Wiadomości

stat

Odwiedzamy prowadzone przez Włochów lokale z włoską kuchnią

Podczas wizyty w trzech lokalach z kuchnią włoską ciepło przyjęli nas Fabio, Domenico i Lucio, z którymi udało nam się porozmawiać w ich ojczystym języku.



Inspirująca, różnorodna, a zarazem prosta - kuchnia włoska podbija serca ludzi na całym świecie. Pizza, spaghetti, ravioli mają ogromne grono miłośników także w Trójmieście. Lokali z włoskim jedzeniem jest u nas sporo, my odwiedziliśmy te, w których szefują i gospodarzą Włosi.



Kuchnia włoska to nie tylko wypieczone krążki pizzy, pomazane sosem z pomidorów, posypane serem i dodatkami, ale aromatyczne zioła - oregano, bazylia, tymianek, rozmaryn, sery - parmezan, pecorino czy taleggio, oliwy, pomidory, ryby i owoce morza, a także najrozmaitsze makarony czy pasty. Mówiąc o kuchni włoskiej nie można zapomnieć o kawie, cappuccino i espresso oraz pysznych deserach, zwłaszcza panna cotta i tiramisu. Posiłek włoski nie przystoi także bez lampki dobrego wina. W ofercie lokali włoskich znajdziemy szeroki wachlarz: od subtelnego prosecco, po mocno owocowe chianti.

Zobacz wszystkie włoskie lokale w Trójmieście, a opinię na ich temat możesz wyrazić w naszym serwisie Oceniaj.

Naszą kulinarną podróż zaczynamy od GdańskaRistorante da Mario, położonej wśród kamienic starego Wrzeszcza. Niezobowiązujące wnętrze, prosty styl, drewniane stoły i krzesła przykryte kraciastymi obrusami, wino w koszykach - aranżacja typowa dla włoskiej trattorii. Już w progu uwagę przyciąga ścienne malowidło przedstawiające "Ostatnią Wieczerzę" pędzla Leonardo da Vinci.

Kameralny lokal, z małym ogródkiem od podwórza, cieszy się popularnością wśród mieszkających w Gdańsku Włochów. W Ristorante da Mario gospodarzy Fabio Maglia pochodzący z Puglii. Niczym manager dogląda pracy zespołu, ale jednocześnie niczym gościnny pan domu zabawia gości rozmową.

Nasze zamówienie realizowane jest w okamgnieniu. Ciasto na pizzę przygotowane na bazie włoskiej mąki wyrabia się z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Po złożeniu zamówienia kulka schłodzonego ciasta trafia w ręce pizzermana, który wyrabia je ze zręcznością akrobaty, po czym na kilka minut wkłada do pieca. Pizza z szynką parmeńską, garścią soczyście zielonej i pachnącej rucoli i parmezanem smakuje pysznie. Wyborne jest również tradycyjne carpaccio i caffe latte. W bogatym menu znajdziemy przystawki, sałatki, makarony oraz dobrej jakości wina, jak na włoski lokal przystało. Przyjemne miejsce na lunch, rodzinny obiad i kawę z przyjaciółką. Jedyny minus - brak parkingu w pobliżu restauracji.

W niedalekim sąsiedztwie, przy ulicy Dębinki, znajduje się La Cantina. Tym, którzy znają język włoski, nazwa zdradza usytuowanie. Liczne okna pozbawiają jednak wrażenia, że lokal mieści się w podpiwniczonej części budynku. Przestrzeń spora, z podziałem na trzy odrębne sale. W jednej z nich, przez duże okno, można podglądać pracę kucharzy.

Wewnątrz panuje ciepły klimat - delikatne odcienie farby na ścianach, dużo jasnego drewna, półki z zaprawami jak w babcinej spiżarni, w oknach zasłony w kwiatowy deseń i świeże bukiety kwiatów na parapetach przywodzą na myśl jadalnię i ciepło domowego ogniska. Panuje tu serdeczna atmosfera, która jest w dużej mierze zasługą właścicielki Uli Gala i zespołu, w którym prym wiedzie dwóch Włochów -Luigi i Antoni. Dlatego w La Cantina można usłyszeć nie tylko włoską muzykę, ale żywy język włoski.

W małym ogródku przed lokalem kilka stolików odgradzają od chodnika duże beczki i kwietniki. Na każdym krześle znajdują się polarowe kocyki, którymi goście mogą otulić się w chłodne wieczory. Lokal dysponuje kilkoma miejscami postojowymi. Wewnątrz jest specjalny kącik dla dzieci z zabawkami i przyborami plastycznymi. Także dla nich w centralnej części lokalu powieszono duży telewizor.

Wśród rarytasów nie znajdziemy włoskiej minestrone, ale inną włoską zupę z soczewicą i cukinią. Uznaniem cieszy się pizza Diavola (z pikantną salami) czy farfalle z cukinią, kiełbasą, parmezanem i świeżą bazylią. Choć menu jest bogate, nie wszystkie przysmaki znajdziemy w karcie. Część proponuje kelner.

W upalne dni furorę robią przygotowywane na bieżąco napoje podawane w litrowych dzbankach z cząstkami świeżych owoców, np. zimna herbata cytrynowa ze świeżym ogórkiem, czy sok z grejpfruta z bazylią. Wzięcie mają też domowe wina. Hitem lata jest Frizzantino Ognigiorno, białe lekkie wino musujące sprzedawane w półtoralitrowych butelkach. Miejsce idealne na rodzinną biesiadę, lunch albo randkę.

Z Wrzeszcza przenosimy się na Główne Miasto i odwiedzamy Pomodoro Ristorante, którego właścicielem jest pół-Włoch, Maurycy Chodorowski. Jego mama, rodowita Włoszka, sprawująca funkcję konsula honorowego Republiki Włoskiej w Trójmieście, włącza się w pracę restauracji, tym bardziej, że przed laty sama prowadziła w Sopocie włoską restaurację Rozmaryn.

Pomodoro ukrywa się w podziemiach Ratusza Staromiejskiego przy ul. Korzennej i Moście Miłości w Gdańsku. Do środka zaprasza niezauważalny prawie szyld, a masywne drewniane drzwi przypominają raczej bramę niż wejście do restauracji. Do wnętrza prowadzą schody.

W pierwszej chwili miejsce wydaje się mroczne, ale szybko okazuje się, że knajpka ma wiele uroku: ściany w intensywnych kolorach zieleni i czerwieni, małe lampki na stolikach, drewniane krzesła i stoły, obrusy w biało-czerwoną kratę, poduchy i półki z bibelotami, wśród których są rodzinne pamiątki - między innymi czerwone modele Ferrari czy odtwarzacz na winylowe płyty po dziadku.

Choć to piwnica, nie czuć wilgoci, panuje cisza i spokój. Jest swojsko. Miejsce bardzo kameralne, czasem bywa zatłoczone - zwłaszcza podczas święta pizzy. W lokalu mamy do wyboru kilka jej rodzajów. Jedna z lepszych to Prosciutto Cotto. Na przystawkę grilowane warzywa, na pierwsze danie toskańska zupa rybna z owocami morza, danie główne - pasta al tonno lub pierożki nadziewane ricottą. Warto skusić się na kawę, bo Maurycy jest baristą.

Restauracja godna polecenia na wieczór we dwoje przy świecach, małą imprezę firmową, ale też rodzinny obiad. Tu także jest kącik dla najmłodszych, którzy mogą zagospodarować ścianę zostawiając na niej swój malunek czy autograf.

Czas na Sopot, gdzie żywiołowy i impulsywny Domenico Cubeddu prowadzi Ristorante Tesoro. Gotować uczył się od mamy, dziś to on uczy innych sztuki przyrządzania i serwowania potraw. Od pięciu lat prowadzi kuchnię autorską, choć Tesoro to rodzinny biznes, w który zaangażowała się żona Domenico (Polka) oraz jej rodzina: siostra, szwagier, syn siostry, kiedyś także brat Domenico.

W dużym i jasnym lokalu przy ul. Polnej panuje harmider i typowo włoski chaos. Lokal ma jednak swój genius loci. Przyciąga świeżymi owocami morza, które podawane są tu w czwartek, piątek i sobotę. Zjemy tu krewetki, małże, kalmary, muszle świętego Jakuba czy makaron z homarem. Restauracja oferuje swoją firmową pizzę Tesoro z szynką parmeńską i rukolą, a także całe mnóstwo kompozycji z różnymi dodatkami do wyboru.

W Tesoro panuje duży ruch, kucharze pracują jak mrówki, gorącą atmosferę podkręcają włoskie brzmienia: język, muzyka i często śpiew samego właściciela, który kursuje między gośćmi z szerokim uśmiechem na ustach i rozkręca imprezę. Plusem lokalu jest duży taras oraz przyległy do restauracji mały parking. A także bliskość morza - odległość 200 metrów od plaży sprawia, że jest to dobra baza wypadowa na lunch czy obiad. Miejsce idealne na spotkanie towarzyskie i rodzinne biesiadowanie.

Na lunch biznesowy czy romantyczną kolację we dwoje idealna jest klasyczna restauracja Pescatore w hotelu Mera Spa. Szefem kuchni jest tu Vittorio Di Sora, pochodzący z Lazio czyli centralnej części Włoch. Nazwa lokalu, która znaczy tyle co "rybak", zobowiązuje: w karcie nie brakuje ani dań rybnych, ani owoców morza. Jest też tradycyjna włoska pasta.

Ponieważ Włosi słyną nie tylko z doskonałej kuchni, ale są także najmodniejszymi w Europie stylistami, w lokalu widać niezwykłą dbałość o wszystkie szczegóły wyposażenia. Wnętrze jest utrzymane w nowoczesnej konwencji, z kameralnym oświetleniem, chłodnych stonowanych kolorach.

Za rarytas uchodzi makaron tagliolini, barwiony na czarno atramentem z kałamarnicy z owocami morza czy ośmiornica w plastrach z ziemniakami i algami morskimi. Na szczególną uwagę zasługuje także bogata karta win włoskich i najbardziej popularne w Restauracji Pescatore, wino domowe: Pinot Grigio Bolla oraz Valpolicella - Bolla.

Atutem restauracji jest lokalizacja - z dala od zgiełku panującego w sercu kurortu, ale w bliskości nadmorskiego deptaku i ze wspaniałym widokiem na morze z letniego tarasu. Rzadko zaglądają tu przygodni spacerowicze, bo ceny są zauważalnie wyższe niż w pozostałych lokalach.

Wycieczkę po włoskich knajpkach z włoskim szefostwem kończymy w Gdyni. Tuż przy zjeździe z obwodnicy, przy ul. Morskiej, znajduje się przestronna, dwupoziomowa restauracja Tutta Mia. W progu wita gości pochodzący z Mediolanu Lucio Bacchi, który od 7 lat odnajduje się w roli właściciela lokalu, gospodarza i szefa kuchni. Jest ekspertem kulinarnym, wywodzi się z rodziny restauratorów. W kuchni wspiera go młody Sycylijczyk.

Wszystkie dania powstają ze świeżych i włoskich produktów. Pizza i focaccia przygotowywane są na oczach gości - przy wejściu do lokalu znajduje się stanowisko kucharza. Można zatrzymać się przy sporym blacie, na którym kucharz przyrządza ciasto i podejrzeć jego pracę. Tuż obok stoi opalany drewnem oryginalny włoski piec do wypieku pizzy oraz innych specjałów: lasagne, cannelloni, ryb. Dorada, obłożona w całości dwiema warstwami gruboziarnistej soli morskiej, pieczona 15 minut bez żadnych przypraw, dodatków, panierek, podana na talerzu w towarzystwie duszonej wiązanki warzywnej, rozpływa się w ustach. Podniebienia podbiją również desery i słodkości.

Lokal wyróżnia elegancki wystrój, w którym panuje ład i harmonia. Spora przestrzeń daje restauratorowi pole do popisu. Sala na pierwszym piętrze, na co dzień zamknięta, sprawdza się na okolicznościowe przyjęcia. Położoną na obrzeżach Gdyni restaurację odwiedzają przejezdni turyści zmierzający na Hel, ale też stali klienci. Dużym atutem są własny parking i mały ogródek letni.

Lokal można polecić biznesmenom i gościom o wyszukanych gustach. Restauracja należy do Międzynarodowej Organizacji Ciao Italia, która zrzesza restauracje - ambasadorów kultury włoskiej na świecie.

Opinie (96) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07

grudnia

Sorry Boys Gdańsk, Parlament

08

grudnia

Sweet Noise Gdynia, Klub Ucho

08

grudnia

Jarmark Świąteczny w Gdyni Gdynia, Plac Grunwaldzki

Kultura

Oryginalne tablice z postulatami Sierpnia '80 mogą zniknąć z ECS
Muzeum Morskie chce tablic z Sierpnia '80
Irena Jarocka i Lech Bądkowski będą mieli swoje pomniki w Oliwie i Głównym Mieście
Dwa nowe pomniki w Gdańsku

Kulinaria

Jemy na mieście: restauracja Deska - smak i duże porcje
Jemy na mieście: Deska - duże porcje
Wykluczeni społecznie poprowadzą food trucka
Food truck, który pomaga wykluczonym

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Festiwal Narracje odbywa się: