Wiadomości

stat

Czy Święto Niepodległości jest atrakcyjne dla młodych ludzi?

Uczniowie Podstawowo-Gimnazjalnego Zespołu Szkół Społecznych STO w Gdańsku każdego roku śpiewają piosenki patriotyczne na przedprożach Dworu Artusa. Kiedy zabrakło im entuzjazmu, nauczyciel napisał dla nich specjalną piosenkę.
Uczniowie Podstawowo-Gimnazjalnego Zespołu Szkół Społecznych STO w Gdańsku każdego roku śpiewają piosenki patriotyczne na przedprożach Dworu Artusa. Kiedy zabrakło im entuzjazmu, nauczyciel napisał dla nich specjalną piosenkę. fot. mat. prasowe

Festyny, koncerty, parady, sztuki teatralne, szkolne akademie i szereg innych imprez odbędzie się 11 listopada dla uczczenia Święta Niepodległości. Choć program jest bogaty i urozmaicony, nie wszyscy do obchodów tego patriotycznego wydarzenia podchodzą entuzjastycznie. Ci jednak, którzy złapali bakcyla zapewniają, że jeśli wyczuje się potrzeby, odpowiednio zachęci i zmotywuje, to świętowanie niepodległości może dać niesamowitą satysfakcję również młodym ludziom.



Śpiewanie pieśni patriotycznych z okazji Święta Niepodległości to:

wspaniała inicjatywa, którą warto kultywować 48%
wydarzenie, które toleruję, ale się nim nie zachwycam 30%
nuda i strata czasu 22%
zakończona Łącznie głosów: 261
Polska zniknęła z mapy Europy i świata w 1795 roku, kiedy to Rosja, Prusy i Austria dokonały trzeciego rozbioru. Wraz z wybuchem I wojny światowej Polacy otrzymali szansę, aby podjąć walkę o odzyskanie utraconej niepodległości. Nastąpiło to kilka lat później - 11 listopada 1918 roku, po kapitulacji Niemiec na froncie zachodnim.

Huczne obchody niepodległości, której nie było

Starsi z pewnością przyzwyczajeni są do obchodów różnego rodzaju świąt patriotycznych, szczególnie tych narzucanych przez władze komunistycznej Polskiej Republiki Ludowej. Wystawne szkolne apele, akademie w zakładach pracy, okolicznościowe premie czy festyny to tylko skromny zarys tego, jak świętowano przed kilkudziesięcioma laty.

- Każdy z nas, młody czy stary, czekał na te święta. Ubieraliśmy się w stroje galowe, dzieci mówiły wierszyki, śpiewały piosenki i nawet w czasach największego niedostatku nie brakowało słodyczy czy wódki - opowiada Janina, emerytowana pracownica Politechniki Gdańskiej. - Mój ojciec walczył podczas II wojny światowej, dziadek podczas I, dlatego o niepodległości mówiło się u nas w domu bardzo często. Szkolni koledzy jednak takiej świadomości nie mieli i łatwowiernie przyjmowali papkę informacyjną podsuwaną przez reżim. Mój mąż się nawet śmieje, że najhuczniej świętowaliśmy niepodległość, kiedy faktycznie jej nie było.
Dziś pani Janina obchodzi Święto Niepodległości równie hucznie, wciągając do zabawy całą rodzinę.

- To mój obowiązek przypominać wnukom, jak wyglądało życie moich pradziadków, dziadków czy rodziców w czasach, kiedy Polska niepodległą nie była - mówi Janina. - Ja swoją misję już spełniłam i teraz za organizację naszych "niepodległościowych" spotkań zabiera się najmłodsze pokolenie. Na jutro podobno przygotowali pokaz multimedialny i karaoke (dotychczas pieśni patriotyczne śpiewaliśmy ze śpiewników).

Informacje na temat wszystkich wydarzeń organizowanych z okazji Święta Niepodległości znajdują się w naszym kalendarzu imprez >>>

Świętowanie mimo woli

Są tacy, którzy w obchodach Święta Niepodległości udział biorą od lat i nawet przez myśl nie przeszło im, aby z tego zrezygnować.

- Prowadzi się dyskusje na temat tego, czy śpiewanie piosenek patriotycznych jest fajne czy nie, wielu moich kolegów z klasy wyśmiewa tę inicjatywę, a ja nawet nigdy się nie zastanawiałem, czy jestem za, czy przeciw, choć śpiewam je od lat - śmieje się Marcin, licealista należący do jednego z trójmiejskich chórów. - Jako dziecko śpiewałem je z kościelną scholą, później z chórem szkoły muzycznej, teraz z obecnym zespołem i przez myśl mi nie przeszło, żeby zrezygnować. Nikt nie rezygnował - nauczyciel kazał, to przygotowywaliśmy się i śpiewaliśmy. Muszę jednak przyznać, że takie przymusowe świętowanie bardzo mi pasuje, bo każda okazja jest dobra, żeby pośpiewać.
Dzieci, zachęcone przez nauczycieli, chętnie włączają się w obchody Święta Niepodległości.
Dzieci, zachęcone przez nauczycieli, chętnie włączają się w obchody Święta Niepodległości. fot. kdkamelia
Na młodych trzeba znaleźć sposób

Czy obchody patriotycznego święta mogą być atrakcyjne dla młodych ludzi? Z pewnością, jednak pod warunkiem, że wyczuje się ich potrzeby, odpowiednio zachęci i zmotywuje.

- W podstawówce robiło się to, co kazał nauczyciel, jednak w gimnazjum zaczęliśmy się buntować, bo przecież młodzież ma ciekawsze zajęcia, niż uczestniczenie w paradach czy wspólnym śpiewaniu pieśni patriotycznych. Poza tym tematyka wydawała nam się mocno napuszona i nudna - opowiada Marta, uczennica jednego z gdańskich liceów. - Nasze postrzeganie tego święta zmieniło się, kiedy historyk zaprosił na lekcję osoby walczące podczas II wojny światowej. Dowiedzieliśmy się od nich, że w chwili ataku na Polskę mieli tyle lat, co my. Szykowali się do rozpoczęcia roku szkolnego, mieli swoje miłości i pasje. Historyk zadał nam do napisania wypracowanie na temat tego, jak wyobrażamy sobie naszą przyszłość, gdybyśmy byli na ich miejscu. Nie byliśmy sobie w stanie tego wyobrazić!
Pozornie zwyczajne zadanie domowe stało się dla uczniów motywacją do zgłębienia tematu. Dziś biorą udział w obchodach nie tylko Święta Niepodległości, ale również wielu innych uroczystości.

- Nikogo nie dziwi, że dzieci, młodzież i dorośli świętują Halloween, ale jak mówimy, że przygotowujemy stroje na Paradę Niepodległości, to nasi znajomi pukają się w czoło. Zapewniam, że frajdę mamy z tego ogromną! Tym bardziej, że każdy z nas zawsze stara się przebrać za konkretną postać historyczną - mówi Marta. - Później, na lekcji historii, staramy się zaprezentować klasie postać, w którą się wcieliliśmy. Zapewniam, że śpiewanie pieśni patriotycznych w gronie znajomych jest równie fajnym sposobem na spędzenie wolnego czasu, co karaoke czy śpiewanie kolęd.

Jakub Zaleski, nauczyciel Podstawowo - Gimnazjalnego Zespołu Szkół Społecznych STO w Gdańsku, postawił trafić do swoich uczniów poprzez muzykę. Napisał dla nich piosenkę, którą teraz chętnie wykonują. Posłuchaj.

Muzyka, która pomogła przekonać opornych

Jakub Zaleski, nauczyciel Podstawowo-Gimnazjalnego Zespołu Szkół Społecznych STO w Gdańsku, postawił trafić do swoich uczniów poprzez muzykę. Kiedy ci zarzekali się, że udziału w świętowaniu niepodległości nie wezmą, bo są zdegustowani poziomem dzisiejszej polityki, ich nauczyciel postanowił napisać piosenkę w pełni odzwierciedlającą ich uczucia i emocje.

- Z jednej strony należy to rozumieć, z drugiej strony to przecież klisze, które są powtarzalne nie od dzisiaj. Ja im wtedy powiedziałem tak: "Dobra, to jak ja napiszę tekst piosenki o tym, że tak kupczą tym wszystkim, że to wszystko to są takie fasadowe sprawy, a nie jakieś głębokie przeżywanie tych wartości, to weźmiecie udział?". "No, zobaczymy". I w ten sposób powstał taki protest-song - opowiadał nauczyciel na antenie Radia Gdańsk.
Obie strony słowa dotrzymały - Jakub Zaleski pod melodię piosenki "Beds Are Burning" zespołu Midnight Oil napisał tekst, a uczniowie w pełni się z nim utożsamili i utwór zatytułowany "Wolność" wykonują.

Zobacz relację z ubiegłorocznej Parady Niepodległości

Opinie (62) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

13

grudnia

Remcon 2019 Gdynia, SP 31

21

grudnia

Christmas Songs: Aga Zaryan... Gdańsk, Stary Maneż

22

grudnia

The Dumplings - Przykro Mi Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku

Kulinaria

Makłowicz, Popielarz i Dymek uczą gotować w Trójmieście
Gotowanie z szefem kuchni w Trójmieście
Romans tradycji z nowoczesnością. Otwarcie restauracji Monastico
Otwarcie restauracji Monastico

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Pierwsza część "Trylogii Gdańskiej" Güntera Grassa nosi tytuł: