Wiadomości

Lady Pank nadal w świetnej formie

W sobotni wieczór w Filharmonii Bałtyckiej zespół Lady Pank wykonał swoje największe przeboje w wersji akustycznej.

Przyglądając się atmosferze panującej zarówno na scenie jak i na widowni podczas sobotniego koncertu Lady Pank można by odnieść wrażenie, że to występ młodzieżowego boysbandu, a nie grupy obecnej na rynku muzycznym od przeszło trzech dekad. Publiczność szalała od pierwszej chwili, a każdy kolejny hit w wersji akustycznej tylko podsycał ekscytację.

Wokaliście Januszowi Panasewiczowi i grającemu na gitarze Janowi Borysewiczowi, towarzyszył zespół w składzie: Kuba Jabłoński (perkusja), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Michał Sitarski (gitara elektryczna), Wojtek Olszak (fortepian, klawisze).
Wokaliście Januszowi Panasewiczowi i grającemu na gitarze Janowi Borysewiczowi, towarzyszył zespół w składzie: Kuba Jabłoński (perkusja), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Michał Sitarski (gitara elektryczna), Wojtek Olszak (fortepian, klawisze). fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Sala była wypełniona do ostatniego miejsca, a na pojawienie się zespołu z jednakową ekscytacją czekały małe dzieci, nastolatki jak i znacznie  starsza młodzież.
Sala była wypełniona do ostatniego miejsca, a na pojawienie się zespołu z jednakową ekscytacją czekały małe dzieci, nastolatki jak i znacznie starsza młodzież.
Zespół Lady Pank został powołany do życia jako produkt marketingowy - uważnie dobrano członków zespołu, zatrudniono najlepszych autorów tekstów i muzyki, zorganizowano intensywną kampanię reklamową. Z czasem między artystami, choć pochodzącymi z łapanki, wywiązała się na tyle sina więź, że zerwali się z łańcucha i zaczęli działać niezależnie. W trzydziestoletniej historii działalności zespół ulegał licznym transformacjom - zmieniał się skład, autorzy tekstów i muzyki, zdarzały się wzloty i upadki. A jednak dziś jest w znakomitej formie, o czym przekonała się publiczność uczestnicząca w sobotnim koncercie.

Wchodząc na salę koncertową Filharmonii Bałtyckiej można było odnieść wrażenie, że szykuje się występ topowego boysbandu. Sala była wypełniona do ostatniego miejsca, a na pojawienie się zespołu z jednakową ekscytacją czekały małe dzieci, nastolatki jak i znacznie starsza młodzież. Kiedy wreszcie na scenę wkroczyli artyści, oklaskom i piskom nie było końca ,a publiczność rozpoznawała każdą kolejną kompozycję już po pierwszych dźwiękach.

Podczas półtoragodzinnego koncertu zespół wykonał swoje największe przeboje w akustycznej wersji. Liderom, wokaliście Januszowi Panasewiczowi i grającemu na gitarze Janowi Borysewiczowi, towarzyszył zespół w składzie: Kuba Jabłoński (perkusja), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Michał Sitarski (gitara elektryczna), Wojtek Olszak (fortepian, klawisze).

Choć aranżacje były zachowawcze i w dużej mierze nawiązywały do pierwotnych wersji utworów, każdy z muzyków starał się dodać coś własnego, charakterystycznego i to ze znakomitym skutkiem. Jan Borysewicz uwodził gitarowymi solówkami, Sitarski i Kieliszkiewicz przekomarzali się, Olszak przemycał do aranżacji sporo jazzu a Jabłoński, elegancki i pod krawatem, dorzucał mocny i wyrazisty beat. Akustyk czuwał nad balansem ale nie oszczędzał na wolumenie - było energicznie, wyraziście i głośno. Czyli zagrane dokładnie tak, jak oczekiwała tego publiczność.

Artyści stopniowali napięcie, zaczynając on nowszych piosenek ("Młode orły", "Rozbitkowie"), dla podtrzymania ekscytacji podrzucając te popularniejsze ("Marchewkowe Pole"), na koniec zostawiając największe hity- "Zawsze tam, gdzie ty", "Mniej niż zero", czy "Kryzysowa narzeczona".

Na widowni zasiadali jednak w dużej mierze prawdziwi fani, którzy wszystkie te piosenki znali i  śpiewali razem z zespołem, co rusz podnosząc się z miejsc. Pod koniec nie siedział już nikt, zaś największe hity zespołu śpiewała cała sala.

Zobacz, jak bawiła się publiczność na koncercie Lady Pank.

Zobacz, jak bawiła się publiczność na koncercie Lady Pank.

Zobacz, jak bawiła się publiczność na koncercie Lady Pank.

Zobacz, jak bawiła się publiczność na koncercie Lady Pank.

Opinie (42) 2 zablokowane

  • Świetny koncert!!!!!

    Bardzo udany koncert,bawiliśmy się świetnie :) Chłopaki dali z siebie wszystko,pozdr dla wszystkich fanów!

    • 14 7

  • A czy agitowali za żydokomuną z UD ? Z rabinem Mazowieckim na czele ?

    jak mieli w zwyczaju ?

    • 10 6

  • Sam sie puknij

    Ma racje pijak i żul co to ludzi ma za nic a taki pacan jak ty ma go za "gwiazdę"

    • 15 10

  • znczy sie dode ?

    • 0 0

  • czyli jakich topowych ?

    Powiedz mi bo nie wiem, takich co mają dwa hity letnie, jeden album i ślad po nich ginie ? Nie wpominając że wykonują nie swoje aranże, o coverach nie wspomnę. Bez ładu i składu, talentu i serca... Eee, nie znasz się na muzyce

    • 4 1

  • Co to znaczy "Lady Pank nadal w świetnej formie"

    Szkoda tylko Borysewicza, Zapowiadał się jako świetny gitarzysta:(

    • 2 2

  • skończyli się jak nagrali płytę dla jedynej słusznej.. o kaczorach

    • 0 0

  • Nie było by ich gdyby nie słuszne przekonania

    • 5 2

  • :)

    Zgadzam się :) było fantastycznie:)

    • 5 1

  • No tak

    Une Zawsze razem

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

października

Święto Hal Targowych w Gdyni Gdynia, Hala Targowa

10

października

Jan Serce Gdańsk, Klub ŻAK

11

października

10. Alternatywne Targi Ślubne Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Bloger "Make Life Harder", który okazał się być gdańskim poetą to: