Wiadomości

stat

Czarny Generał i komandosi sztuki. Antywojenny manifest zainspirowany historią

artykuł historyczny
W sesji z Czarnym Generałem udział wzięli autorzy projektu: Jerzy Bohdan Szumczyk, Paweł Althamer, Michał Szlaga i Mariusz Waras. 
W sesji z Czarnym Generałem udział wzięli autorzy projektu: Jerzy Bohdan Szumczyk, Paweł Althamer, Michał Szlaga i Mariusz Waras.  mat. prasowe / fot. Michał Szlaga

Czarnoskóry generał Władysław Jabłonowski w towarzystwie komandosów sztuki odwiedził gdański Dom Uphagena. Efektem jest tajemnicza sesja zdjęciowa promująca projekt "Czarny Generał". Wszystko po to, aby wywołać uśmiech na twarzach widzów, jednocześnie skłaniając ich do refleksji na temat tego, czym jest współczesny polski patriotyzm.



- Osoby, które stykają się z projektem po raz pierwszy mają mnóstwo pytań: dlaczego taka sala, dlaczego mamy na sobie takie stroje oraz oczywiście dlaczego ten człowiek jest czarny? - śmieje się Jerzy Szumczyk, pomysłodawca projektu. - Kiedy opowiadam historię Jabłonowskiego reakcją jest niedowierzanie, że ktoś taki naprawdę istniał. Mi też na początku trudno było w to uwierzyć, szukałem różnych źródeł, konsultowałem się z historykami. Okazało się, że materiałów o Jabłonowskim jest w sieci bardzo mało. Wskazówki znalazłem też w dziełach Mickiewicza i Gąsiorowskiego, dlatego postanowiłem zinterpretować postać generała na swój sposób, wskrzesić go w naszej interpretacji artystycznej.
Czy znasz historię generała Jabłonowskiego?

tak, już wcześniej ją znałe(a)m

26%

tak, zapoznałe(a)m się z nią po zobaczeniu tego projektu

8%

nie, pierwszy raz o nim słyszę

66%
Generał Władysław Jabłonowski był owocem romansu angielskiej arystokratki Marii Delaire i jej czarnoskórego służącego. Urodził się w Gdańsku, po czym został usynowiony i wychowany na polskiego patriotę przez męża pani Delaire, pułkownika Konstantego Jabłonowskiego. Władysław uczył się w szkole wojskowej w Brienne-le-Château, gdzie był szkolnym kolegą z ławki Napoleona Bonaparte, jednak panowie nie darzyli się sympatią.

Jabłonowski wrócił do Polski, by wziąć udział w insurekcji kościuszkowskiej. Broniąc w 1794 r. przed Rosjanami warszawską Saską Kępę ocalił ludność cywilną. Od 1799 r. służył w stopniu generała brygady walcząc w Legionach Dąbrowskiego. Zarażony żółtą febrą zmarł na wyspie Saint-Domingue dnia 29 września 1802 r., gdzie został wysłany przez Napoleona w celu stłumienia rewolucji haitańskiej.

- Założeniem tej pracy jest rozbawienie odbiorcy, nie chcieliśmy w nikogo uderzyć, tylko sprowokować do refleksji nad naszym patriotyzmem. Świetnie, że istniała taka postać i możemy przytoczyć jej historię zostając jego komandosami sztuki - mówi Jerzy Bohdan Szumczyk.
Chcesz poznać więcej faktów z życia "Czarnego Generała"? Pisaliśmy o nim w naszym serwisie Historia, w artykule "Zapomniany czarnoskóry generał z Gdańska".

Do grona "komandosów sztuki" wstąpili: Jerzy Bohdan Szumczyk, Paweł Althamer, Michał Szlaga, Mariusz WarasSzymon Maliborski. Projekt powstał we współpracy z Muzeum Historycznym, Nadbałtyckim Centrum KulturyMiastem Gdańsk, a jego kluczowym elementem była sesja zdjęciowa, która została zrealizowana w Domu Uphagena. Na wykonanych przez Michała Szlagę zdjęciach znajdują się wszyscy zaangażowani w projekt artyści, którzy pozują w towarzystwie naturalnych rozmiarów figury Czarnego Generała, wykonanej przez Mariusza Warasa. Projekt znajdziemy na stronie: www.blackgeneral.pl.

- Na zdjęciach jest tak dużo kontrastów, że wyglądają one wręcz teatralnie. Tym bardziej szokujący okazuje się fakt, że Czarny Generał naprawdę istniał. Nie bez znaczenia są też nasze stroje. Wszyscy ubrani jesteśmy w anty-moro, którego projekt graficzny stworzył Mariusz Waras, łącząc swoje grafiki z projektu Althamera. Jest to strój, który nie służy temu, żeby nas ukryć, tylko pokazać - mówi Jerzy Bohdan Szumczyk.
Projekt "Czarny Generał" miał swoją premierę w grudniu, jednak to nie koniec misji generała i jego komandosów. Twórcy zapowiadają, że projekt czeka teraz podróż po Polsce. Poszczególni artyści będą też indywidualnie interpretować jego historię w swoich pracach. Figura nie została w Domu Uphagena, jednak będzie eksponowana w Gdańsku przy okazji wydarzeń tematycznych.

- Wychowałem się w wielokulturowym domu, gdzie ważna była dyskusja, słuchanie drugiej osoby i cierpliwość. Moim zdaniem ignorancja jest źródłem zła, a niestety na co dzień wiele rzeczy ignorujemy. Chciałbym, żeby ta praca, idąc w świat, stała się źródłem nie tylko rozrywki, ale też refleksji - podsumowuje Jerzy Bohdan Szumski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (14)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

października

Musical Kosmos Gdańsk, Teatr Szekspirowski

02

listopada

Smutne Piosenki Sopot, Teatr BOTO

05

listopada

100 lat Polski w sztuce Gdańsk, Galeria Triada

Kultura

Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. O spektaklu "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
O "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
SS Sołdek ma już 70 lat
SS Sołdek ma już 70 lat

Kulinaria

Smaki deluxe: jesienne menu w trójmiejskich restauracjach
Jesienne menu w restauracjach
Sztuczka doceniona w konkursie Wine&Food Noble Night
Sztuczka laureatem Wine&Food Noble Night

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia
Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia

    Najczęściej czytane