Wiadomości

Lenny Kravitz wystąpił w Ergo Arenie

Lenny Kravitz ma ponad 50 lat, a scenicznej energii mógłby pozazdrościć niejeden dwudziestolatek.
Lenny Kravitz ma ponad 50 lat, a scenicznej energii mógłby pozazdrościć niejeden dwudziestolatek. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

"Polska to moja nowa miłość" - mówił ze sceny Lenny Kravitz w podziękowaniu za entuzjastyczne powitanie w Ergo Arenie. Na sobotnim koncercie nie zabrakło największych przebojowych, kompletu publiczności i ogromnej ilości rockowej energii, jednak kto spodziewał się spektakularnej oprawy, ten mógł wyjść zawiedziony.



Gdyby ktoś robił pomiary energii wydzielanej podczas rockowych koncertów, sobotni występ Lenny'ego Kravitza w Ergo Arenie z pewnością byłby w czołówce spośród tutejszych muzycznych wydarzeń. Mimo długiej trasy koncertowej po Europie, na jej zakończenie w Gdańsku ponad pięćdziesięcioletniemu gwiazdorowi nie zabrakło sił ani charyzmy. Na scenie był wulkanem energii: skakał, tańczył, zaczepiał publiczność i uwodził fanki.

Pod koniec ponad dwugodzinnego show zrobił fanom najlepszą niespodziankę, jaką tylko mógł wymyślić - wyszedł w kilku miejscach na trybunach i płycie, aby zaśpiewać w tłumie i przybić swoim miłośnikom piątkę. Odbiór był entuzjastyczny już od pierwszych minut - byli fani, którzy nie przestawali tańczyć i klaskać przez cały występ, wspólnie wyśpiewano większość refrenów, a jedna z wielbicielek obdarowała Kravitza czarnymi stringami, które skrupulatnie owinął wokół statywu mikrofonu.

Fanki w pierwszych rzędach dobrze przygotowały się na powitanie swojego idola.
Fanki w pierwszych rzędach dobrze przygotowały się na powitanie swojego idola. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Amerykanin był pod wrażeniem przyjęcia i ilości fanów w wypełnionej niemal do ostatniego miejsca hali - już na początku krzyknął "Polska jest moją nową miłością", a pod koniec dziękował fanom mówiąc, że lepszego zakończenia trasy koncertowej nie mógł sobie wymarzyć.

Natomiast widzowie nie mogli wymarzyć sobie lepszej setlisty. Kravitz z rozbudowanym o m.in. chórki i sekcję dętą zespołem wcale nie promował nowej płyty, a zagrał przede wszystkim największe przeboje z ćwierćwiecza swojej scenicznej działalności. Publiczność usłyszała m.in. "Let Love Rule", "It Ain't Over 'Til It's Over", "I Belong to You" oraz największe stadionowe hymny "Fly Away", "American Woman" czy zagrany na bis "Are You Gonna Go My Way" i "The Chamber" z oświtloną komórkami widownią.

Zaskoczeniem mogły być aranżacje niektórych utworów - celowo wydłużone o solówki poszczególnych instrumentalistów, którzy przy sporym aplauzie popisywali się swoimi umiejętnościami. Największe oklaski zebrali: gitarzysta Craig Ross i perkusistka Cindy Blackman.

Perkusistka Cindy Blackman z Kravitzem i gitarzystą Craigiem Rossem tworzyli najważniejsze trio na scenie.
Perkusistka Cindy Blackman z Kravitzem i gitarzystą Craigiem Rossem tworzyli najważniejsze trio na scenie. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Zgrzytem okazała się natomiast oprawa świetlna i sceniczna koncertu. Zespół wystąpił na niskiej scenie, przypominające raczej te klubowe, a nie przeznaczone do halowych show. W parze z brakiem telebimów skutecznie ograniczało to widoczność nawet w bliskiej odległości od sceny.

Do minimum ograniczono również pracę świateł. Owszem, mogło to dla niektórych być zaletą - taka oprawa budowała bowiem kameralną atmosferę i na plan pierwszy wysuwała muzykę. Jednak ci, którzy - notabene słusznie - spodziewali się spektakularnych wrażeń wizualnych, z pewnością wyszli zawiedzeni.

Zawiedzeni - albo wręcz oszukani - mogli poczuć się także widzowie, którzy wykupi droższe bilety do tzw. "golden cirlce". Strefę zwyczajowo traktowaną jako tę najbliżej sceny i przeznaczoną dla największych fanów organizator z agencji Live Nation rozszerzył na przestrzeń większą niż połowa płyty Ergo Areny.

Najlepsze fragmenty z koncertu Kravitza w Gdańsku.

Opinie (113) 2 zablokowane

  • Pozostanie w pamięci na długooo...

    Zgadzam się z opiniami o zbyt niskiej scenie, braku telebimów oraz kompletnie niedopasowanym supporcie... Lecz ... KRAVITZ pokazal klasę w każdym calu. Słucham jego piosenek od bardzo dawna i pokochałam je na nowo. Nawet dziś słuchałam i teraz tez słucham " Again" . Niestety tego utworu zabrakło... Mam nadzieję, że odwiedzi jeszcze Polskę!

    • 1 0

  • Organizatorzy WSTYD!!! (3)

    Lenny się sprawdził, dał z siebie dużo, jego zespół także. Ale co z tego, jak dla większości publiczności NIC nie było widać. Taki koncert i żadnego telebimu? Niska scena? Skandal! Wyszedłem z rodziną w połowie koncertu, wydając na bilety przeszło 1000zl! Mamy za sobą kilkadziesiąt koncertów i ten, dzięki takiemu przygotowaniu, zasłużył na miano NAJGORZEJ przygotowanego. Jak można przy takiej hali i tak znanym artyście, nie dać telebimu? Na końcu "płyty" ludzie w końcu zaczęli siadać, bo nie było sensu się gimnastykować żeby coś dostrzec. Przychodząc na koncert chcemy nie tylko delektować się muzyką, ale też zobaczyć artystów, jak się zachowują na scenie, jakie mają stroje. Porażka i gratuluję oszczędności kilku tysięcy zł na rzecz rzeszy niezadowolonych klientów którzy więcej od Was nie kupią biletów i puszczą w świat wiadomość: OMIJAĆ!

    • 8 0

    • Ale to chyba oszczędza Lenny?! (1)

      Jest taka zasada w tym biznesie ze organizator przygotowuje to co zażyczy sobie artysta.Pretensje słuszne ale raczej źle adresowane.

      • 0 0

      • raczej nie

        Trudno mieć 100% pewności ale wszystkie koncerty Kravitza miały telebimy. Czasem artyści fatycznie proszą o kameralnosc (Bob Dylan) ale to nie działa na dużych obiektach. Myślę że artyści mają życzenia odnośnie hoteli, posiłków, ale o czymś takim jak ilość czy wielkość telebimow decydują jednak organizatorzy. My chyba wystapimy z reklamacja, pewnie mało to da, ale może przynajmniej organizatorzy to przemysla...

        • 0 0

    • Też wyszliśmy w połowie niestety. Nie sposób było cieszyć się tym koncertem tak, jak zasługuje na to format gwiazdy. Przykre i przy okazji kosztowne doświadczenie.
      Organizatorzy chyba uczyli się fachu na tej imprezie. DNO!

      • 0 0

  • WOMENS? (15)

    Tak to jest, jak się chodzi na wagary.

    • 205 8

    • hehe

      Pewnie ze polskie kobitki sa lepsze hehe

      • 3 1

    • ale z was ciołki, liczba mnoga pisze się przez E !!! (8)

      Liczba pojedyncza przez A . Kto chodził ten chodził - pytanie ile z tych lekcji wyciągną, a ze nikt nie wie o tej poprawności z Was tutaj obecnych co "lajkujecie" to dopiero wstyd :)))

      • 3 49

      • Chodzi o "s" na końcu (7)

        ciołku

        • 36 0

        • no S jest i być powinno - to nie ta litera jest problemem. (6)

          Jeżeli chcesz wytłumaczyć problem to nie ma APOSTROFU . Ten błąd jest tak bardzo znany jak brak polskich liter w tekście i tak wszyscy wiemy o co chodzi.

          • 1 41

          • (5)

            nie, nie powinno być S nieuku jeden. nieuku też bez S

            • 26 0

            • no dobra, teraz mi wstyd. :P biorę to na klatę i zwracam honor (3)

              • 13 4

              • womens!!! odpowiadaja (2)

                Oj jak zwykle szukacie dziury w calym,spontan to sponan !!! To moje prawo nie znac angielskiego-to nie jest moj jezyk ojczysty !!!
                Dla nas najwazniejsze jest ze Lenny zrozumial i caly koncert mialysmy z nim kontakt hehe
                Napisalysmy tez inne teksty chyba tez z bykami !!!! I przez caly koncert mialysmy z Lennym kontakt
                Ps.przykre jest ze czepiacie sie szczegolow...

                • 7 22

              • Tak tylko z ciekawości zapytam, jaki jest Twój język ojczysty?

                • 4 4

              • po koncercie też miałaś kontakt, że się tak podniecasz?

                • 6 6

            • Psikuta bez S

              Chłopaki nie płaczą

              • 9 2

    • Żenada...

      ...plus mogło zostać obraźliwie odebrane przez żeńską część zespołu Lenny'ego...

      • 8 6

    • WOMENS

      Womens pomyliły koncerty. Prawdopodobnie wybierały się na koncert zespołu "Łikęd" a nie Lenny K.

      • 23 6

    • Ciekawe

      A czy te womens skonczyly w garderobie gwiazdora czy w pokoju hotelowym?

      • 13 5

    • dobrze, ze to 's' chociaz zagiela

      Na poczatku myslalem, ze choc tresc poprawna. A tak wstyd podwojny;)

      • 15 8

    • .

      Łelkam IN Gdańsk-cytując klasyka.

      • 9 8

  • Organizacja Tragiczna!

    Lenny oczywiście jest boski. Wokal, zespół, repertuar - MEGA. Organizatorzy do pasania bydła nie mają chyba kwalifikacji! Support - żenada. Może do zniesienia na gminnych dożynkach... Scena zbyt niska, widoczność słaba i wspomniany już brak telebimów to chyba dość by nigdy więcej nie wybrać imprezy w tej lokalizacji. Na dodatek brak mydła i zbyt mało punktów, gdzie można kupić cokolwiek do picia (to był naprawdę gorący dzień). Podsumowując; na Lennego zawsze chętnie, do Ergo Areny nigdy więcej. Dramat!

    • 5 0

  • (3)

    Ilość punktów z napojami - tragedia
    Lenny - spoko
    Kobietki na koncercie - super

    • 11 5

    • (2)

      A kogo bchodzi Twoje zdanie....

      • 5 9

      • (1)

        jak widać choćby Ciebie

        • 5 0

        • jak juz to to liczba punktow baranie

          • 0 0

  • na takie coś

    to warto się wysilić i za granice gnać jak tylko gdzieś w pobliżu będzie

    • 2 0

  • Lenny super... Organizacja fatalna

    Lenny super!! Organizacja poniżej poziomu.... Kolejki, fatalne nagłośnienie buczace w uszach, scena powiedzmy.... Kameralna, nie mówiąc o oświetleniu .... Widać ze oszczędzają. Ale lenny sie obronił...

    • 7 0

  • Lenny dał czadu- organizacja NIE !

    Nagłośnienie wokalu i każdego instrumentu w zakresie podobnych częstotliwości TOTALNA PORAŻKA !!! Scena i sprzęt wypożyczone pewnie z byłego NRD, gdyż wszystkie lepsze firmy wypożyczyły już sprzęt na duże imprezy w Polsce na wolnych przestrzeniach, min. Ostróda Reggae... w Niedzielę koncert w Łodzi na nowym stadionie, itp. Ergo Arena to jakaś studnia, odbicie od pionowej ściany można faktycznie zniwelować wieszając szmaty. Golden Circle jako ponad połowa hali- ciekawe... hmm. Za 200 zł nie mogłem umyć rąk mydłem w kiblu jeszcze po "Kontabasiach", czyli ok. 20:30. Dla organizera- mydło w Selgrosie czy makro po 3 zł za 5 litrów.

    • 6 0

  • organizator dal ciala (2)

    Tak słabego pod kontem organizacyjnym koncertu nie pamietam.Chyba ktos bardzo oszczedzal.Nie należę do wysokich osób ale zawsze moglam liczyc na telebimy.nie widzialam nic a dzwiek w Ergo to jakas masakra.Szkoda ze koncert nie odbyl sie na wolnej przestrzeni.Wtedy można byloby nasycic sie dźwiękami.Prosba do organizatora.Nigdy Juz Niczego Nie Organizuj.Powinni mi zwrócić za bilet.

    • 15 4

    • minus za "konto"

      • 0 0

    • niecierpie marud !!!

      Na otwartej przestrzeni to bys marudzila ze slonce cie oslepialo, bylo za cieplo lub za zimno a organizator za mocno lub za slabo polewal woda ..jesli jestes niska to trzeba bylo lupic sobie miejsce siedzace na trybunach lub pchac sie pod sama scene! Jedyne na co moge narzekac to support przed Lennym...jakies totalne dno !!!

      • 1 6

  • opis adekwatny

    Lenny super, jestem zakochana :) Głos, osobowość, zespół, instrumenty-rewelacja! Wyjście do tłumu-zaskoczenie i mega niespodzianka! Faktycznie organizacyjnie słabo... brak telebimów od samego początku wzbudził moje zdziwienie!

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Skrót ECS oznacza: