Wiadomości

Kino dokumentalne znów w ECS, czyli 15. Gdańsk DocFilm Festival

W stawce 24 filmów konkursowych podczas Gdańsk DocFilm Festival jest 7 polskich produkcji. Jedną z nich jest "Komunia" Anny Zameckiej opowiadająca o trudnym scalaniu pozrywanych rodzinnych więzi.
W stawce 24 filmów konkursowych podczas Gdańsk DocFilm Festival jest 7 polskich produkcji. Jedną z nich jest "Komunia" Anny Zameckiej opowiadająca o trudnym scalaniu pozrywanych rodzinnych więzi. mat. prasowe

Filmy z USA, Kanady, Włoch, Rosji i oczywiście Polski powalczą o statuetkę "Bramy Wolności" podczas 15. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych Gdańsk DocFilm Festival. Między 31 maja a 3 czerwca w Europejskim Centrum Solidarności będzie można zobaczyć ponad 20 wyselekcjonowanych tytułów. Nie zabraknie też spotkań z filmowcami i pokazów specjalnych.





24 filmy powalczą o "Bramę Wolności"

Po raz 15. widzowie z Trójmiasta będą mieli okazję zobaczyć filmy dokumentalne wielokrotnie pokazywane i nagradzane na wielu międzynarodowych imprezach. W tym roku do konkursu głównego, którego stawką jest statuetka "Bramy Wolności" i 20 tys. zł, zgłoszono 260 filmów z 48 krajów. Komisja selekcyjna obejrzała dzieła nadesłane z niemal każdego kontynentu. Ostatecznie do finałowego grona wybrano 24 propozycje. Zwycięzcę wybierze trzyosobowe jury, w skład którego wchodzą reżyser filmów dokumentalnych i fabularnych, Maciej Pieprzyca, włoska dokumentalistka Martina Parenti oraz krytyk i były dyrektor artystyczny Festiwalu Filmowego w Gdyni, Michał Oleszczyk.

- Obok dokumentów, o których jest głośno, np. nominowany do Oscara film Rogera Rossa Williamsa "Życie Animowane", czy polski obraz doceniany na wielu festiwalach "Komunia" Anny Zameckiej, mamy też dokumenty, które reprezentują bardzo wysoki poziom, ale nie są jeszcze tak znane, np. "Pierwszy Polak na Marsie" Agnieszki Elbanowskiej czy włoskie "2 dziewczyny". Zaskoczeniem dla mnie był brak niemieckich filmów w konkursie, choć Niemcy co roku wysyłają do nas najwięcej zgłoszeń, a 14. Gdańsk DocFilm Festival wygrał dokument "Dobre Życie" niemieckiego twórcy Jensa Schanze - podkreśla dyrektor artystyczny festiwalu, Tomasz Żółtowski.
Od syberyjskiej głuszy po egzotyczne tancerki z Kanady

Konkursowe propozycje to zestaw starannie wyselekcjonowanych filmów, które potrafią wzruszyć, wstrząsnąć lub wywołać uśmiech. W holenderskim "Pasterzu" poznamy historię 92-letniego lekarza, który pomimo zaufania ze strony pacjentów, musi borykać się z uciążliwymi ubezpieczycielami podważającymi staromodne metody leczenia staruszka. Kanadyjska "Liga Egzotycznych Tancerek" przedstawia z kolei portret emerytowanych tancerek burleski, które przepełnione nostalgią opowiadają o przemijaniu, feminizmie i seksie. "Brzmienie zimy" przeniesie widza w malownicze i pustelnicze zarazem rejony szwajcarsko-francuskich gór, natomiast "Lustrzane Góry. Ałtaj" odkryją monumentalną przyrodę Syberii. Podobnych filmowych podróży będzie można zresztą odbyć znacznie więcej.

Tegoroczne filmy walczące o statuetkę "Bramy Wolności" były wielokrotnie pokazywane i nagradzane na wielu międzynarodowych festiwalach. Dokument "Życie animowane" doczekał się nawet nominacji do Oscara.
Tegoroczne filmy walczące o statuetkę "Bramy Wolności" były wielokrotnie pokazywane i nagradzane na wielu międzynarodowych festiwalach. Dokument "Życie animowane" doczekał się nawet nominacji do Oscara. mat. prasowe
Polska "siódemka"

W szranki z zagranicznymi produkcjami staną też polscy dokumentaliści. Podczas Gdańsk DocFilm Festival zobaczymy siedem rodzimych filmów, które powalczą o "Bramę Wolności". Obsypana nagrodami "Komunia" Anny Zameckiej opowiada o 14-latce zajmującej się domem, osamotnionym ojcem i niepełnosprawnym bratem. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie na nowo posklejać pozrywane rodzinne więzi. Agnieszka Elbanowska w "Pierwszym Polaku na Marsie" przybliża sylwetkę niepoprawnego marzyciela, który prowincjonalny Cieszęcin z chęcią zamieniłby na skolonizowaną Czerwoną Planetę. "Urban Cowboys" Pawła Ziemilskiego to z kolei nieszablonowa opowieść o przyjaźni 14-letniego Dylana z klaczą Shelly. Mieszkający w jednej z dzielnic Dublina chłopak staje się osobliwym miejskim kowbojem, który galopem próbuje uciec od kryminalnych zagrożeń.

Pieprzyca i Kamieńska, czyli pokazy specjalne

Wzorem poprzednich edycji również w tym roku podczas gdańskiego festiwalu nie zabraknie pokazów specjalnych. Oddzielny blok poświęcony będzie cenionej polskiej dokumentalistce, Irenie Kamieńskiej. Widzowie zobaczą trzy obrazy: "Dzień za dniem", "Głosy z daleka" i "Robotnice".

Swoje dokumenty zaprezentuje też przewodniczący tegorocznego jury, Maciej Pieprzyca, laureat Srebrnych Lwów za "Chce się żyć" i "Jestem mordercą". Co ciekawe, początkowo planowano seans trzech dokumentów autorstwa reżysera, jednak pomysł szybko trzeba było zweryfikować.

- Mamy tu ciekawą sytuację - ze względu na sądowy zakaz publicznych pokazów filmu dokumentalnego "Jestem mordercą..." z roku 1998 nie możemy go zaprezentować podczas Retrospektywy. Na prośbę reżysera pokażemy fabułę "Jestem mordercą" z 2016 roku. Podczas spotkania z twórcą, po projekcji dwóch dokumentów i obrazu fabularnego, porozmawiamy między innymi o tym, skąd sądowe embargo na film dokumentalny sprzed prawie 20 lat - tłumaczy Anna Balkiewicz z biura prasowego gdańskiego festiwalu.
Przeczytaj naszą recenzję "Jestem mordercą"

W blokach pokazów specjalnych widzowie zobaczą dokumenty Ireny Kamieńskiej oraz Macieja Pieprzycy, który jednocześnie pełni funkcję przewodniczącego tegorocznego jury festiwalu. W sali BHP za darmo będzie można zobaczyć m.in. nagrodzony Srebrnymi Lwami film "Jestem mordercą" z Agatą Kuleszą.
W blokach pokazów specjalnych widzowie zobaczą dokumenty Ireny Kamieńskiej oraz Macieja Pieprzycy, który jednocześnie pełni funkcję przewodniczącego tegorocznego jury festiwalu. W sali BHP za darmo będzie można zobaczyć m.in. nagrodzony Srebrnymi Lwami film "Jestem mordercą" z Agatą Kuleszą. mat. prasowe/Next Film
Retrospektywa filmów Macieja Pieprzycy będzie jednocześnie okazją do spotkania z reżyserem. Podczas Gdańsk DocFilm Festival z widzami spotka się również filmoznawca Mirosław Przylipiak, który przybliży kino dokumentalne Ireny Kamieńskiej. Po konkursowych projekcjach organizatorzy planują też telekonferencje z twórcami takich tytułów jak "Moja córka Nora", "2 dziewczyny" czy "Psy demokracji". Część reżyserów nominowanych filmów osobiście pojawi się w Europejskim Centrum Solidarności.

Debiutują krótkie fabuły

Nie zabraknie też nowości. Tegoroczną będzie pokaz krótkich filmów fabularnych, które od przyszłego roku mają walczyć w odrębnej sekcji konkursowej.

- Zobaczymy nagradzane i wyróżniane na światowych festiwalach filmy, m.in.: hiszpański "Timecode" (2016) Juanjo Gimeneza, francuski "Wewnętrzni wrogowie" w reżyserii Selim Azzaz. Nie zabraknie również polskich tytułów w przeglądzie: animowany kolaż "Czarnoksiężnik z krainy U.S." (2016), a także realizacje studentów i absolwentów Gdyńskiej Szkoły Filmowej, tak głośne jak "Dzień Babci" (2015) Miłosza Sakowskiego z Anną Dymną w roli głównej czy "Matka" (2013) Łukasza Ostalskiego - zapowiada Anna Balkiewicz.
Gdzie i za ile?

Miejsce festiwalowych projekcji nie zmienia się i ponownie będzie nim Europejskie Centrum Solidarności, gdzie zobaczymy wszystkie filmy konkursowe i krótkometrażowe fabuły. Bilet na jeden dzień festiwalowych pokazów kosztuje 15 złotych (ulgowy - 10), natomiast karnet na całą imprezę to wydatek 45 złotych (ulgowy - 30). Wejściówki można kupować na stronie internetowej Europejskiego Centrum Solidarności lub w kasach placówki.

Za darmo natomiast wchodzimy na pokazy specjalne filmów Ireny Kamieńskiej i Macieja Pieprzycy. W tym przypadku seanse zaplanowano w Sali Historycznej BHP Stoczni Gdańskiej. Gdańsk DocFilm Festival 2017 rozpocznie się w środę i potrwa do soboty.

Opinie (9) 2 zablokowane

  • (3)

    nie nie idę, szkoda czasu...

    • 3 14

    • Wręcz przeciwnie, warto iść. (2)

      Program różnorodny, dla każdego coś z innej bajki - przejrzyj program.

      • 10 0

      • To se idź. (1)

        • 1 8

        • A pojde

          taka bede

          • 3 0

  • To ma być program dla Europejskiego Centrum Solidarności?

    • 6 11

  • szybkie pytanko (1)

    Czym jest ECS? To coś jak dzielnicowy klub cebulka z brzeźna? Poważnie pytam bo sie gubie, można go sobie od tak wynająć by zorganizowac np. komunie dziecku albo weselicho? Jaki jest status tego budynku?

    • 8 7

    • Identycznie jak teatr szekspirowski który też przynosi straty możesz wynająć na co chcesz.

      Z jednej strony to dobrze bo to zmniejsza straty.

      • 4 2

  • Swietny program, ludzie koniecznie jechac trzeba masowo.dzieki temu mniej straty bedzie.

    • 0 7

  • A pojde

    taka bede

    • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

04

października

Targi Ślubne Weselnik Gdańsk, Plenum

10

października

Jan Serce Gdańsk, Klub ŻAK

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański Archipelag Kultury do 2007 r. nosił nazwę: