Wiadomości

stat

Chcesz grać na ulicy? Sprawdź, jak to robić zgodnie z prawem

Muzyka na Trakcie Królewskim i Długim Pobrzeżu (film z 2017 roku):

Uliczne muzykowanie to dla artystów nie tylko okazja do zarobienia pieniędzy, ale również do zaprezentowania siebie oraz swojej twórczości. Sprawdziliśmy, gdzie w Trójmieście można się ustawić, aby bez przeszkód i zgodnie z prawem wykonywać muzykę pod chmurką, a także jakich zachowań unikać, by nie skończyło się mandatem.



Czy jesteś fanem muzyki ulicznej?

jak najbardziej - zawsze się zatrzymuję na dłużej, żeby jej posłuchać 29%
tak, ale tylko tej dobrej 37%
nie, ale też nie przeszkadza mi taka muzyka 20%
nie - taka muzyka mnie irytuje 14%
zakończona Łącznie głosów: 676
Trudno wyobrazić sobie najpopularniejsze trójmiejskie deptaki bez muzyki. Centra miast oraz tunele często rozbrzmiewają muzyką, która czasem potrafi naprawdę pozytywnie zaskoczyć.

- Bywa, że tak się zasłucham, że spóźniam się do pracy (śmiech) - mówi Ola, która dojeżdża z Gdyni do Gdańska SKM. - Spotykam w tunelu w Gdyni Głównej muzyków, którzy występują rano, to chyba rzadkość. Cieszą mnie takie koncerty, bo od razu dzień jest lepszy.
Zdarza się jednak, że muzyków jest tak wielu, że niemal "wchodzą sobie na głowę".

- Kiedy siedziałam ostatnio w ogródku jednej z restauracji na ul. Długiej w Gdańsku, po pięciu minutach myślałam, że zwariuję - z jednej strony miałam duet skrzypce - flet, z drugiej trio gitara - klawisze, flet, na to nakładała się muzyka puszczana z restauracyjnych głośników, a na koniec do tej kakofonii dołączył carillon - opowiada Marianna. - Sama jestem muzykiem, w przeszłości zdarzało mi się grywać na ulicy, więc taka forma prezentacji absolutnie mi nie przeszkadza. Kiedy jednak mamy do czynienia z taką klęską urodzaju, głowa naprawdę potrafi rozboleć.
Z reguły grajkowie muzyczni budzą jednak ciepłe uczucia, dlatego nawet jeśli taka uliczna aktywność jest uregulowana przepisami, nie są one na tyle restrykcyjne, aby utrudniały im życie.

Uliczni grajkowie w Gdyni:

Gdynia otwarta na muzyków ulicznych



Gdynia przyjmuje artystów ulicznych z otwartymi ramionami. Teoretycznie, aby móc występować na ulicy, powinni uzyskać na to zgodę właściciela terenu. W praktyce muzycy o wyrażenie zgody nie występują, a miasto interweniuje jedynie wówczas, jeśli ktoś na taką aktywność artystyczną się poskarży.

- Straż miejska nie podejmuje interwencji "z urzędu", a jedynie na wniosek osób, które złożą oficjalną, nieanonimową skargę - informuje Agata Grzegorczyk, rzecznik UM Gdyni. - W tym roku takich zgłoszeń nie było w ogóle, w ubiegłym jedno. Do ukarania artysty jednak nie doszło, bo pan, który się do nas zwrócił, kiedy został poproszony o podanie danych osobowych stwierdził, że ta muzyka w zasadzie mu nie przeszkadza.
W Gdyni grajkowie występują najchętniej w przejściach podziemnych przy dworcach.

- Nasi artyści z reguły występują w tych samych miejscach i są tak popularni, że dorobili się własnych fanów - dodaje Grzegorczyk.

Muzycy na Monciaku grają piosenkę Adele (2018 rok):

Aby grać na sopockich ulicach, nie potrzeba zezwolenia. Nie powinno się jednak korzystać z nagłośnienia.

Sopot - można grać, ale bez nagłośnienia



Artystów ulicznych chętnie gości u siebie również Sopot - aby tam zagrać, nie trzeba występować o żadne zezwolenie.

- Granie na instrumentach bez nagłośnienia, tj. prezentacja własnych umiejętności artystycznych, nie stanowi w świetle obowiązujących przepisów wykroczenia, dopóki nie wpłynie zgłoszenie od osoby, która uzna, że taki występ zakłóca jej spokój, w szczególności odpoczynek nocny - informuje Marek Niziołeksopockiego magistratu.
Jeśli komuś marzy się występ z większą pompą, otrzyma szansę zaprezentowania swoich umiejętności na prawdziwej scenie.

- W Sopocie, na terenie mola, istnieje muszla koncertowa, w której można prezentować swoje umiejętności artystyczne, po wcześniejszym uzgodnieniu z dzierżawcą obiektu - dodaje Niziołek.

Czasem grajków ulicznych jest tak dużo, że muszą grać na zakładkę (2018 rok):


Gdańsk - "dzięki muzyce ulicznej miasto żyje"



Muzycy mogą grać na ulicach miasta Gdańska bez formalnego zezwolenia Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, jednak obowiązują ich trzy podstawowe zasady.

- Po pierwsze, grają bez mechanicznego nagłośnienia, wzmacniaczy, piecyków czy magnetofonów. Druga zasada jest taka, że uliczne koncerty dopuszczane są do godziny 22. Trzecia zaś wskazuje na konieczność przemieszczania, zmiany miejsca - informuje Magdalena Kiljan, rzecznik GZDiZ. - W większości przypadków uliczni artyści wywołują pozytywne emocje wśród spacerujących zarówno mieszkańców, jak i turystów. To dowód na to, że miasto żyje. Problem zaczyna się wówczas, kiedy zasady nie są przestrzegane. Wtedy interweniuje Straż Miejska w ramach utrzymania porządku publicznego - dodaje.
Konieczność uzyskania stosownego zezwolenia występuje jedynie w przypadku orkiestr.

23

października

8. NeoArte. Syntezator Sztuki Gdańsk, Nowa Synagoga

31

października

Mazolewski/Porter Gdańsk, Stary Maneż

02

listopada

Sławek Uniatowski Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Będzie nowa wiceprezydent Sopotu. Joanna Cichocka-Gula odchodzi z Urzędu
Sopot będzie miał nową wiceprezydent
Odkryli Gdynię w grze miejskiej
Odkryli Gdynię w grze miejskiej

Kulinaria

Jesień w trójmiejskich restauracjach
Jesień w trójmiejskich restauracjach
Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Centrum św. Jana pełni również funkcje: