Wiadomości

stat

Energetyczna Francuzka na urodzinach Heweliusza

Podczas każdej piosenki Nkake dało się wyczuć niezwykłą swobodę i szczerość płynącą ze sceny.
Podczas każdej piosenki Nkake dało się wyczuć niezwykłą swobodę i szczerość płynącą ze sceny. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Sandra Nkake, mało znana francuska artystka z kameruńskimi korzeniami porwała publiczność Filharmonii Bałtyckiej niczym gwiazda największego formatu.



Formuła corocznych koncertów noworocznych im. Jana Heweliusza jest ryzykowna. Organizator - Fundacja Gdańska - zaprasza bowiem na uroczysty występ artystów w Polsce niemal nieznanych. Gdańska publiczność ma zadanie godne patrona koncertu - odkrywa gwiazdę, która być może wkrótce będzie rozchwytywana na scenach świata.

W niedzielę, 26 stycznia na deskach Filharmonii Bałtyckiej wystąpiła Sandra Nkake. I choć z pewnością większość widzów szła na ten koncert nie wiedząc, czego może się spodziewać, czarnoskóra Francuzka o kameruńskich korzeniach szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. W ten mroźny wieczór artystka rozgrzała publiczność do czerwoności niczym gwiazda największego formatu.

Nkake z pięcioosobowym zespołem zaprezentowała muzykę równie zróżnicowaną, co rzeczywistość, w której przyszło jej dorastać. Rozdarcie pomiędzy kameruńską i francuską kulturą wykształciło w niej cenną zdolność nad wyraz umiejętnego łączenia ze sobą, zdawałoby się zupełnie do siebie nieprzystających, stylów muzycznych i inspiracji.

W jej muzyce można było usłyszeć zarówno afrykańskie wpływy, jak i na wskroś zachodni kameralny pop. Świetnie lawirowała między subtelnymi smooth-jazzowymi balladami, tanecznymi, funkującymi piosenkami, a nawet energetycznymi, punkowymi protest-songami. Co najważniejsze, podczas każdej kompozycji dało się wyczuć niezwykłą swobodę i szczerość płynącą ze sceny.

Nie były to bowiem utwory bez znaczenia. Nkake w każdej swojej piosence stara się zapisać pacyfistyczne i równościowe przesłanie o jedności i miłości wszystkich ludzi, bez względu na pochodzenie czy kolor skóry. To była muzyka pełna pozytywnej energii - nie tylko takiej, która porywa do zabawy, ale i każe się chwilę zastanowić nad uniwersalnymi wartościami dla każdego człowieka. Jeśli taki właśnie zamiar miała ta uśmiechnięta czarnoskóra artystka, swój cel osiągnęła w stu procentach. Publiczność długo dziękowała jej oklaskami za występ.

Niedzielny koncert był kulminacją tegorocznych obchodów rocznicy urodzin Jana Heweliusza. Impreza pod nazwą Święto Gdańskiej Nauki potrwa do wtorku. Zobacz szczegółowy program.

Opinie (27) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

grudnia

Jarmark Świąteczny w Gdyni Gdynia, Plac Grunwaldzki

22

grudnia

The Dumplings - Przykro Mi Gdańsk, Stary Maneż

28

grudnia

Anna German. Niezapomniana Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Tajemnicze rzeźby na terenach postoczniowych
Tajemnicze rzeźby w Stoczni Cesarskiej
Spóźniony widz: utrapienie teatrów
Spóźniony widz: utrapienie teatrów

Kulinaria

Restauracja Treinta y Tres w Olivia Star już otwarta
Treinta y Tres w Olivia Star już otwarta
Trójmiejskie historie kulinarne: prezenty z drugiej ręki
Prezenty z drugiej ręki

Planuj z nami tydzień

Polski rock, choinkobranie, giełda retro. Planuj tydzień
Planuj tydzień: choinkobranie, retro, rock

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Skrót ECS oznacza: