej publiczności.



Hala wypełniona była niemal po brzegi.
Hala wypełniona była niemal po brzegi. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Lord Of The Dance:

bardzo mi się podobał 52%
podobał mi się 22%
był przeciętny 10%
nie podobał mi się 7%
bardzo mi się nie podobał 9%
zakończona Łącznie głosów: 165
Lord Of The Dance światową sławę zdobyło m.in. dzięki występom na gali wręczenia Oscarów i w parkach Walta Disneya. Jego twórca, Michael Flatley, wziął na warsztat rytualne irlandzkie tańce ludowe i przekuł je w widowisko multimedialne, w którym (pokrótce) dobro walczy ze złem (a jakże). Jednak fabuła jest tu tylko pretekstem, aby przedstawić fantastyczny kunszt taneczny artystów występujących w zespole.

I faktycznie - jest na co popatrzeć. Zgrabne i skąpo odziane tancerki, tancerze w obcisłych spodniach robią wrażenie, gdy podczas stepowania strzelają obcasami jak z karabinu maszynowego. Aktorzy co rusz zmieniają kostiumy, a w pewnym momencie dziewczyny po prostu zrzucają sukienki i tańczą w czarnej, seksownej bieliźnie. (Swoją drogą - ciekawe dlaczego panowie nie występowali w samych slipkach?) Wątki erotyczne zresztą przewijają się przez całe przedstawienie, a jedna z choreografii mogłaby być pewnie przedstawiana w dzielnicy czerwonych światełek. Striptizu oczywiście nie było, ale jak na przedstawienie skierowane także do dzieci, było to balansowanie na granicy dobrego smaku.

Tej granicy tancerze na szczęście nie przekroczyli (choć moja córka dziwiła się: "dlaczego te panie się rozbierają?"). Taniec irlandzki i tradycyjna rywalizacja chłopaków o dziewczyny i na odwrót, były na szczęście najważniejszym elementem przedstawienia. Popis tancerzy, zwłaszcza ten na bis, fascynował precyzją ruchów, energią i radością tryskającą ze sceny.

Publiczność tę radość przejęła i owacją na stojąco nagrodziła występ Pana Tańca i jego świty. Domagając się bisu widzowie tupali, próbując swych sił w stepowaniu. Po wyjściu z hali Gdynia można było jeszcze zobaczyć chłopaków popisujących się przed dziewczynami irlandzkimi podskokami.

Trochę rozczarowała natomiast "nowa wspaniała scenografia" z ekranami diodowymi, która okazała się zupełnie przeciętna. Ekrany LED służyły do wyświetlania dość banalnych obrazków, takich jak np. animacja płonącej pochodni. Scenografia jednak nie przeszkadzała widowisku. W przeciwieństwie do wokalistki, która pojawiała się kilkukrotnie wykonując pieśni wywodzące się z tradycji irlandzkiej. Najcelniej skwitowała jej występy moja córka, która podczas drugiej piosenki powiedziała: Jak ta pani śpiewa, to mi się chce spać. Nic dodać, nic ująć. Nie najlepiej wypadały też skrzypaczki, które ani dobrze nie tańczyły, ani dobrze nie grały (prawdopodobnie z playbacku).

Wiadomo, że nawet najlepsi tancerze świata potrzebują nieco czasu, by odsapnąć i zmienić stroje. Aktorzy Lord Of The Dance zasługują jednak na lepsze "przerywniki". Widowisko zdecydowanie zyskałoby też na jakości, gdyby muzykę odgrywała żywa kapela (ale to wpłynęłoby też na ceny biletów, więc przymykamy oko).

Mimo drobnych mankamentów (banalna fabuła, skrzypaczki, śpiewaczka, naiwne aktorstwo) widowisko Lord Of The Dance mogło się podobać i się podobało. Publiczność z pewnością zapamięta radosną ekspresję i prawdziwą energię, płynącą z tradycyjnych tańców, które w Irlandii wykonuje się od ponad dwóch tysięcy lat. Te dwadzieścia wieków do czegoś zobowiązuje.

Jeden z początkowych tańców.

Taniec irlandzki w bieliźnie i nie tylko...

Opinie (40) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

15

września

16

września

Kino Letnie Kino Polska Gdynia, Plac Grunwaldzki

24

września

Airbourne Gdynia, Klub Ucho

Kultura

Aquaman i Green Lantern na okładkach z Gdańskiem w tle
Aquaman i Green Lantern z Gdańskiem w tle
David Garrett: Jestem szczęściarzem, że mam tak fantastyczną publiczność
David Garrett: Jestem szczęściarzem

Kulinaria

Darmowa kranówka w restauracji: tak czy nie?
Kranówka w restauracji: tak czy nie?
Weekend Kulinarny: czas promocji w gdyńskich restauracjach
Nadchodzi Weekend Kulinarny w Gdyni

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: festiwal filmowy w Gdyni, dzień otwarty schronów, weekend kulinarny
Planuj tydzień: nudy nie będzie

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Spotkania Literackie "Odnalezione w tłumaczeniu" odbywają się: