Wiadomości

stat

Obiecujący model i aktor z Gdańska - Kacper Dykban

To chłopak, który lubi, gdy w jego życiu dużo się dzieje, dlatego nie sprawiają mu problemu ciągłe podróże.
To chłopak, który lubi, gdy w jego życiu dużo się dzieje, dlatego nie sprawiają mu problemu ciągłe podróże. mat.pras. Malva Models

Ma zaledwie 19 lat, a brał już udział w największych pokazach - między innymi podczas Tygodnia Mody w Hongkongu. Model, student aktorstwa i bardzo ciekawy świata młody człowiek - taki jest Kacper Dykban. Urodził się w Gdańsku, w którym mieszkał przez 18 lat. W rozmowie opowiada o pracy modela, pobycie w Azji i pasji do aktorstwa.



Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz: Model czy student aktorstwa - kim jest Kacper Dykban?

Kacper Dykban: Jestem zwykłym dziewiętnastoletnim chłopakiem, który stara się zadbać o siebie. Tak, jak chyba każdy nastolatek, zmierzyłem się z problemem wyboru drogi, którą chciałbym podążać. Aktorstwo było i jest moją pasją, dlatego pomyślałem: czemu by tego nie wykorzystać i nie zająć się tym na poważnie. Do tego przydałoby się odpowiednie wykształcenie, więc postanowiłem podejść do egzaminu i spróbować dostać się do szkoły aktorskiej. Na moje szczęście - udało się!

Gdzie obecnie mieszkasz?

Mieszkam w Łodzi, ponieważ to tutaj studiuję.

Częste podróże są częścią zawodu modela. Bardziej cię męczą czy inspirują?

Naprawdę uwielbiam podróżować i poznawać nowe miejsca. Poza tym, moim zdaniem, dobrze raz na jakiś czas zmienić otoczenie - to bardzo odświeża i otwiera umysł. Zawsze mi było ciężko usiedzieć w miejscu. Lubię zarówno jeździć pociągiem, jak i latać samolotem, pewnie dlatego do tej pory nie odczułem w związku z tym nieprzyjemności. W te wakacje byłem na moim pierwszym kontrakcie, trafiło na Hongkong. Dzięki temu miałem okazję zobaczyć trochę Azji. Nie wyobrażałem sobie nawet, że tak szybko będę mógł zetknąć się z zupełnie inną kulturą, mentalnością i poznać ludzi z całego świata.
W te wakacje byłem na moim pierwszym kontrakcie, trafiło na Hongkong. Dzięki temu miałem okazję zobaczyć trochę Azji. Nie wyobrażałem sobie nawet, że tak szybko będę mógł zetknąć się z zupełnie inną kulturą, mentalnością i poznać ludzi z całego świata.


W jakich najważniejszych dla ciebie pokazach miałeś okazję pójść?

Brałem udział w pokazach na Fashion Weeku w Hongkongu. Do tej pory to największe wydarzenie, w jakim uczestniczyłem. Cieszę się, że mogłem brać udział też w lokalnych pokazach: organizowanym w Gdańsku Amber Looku, a także współpracować z trójmiejskim projektantem - Patrykiem Wojciechowskim.

Opowiedz o najciekawszych, dużych kampaniach, w których uczestniczyłeś i z których jesteś dumny lub mówiąc wprost: możesz się nimi pochwalić?

Jestem, miejmy nadzieję, na początku kariery, więc czuję zadowolenie, nawet z tego, że pojawiłem się w paru magazynach podczas pracy w Hongkongu, między innymi Elle Men HK. Z dotychczasowej pracy najbardziej podobają mi się rezultaty sesji dla IC Magazine, którą robiliśmy w plenerze.

Ostatnio pojawiasz się na stronach jednej z marek LPP. Jak wspominasz tę współpracę?

Tak, to był e-commerce na stronę. Świetnie się pracowało, bardzo profesjonalny i energiczny zespół. Na początku oczywiście byłem trochę skrępowany, ale po chwili atmosfera się rozluźniła, dużo rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Zdjęcia wyszły świetnie i z chęcią bym to powtórzył, jeżeli będzie ku temu sposobność, a aktualnie szkoła zajmuje prawie całość mojego czasu.

Wolisz być modelem na wybiegu czy stać przed obiektywem aparatu lub kamery?

Ciężko mi wybrać, bo jedno i drugie sprawia mi przyjemność i dobrze się wtedy bawię. Jedyne, co mnie trochę stresuje, to obawa przed potknięciem się na wybiegu, ale na szczęście jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło i mam nadzieję, że tak zostanie.

Preferujesz pracę w pojedynkę czy uważasz, że więcej można zyskać, wykorzystując kilku modeli w danej kampanii lub na jednym zdjęciu?

Zawsze się cieszę, kiedy mam mieć zdjęcia z kimś, szczególnie jeśli jest to ktoś, kogo już znam, wtedy automatycznie dobrze się czuję. Praca przed kamerą jest dla mnie przyjemnością, mimo że czasem bywa to męczące - wtedy jest raźniej z kimś, kto ma podobnie - wówczas wzajemnie się motywujemy.

Studia aktorskie to wyzwanie czy spełnianie marzeń?

Na pewno to i to. Może mógłbym to rozgraniczyć w ten sposób: dostanie się do szkoły to spełnienie marzeń, a proces studiowania to wyzwanie. Wszyscy żyjemy jak na jakiejś sinusoidzie emocjonalnej, która bardzo gwałtownie się zmienia. Jednego dnia mam świetny humor, chodzę uśmiechnięty od ucha do ucha i mam na wszystko ochotę, a następnego mam wrażenie, że wszystko się wali i mam dość. Nauka aktorstwa to bardzo przyspieszony proces dojrzewania: dosyć wymagające jest wczuwanie się w daną rolę, jeśli nie miało się wcześniej podobnych doświadczeń. Jednak gdy jesteś na scenie i widzisz, że to, co robisz wpływa, inspiruje, wzbudza u ludzi emocje, po które przyszli: wzruszenie, współczucie, radość, to nie myśli się o tym, czym to zostało okupione, tylko czerpie się z tego ogromną satysfakcję.

Jakie cechy wspólne znajdujesz dla modelingu i aktorstwa? Czego uczy ciebie jeden i drugi zawód?

Oba zawody wymagają pewności siebie - pokazuję się przed publicznością i nie ma miejsca na wstyd. Na scenie musisz się czasem wygłupić, a na wybieg wyjść w dziwnej kreacji. Trzeba być przygotowanym na ocenę, która czasami może być nieprzychylna. Widz ma do tego prawo, a moim zadaniem jest zrobienie jak najlepszego wrażenia. Aktorstwo na przykład uczy mnie operowania emocjami, co przydaje się w modelingu. Wielu aktorów można zobaczyć jako modeli dla znanych marek i odwrotnie: modele, szczególnie za granicą, zostają często aktorami.

Występowałeś już w jakiś spektaklach, może trójmiejskich teatrów?

Tak, zaczynałem w Teatrze Muzycznym Junior w Gdyni, wówczas prowadził zajęcia i reżyserował tam spektakle Tomasz Valldal Czarnecki, który założył własny teatr pod nazwą Teatr Komedii Valldal. Wystawiliśmy takie tytuły jak: "Księga Dżungli", "Mała Syrenka" i "Alicja w Krainie Cz.". To jemu zawdzięczam prawie wszystko do tej pory jeśli chodzi o aktorstwo, także przygotowywanie mnie do egzaminów wstępnych na studia.

Jeśli przyjdzie kiedyś moment, że będziesz musiał wybrać pomiędzy byciem modelem a aktorem, to na co postawisz?

Na aktorstwo. Modeling jest dla mnie czymś dodatkowym, trochę dla zabawy, z czego mogę czerpać radość, zarobić na studenckie życie, ale nigdy nie myślałam o tym jako o zawodzie na całe życie. Oczywiście jest to jakaś opcja zapasowa, gdyby miało nie wyjść z aktorstwem, bo niestety nic nie gwarantuje stałej pracy w tym zawodzie.

Pochodzisz z Trójmiasta. Brakuje ci go na co dzień, często tu wracasz? Za co lubisz to miejsce?

Na co dzień raczej nie. Spędziłem w Trójmieście 18 lat życia, więc cieszę się, że mogłem zmienić miejsce zamieszkania. W Łodzi czuję się bardzo dobrze. W pierwszym semestrze bywałem częściej niż zakładałem, gdyż pracowałem nad filmem krótkometrażowym. Jednak zawsze czuję dumę, kiedy rozmawiam z kimś i mówię, że jestem z Gdańska, najczęstszą odpowiedzią, którą wtedy słyszę jest: "Ale super! Masz morze!". Ja z taką samą fascynacją podchodzę do gór, bo na plażę miałem 10 minut tramwajem. Coś jednak jest w tym morzu, za co darzę je sympatią - może chodzi o powietrze. Jest wiele rzeczy, za które lubię Trójmiasto, a uświadamiam sobie to dopiero teraz, bo gdy się ma coś na co dzień, to się tego nie docenia.

Co jest twoim największym marzeniem?

Może to zabrzmi banalnie, ale moim największym marzeniem jest po prostu bycie szczęśliwym. Na to składa się parę mniejszych marzeń, jak na przykład: mieć domek za miastem przy lesie, zwiedzać świat, zarabiać tyle, by móc sobie pozwolić na to, na co mam ochotę. Zależy mi również, żeby otaczać się dobrymi ludźmi.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (46)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22

października

Wystawa malarstwa Jarosława... Gdańsk, Galeria Triada

25

października

BOTO Wild Jam: Marcin Janek... Sopot, Teatr BOTO

25

października

Sekretne życie drzew - wystawa Gdańsk, Projektornia

Kultura

Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. O spektaklu "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
O "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
SS Sołdek ma już 70 lat
SS Sołdek ma już 70 lat

Kulinaria

Smaki deluxe: jesienne menu w trójmiejskich restauracjach
Jesienne menu w restauracjach
Sztuczka doceniona w konkursie Wine&Food Noble Night
Sztuczka laureatem Wine&Food Noble Night

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia
Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia

    Najczęściej czytane