Wiadomości

stat

Genialny show Davida Garretta w Ergo Arenie

Zobacz naszą relację z koncertu Davida Garretta w Ergo Arenie

Jeśli ktokolwiek zastanawiał się, na czym polega fenomen Davida Garretta, piątkowy koncert w Ergo Arenie z pewnością dostarczył mu wyczerpującej odpowiedzi. Niemiecki skrzypek zachwycił wirtuozerią i wrażliwością muzyczną, aparycją i charyzmą, kradnąc serca słuchaczy od pierwszej chwili.



Choć David Garrett cieszy się ogromnym uznaniem i popularnością na całym świecie, frekwencja podczas piątkowego koncertu (ok. 3 tys. osób) pokazuje, że polska publiczność dopiero zaczyna się na nim poznawać. Ci jednak, których serca zdążył już skraść, są mu całkowicie oddani i spotkania z idolem nie mogli się doczekać.

- To niesamowite, że po tylu latach słuchania jego gry przez internet wreszcie możemy delektować się muzyką wykonywaną na żywo - emocjonowała się jedna z fanek Garretta w przerwie koncertu.
Na spotkanie z niemieckim skrzypkiem przyjechali słuchacze nie tylko z różnych zakątków Polski, ale i  zza granicy.

- Jesteśmy członkami fan clubu Davida Garretta i jeździmy za nim po całej Europie. Cieszymy się, że dziś możemy być w Gdańsku i uczestniczyć w tym koncercie razem z wami - naszymi sąsiadami - zwierzała się fanka z Kaliningradu.
Choć frekwencja, biorąc pod uwagę pojemność obiektu, wydaje się niewysoka, publiczność była całkowicie oddana swojemu idolowi i uwielbienie okazywała mu na każdym kroku.
Choć frekwencja, biorąc pod uwagę pojemność obiektu, wydaje się niewysoka, publiczność była całkowicie oddana swojemu idolowi i uwielbienie okazywała mu na każdym kroku. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Dla słuchaczy przygotowano kartki z napisem "We love you", które w dowód sympatii mogli unosić w górę i kierować w stronę Garretta w trakcie trwania całego koncertu. Wiele osób przyszło z własnymi "rekwizytami" - świecącymi serduszkami, przypinkami, plakatami czy płytami. Zniecierpliwienie na widowni było ogromne, dlatego kiedy rozpoczęcie się opóźniało, słuchacze oklaskami starali się je przyspieszyć.

Gdy wreszcie zabrzmiały skrzypce Davida Garretta, na sali zapanowało poruszenie. Słuchacze wstali z miejsc i zaczęli wypatrywać skąd dobiega dźwięk. Artysta wszedł tylnym wejściem i zanim dołączył do zespołu znajdującego się na scenie, ku uciesze fanek (choć w asyście ochrony) przemaszerował środkiem widowni. Do publiczności w trakcie koncertu wychodził zresztą kilkakrotnie, entuzjastycznie reagując na wszelkie przejawy sympatii.

David Garrett otrzymał solidne wykształcenie klasyczne, jednak jego życiem artystycznym rządzi crossover. Kocha dobrą muzykę, a tej, jak wiadomo, nie dzieli się na gatunki. Podczas koncertu przypomniał, że tworząc covery stara się dołożyć wszelkich starań, aby nie zatraciły swojego pierwotnego, unikatowego charakteru. Udaje mu się to znakomicie.

Z programem "Explosive-Live" Garrett koncertuje od dawna. W jego interpretacjach nie było jednak za grosz rutyny.
Z programem "Explosive-Live" Garrett koncertuje od dawna. W jego interpretacjach nie było jednak za grosz rutyny. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Podczas przeszło dwugodzinnego koncertu wykonał blisko trzydzieści numerów. W programie znalazły się zarówno fragmenty kompozycji klasycznych ( symfonii Mozarta i Beethovena, "Czterech pór roku" Vivaldiego czy I części Koncertu fortepianowego Czajkowskiego), jak i covery najpopularniejszych przebojów pop, rock czy utwory autorskie. Garrett zachwycał biegłością techniczną i wirtuozerią, ale mnie bardziej urzekła jego wrażliwość muzyczna. Jak chociażby w oscarowym "Let It Go", gdzie od początku do końca odtworzył linię melodyczną w taki sposób, jakby nie grał, a śpiewał na skrzypcach, z uwzględnieniem prozodii.

Mocną stroną koncertu był też perfekcyjnie skrojony program - niesamowicie urozmaicony, a przy tym bardzo spójny. Całość dopełniały zsynchronizowane z muzyką wizualizacje oraz gra świateł. Dzięki temu podczas wykonywania "zapętlonych" (loop) "Viva La Vida" czy "Born In The U.S.A." mogliśmy nie tylko słuchać, jak Garrett nakłada na siebie kolejno nagrywane ścieżki, ale i obserwować na ekranie, jak gra utwór sam ze sobą. Choć z programem "Explosive-Live" Garrett koncertuje od dawna, w jego interpretacjach nie było za grosz rutyny. Nie odtwarzał programu, a pięknie muzykował, wchodził w interakcję zarówno z towarzyszącymi mu muzykami, jak i publicznością. Wzbijał się na wyżyny artyzmu nie tylko wtedy, kiedy realizował wirtuozerskie przebiegi, ale również wówczas, kiedy grał piękne, liryczne kantyleny.

Pod koniec koncertu atmosfera na widowni sięgała zenitu. Publiczność nagrodziła artystów gromkimi brawami i zasłużoną owacją na stojąco, dostając w podziękowaniu "One Moment In Time" na bis.

Światełka na koncercie Davida Garretta

Choć fani byli zachwyceni występem Garretta, niektórzy z nich mieli zastrzeżenia co do nagłośnienia.

- Kiedy Garrett grał na skrzypcach elektrycznych było całkiem nieźle. Skrzypce klasyczne nie brzmiały już jednak tak dobrze - dźwięk był sztuczny, przytłumiony i źle zbalansowany - narzekał słuchacz siedzący z tyłu płyty.
Podobne zastrzeżenia mieli słuchacze siedzący pod sceną.

- Nagłośnienie było bardzo dobre, ale faktycznie, brzmienie skrzypiec chwilami wydawało się stłumione, wręcz nienaturalne - przyznał członek fan clubu Garretta.
A skoro już jesteśmy przy fan clubie, to jego członkowie donieśli, że namawiają artystę do zagrania w Polsce koncertu z repertuarem klasycznym. Jeśli plan się powiedzie, możemy spodziewać się Garretta ponownie już w 2019 roku.

Cover Vaya Con Dios i śpiewająca publiczność

Opinie (101) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

kwietnia

Maleńczuk + Rhythm Section Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Nowe spektakle dostępne online, nie tylko z Trójmiasta
Spektakle online nie tylko z Trójmiasta
Miniserial Teatru Miniatura o pandemii. Papety opisują rzeczywistość
Miniserial Teatru Miniatura o pandemii

Kulinaria

Gdynia: produkty z hali z dostawą do domu
Gdynia: produkty z hali dowożą do domów
Firmy cateringowe zmieniają ofertę
Firmy cateringowe zmieniają ofertę

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Największy teatr w Gdyni to: