Wiadomości

Lao Che w świetnej formie na koncercie w Maneżu

Lao Che jest w świetnej koncertowej formie. Szkoda tylko, że w sobotni wieczór w Starym Maneżu zespół nie zdradził nowych kawałków.



Sobota w Trójmieście była ciepła niczym w środku lata. Gdy wieczorem temperatura spadła, w Starym Maneżu było wciąż bardzo gorąco. Atmosferę przez ponad dwie godziny niestrudzenie podgrzewał zespół Lao Che. Świetnie naoliwiona koncertowa maszyna z Płocka zagrała na najwyższych obrotach i bez najmniejszego zgrzytu.

Lao Che wciąż promuje na koncertach swój ostatni krążek pt. "Dzieciom" i to utwory z niego zdominowały koncert. To podobno album nagrany najbardziej spontanicznie spośród wszystkich w dorobku grupy. Można wierzyć w to lub nie, ale przyznać trzeba jedno: te kawałki, tworzone w duchu swobodne jammowania, świetnie sprawdzają się na żywo. I tak naprawdę nieważne, czy Lao Che swinguje ("Errata"), gra funk ("Tu"), hipnotyzuje bliskowschodnimi mantrami ("Dżin") czy sięga do rockowej psychodelii z drugiej połowy lat 60. ("Znajda") - za każdym razem jest to muzyczny ładunek, który wybucha na widowni z nieokiełznaną energią.

Do Maneżu przyszło ponad tysiąc osób. Trudno było znaleźć komfortowe miejsce stojące, ale widzom i tak nie przeszkadzało to w świetnej zabawie. Ludzie tańczyli na antresolach, aż trzęsły się barierki i podłoga. Pod sceną w pewnym momencie ktoś rozkręcił nawet pogo. Publiczność - raczej nieprzywykła do tych heavy-metalowych zwyczajów - dała się porwać w mig. Gitarowe riffy świetnie zastąpiły klubowe bity, których zespół nie żałował. Pojawiły się one już na początku w zaaranżowanej na nowo elektronicznej wersji "Did Lirnik" z płyty "Gusła", a kulminację osiągnęły podczas końcówki kawałka "Govindam".



Muzycy z takiego obrotu spraw byli ewidentnie zadowoleni. Spięty co rusz uśmiechał się do swoich scenicznych kompanów i wymieniał porozumiewawcze spojrzenia z szalejącym za samplerem Denatem. Ten drugi - jak zwykle - był drugoplanowym mistrzem ceremonii, całym sobą zachęcającym fanów do zabawy. W przeciwieństwie do wokalisty, ograniczając kontakt z publiką do minimum. Spięty pozwolił sobie na konferansjerkę tylko dwukrotnie. Raz, gdy w połowie koncertu, zapytał publiczność, jak się bawi. Drugi - gdy przedstawiał muzyków i typował ich do krótkich, popisowych solówek.

To było koncert zagrany na piątkę. Zgadzało się wszystko: dobra atmosfera, buzująca w powietrzu od pierwszego do ostatniego dźwięku, przyjmowana przez fanów z entuzjazjem energia oraz zróżnicowana setlista. Lao Che nie zawiodło. Również jednak nie zaskoczyło - płocki zespół nie zagrał bowiem żadnych nowych utworów, które byłyby zapowiedzią nowej płyty, na którą fani z niecierpliwością czekają.

Opinie (29) 1 zablokowana

  • (3)

    Byłam i potwierdzam! Lao Che w topowej formie, a Stary Maneż to solidny punkt ma Gdańskiej mapie miejscówek imprezowych.

    • 20 6

    • Napisz jeszcze Justyś (2)

      ile dostałaś za tą nachalną promocję.

      • 4 12

      • (1)

        Nic! Nic, a nic...
        To taka oddolna inicjatywa mająca na celu pochwałę dobrej inicjatywy!

        • 3 0

        • moja pełna akceptacja, przez aplauz

          • 1 0

  • byłem. koncert skończył się bardzo późno. mama musiała po mnie przyjechać.

    • 24 5

  • Ten Maneż to chyba dobry jest co? (3)

    Koli Szemrany slysze tez

    • 4 3

    • Czytając opinie o lokalu na trójmiasto.pl można odnieść wrażenie że Stary Menaż to... jakiś dramat. 90% opinii są negatywne. (2)

      • 0 2

      • bo jest

        byłem na tym koncercie jak i na kilku innych w Maneżu i potwierdzam - koncerty super dzięki muzykom, Maneż i organizacja - porażka

        • 1 0

      • To nie wrażenie tylko fakt. Amatorzy którzy tym miejscem zarządzają nie mają pojęcia o organizacji imprez.Jedyne co mają to pieniądze do wydania.Amatorka,problemy z logistyka,organizacja przestrzeni wychodza przy okazji każdej kolejnej imprezy...ale kogo to obchodzi dopóki forsa wpada do kasy.Takie realia.

        • 0 0

  • Wzrok dziki

    suknia plugawa

    • 4 3

  • ale nuda. lało cze to jakies nieporozumienie dla hipsterow (2)

    A były food tracki?

    • 6 19

    • (1)

      ze co? trasy z jedzeniem? bo food TRUCKÓW nie było

      • 0 1

      • kiedyś to się wino jadło

        • 1 0

  • Słabo

    Byłem na kilku koncertach Lao Che bo lubię . Ten był najsłabszy. Zdecydowanie. Sam Maneż ok.

    • 9 7

  • ludzie spragnieni pogo (1)

    nie ma już prawdziwych punkowych zespołów ...

    • 5 2

    • nie ma też prawdziwych drewnianych zębów

      i ludzie nie mają ogonów

      • 1 0

  • Za ile wjazd? (2)

    Za 100 czy więcej?

    • 3 6

    • czy ja czuję cebulę? (1)

      50 w przedsprzedaży i 65 w dniu koncertu

      • 1 1

      • To nie był koncert dla Ciebie! Trzeba było zapłacić (pieniędzmi zapłacić) i nie można było wnieść Tyskiego w plecaku!

        • 0 2

  • szału nie było (1)

    - szczerze czasami wiało nudą - takze koncert oceniam na 5/10

    • 3 4

    • tez tak uwazam

      Uwielbiam Lao Che, ale 2h w wiekszosci spokojnych ballad jednak nie jest dobrym pomyslem.

      Jak tylko zagrali cos bardziej skocznego od razu sie ludzie rozruszali. No i chyba juz nie znosza Powstania, bo ewidetnie ludzie sie domagali, a nie zagrali ani kawalka. Szkoda.

      Pierwsze 30-40 minut jednak naprawde na dobrym poziomie. Potem slabiej i ostatnie 10 minut znowu ok. Materialu maja na 10-godzinny maraton, ale chyba nie wystarcza emocjonalnej kondycji na utrzymanie sluchaczy w transie :)

      • 2 2

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Hydropiekłowstąpienie - Lao Che w Maneżu

    50

    • 0 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

08

listopada

Paweł Izdebski Trio Gdańsk, Parlament

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Książka o chorobie Literacką Książką Roku. Przyznano Nagrody "Wiatr od Morza" 2019
Książka o chorobie Literacką Książką Roku

Kulinaria

Co warto mieć w domowej spiżarce? Mądre zakupy
Co warto mieć w domowej spiżarce?
Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    FETA to festiwal: